- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1681 Culés
Gorące dyskusje
Adi123456789
2
Jaki jest wasz ulubiony film bez względu na gatunek?
23 odpowiedzi
pluszek
7
Jak wam się to podoba?https://x.com/coolfonpl/status/2072396819212947477
27 odpowiedzi
kamyk_23
0
Jak myślicie (tak bez wujka Google), ile procent ma najmocniejsze piwo na świecie i kto je... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1681 Culés
3
Chester Bennington w bardzo celny sposób mówi o depresji. Podejrzewam, że dziennikarz w ogóle nie zrozumiał o co mu chodziło, skoro zaczął się śmiać. Bardzo dobrze, że znane osoby głośno mówią o swoich problemach. Wielu ludzi nie traktuje tego problemu poważnie, zwłaszcza u tych sławnych. Mają kasę, wielkie możliwości, to jak mogą na coś narzekać? Niestety to nie jest takie proste o czym Bennington wspomina. Kto by pomyślał, że Rowan Atkinson mógłby mieć jakieś problemy psychiczne? Przecież kojarzony jest jako wesoły gość. Po filmie Johnny English, który został mocno skrytykowany, trafił do kliniki na pięciotygodniową psychoterapię. Przykładów jest więcej. Doskonale znamy historię Andre Gomesa, która może nie jest tak "mocna", ale swoje przeżył. Ludzie w internecie piszą takie rzeczy, że to się w głowie nie mieści, a sportowiec, muzyk czy aktor to człowiek, który ma uczucia, nie jest robotem. Jedni znoszą to świetnie, ale inni znacznie gorzej. Raczej pewne jest to, że wiele sław ma poważne problemy, ale otwarcie o tym nie mówi. Może nawet ktoś, kogo byśmy nigdy nie podejrzewali.
2
@student97r Świętej pamięci Chester być może się czepiam ale raczej mówił celnie o depresji a sam popełnił samobójstwo bardzo żałuje bo chciałem kiedyś na ich koncert...
2
@Hushovt No niestety nie udało mu się pomóc, ale bardzo ważny wywiad pozostał.
0
@student97r To zdjęcie zostało zrobione dzień przed samobójstwem Chestera. Zdawać by się mogło, że wyglądał tu na bardzo szczęśliwego, a co w rzeczywistości przeżywał, to trudno sobie nawet wyobrazić.
https://i.redd.it/49ah74gfca041.jpg
7
@student97r On mówił o swojej depresji przez całą karierę, w postaci pisanych tekstów. Przecież tekst takiego "Given up" to dosłownie depresja przelana na papier. Co zresztą pokazuje, że możesz odnosić sukcesy, mieć rodzinę i przyjaciół, być finansowo zabezpieczonym do końca życia, a mimo to cierpieć. A i tak znajdą się bezmyślni idioci, według których Bennington czy Cornell byli tchórzami i egoistami, bo popełnili samobójstwo. Gardzę takimi ludźmi.
1
@damianex10 Czasami zastanawiam się o czym myślą osoby chcące popełnić samobójstwo, jaki to musi być stan.
2
@student97r Z tego co pamietam on się powiesił bo jego kolega zrobił to kawałek wcześniej musieli być bardzo zżyci ;/
2
@Hushovt Powiesił się w dzień jego urodzin.
3
@student97r Szkoda ich obu nic tylko współczuć rodzinom a i świat muzyki odczuł te stratę :/
0
@Misanthrope Akurat sukces, pieniądze, sława itp. nie są wyznacznikiem szczęścia, niestety wiele osób tak myśli. Nie rozumiem tego. Ja akurat nie uważam, żeby osoby popełniające samobójstwo były tchórzami. Łatwo jest tak napisać, ale to zbyt złożone, żeby sprowadzić to do takiego stwierdzenia.
3
@student97r To nawet nie jest kwestia tego, co jest wyznacznikiem szczęścia. Osoba cierpiąca na głęboką depresję po prostu nie jest w stanie go odczuwać. Jeśli zastanawiasz się jaki to stan, spróbuj wyobrazić sobie budzenie się rano z jednym pragnieniem - żeby ten dzień już się skończył. Zero motywacji, zero ambicji, zero pragnienia czegokolwiek. Po prostu zajmowanie ręki byle czym, aby nie myśleć, i zakładanie maski przy każdym kontakcie z innym człowiekiem. Jeśli nie jesteś w stanie odczuwać szczęścia, po co dalej to ciągnąć? Po co próbować osiągnąć coś, co i tak będzie dla ciebie obojętne? Po co zacząć szukać pomocy, skoro twój umysł i tak wie, że nic się nie zmieni? Po co żyć, skoro twoje życie i tak sprowadza się tylko do czekania na śmierć?
I teraz wyobraź sobie, że taka osoba widzi jak ludzie wokół niej bagatelizują depresję, albo wręcz nazywają ludzi mających myśli samobójcze tchórzami czy egoistami. Nie dość, że czujesz się kompletnie bezwartościowy i bezsilny, to ktoś jeszcze dobija cię stwierdzeniem, że w takim stanie powinieneś myśleć przede wszystkim o innych ludziach. Tak jak mówisz, łatwo jest tak napisać.