- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1513 Culés
Gorące dyskusje
TR3YWAY
18
Pomyśleć, że te psiary piszą te komenty na poważnie, do Choroszczyhttps://twitter.com/sknerus_/... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
mmaciass
5
Czy tutaj na prorządowej La Rambli w ogóle przewinął się temat aresztowania Leszka... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Hosh
16
Mnie bardziej niepokoi który normalny dzieciak wchodzi na Interię lub... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1513 Culés
20
Czarnek już straszy, że jako minister nauki ma kompetencje w przyznawaniu różnego rodzaju środków i grantów dla uczelni i na pewno weźmie pod uwagę to, że niektóre uczelnie i ich rektorzy w środę dali studentom godziny rektorskie.... No kurła uczelnia to coś więcej i powinna być wolna od wpływów polityków, powinno się tam szanować ludzi i ich przekonania. Przecież nie pierwszy raz studenci jednoczą się w sprawach dotyczących funkcjonowania tego państwa, a takie straszenie przez ministra jest po prostu skandaliczne.
10
@IronSanHybrid on jest dramatem xd ale widzę nauczyciele też niektórzy stawiają jedynki czy uwagi bo ktoś ma na profilowym poparcie dla strajku kobiet :D
Ja nie chodzę do cyrku. Ja w nim mieszkam. Wszyscy w nim mieszkamy. I nie siedzimy na widowni... my w nim występujemy.
4
@baczmus No dyrektorzy też polecieli zdrowo próbując wpłynąć na przekonania uczniów i ich prywatne profile społecznościowe.
0
@IronSanHybrid uczelnia powinna być wolna od wpływów politycznych i w takim razie nie powinna też mieć oficjalnego stanowiska politycznego. Dobrym wyjściem z sytuacji była oddolna inicjatywa studentów i prowadzących, którzy nie brali pod uwagę nieobecności danego dnia. Godziny rektorskie wykluczają odbywanie się zajęć również dla studentów niezainteresowanych protestem, a jednak główną rola uczelni jest kształcenie.
Nie popieram teraz wyciągania konsekwencji, o którym piszesz, to nie powinno mieć miejsca w takiej formie.
4
@patataj „Są to godziny lub dni wolne od nauki, ogłaszane przez Rektora, ze względu na zaistniałą sytuację, potrzebę.” Skoro Godziny rektorskie wykluczają odbywanie się zajęć dla uczniów, którzy chcą się uczyć to w ogóle te godziny nie powinny istnieć, bo zawsze ktoś może powiedzieć, a ja chciałem się uczyć. Uczelnia nie zmuszała studentów do brania udziału protestach, a po prostu dała wolne, a co kto z nim zrobił to jego prywatna sprawa.
1
@IronSanHybrid Czarnek jest oderwany od rzeczywistości jak i większość polityków PiS. Wstyd mi, że ten czubek jest mocno związany z moim Lublinem.
2
@IronSanHybrid Oni są przekonani, że mogą wszystko. Pielęgnują to przekonanie i widać to na każdym kroku. Żyjemy w kraju w którym mówi się ludziom co mają myśleć i jak postępować.
Uniwersytety powinny być autonomiczne. Spójrzcie sobie jak wczoraj sprawę komentował prof. Pałys. UW deklaruje nawet, że oferuje studentom pomoc psychologiczną i prawną. Uniwersytety są także od tego, żeby bronić swojej społeczności, żeby bronić wolności, choćby wolności myślenia.
2
@IronSanHybrid i ta potrzeba nie powinna być polityczna. Z reguły godziny rektorskie są ogłaszane na takie okazje jak rozpoczęcie roku czy juwenalia czyli okazje wprost związane z życiem akademickim.
Oczywiście, że jest prywatną sprawą co kto wtedy robił, ale faktem jest też, że zajęcia się nie odbyły. Ogłoszenie godzin rektorskich było wyraźnym znakiem, że ten konkretny protest uczelnia popiera, a nie pozwoleniem na swobodne wyrażenie swoich poglądów poprzez uczestnictwo w nim. Pochwalam zachowanie kadry akademickiej, która zdecydowała się na ograniczenie konsekwencji dla studentów chcących wziąć udział w protestach, ale publiczna uczelnia wyższa, tak samo jak inne instytucje edukacyjne nie powinna mieć oficjalnego stanowiska w sprawach politycznych, a jedynie zapewniać poszanowanie dla różnych poglądów. Inaczej sprawa wygląda w przypadku uczelni prywatnych, ale nie o tym teraz rozmawiamy.
Wiele jest głosów, że protest nie jest proaborcyjny, a jedynie za możliwością wyboru. Taką samą możliwość wyboru powinni mieć studenci, którzy nie chcą rezygnować w danym dniu z edukacji.
0
@patataj Wolne dawały także różne firmy, urzędy etc. Moim zdaniem nie jest to przesłanka polityczna. Po prostu uczelnie etc. zauważyły jak ważny jest to problem dla studentów etc. i dali im możliwość uczestniczenia w protestach bądź nie bez usprawiedliwienia. Powtarzam: „Skoro Godziny rektorskie wykluczają odbywanie się zajęć dla uczniów, którzy chcą się uczyć to w ogóle te godziny nie powinny istnieć, bo zawsze ktoś może powiedzieć, a ja chciałem się uczyć.” Uczelnia wykorzystała swoją prerogatywę, która jest baaardzo szeroka i nie może być za to karana czy szykanowana.
0
@Niedzwiad Świetne zachowanie UW.
0
@baczmus Skąd takie wiadomości ze nauczyciele stawiają jedynki za profilowe?
0
@Kusco15 jak znajdę zaraz profile osób na insta i fejsie, które wrzucił oświadczenie nauczyciela to podeśle :) tylko przebrnę przez hisotrie przeglądarki xd
1
@patataj I ta potrzeba nie jest polityczna. Chodzi o prawo do wyrażania własnych poglądów i umożliwienie korzystania z własnych swobód obywatelskich. Ogólnie o "możliwość", niezależnie od tego przeciwko czemu są protesty. To nie tak, że godziny rektorskie były na ten jeden konkretny protest. Podobnie było chociażby w 2016. Nie można lekceważyć zasięgu protestów i tego, że studenci większość studentów w nich uczestniczy. Zajęcia można zawsze odpracować - dając też możliwość uczestnictwa w nich tym osobom, które czują teraz, że nie mogą milczeć, a z edukacji wcale rezygnować nie chcą.
0
@IronSanHybrid prywatne firmy mogą dać pracownikom nawet cały wolny miesiąc i zmienić logo. Urzędy jeśli są państwowe nie powinny oficjalnie popierać inicjatyw politycznych. To samo pisałem w kontekście uczelni.
W jaki sposób uczelnie działając w sposób opisany przeze mnie, bez ogłaszania godzin rektorskich ograniczają możliwość uczestnictwa w protestach? W obu przypadkach studenci mogą w protestach uczestniczyć i nie zostaną wobec nich wyciągnięte żadne konsekwencje. Ogłoszenie godzin rektorskich to coś więcej niż danie możliwości uczestnictwa, to oficjalne wyrażenie poparcia.
Czemu godziny rektorskie miałyby nie istnieć? Jest wiele okoliczności, kiedy można je wykorzystać w sprawie wspólnej dla środowiska akademickiego. Niech to będzie uroczyste rozpoczęcie roku akademickiego, juwenalia czy obchody święta ważnego dla danej uczelni. Sprawa, która jest polityczna nie powinna być przesłanką do odwołania zajęć, ponieważ ona zawsze będzie dzielić. Na jakiej podstawie mamy wybierać kiedy godziny rektorskie są stanowione w dobrej sprawie? Ma to wynikać z poglądów rektora, kadry akademickiej czy z wyniku ogólnouczelnianego referendum?
@Niedzwiad w sumie ta odpowiedź może być również do Ciebie. Dokładnie, zajęcia można odpracować i dokładnie o tym piszę od samego początku. Powtórzę jeszcze raz, że pochwalam podejście prowadzących, którzy nie wyciągają konsekwencji z nieobecności i dają możliwość odrobienia zajęć.
Potrzeba sprzeciwu sama w sobie może polityczna nie jest, ale nie można tego powiedzieć o proteście. Jego postulaty obejmują znacznie więcej tematów, niż tylko aborcję, a cała inicjatywa na oficjalnych kontach na portalach społecznościowych brata się z niektórymi politykami.
Taki sam pogląd mam w sprawie każdego innego politycznego ruchu. Tak dla swobody uczestnictwa, ale nie dla oficjalnego stanowiska.
0
@patataj „Na jakiej podstawie mamy wybierać kiedy godziny rektorskie są stanowione w dobrej sprawie? Ma to wynikać z poglądów rektora, kadry akademickiej czy z wyniku ogólnouczelnianego referendum?” No właśnie prerogatywa uczelni w przyznawaniu GR jest na tyle szeroka, że nie można się do niej teraz przyczepić. Skoro polityka próbuje kontrolować wszystko to musi się też liczyć z oporem.
0
@IronSanHybrid analogicznie, skoro uczelnia oficjalnie wyraża swoje polityczne stanowisko to powinna się liczyć z oporem rządu, przeciw któremu poniekąd występuje, prawda? Właśnie dlatego nie popieram wyrażania takiego stanowiska, mieszanie nauki z polityką powoduje mieszanie polityki z nauką w odwecie.
Rektor może ustanowić godziny rektorskie w losowym dniu z racji na swoje widzimisię i nie będzie to bezprawne, to prawda i nigdzie tego nie podważam. Kwestionuję słuszność decyzji w tym określonym przypadku, ponieważ oddolna inicjatywa powinna taką pozostać, a nie stać się pretekstem do wyrażania sprzeciwu wobec rządu przez instytucje państwowe.