- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1688 Culés
Gorące dyskusje
Borneo
1
@Dari0G Ja tam nie mówię że ta afera z lekarzem to coś dobrego .Ale ta afera przy pisowcach... » Czytaj dalej
119 odpowiedzi
MaziFCB
3
Jak rządził PIS to myślałem ze gorszej bandy złodziei, leserow i niekompetentnych osób nie... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Konradowskyy
17
30 stopni na zewnątrz, najlepsza pogoda jaka może być :)Oby utrzymało się to jak najdłużej.
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1688 Culés
1
Schumacher czy Hamilton?
2
@Yosemite Senna.
1
@Yosemite Schumacher - król jazdy po mokrym torze.
0
@Yosemite Kubica.
0
@Yosemite Zmarzlik
5
@Yosemite Mysle, ze za 10 lat ludzie beda patrzec na Lewisa rownie romantycznie - zwlaszcza, ze zarowno pod wzgledem zwyciestw, jak i zapewne tez mistrzostw, powinien Schumiego pobic. Obaj mieli momenty, w ktorych walczyli o tytuly z innymi tak jak i obaj mieli lata dominacji w najlepszym aucie. Mozna znalezc wiele podobienstw i chociaz osobiscie sadze, ze Schumi byl lepszy, to nie sa wcale tak daleko od siebie jak twierdza haterzy Brytyjczyka.
0
@YoNoEntiendoNada Ale w "moto" to się chyba zgodzisz, że Rossi GOAT? :D
0
@YoNoEntiendoNada Schumi ani Senna nie mieli takich pleców na początku kariery jak Hamilton. Koleś odwalał cyrki na torze, ale Berni bronił go jak syna. Nikomu przed nim ani później wypychanie innych za tor nie uchodziło na sucho. Kolizje nigdy nie były jego winną.
2
@Yosemite Oczywiscie, bez dwoch zdan! Jest The Doctor, potem dlugo dlugo nic, a potem grupka ktora moze walczyc o miano ‘Najlepszego, gdyby Rossi nigdy nie istnial’.
0
@mkord Nie przesadzałbym, na pewno w XXI Hamilton był największym beneficjentem "wątpliwych" decyzji sędziów, niemniej patrząc dalej wstecz do "normalnych" sytuacji należały kolizję pomiędzy 2 głównymi rywalami do tytułu np. Schumacher- Hill w Adelajdzie, Prost-Senna w Japonii i rok później Senna-Prost też w Japonii, dziwnym trafem za każdym razem to prowadzący w mistrzowstwach kierowca doprowadzał do kolizji w decydującym wyścigu eliminując siebie i głównego rywala do tytułu. A co do najlepszego kierowcy to zdecydowanie Schumi, w pamięci mam mnóstwo jego niepowtrzalnych wyścigów, żebym mógł wybrać inaczej.
1
@mkord Przeciez Schumacher robil co chcial i kiedy chcial, a byly lata w ktorych nie mial za bardzo jak wypychac innych z toru, bo byl tak daleko z przodu.
Najwieksze plecy to i tak mial Vettel, ktory odkad zaczal, przez wiele lat mogl jezdzic na wlasnych zasadach.
0
@YoNoEntiendoNada Ja stawiam Schumachera na pierwszym miejscu, ale możliwe, że też tutaj gra to "romantyczne podejście".
Rossi GOAT, też tak sądzę i w sumie każdy tak powinien sądzić. Tutaj przewaga jest dosyć wyraźna nad resztą. Nie doczekam już lepszego, a młody szczyl ze mnie.
Uwielbiam tę wakę ze Stonerem z 2008 roku. Mimo wszystko nikt tak nie jeździł Ducati jak Casey, ale Włoch to Włoch. Inna planeta.
3
@Yosemite Czy tylko mnie w dyskusjach o najlepszych w historii F1 boli pomijanie Laudy?
Wiadomo statystykami współczesnych wielkich nie pobije, ale gość w dzikich czasach F1 zdobył trzy tytuły, a w 1976 przegrał tytuł dlatego, że omal nie zginął na torze. Choć nawet po wypadku był bliski utrzymania przewagi.
Dla mnie Lauda to jest Top 5 obok Schumachera, Hamiltona, Senny i Prosta.
0
@priest9999 Problem w tym, że w przypadku Hamiltona to nie były decyzje sędziów.
1
@pawelfcb2010 Nie zapomniałem o Laudzie. Po prostu zawsze bitwa o miano "GOAT" jest między Schumacherem, a Hamiltonem i moim zdaniem słusznie. Jak mamy rozszerzać do top5, to zgadzam się absolutnie z Tobą.
1
@Yosemite Stoner wybijal sie na tle wszystkich, ktorzy konkurowali z Rossim, ale pamietam jak wczesniej zawsze bylo duzo dobrych motocyklistow, ale Valentino byl po prostu za dobry i nigdy nie mogli niczego liznac. Do momentu jak Nicky Hayden dosc szczesliwie lrzerwal dominacje Wlocha, byli lepsi od Amerykanina, ktorym sie to nie udalo.
A potem Stoner, i Lorenzo oczywiscie, potrafili z nim walczyc.
Lorenzo to moj numer dwa i osobiscie jestem zawiedziony tym, co zrobil z resztka swojej kariery. Moment w ktorym odszedl do Ducati, by budowac cos ‘od nowa’, byl najwiekszym bledem jaki popelnil, bo mogl pewnie jeszcze wygrac z dwa, a moze nawet 3 tytuly przy dobrych wiatrach. Obok Rossiego tyko jemu szczerze kibicowalem i to jeszcze z czasow nizszych klas rozgrywkowych.