La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1492 Culés

3

"Prof. Szczeklik mówił w TVN24 o pandemii COVID-19 i zakażonych pacjentach, którzy trafiają do jego szpitala (Szpitala Klinicznego w Krakowie).
– Pracuję 20 lat, 15 lat na intensywnej terapii. Takiej choroby, która jest tak powszechna, a jednocześnie tak podstępnie przebiega, to chyba nie widziałem – przyznał.
Jak tłumaczył, pacjenci, którzy trafiają do szpitala nie wyglądają na obłożnie chorych, ale ich wyniki pokazują zupełnie co innego. – Możemy z nimi rozmawiać, nie widać u nich dużych duszności. A jak popatrzymy na parametry życiowe albo badania obrazowe, to jesteśmy przerażeni –mówił.
– Granica, gdy organizm nie radzi sobie już z chorobą, jest bardzo cienka. Kiedy ją przekroczymy, napędza się spirala niewydolności wielonarządowej. Wtedy bardzo trudno odwrócić chorobę i uratować pacjenta – dodawał.
Prof. Szczeklik określił koronawirusa jako "strasznie nieprzewidywalny wirus". – Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie powiedzieć, u kogo przebiegnie bezobjawowo czy z małą ilością objawów, a u kogo spowoduje tak ciężką chorobę, że trafi na intensywną terapię lub umrze – stwierdził. "

Komentarz usunięty

1

@Bobo25 no jest to przerażająca choroba niestety. Trafia jednak na nielicznych (na szczęście, bo wstępne rokowania były takie, że co dziesiątego człowieka zabije.
Szkoda, że nasze Państwo nie potrafi sobie z tym poradzić jak należy.
Jeśli jest tak źle, jak alarmują niektórzy lekarze, to powinniśmy natychmiast wprowadzić stan klęski żywiołowej na terenie całego kraju.
Jeśli natomiast nie jest tak źle jak mówi druga strona lekarzy (którzy też mają styczność z pacjentami), to coś tu nie gra i ktoś powinien zostać pociągnięty do Odpowiedzialności.

konto usunięte

5

@Bobo25 Wywiad z lekarzem ukazał się w niedzielę w Rzeczpospolitej.



Na pytanie dlaczego dr Basiukiewicz nawołuje do rezygnacji z wprowadzonych restrykcji odpowiedział: Już od początku pandemii uderza mnie jedno – nie przejmujące obrazy trumien z Włoch czy ciężarówek z Bergamo, a wszechobecna panika – ekscytacja zarówno pacjentów, jak i lekarzy. W marcu, kiedy wirus dotarł do Polski, bałem się jeszcze wysokiej śmiertelności powyżej 1 proc. i szukałem w piśmiennictwie danych na ten temat. Okazało się, że śmiertelność z powodu Covid-19 u osób poniżej 60. roku życia jest niska, a u dzieci kazuistyczna. Stromo wzrasta u osób starszych, co nie jest jednak charakterystyczne tylko dla tego wirusa, bo śmiertelność u osób starszych wzrasta stromo z dowolnego powodu. 60 lat to próg. Jeśli 60-latek ma stu znajomych równolatków, to w najbliższym roku straci co najmniej jednego, w kolejnych latach po kilku, a następnie po kilkunastu. A gdy przekroczy 85 lat, nawet ponad 20 rocznie. Ciężka infekcja, podobna do wywołanej koronawirusem SARS-CoV-2 równie dobrze mogłaby być skutkiem innego wirusa, np. grypy. Zacząłem się zastanawiać, czego się obawiamy, bo według piśmiennictwa ten wirus nie różni się niczym szczególnym od innych. – mówił w „Rz”.



Kolejne pytanie dotyczyło osób umierających pod respiratorami z powodu COVID-19, co ma nie dotyczyć grypy. Basiukiewicz na to: – To nieprawda. Na grypę zawsze umierało wiele osób. Dobre dane na ten temat ma amerykańskie CDC (Centers for Disease Control and Prevention, Centra Kontroli i Prewencji Chorób) – według nich śmiertelność z powodu grypy u osób nią zakażonych wynosi ok. 0,15 proc., czyli podobnie jak z powodu SARS-CoV-2. – podsumował.



Pytany o śmiertelny odsetek chorych na koronowirusa powiedział: – Jeśli policzyć wszystkich zakażonych, również grupy, które infekcję przechodzą bezobjawowo, czyli dzieci, młodzież i większość osób poniżej 60. roku życia oraz ująć w zestawieniu osoby, u których po prostu nie wykryto zakażenia (a takich jest przeważająca większość), wyjdzie nam ok. 0,15 proc. z niewielkimi wahaniami w zalezności od populacji, jaką zbadamy. Tymczasem na grypę umiera w Polsce 5-10 tys. osób rocznie, a w USA 10 razy tyle, nawet do 100 tys. osób rocznie. Do tego dochodzi problem z klasyfikacją zgonów z powodu koronawirusa. Amerykanie podają, że na SARS-CoV-2 umarło u nich 210 tys. osób. Tyle że każdy zgon z potwierdzonym zakażeniem klasyfikują jako zgon na koronawirusa i dlatego w tej statystyce znajdują się także ofiary wypadków czy zatruć, u których test wyszedł pozytywnie. Czy jeśli ktoś zginął w wypadku dzień po tym, jak zrobiono mu test, który okazał się pozytywny, to zginął z powodu Covid? Nie wiemy, jak jest w polskich szpitalach. Czy koronawirusa podaje się jako przyczynę śmierci u osoby z ciężką niewydolnością serca i nerek i cukrzycą. Czy wirus przyczynił się do jej śmierci? Być może, ale niekoniecznie to właśnie on ją zabił. Nie wiemy dokładnie jak tworzone są statystyki, ale wiemy od dawna, że raportowanie przyczyn zgonów w Polsce stoi na bardzo niskim poziomie. – mówił.



Pytano dr Basiukiewicza o głośną krytykę kwarantanny, tu odpowiedział: – Tak, bo jej jedynym efektem jest powolne rozmontowywanie współczesnej cywilizacji. I to nie tylko gospodarki, ale interakcji społecznych, nawet wśród rodziny czy znajomych. Nie chodzi już nawet o strach przed Covid. Ludzie nie chodzą już tam, gdzie chodzili, rodziny się nie spotykają. Strach zakiełkował, zapuścił korzenie i będzie bardzo trudno go wyrwać. Nieszczęście już się stało i wydaje mi się, że należy jak najszybciej ratować resztki dawnego życia. – stwierdził.



Lekarz mówił o publikacjach, zgodnie z którymi non pharmaceutical interventions, czyli interwencje niefarmaceutyczne, przynoszą więcej szkody niż pożytku. – W skrócie chodzi o to, by całkowicie wyjąć spod restrykcji osoby bez obciążeń do 50. roku życia i otoczyć szczególną ochroną osoby po 60 – 70 . roku życia oraz osoby z wielochorobowością. – powiedział.

konto usunięte

1

@against_modern_football Takie rzeczy docierają do 5%. Lepiej brzmi "spirala niewydolności wielonarządowej"

0

@against_modern_football
Brawo dla tego lekarza, że nie boi się mówić prawdy.
W końcu ktoś z jajami. Czekam, aż na dobre prof. Gut wróci, bo a marcu jeszcze mówił tak samo. Ostatnio też miał przebłyski

konto usunięte

1

@michal26 Ten prof. SImon też miał jaja, nagle po swoim pierwszym wywiadzie zmienił narrację i od tamtego momentu codziennie prowadzi relacje i udziela wywiadów w gazetach, radio i telewizji. Taki zapracowany.

1

@Statistics Prosta sprawa - tvn płaci doktorkowi, ten zarobiony a ludzie wciąż maniakalnie oglądają newsy covidowskie od tvn

konto usunięte

0

@against_modern_football To kardiolog, ale i tak przerażające są jego braki w wiedzy, która powinna być dla niego podstawowa.

0

@Statistics on ma racje miedzy 8 a 13 dobą lekarze nie wiedzieli czy przeżyje.W pierwszym tyg w domu miałem ból gardła i wysoką temp.A lekarz na podstawie badań stwierdził że jestem w ciężkim stanie i zabrał mnie do szpitala i w kolejnym tygodniu objawy się mega nasiliły.W pierwszym tyg dało się to przeżyć i niespodziewałem się że to pójdzie w tą stronę.Zresztą tel powiedziano mi ze to nie korona tylko coś inny wirus powodujący wysoką temp.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?