- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1369 Culés
Gorące dyskusje
Safrani
1
Dobra, bo muszę dzisiaj podjąć decyzję i zamówić telefon.Po przewertowaniu internetów wybór... » Czytaj dalej
66 odpowiedzi
Zoker
11
Ale ten Konfitura strasznie mnie irytuje. Gość ma rację, ale sposób, w jaki zwraca się do... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
Roobo
6
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1369 Culés
1
https://scontent.fwaw8-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/73342917_2484918121596850_8469165991446708224_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_oc=AQkzUYO_bg-Fzgn8ThpukIbZHLTtgvo9cVf7ryKwNTOq_j9jb2UVco8irNf9akk3Wk8&_nc_ht=scontent.fwaw8-1.fna&oh=ec1e108b3a1a7fe49203364d75f97df0&oe=5E1A1C26
"Moskwa. 29 października 1997 roku. Padał śnieg, było przeraźliwie zimno. W tych srogich warunkach przyszło mierzyć się Włochom na byłym stadionie Lenina z Rosjanami w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata. Faworyt z pozoru był oczywisty, ale pogoda była zdecydowanie po stronie Rosji, a Włochom nie sprzyjały dodatkowo kontuzje. Zabrakło m.in. pierwszego bramkarza Peruzziego, przez co na boisku pojawił się Pegliuca. Niestety wkrótce po rozpoczęciu meczu, zderzył się z Kanczelskim. Trener rzucił do 18-latka na ławce, by zaczął się rozgrzewać. Gówniarz nawet się nie ruszył. Pegliuca nadal zwijał się z bólu, więc po chwili młodzian musiał znaleźć się na boisku. "Staję w bramcę trochę wystraszony. Pochwili podnosi mnie na duchu Costacurta, a poza tym niedaleko przede mną stoi mój wierny druh Canna." I to właśnie Fabio Cannavaro jest autorem pierwszej wpuszczonej bramki młodego bramkarza w barwach reprezentacji. Mecz zakończył się remisem 1:1(w rewanżu w Neapolu Włosi wygrali 1:0 i awansowali na mundial). Dziś mijają dokładnie 22 lata od tego momentu.
A był to był malutki początek wielkiej legendy niesamowitego piłkarza i wielkiego człowieka, który na zawsze wpisał się w historię włoskiego futbolu. Początek reprezentacyjnej legendy Gigiego Buffona, który strzegł włoskiej bramki kolejne 20 lat. 176 występów, wicemistrzostwo Europy, 3. miejsce w Pucharze Konfederacji i kosmiczny mundial w 2006 roku, gdzie przez cały turniej wpuścił jedynie 2 bramki-samobója Cannavaro oraz karnego wykonywanego przez Zidane'a. Gdzie popisał się interwencją która będzie wspomniana przez wieki:
I ostatecznie zdobył mistrzostwo świata. Wszystko zaczęło się w Rosji i tam też skończyć się miało, ale Włosi okazali się zbyt słabi by pokonać Szwecję. Tym samym historia Buffona nie zakończyła się pozytywnie, ale bez wątpienia można stwierdzić, że na zawsze pozostanie legendą Squadra Azurra"