- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1390 Culés
Gorące dyskusje
norbi77
26
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
55 odpowiedzi
norbi77
11
I niech mi nikt nie wali głupot, że gwiazdy nie mają "immunitetów". Ilu zawodników "bez... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Borneo
1
Polska podpisala umowy o bezpieczęństwie z Anglią , Francją teraz z Niemcami.Rosja była... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1390 Culés
2
W sumie śmieszne to co się wydarzyło wokół Superligi, szkoda tylko że tak mało zrozumie i dostrzeże ogół.
Drużyny które chciały wejść do Superligi kierowały to marnym biznesem na jakim wychodzą z UEFA, nagle rzuciła się UEFA, ligi oraz kluby, że to zabije sport...
Ale czy ktoś zabronił organizowania Ligi Mistrzów? No nie, tylko zamiast Barcelony, Realu i Atletico byłaby tam Villarreal, Betis i Sociedad.
No i spoko, drużyny które praktycznie szans nie mają zagrać w LM teraz by mogły i by sobie trzepały hajs na tym, ale gdzie jest problem?
Bo hajsu by nie było, bo niewiele osób chce oglądać Sociedad i stąd to oburzenie.
Wielka obrona piłki nożnej to tak na prawdę wielka obrona portfeli, cała UEFA to festiwal żerowania na tym co generują największe drużyny a mniejsze zespoły wepchnięte do turnieju za sam fakt bycie z danej ligi, bo przecież gdyby nie wyniki Barcelony i Realu to Grenada, Sociedad i Villarreal gówno by zobaczyły a nie Ligę Europy a Sevilla Ligę Mistrzów.
Kasy w lidze też by nie było, gdyby nie oglądalność generowana przez TOP 3.
Także Superliga nie była najlepszym pomysłem pod kątem sportowym, ale bez zbędnego gadania, że ktokolwiek stanął w obronie wartości, historii, rywalizacji i innych górnolotnych bzdetów.
Wszystkim od początku do końca chodziło tylko i wyłącznie o kasę jaką generują rzeczone drużyny, każdy chce być do niej przyssany i jest oburzony, że śmieli przestać chcieć się hojnie nią dzielić z innymi.
A nie jakaś tam obrona rywalizacji sporotwej i historii. Jakoś nikomu nie przeszkadza, że ta cudowna historia LM tak na prawdę nie istnieje, bo co kilka lat zmieniają się zasady jeszcze bardziej odsuwając czystą rywalizację na boczny tor a stawiając na show elitarnych drużyn, w taki sposób że Liga Mistrzów 2020 nie ma już nic wspólnego z założeniami tego projektu sprzed 70 lat.
I to mnie oburza, dla mnie obrzydliwszym od elitaryzmu jest hipokryzja i obłuda.
0
@Tasde tylko przy założeniu Superligi takie sociedad mogło by już w ogóle nie istnieć. Bo pieniądze z sponsorów czy praw telewizyjnych dostaje za to, że te 2 razy w roku zagra z Realem, Barca i atletico. Bez nich pewnie by upadło albo było szkółką dla klubów z Superligi. A więc brak superligi oznacza, że takie sociedad potrafi zagrać jak równy z równym z Realem, że taki Oyarzabal nie uciekł w wieku 17 lat grzać ławę w Arsenalu, bo taki Arsenal mógłby mu zaoferować 10 razy tyle co Baskowie.
Wraz z superliga zniknęły by takie historie, że Ajax dochodu do 1/2 wyrzucając po drodze Juventus.
Więc może i prawdziwym powodem dlaczego UEFA tak nie chciała Superligi jest chęć zysków ale po części też wygrał football.
0
@Djzordon Ale to jest dokładnie to o czym mówię. Teraz się ciśnie, że TOP ma długi dlatego Superliga bo cisną po krawędzi opłacalności i ich pandemia dobiła.
A Sociedad to co? Żyje z hajsu Reali, Barcy i Atletico. Gdyby nie żerowanie na nich, to tak jak mówisz, albo by zniknęli (w co wątpię) albo by musieli się skurczyć, bo też żyją ponad stan, ciągnąć gros zysków z faktu posiadania w lidze elitarnych zespołów. A teraz Barcelona się wykłada finansowo przez pandemię, niewiele brakuje do bankructwa i spadku z ligi i kto pomoże? Sociedad czy UEFA które przez lata ciągną olbrzymie pieniądze z faktu, że ludzie z całego świata chcą Barcelone oglądać? No nikt nie pomoże.
A poziom sportowy i rywalizację to idealnie można podsumować ostatnim meczem Realu. Jaki tam był poziom? Zerowy, Getafe kopało się po czole a Real musiał grać trzecim składem przez plagę kontuzji. I praktycznie każdy zespół z topu ma problemy z kadrą, z kontuzjami czy zmęczeniem a to głównie za sprawą katorżniczego obłożenia meczowego, gdzie mamy kwiecień a część piłkarzy dobija już do 50 rozegranych spotkań w sezonie a zaraz jeszcze Euro i Copa wjeżdżają.
I gdzie święte oburzenie, że poziom sportowy leci na ryj przez zmęczenie piłkarzy? Nigdzie, a przecież dwa dni temu UEFA ogłosiła, że jeszcze 4 dodatkowe mecze LM dołoży.
I to wszystko tylko na podstawie złudzeń o "wygrywającym futbolu", gdzie futbol przegrywa pomału każdego dnia ku uciesze gawiedzi, która jeszcze zaczyna narzekać, że mecze robią się nudne i nikt się nie zastanowi, że mecz jest nudny, bo jest połowa miesiąca a drużyny mają rozegrane już po 6 spotkań.
0
@Tasde ale superliga nie jest wyjściem z sytuacji. Jedynie co uratuje te największe kluby, a te które się nie dostały do tych rozgrywek dostaną po dupie jeszcze bardziej. Jak ratowanie footballu ma wyglądać, że 12 klubów przeżyje i będzie miało się dobrze, a reszta niech ginie albo sportowo będzie na poziomie obecnej 2 ligi to mam w dupie takie ratowanie i wolę to co jest dzisiaj.
0
@Djzordon Dwie sprawy:
Czemu Superligowym drużynom miałoby jakkolwiek zależeć na interesie tych małych drużyn, które pasożytują na ich popularności? To dalej jest biznes i czemu to ktoś inny ma dbać o zarobki tych klubów bardziej niż same te kluby. Takie Bilbao nie jest w ogóle atrakcyjne dla zewnętrznych rynków, bo ani nie grają wybitnie ładnej piłki, ani nie przyciągają oglądalności posiadając piłkarzy emocjonalnie związanych z kimkolwiek poza krajem Basków bo mają profil, że tylko Baskowie mogą tam grać. Z czego się więc utrzymują? No głównie z udziałów do praw telewizyjnych które są w odpowiednich kwotach z faktu bycia w jednej lidze z Realem czy Barcą. A zauważ, że w drugą stronę już to nie działa i nikt nie chce pomóc Barcelonie gdy ma problemy finansowe i bliżej nam do kar za złe finanse i spadku do niższych lig w przypadku ogłoszenia upadłości niż pomocnej dłoni.
Po drugie, superliga to krok rewolucyjny. Ma swoje wady, ale rozbija UEFA która ciągnie wszystko na dno. Dziś duże kluby są w dupie przez pandemię, małe kluby nie dostają niczego bo nawet mistrz ligi jak nie przejdzie kwalifikacji to nie dostanie ani grosza od UEFA a sama UEFA zgarnia 70% kasy wygenerowanej przez kluby.
0
@Tasde oczywiście, że im nie zależy. Pokazali to tworząc Superligę. Nam kibicom powinno zależeć żeby takie kluby istniały. No chyba, że wolisz nudna rywalizację 12 drużyn gdzie co weekend masz 6 super hitów. Bez znaczenia kto jest pierwszy kto drugi, bez dania możliwości innym dołączenia do nich. Wolę więc to co działo się do tej pory niż Superligę. A kto ma pomagać Barcelonie gdy ma długi? Sama sobie jest winna ściągając szrot na grube pieniądze i ustalając tak wysokie stawki kontraktów. SuperLiga to nie jest rozwiązanie tej sytuacji. To tak jakbyś na bolący ząb codziennie łykał garść przeciwboli. Na początku ci pomogą ale potem rozwala cały organizm i nie tylko ty na tym stracisz.
0
@Djzordon No nie zależy, bo jeszcze raz, czemu miałoby zależeć?
Nam kibicom zależy, bardzo. Tylko jak każda ogromna grupa ludzi - jest po prostu durna i krótkowzroczna. Na każdym polu tak jest, czy to kibice, czy to fani elektronicznej rozgrywki, czy to miłośnicy kina, odbiorcy internetu... Każda z tych ogromnych grup cechuje się jednym - upośledzeniem postrzegania świata i krótkowzrocznością.
Grube ryby pobiły się o pieniądze, miliony ludzi łyknęło bajkę o romantyzmie, uczciwości, czystości sportu i równych szansach. W tym samym czasie UEFA dowaliła coś, co jeszcze pogorszy sytuację małych klubów, kolejny raz odcinając je od "elity", nikt okiem nie mrugnął. I tak to trwa i przyspiesza, coraz bardziej oddalając futbol od ludzi a gdy się obudzą, że dla nich już nic nie ma, bo wszystkie turnieje dzieją się u szejka na podwórku albo w Chinach. I masz tego żywe przykłady, ilu kibiców Barcelony, Realu, Atletico czy Valencii mogło się udać na pół tygodnia w styczniu do Arabii Saudyjskiej czyli nie tyle poza Hiszpanię co w ogóle poza EU i to tuż po świętach? Niewielu a na pewno nie przeciętny Hiszpan.
A ilu ludzi pojedzie na Mundial przed świętami do Kataru? No też znasz odpowiedź, nie dużo a na pewno bardzo niewielu homoseksualistów, bo tam grozi za to kara śmierci, piękne podsumowanie górnolotnych hasełek FIFY czy UEFY o równości, różnorodności, no to rasizmy i inne bzdety które są tyle samo warte co "duch sportowy" jeżeli w grę wchodzą pieniądze.
I jakoś nikt o tych cyrkach nie mówi, że rozwalają piękno piłki nożnej.