- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1388 Culés
Gorące dyskusje
clyde
48
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Bogan
1
Niezły hejt się wylał. Nikt go w Barcelonie nie chciał, poszedł do Realu i płacz. Mam... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
NeroTFP1
37
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1388 Culés
4
Środa, godziny wieczorne. Juazeirense podejmuje na własnym boisku Sport Recife w pierwszej rundzie Pucharu Brazylii. Nikt nie spodziewa się, że za chwilę wydarzy się jeden z najdziwniejszych pojedynków w historii futbolu.
Juazeirense już w 2 minucie wyszło na prowadzenie, ale 19 minut później przegrywało 1:2. Nieoczekiwanie, gdy zawodnicy Sport Recife byli "w gazie", na boisku uruchomiono... zraszacze. No cóż, takie przypadki się zdarzają, prawda? Jasne, ale dziwnym trafem woda oblewała zawodników akurat wtedy, gdy SR prowadziło akcje ofensywne. Sytuacja powtarzała się bowiem w dalszej części spotkania.
Nieuczciwy pomysł popłacił, bowiem Juazeirense potrafiło odwrócić losy meczu i w drugiej połowie to oni wyszli na prowadzenie. Po chwili wybito piłkę poza boisko i okazał się, że... nie ma chłopców do posiadania piłek. Ba! Nie ma w ogóle piłek. Sport Recife chcące gonić wynik było oczywiście wściekłe, a czas uciekał nieubłaganie. Niedługo później na murawę wjechała karetka, która tak po prostu zaparkowała w polu karnym. Po co znosić jednego z zawodników poza linię boczną, jak można go opatrywać na murawie, prawda?
Sędzia doliczył aż 11 minut. SR szukało wyrównania walcząc z rywalami i zraszaczami, aż w końcu... wyłączono oświetlenie. Arbiter nie chciał zakończyć meczu, bowiem wynik był wciąż otwarty, a gospodarze zapewniali, że awaria zostanie usunięta. Mecz "trwał dalej", aż na zegarze pojawiła się... 191 minuta. W końcu załamany arbiter zagwizdał po raz ostatni, ale kontrowersje nie zakończyły się. Juazeirense uważa, że liczy się wynik z boiska i to oni wygrali. Sport Recife domaga się dogrania brakujących minut, a piłkarska Brazylia mówi o skandalu dekady.
To się nazywa meczycho!
0
@KORTIS to się nazywa korupcja :D