- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 690 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 690 Culés
13
Tekst Rafała Steca to jeden z najlepszych tekstów o Barcelonie na przestrzenii ostatnich lat. Dlatego też, znowu chce się na chwilę pochylić nad jednym fragmentem:
"Wiem, wyniki nie są tragiczne, w końcu wygrywanie ligi hiszpańskiej nie znaczy mniej niż wygrywanie Ligi Mistrzów. Ale chabeta jaka jest, każdy widzi. Od lat, permanentnie i konsekwentnie, wyglądasz na drużynę grającą poniżej potencjału. Strachliwą, o wątłej osobowości, wątpiącą w siebie. Na zgraję minimalistów kierowaną przez minimalistę. Niechętną do przyduszenia przeciwnika wysokiem, agresywnym pressingiem. Niezdolną do wyjścia spod pressingu pomimo graczy fenomenalnie do uwalniania się spod niego predysponowanych. Pozwalającą oblegać się Slavii Praga. Biernie wyczekującą, aż Messi wyczaruje kolejne arcyzagranie rozbrajające wrogą defensywę."
Może jest tak, że wcześniej Rosell, a teraz Jego spuścizna w postaci Bartomeu, specjalnie chcieli zmienić ścieżkę gry FC Barcelony, by spróbować po prostu czegoś "swojego". Nie jest tajemnicą, że Ci Panowie nie mieli po drodze z Laportą, Guardiolą, Cruyffem, tak więc osobami, którzy byli w największym stopniu odpowiedzialni za największe sukcesy Barcelony. Mam wrażenie, że chcieli zrobić coś swojego, inaczej poprowadzić tą drużynę, by w sposób sprytny, ale i widoczny odciąć się od tego co było wcześniej. A, że nie bardzo wiedzieli jak się do tego zabrać, nie bardzo wiedzieli w którą stronę pójść, jak ułożyć tą drużynę, by wprowadzić coś swojego, ale nie odcinać się aż tak bardzo radykalnie, to mamy sytuacje w której cała drużyna, cały klub wydaje się być cholernie zagubiony.
1
@macio_944 Najwyraźniej dla Bartomeu klub to biznes. I nie powiem - z ekonomicznego punktu widzenia jest dużo lepiej niż za Laporty. Ale Barcelona to więcej niż klub - to hasło z jakiegoś powodu umarło i znikło z naszego klubu. I raczej nie ma w tym przypadku.
0
@macio_944 trzeba poczekać do wyborów. Zostawienie Valverde na stanowisku trenera był znakiem na to, że w tym klubie za Bartomeu się nic nie zmieni
3
@Azi
Osobiście jestem dużo bardziej "romantycznym" kibicem jeśli można to tak nazwać. Dla mnie wyjątkowość w postaci tego co klub sobą reprezentuje, jaki ma wyjątkowy styl gry i jaką tożsamość to coś bardzo ważnego i dlatego cholernie żałuje i mam bardzo duży zarzut do Bartomeu że to odeszło na bardzo daleki plan.
2
@macio_944 Ja szczerze gardzę i Rosellem, i Bartomeu. Zrobili z tego klubu maszynkę do robienia kasy. Wyniki sportowe czy ekonomiczne nie mogą przesłonić mi zwykłego niesmaku który zostawili swoimi decyzjami. Odebranie Cruyffowi tytułu honorowego prezydenta, nieprzedłużenie umowy z Abidalem mimo obietnicy, brudne transfery Neymara, Douglasa czy Paulinho, szemrane umowy z Qatar Foundation, zatrudnianie dyrektorów i trenerów którzy w poważaniu mają La Masíę, przekładanie interesów ponad wartości klubowe. Oni są największym złem jakie spotyka ten klub. Paradoksalnie najgorszym co spotkało Barçę w ostatnich latach jest tryplet w 2015. To właśnie dzięki niemu Bartomeu został wybrany na prezydenta w przyspieszonych wyborach.
0
@macio_944 https://www.fcbarca.com/user/Nano22" contenteditable="false">@Nano22
Problem zaczyna sie od góry, a kończy na zawodnikach gdzie niektórzy sprawiają wrażenie wypalonych dla których piłka zeszła na dalszy plan a ważniejsze są biznesy i inne pierdoły. Taki Pique to książkowy wręcz przykład który w El Clasico zagrał genialnie by pewnie za jakiś czas zagrać jak junior gdzie ośmieszać go będzie np Levante. Umiejętności i doświadczenie mają ale z wątroby nie dadzą jak chociażby Liverpool który samym wybieganiem sprawi że będziemy przy nich wyglądać marnie i zostaniemy z LM wywaleni z hukiem.
Tryplet z 2015 roku to ostatni łabędzi śpiew Leo i starszyzny, ale nawet wtedy projekt z Lucho mógł skończyć sie po pamiętnym meczu na Anoeta, tam spina z Leo i Lucho była ale kapitanowie zrobili zebranie i sie dogadali. Leo wtedy grał zupełnie inaczej niż teraz bo na prawej stronie gdzie grał klepy z Alvesem, miał wpływ na grę ale nie tak ogromny jak obecnie. Przestała mu pasować po roku rola skrzydłowego i chciał tą grę kreować już od środka. No taki jest, umiejętności ma największe i chciał dzięki temu wziąć wszystko na swoje barki, no i na dłuższą metę on indywidualnie zyskał ale drużyna straciła. Bo na ligę "Messi coś zrobi" zadziała ale na LM fizycznie nie ma takiej możliwości.
1
@Nano22
Właśnie pamiętam sezon 14/15, a właściwie początek roku 2015. Pamiętam jak się cieszyłem, że jak Barcelona nic nie wygra to będą wybory i Ci, którzy nigdy nie powinni rządzić tym klubem, to po prostu odejdą. Ale z drugiej strony jak nie odejdą, to będzie oznaczać, że Barcelona wygrała dużo. Czyli czułem się, że i tak dobrze i tak dobrze. Win-win. No i wyszło na to, że Barcelona wygrała tryplet. Super, wielkie osiągnięcie, to nie ulega wątpliwości i nie zamieniłbym tego na nic innego. Ale niestety w dłuższej perspektywie... zdrowsze dla klubu chyba byłyby po prostu nowe wybory i wywalenie tej bandy.
0
@Azi Ja uważam że wręcz odwrotnie to Laporta z ekonomicznego punktu widzenia jest tym lepszym, to on z klubu tylko z tradycjami znów stworzył potwora, to w jakim miejscu przejął klub i jakim go zostawił nie pozostawia złudzeń przy porównaniu z Bartomeu.