- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1273 Culés
Gorące dyskusje
clyde
48
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
Bogan
1
Niezły hejt się wylał. Nikt go w Barcelonie nie chciał, poszedł do Realu i płacz. Mam... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
NeroTFP1
39
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1273 Culés
9
Ciekawa historia, nigdy o niej nie słyszałem.
Przez pierwszy tydzień nie miał nawet imienia. Nadine i Neymar Senior nie mogli się pogodzić w tej sprawie. W końcu trzeba było go zarejestrować. Ostatecznie syn dostał imię - Mateus. Znalibyśmy go dziś pod takim właśnie imieniem, gdyby nie spontaniczna decyzja ojca, który w drodze zmienił pomysł. I tak Mateus stał się Neymarem Juniorem, dostając imię po tacie.
Kiedy miał ledwie cztery miesiące - niewiele brakło, by stracił życie. Neymar Senior był przekonany, że stracił syna, wpadł w czarną rozpacz. Tata, mama i mały Neymar jechali odwiedzić rodzinę w Santosie. Mały spał smacznie w foteliku. Było stromo, ulica była wąska, padał deszcz, Neymar senior zjeżdżał z gór. Wtedy doszło do wypadku. Nadjeżdżające auto uderzyło w bok samochodu rodziny Neymarów. Senior stracił przytomność. Kiedy ją odzyskał, uświadomił sobie, że z tyłu jechał jeszcze czteromiesięczny syn, który rozpłynął się w powietrzu, nie można go było znaleźć.
Był pewien, że jego syn spadł gdzieś w szczelinę: - Byliśmy już niemal pewni, że straciliśmy syna. Pamiętam, jak w rozpaczy i bólu modliłem się do Boga, by zabrał mnie zamiast niego - opisywał tę tragiczną chwilę.
Auto zatrzymało się przed urwiskiem, Nadine - mama Neymara - musiała wysiadać przez tylną szybę, żeby nie spaść w przepaść. Dziecko zniknęło, przypadkowi ludzie pomagali w poszukiwaniach. Okazało się, że malutki Neymar, zakrwawiony, został znaleziony pod tylnym siedzeniem. Część szkła zraniła go w głowę, ale cud sprawił, że nic poważniejszego mu się nie stało, biorąc pod uwagę, że Neymar senior doznał poważnego złamania z przemieszczeniem kości w obrębie miednicy.
Brazyliczycy są bardzo oddani Bogu, a Neymar wiele razy podkreślał swoją wiarę, choćby słynną opaską, mając także na uwadze tamten wypadek.
0
@Momalsino Aż mnie ciary przeszły jak uświadomiłem sobie co musieli czuć rodzice