- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1296 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
4
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
51 odpowiedzi
lajcior
2
Czy według Was 20/26 dni urlopu na cały rok to jest odpowiednia ilość?
37 odpowiedzi
NeroTFP1
28
Haaland i Alvarez są z tego samego rocznika, obaj kreowani są na gwiazdy, na które trzeba... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1296 Culés
1
Maraton Mad Maxów zakończony - 1, 2, Beyond Thunderdome i Fury Road. Jedynka miała swój klimat i smaczki niskobudżetowej produkcji która została bardzo sprytnie nakręcona (polecam poczytać bo jest to dość fascynujące) i dość zgrabnie poprowadzona - bawiłem się dobrze. Dwójka to było w zasadzie rozwinięcie z delikatnie większym rozmachem i połyskiem. Thunderdome to było takie typowe kino akcji tamtych lat i mimo że tutaj już fabuła kulała i błędy scenariuszowe wychodziły z powodu mniejszego nacisku na chaos to dało się to przepuścić przez filter o nazwie "stare filmy". Z najnowszą częścią jednak mam problem. Z jednej strony genialnie pokazane rozpierduchy, pojazdy, kostiumy i ogólnie świat post-apo. Ale z drugiej George Miller jak widać nadal nie ma pojęcia jak pisać dialogi a jego scenariusz nie ma zupełnie sensu. Dopóki na ekranie jest chaos i akcja jest wspaniale ale gdy przychodzi chwila wytchnienia to film wygląda jakby reżyser nie miał pomysłu jak połączyć jedną rozpierduche z drugą. Sama struktura filmu też na to wpływa bo niby jest klasyczna z początkiem, rozwinięciem i końcem ale faktycznie to bardziej błędne koło. Biedadialogii są mega irytujące a Tom Hardy zagrał jak taki średnio ogarnięty głaz (co jest krokiem wstecz bo Mel Gibson jednak miał to coś w starych Mad Maxach). Ogólnie - spodziewałem się że nowy Mad Max będzie miał jeszcze bardziej podkręconą rozpierduche i tak się stało ale miałem też nadzieje że Miller poprawił swój warsztat i fabuła będzie miała jakikolwiek sens a dialogii będą choć troche wiarygodne. Ostatecznie dostałem tylko 1 z tych rzeczy.