- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1543 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
1
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
NeroTFP1
7
Frank Rijkaard pozostaje jedynym holenderskim trenerem, który w XXI wieku zdobył mistrzostwo... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Czajka90
6
29 czerwca 2010: Paragwaj eliminuje Japonię po rzutach karnych i awansuje do ćwierćfinału... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1543 Culés
1
Na chłodno oceniając wczorajszy mecz, uważam że owszem w drugiej połowie byliśmy dużo słabsi, ale też zwyczajnie zabrakło nam szczęścia i przede wszystkim wykończenia. My mieliśmy aż pięć stuprocentowych okazji: w pierwszej połowie Antek, Messi, Arthur, w drugiej Braveheart i Pique. Real takich sytuacji, wliczając bramki, miał cztery: gole Viniciusa i Mariano oraz pudło Benzemy i główka Isco wybita z linii bramkowej. Pod względem sytuacji mecz na remis. Ale moim skromnym zdaniem my powinniśmy ten mecz zamknąć w pierwszej połowie i schodzić na przerwę z wynikiem 2:0. Wiadomo, gdybanie, ale nie wiem czy przy 0:2 Real by się jeszcze podniósł. Przegraliśmy trochę na własne życzenie, jeśli się nie wykorzystuje setek z takimi drużynami, to się to mści. Pisałem ostatnio parę razy, że moim zdaniem faworytem jest Real, bo gra lepiej od nas, tylko nie ma szczęścia przy finalizacji akcji i wczoraj niestety te szczęście było całkowicie po ich stronie, mecz pod każdym względem ułożył się na ich korzyść, bo trzeba sobie powiedzieć, że oba gole były zdobyte po przypadkach (oczywiście były to groźne sytuacje), raz rykoszet, raz gość kopnął we własne nogi. Szkoda, bo jedna wykorzystana akcja w pierwszej połowie i rozmawialibyśmy dzisiaj w całkiem innych okolicznościach, Real był strasznie niepewny, w drugiej części my się zaczęliśmy gubić, oni poczuli krew i uwierzyli w siebie, a co było dalej każdy wie...