- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1273 Culés
Gorące dyskusje
clyde
53
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
54 odpowiedzi
NeroTFP1
41
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Bogan
1
Niezły hejt się wylał. Nikt go w Barcelonie nie chciał, poszedł do Realu i płacz. Mam... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1273 Culés
7
Bojan:
,, Był sezon 2007/08. Pojechałem na obóz z pierwszą drużyną Barçy, potem na mundial U-17, wróciłem do Barçy i trener wystawił mnie w lidze i LM. Strzeliłem pierwszego gola. Wszystko działo się bardzo szybko. Do stycznia radziłem sobie z sytuacją. Pewnego dnia pojechałem na otwarcie siłowni mojego kolegi. Po inauguracji wszyscy podeszli do mnie. To było niewielkie miejsce i czułem się osaczony. Miałem na sobie t-shirt, marynarkę i zrobiło mi się gorąco. Zacząłem czuć mdłości. Od tego momentu i meczu z Osasuną miałem z tym problem. Przed meczem lekarz dał mi tabletkę z kofeiną i rozegralem to spotkanie. Wróciłem do domu i położyłem się do łóżka. Zacząłem się trząść, miałem konwulsje. Rodzice zabrali mnie do szpitala. Od tego momentu miałem zawroty głowy każdego dnia.
To był mocny atak niepokoju. Coś, czego nie potrafiłem kontrolować i moje ciało osiągnęło maksymalny poziom napięcia. Dawali mi tabletki, które mnie uspokojały. Od tego dnia miałem zawroty głowy 24 godziny na dobę, codziennie. Czasem mniej, ale tylko przez leki. Nie było momentu, kiedy czułem się dobrze (...). Zacząłem jeździć na mecze z obawą, że zemdleję. Zadzwonił do mnie Luis Aragones przed ogłoszeniem powołań na Euro 2008. Powiedziałem, że chcę jechać. To było niewiarygodne, mialem 17 lat! Odmówiłem jednak. Powiedziałem, że wziąłem właśnie tabletkę i boję się, że jeśli pojadę na kadrę, to gdy znajdę się w otoczeniu większej grupy ludzi, coś mi się stanie. Nie czułem się na siłach, by zmierzyć się z tą sytuacją. Puyol powiedział mi: „Nie zostawię cię z tym samego, nie martw się. Iniesta i Xavi zawsze będą z tobą". Odpowiedziałem, że ciało powiedziało „dość". Nie dlatego, że nie chciałem, tylko nie mogłem. Nie żałuję tej decyzji. Nie wiesz, co to znaczy mieć zawroty glowy 24 godziny na dobę przez pięć miesięcy. ''
Eh, szkoda że tak potoczyła się jego kariera :(
1
@Vxb93 Za szybko i za dużo. Strasznie, żałuję tego co się z nim stało. teraz się tuła co rok gdzie indziej. Kibicowałem mu i wciąż śledzę jego karierę. Natomiast Bojan miał za słaba głowę. Ju wtedy mówiło się, że odmówił wyjazdu przez obawy "o siebie". Wspaniała i niestety krótka przygoda.
2
@Vxb93 Znany cytat. Tutaj niektórym się wydaje że wystawienie nastolatka w ważnych meczach w takim klubie - to jest pikuś dla psychiki. Z taką presją poradził sobie Leo - ale ilu jest takich zawodników jak on?
1
@Vxb93 Pamiętam, jak z moją ówczesną dziewczyną, a obecną żoną, chodziliśmy do pizzerii na mecze Barcy. Bojan był wtedy świetny, wierzyłem w niego i uwielbiałem. Szkoda, że tak to się potoczyło...
0
@Vxb93 przechodzilem przez cos podobnego jakis czas temu. Niezwykle ciężka sytuacja i walka ze soba samym kazdego dnia. U mnie te zawroty trwaly okolo dwoch miesiecy z czego 5 tygodni siedzialem na chorobowym w domu. Przez ten czas przebadalem sie doslownie caly i kazdy z lekarzy mowil mi, ze jestem zdrowy jak ryba, wiec zostala tylko jedna odpowiedz - padla psychika. Nie zycze tego nikomu, zdecydowanie jedne z najgorszych doswiadczen w moim zyciu.
0
@Vxb93 0:3 do przerwy radość przy lini teraz siedzi taki wiadomo kto i ma minę jak kot.. na pustyni :/
A Bojana strasznie szkoda ostatnio coś czytałem w kontekście Legii.