- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1564 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Safrani
2
Wiedźmin 3 Co ja mam kupić, żeby ograć całość ze wszystkimi dodatkami?Czy można w to... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Kgorecki2500
5
Źle się dzieje w państwie polskim...https://www.youtube.com/watch?v=DyXhNJ2szNk
17 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1564 Culés
4
,,Początek sezonu 1996/97, Londyn. Za chwilę Arsenal gra z West Ham United w meczu 1. kolejki Premier League, a w zespole "Młotów" zadebiutować ma Paulo Futre - była gwiazda Atletico Madryt, niegdyś drugi piłkarz świata w plebiscycie "France Football". Portugalczyk jest gotowy na debiut, ale gdy otrzymuje od magazyniera koszulkę ze swoim nazwiskiem, doznaje szoku. Widzi na niej numer 16 - coś się ewidentnie nie zgadza, nie taka była umowa. Futre nie jest rozczarowany, jest wściekły, bardzo wściekły. Zagwarantował sobie dziesiątkę w kontrakcie, wszystkie sparingi grał z "dychą", a tu nagle jakaś 16.
Wywiązała się sprzeczka między piłkarzem a menadżerem, Harrym'm Redknappem.
- Futre numer 10! Eusebio numer 10, Maradona numer 10, Pele numer 10 i Futre numer 10! - mówił łamaną angielszczyzną zawodnik.
- Nic już nie zrobimy, Paulo, musisz grać w tej koszulce - uspokajał go Harry Redknapp.
- Nie! Żadna piep... 16! Ma być piep... 10! Mam to zapisane w kontrakcie!
Portugalczyk nie dał się przekonać. Odmówił gry i wrócił do hotelu. Zwolniło się więc miejsce na ławce rezerwowych, które zajął 17-letni Rio Ferdinand. Lekko pijany, bo miało go w ogóle nie być w kadrze meczowej, i pozwolił sobie na kilka drinków przed meczem. Co ciekawe, składy drużyn były już przekazane sędziom, więc Redknapp musiał się do nich udać i przekonywać: "Słuchajcie, ale numer! Frank Lampard wpisał do składu Futre, a on przecież w Portugalii się leczy! Musimy nanieść małe poprawki...".
Na początku następnego tygodnia Futre został wezwany do gabinetu Redknappa.
-Nie możemy teraz zmienić numerów, sprzedało się zbyt dużo twoich koszulek z 16 na plecach - zaczął tłumaczyć, a właściwie blefować, Redknapp.
- Ile? Ile w sumie klub na nich zarobił? - spytał Futre.
- Noo, dużo, naprawdę dużo. Tak ze 100 tysięcy funtów zarobiliśmy.
- Ok. Zwróćcie ludziom pieniądze, dajcie mi "dychę", a ja wam przekażę 100 tysięcy.
100 tysięcy. Funtów. Od piłkarza dla klubu. Za zmianę numeru na koszulce. To się naprawdę działo!
Ostatecznie Portugalczyk nie musiał tyle płacić - dogadał się z angielskim pomocnikiem Johnem Moncurem: ty mi dajesz numer 10, ja ci pozwolę korzystać z mojej luksusowej willi w Portugalii.
Futre rozegrał dla West Hamu w sumie tylko 9 meczów w Premier League, ostatni z nich - trzy miesiące po debiucie. W niesławie, jako jeden z najgorszych transferów w historii "Młotów", wrócił do Atletico Madryt.
Moncur ani razu nie odwiedził jego wilii. Nie zdążył."
~Usiądź opowiem Ci o piłce (fb)
Ego zdecydowanie za wysokie...
0
@Wossi61FCB no niby ego za wysokie, a z drugiej strony gość się szanował.
Po to zawierasz z kimś umowę, by jej przestrzegać.