0

W kwestii Fabregasa nie do końca się zgadzam.

W sprawie prania brudów przez Rosella i spółkę i dyskredytowaniu we wszystkim poprzedniego prezesa nic dodać nic ująć. Obecna chora polityka nowego zarządu coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że to co nie udaje się przeciwnikom na boisku, uda się sternikom klubu i to oni, a nie Real czy ktoś inny doprowadzą do kresu dominacji Barcelony i Duma Katalonii pogrąży się w kryzysie - a wszystko przez Rosella i jego głupotę, krótkowzroczność i propagandę rodem z najciemniejszych lat PRL-u.

0

Czarna wołga - gratuluję za jakże błyskotliwy post, w którym pokazałeś swoje prostactwo i brak cienia szacunku dla dwóch największych włoskich klubów. Oby tak dalej, to może wyprzedzisz Jerzego Urbana i Janusza Palikmiota w rankingu największych chamów RP!

0

Cieszę się bardzo, że legenda Barcy od której wziąłem swój nick, doczekała się przypomnienia. To bez wątpienia postać, którą każdy prawdziwy kibic Barcy znać powinien.

Pozdrawiam.

0

Dzięki . Naprawdę robicie świetną robotę. Mam nadzieję, że będzie więcej artykułów o pierwszych latach istnienia Barcy. Prosiłbym zwłaszcza teksty o pierwszych sezonach katalońskiego klubu w nowo powstałej lidze hiszpańskiej, pierwszych pamiętnych meczach, a także więcej o Paulino Alcantarze, wszak to jedna z największych legend Dumy Katalonii.

0

Nie mam wątpliwości, że Sergio będzie coraz lepszy. Czas pracuje na jego korzyść. Ilość błędów, jakie zdarza mu się jeszcze popełniać będzie malała wraz z rosnącym doświadczeniem.

Zgadzam się, że lepiej dla poziomu ligi byłoby, gdyby nie tylko Barca i Real walczyły o mistrzostwo. Tylko kto może im zagrozić? Chyba tylko Atletico, pod warunkiem, że upora się z problemami, które targały tą drużyną w zeszłym sezonie. Sevilla i Valencia pewnego progu nie przekroczą, Villarreal to max 4 miejsce, o reszcie nie ma nawet co wspominać. Pewnie więc znów dwaj giganci zgarną po minimum 90 pkt w sezonie.

0

Szymonst

Dzieci bez mózgu niestety jest coraz więcej, nie tylko na stronie Realu. Widać, że wirus z RM.pl rozprzestrzenia się z prędkością , której nie powstydziłby się Wehrmacht. Często zastanawiam się dokąd ten świat zmierza. Coraz mniej kultury, szacunku dla innych. Też lubię Arsenal, ale spora część jego polskich kibiców to po prostu poziom Joli Rutowicz z domieszką tygodnika Nie i zwolenników Janusza PALIKMIOTA.

Jeśli chodzi o transfer Cesca, jakoś nie wierzę, że uda się już teraz. Chyba będziemy musięli poczekać jeszcze rok. Ale najważniejsze dla klubu to sprowadzić klasowego defensywnego pomocnika w miejsce Yaya Toure i to powinien być priorytet.

0

Przyłączam się do prośby, dość takich plotek na portalu. Po co zamieszczać taką informację, skoro i tak Balotelli niemal na pewno przejdzie do City?

0

Robertinho

Dzięki za info. Brak czasu sprawia, że nie zawsze jestem na bieżąco. Teraz nadrabiam wszelkie zaległości.

Cule a muerte

Niestety futbol pozostanie biznesem i niestety nic się nie zmieni, chyba że na gorsze. Mafia FIFO-wska pozostanie taka sama. Pewnie nic się też nie zmieni w sprawie wspomożenia sędziów nowymi technologiami, co jest równie ważne dla czystości tego sportu. Dalej czekają nas więc błędne decyzje sędziowskie, ale co tam. Najważniejsze, że kasa się zgadza.

0

GooralFCB - ja myślę, że przy większym zaangażowaniu włodarzy światowego futbolu można by skuteczniej walczyć z tym wszystkim, co psuje futbol. Wystarczy stworzyć odpowiednie przepisy, system kar za wszystko co nie jest zgodne z duchem fair play - a więc symulowanie, gra na czas, wymuszanie fauli, prowokacje na boisku (takich graczy jak van Bommel czy Materazzi już dawno zdyskwalifikowałbym dożywotnio) itd. Przy rygorystycznym przestrzeganiu tychże przepisów sami trenerzy i prezesi klubów zakazaliby swoim zawodnikom brudnej gry pod

grozbą usunięcia z zespołu. Ja chciałbym też zdecydowanej walki z boiskowymi brutalami, którzy mają przyzwolenie na swoją grę, co pokazał choćby ostatni finał mundialu.

Jak mamy oglądać piękne widowisko, jeśli napastnik jest przewracany od tyłu, a sędzia nie reaguje? Jak ma pięknie grać, jak wie, że w każdej chwili ktoś mu może wjechać wślizgiem od tyłu z wyprostowanymi nogami? Po co nam gra, gdzie co chwilę mamy bezkarny faul ( kiedyś nie do pomyślenia )? Albo wracamy do czystej gry albo robimy z soccera futbol amerykański.

Zmiany, o których piszę, to pewnie utopia. Większość ludu, tak jak w starożytnym Rzymie chce krwawej jatki. Dlatego w futbolu zapewne pozostanie miejsce na zmagania gladiatorów, a prawdziwych wirtuozów, jakich mamy szczęście oglądać w Barcelonie będzie coraz mniej, gdyż będą na boisku niszczeni przez

de Jonga ( do dziś nie rozumiem, jak za bandycki faul na Xabim Alonso ujrzał tylko żółtą kartkę ), van Bommela i graczy ich pokroju.

Ale cieszmy się, że jest jeszcze trochę miejsca dla artystów, dzięki czemu możemy zachwycać się grą Messiego, Xaviego, Iniesty i ich kolegów.

A jeśli chodzi o artykuły z historii Barcy, prosiłbym szczególnie o jakiś tekst o czasach dyktatury generała Franco , zwłaszcza chodzi mi o lata 50, wszak w tamtym czasie Duma Katalonii potrafiła mimo niesprzyjających warunków aż czterokrotnie sięgnąć po mistrzostwo Hiszpanii, no i pokonała w Pucharze Europy wielki wówczas Real Madryt, przełamując jego kilkuletnią dominację.

Z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich kibiców najlepszego klubu świata.

0

Świetny tekst i też życzyłbym sobie jak najwięcej artykułów o historii Barcy.

Niewiele klubów ma tak bogatą i wspaniałą przeszłość.

Jeśli chodzi o ówczesny poziom, nie zgodzę się, że był słaby. Owszem było więcej miejsca na boisku, nie było takiego pressingu, ale umiejętności gwiazdom z tamtych lat wiele dzisiejszych pseudogwiazdeczek mogłoby pozazdrościć. Jestem przekonany, że przy odpowiednim przygotowaniu fizycznym dziś też byliby gwiazdami pierwszej wielkości.

W ogóle wolę chyba futbol z dawnych lat. Wtedy piłkarze bardziej się szanowali , nie było tylu brutalnych zagrań , prowokacji i aktorstwa na boisku. Grano po prostu w piłkę, a że było więcej miejsca na boisku to stwarzało większe możliwości indywidualnych popisów zawodników. Taki radosny futbol, z większą ilością improwizacji, bez zasady ,, po pierwsze nie stracić ", co dziś przyświeca większości drużyn. Dziś piłka to przede

wszystkim zaawansowana taktyka obliczona na zneutralizowanie wszystkich atutów przeciwnika - trenerzy dają zawodnikom coraz mniej swobody (tu pozdrowienia zwłaszcza dla Jose Mourinho ), przez co cierpi widowisko piłkarskie, mamy coraz mniej bramek i sytuacji podbramkowym.

Szkoda, że tamte czasy już nie wrócą.

0

Jak dla mnie kandydatów do Złotej Piłki jest czterech Xavi, Messi, Forlan i Milito. Kandydatura Robbena to jedno wielkie nieporozumienie, Iniesta za długo był kontuzjowany. Osobny przypadek to Sneijder. Niby Wesley rozgrywa znakomity sezon, okraszony sukcesami zarówno klubu, jak i reprezentacji, ale w jego grze brakuje mi czegoś, jakiegoś błysku geniuszu, to po prostu solidny ( nawet bardzo ) piłkarz. Daleko mu jednak do klasy takich holenderskich piłkarzy z przeszłości, jak Johan Cruyff, czy Dennis Bergkamp.

0

Wypowiedż Cruyffa to typowa gra psychologiczna , jakich pełno przed każdym szlagierowym spotkaniem . Mnie osobiście gra Brazylii się podoba - zaimponować może konsekwentna realizacja taktyki , która przyniosła juz przecież sukces w Copa America i Pucharze Konfederacji .Nie uważam, że grają brzydko ( wyjątek - mecz z Portugalią i 1 połowa z Koreą ) - szybko wyprowadzane kontrataki , ofensywne wejścia obrońców i defensywnych pomocników mogą się podobać . To co irytuje to zbytnia ostrożność , gdy wynik nie jest jeszcze korzystny dla Brazylii . Mając tak klasowych obrońców i bramkarza canarinhos mogliby bez specjalnego ryzyka pozwolić sobie na bardziej odważną grę . Ale takie są założenia trenera , które póki co się sprawdzają . Co do meczu z Holandią - wygrany na 90 % zapewnia sobie udział w finale . Faworytem wydaje się Brazylia , liczę jednak na Pomarańczowych . Dotychczasowi rywale nie zmusili ich do maksymalnego wysiłku - stąd też mało zachwycająca gra . Teraz już muszą pokazać wszystkie swoje atuty . Przede wszystkim boczni obrońcy powinni znacznie częściej podłączać się do akcji ofensywnych , co w połączeniu z indywidualnymi umiejętnościami Robbena , Sneijdera i van Persiego powinno przełamać obronę brazylijską.Ciekaw jestem jak Bastos , który nie jest tytanem gry defensywnej poradzi sobie z Robbenem . Dodatkowym atutem oranje wydaje się nieco lepsza ławka rezerwowych , która może się okazać kluczowa w ewentualnej dogrywce .Oczywiście są też słabości - przede wszystkim holenderscy stoperzy muszą być uważniejsi przy zastawianiu pułapek ofsajdowych niż w meczu ze Słowacją . No i stałe fragmenty gry , które mogą przeważyć szalę na korzyść Brazylii .Generalnie zapowiada się pasjonujące widowisko - oby dorównało tym z 1994 i 1998 r. Mój typ : Holandia po dogrywce .

0

Dwie największe gwiazdy odchodzą - to oznacza , że Valencia podzieli los Deportivo i na wiele lat stanie się ligowym średniakiem , a liga angielska rośnie w siłę . Szkoda , że pogłębia się przepaść między Barcą i Realem , a resztą .To nie służy dobrze PD , na dłuższą metę zaszkodzi też wielkiej dwójce . Brak godnych rywali skutkuje obniżeniem poziomu najlepszych . Brakuje jeszcze tego , żeby inne gwiazdy ( Aguero , Forlan ,Navas ,Fabiano itd.) wykupiły kluby z PL lub Serie A .

0

Paweł_P i dns całkowicie się zgadzam , taktyka Brazylii sprawdza się , niby więc dlaczego mają coś zmieniać . Nie jest to w żadnym wypadku antyfutbol - przykładem takowego były popisy Grecji , Szwajcarii czy też Słowacji (wyłączając ich mecz z Włochami ) . Gra Brazylii naprawdę może zaimponować - umiejętności techniczne wszystkich bez wyjątku graczy pozwalają na znakomite kontrataki , wystarczają dwa , trzy dokładne podania i mamy stuprocentową sytuację . Do tego świetne warunki fizyczne które przydają się przy stałych fragmentach gry zarówno pod swoją , jak i przeciwną bramką . Nie zgadzam się z porównaniami canarinhos do Interu - tam środkowi obrońcy niemal w ogóle nie podejmowali akcji ofensywnych ( taktyka Mourinho uniemożliwiała jakąkolwiek improwizację i swobodę ) . A w Brazylii nawet defensywny pomocnik potrafi indywidualną akcją rozerwać obronę przeciwnika (patrz Ramires przy trzeciej bramce ) . Na tle Brazylii Hiszpania prezentuje się na razie kiepsko . Mecz z Portugalią da odpowiedż jaka jest faktyczna dyspozycja La Roja . Obrona portugalska prezentuje się bardzo solidnie i przełamanie jej nie będzie sprawą łatwą .

0

Obecna Brazylia to przede wszystkim genialna obrona - najlepsza ze wszystkich drużyn .Juan (wczoraj piłkarz meczu ) i Lucio są praktycznie nie do przejścia , w dodatku dezorganizują obronę przeciwnika ofensywnymi wejściami .Pozostałe formacje również bardzo wysoki poziom - praktycznie bez słabych punktów . Co do Luisa Fabiano - nie jest to Romario ,czy Ronaldo , ale bronią go bramki - nie mam wątpliwości , że byłby silnym punktem klubu mocniejszego , niż Sevilla . To co najważniejsze , widać , że ci piłkarze tworzą drużynę , nie zlepek indywidualności , czego nie da się powiedzieć o niektórych ekipach . Moim zdaniem na chwilę obecną wbrew wszelkim krytykom jest to prawie najlepsza możliwa aktualnie ekipa canarinhos - prawie gdyż wyrażnie widać jednak brak Ronaldinho - on wniósłby do tej niemal idealnie funkcjonującej maszyny odrobinę szaleństwa , więcej improwizacji i polotu , którego Brazylii brakuje . Nie rozumiem natomiast zachwytów nad Pato - ten piłkarz nigdy nie błyszczał w reprezentacji (przypomnę juniorskie mistrzostwa świata i choćby mecz z Polską , czy ubiegłoroczny Puchar Konfederacji , gdzie niczym się nie wyróżnił). Dunga stworzył drużynę bliską ideału , z którą wygrać będzie piekielnie ciężko - na tę chwilę to faworyt nr 1 do końcowego triumfu .

0

Jeszcze co do rewanżu - powrót Iniesty jeszcze bardziej wzmocni siłę ofensywy Barcy . Almunia nie zagra drugi raz tak genialnie , także powinno być dobrze .A poziom niektórych komentarzy żenujący - nie rozumiem tych wszystkich co obrażają się nawzajem . Szacunek przeciwnikowi się należy - tym bardziej , że wyszedł obronną ręką z niemałych tarapatów . Gadanie jaki ten Arsenal cienki - , już jesteśmy w finale , ba już obroniliśmy CL i podobne komentarze w drugą stronę od niektórych kibiców Arsenalu świadczy tylko o głupocie tychże użytkowników.

0

Mecz znakomity - pierwsze 30 minut w wykonaniu Barcy najlepsze w tym sezonie , póżniej też dawali radę - po czym ok. 65 - 70 min. niemal zupełnie stanęli . Zastanawia mnie , czy zlekceważyli przeciwnika , czy po prostu zabrakło im sił . Imponujący był pressing , jaki stosowali przez większość meczu (duża ilość przechwytów , niemal wszystkie bezpańskie piłki padały łupem graczy Blaugrany ) , gra bez piłki ( mnóstwo ruchu , co gubiło obronę Arsenalu ) - pod tym względem widziałem inną Barcelonę niż w wielu meczach ze słabszymi drużynami PD , gdzie zwyczajnie nie chce im się wysilać . Genialny mecz Xaviego , bardzo dobry Zlatana ( także w pierwszej połowie , nie rozumiem tych wszystkich , co dalej gloryfikują E'too ). Pewna gra Pique i Puyola (do momentu faulu i czerwonej kartki , która niestety obniża jego ocenę ). Co do rozczarowań - niestety Messi poniżej oczekiwań ,Pedro bardzo słabo (sprawdza się w szybkich atakach , mając dużo miejsca ,niestety w grze w tłoku radzi sobie znacznie gorzej ) , Henry bez komentarza . Na osobną ocenę zasługują Sergio i Maxwell - obaj przez większość meczu świetni , w końcówce jednak wyrażnie obniżyli loty (Walcott robił z Brazylijczykiem co chciał ) . Alves , Keita i Valdes bez zarzutu . Ogólnie bardzo fajnie się to oglądało - strasznie jednak raziła nieskuteczność Barcelony - tak klasowy zespół mając przygniatającą przewagę w strzałach , posiadaniu piłki powinien w Londynie definitywnie roztrzygnąć losy rywalizacji . A tak szykuje nam się nerwówka na Camp Nou . Arsenal nie mając nic do stracenia może zagrać dużo lepiej w rewanżu . Brak Fabregasa nie powinien być tu przeszkodą - Nasri i Walcott pokazali , że są zawodnikami dużej klasy , a jest jeszcze Arszawin , którego słabą postawę wczoraj tłumaczy kontuzja . Przy eksperymentalnie zestawionym środku obrony Barcy może być różnie , dlatego kluczowe będzie poprawienie skuteczności - w bezbramkowy remis nie wierzę .

0

No to szykują się najlepsze mecze tej edycji LM . Dwa bardzo podobnie grające zespoły nastawione na atak , a nie murowanie bramki . Nie da się ukryć że będzie piekielnie ciężko , ale z drugiej strony nikt nie będzie gadał , że mieliśmy łatwych przeciwników do półfinału . Jak marzy nam się obrona trofeum , to trzeba wygrywać z najlepszymi .Moim zdaniem jeśli uda się przejść Kanonierów to z Interem (nie mam wątpliwości , że przejdzie Sowietów) będzie już z górki . Dobrze nam się gra z mediolańczykami ( dowodem są tegoroczne mecze grupowe ) , podejrzewam też , że w kwietniu ich forma nie będzie już tak dobra .Dlatego dwumecz z Arsenalem uważam za absolutnie kluczowy w kontekście nawiązania do dokonań z ubiegłego sezonu . Dopiero starcie z tak wymagającym przeciwnikiem da ostateczną odpowiedż co do formy zespołu w tym sezonie , pozwoli też ocenić faktyczną wartość zmian , jakie nastąpiły ( szczególnie myślę o transferze Zlatana i jego wpływu na grę Barcelony w porównaniu z Etoo ). Co do innych par Czerwone Diabły ponownie mają łatwą drogę do finału , w konfrontacji drużyn francuskich wyżej oceniam szanse Bordeaux , o Interze już wspomniałem . Reasumując : wygrana z londyńczykami otwiera wg mnie Dumie Katalonii drogę do finału i oznacza powtórkę z rozrywki , a więc finał z Manchesterem .

0

Ja też życzyłbym sobie Lyon - byłoby to ciekawe , w kontekście porażki Realu . Myślę , że Barca nie powtórzy błędów Królewskich i nie zlekceważy Francuzów , którzy pewnego progu nie przeskoczą . O wiele bardziej obawiałbym się Bordeaux , które ma wg mnie lepszą drużynę .

Na MU , Inter i Arsenal wolałbym trafić w dalszych fazach .

0

Pierwsza połowa bardzo dobra - szybko strzelone dwie bramki , a póżniej pełna kontrola wydarzeń na boisku , bez zbędnego forsowania tempa . Cały zespół bardzo pewnie , ale to co wyprawia Messi - po prostu poezja . Stuttgart nie istnieje . W drugiej połowie liczę na nieco lepszą grę Iniesty ( jak na razie sporo strat , gubi się w dryblingach ) i bramkę lub chociaż asystę Henrego (gra świetnie ,ale brakuje postawienia kropki nad i) .

0

Świetny skład , niech Henry potwierdzi , że forma u niego zwyżkuje . Brak Xaviego w starciu z średniej klasy rywalem nie powinien stanowić aż tak wielkiego problemu . Najważniejsze to wyłączyć z gry skrzydłowych Stuttgartu , bo z tym ostatnio były problemy . W ataku nie powinno być kłopotów z rozmontowaniem niemieckiej obrony . Stawiam wygraną 2-0. Liczę też , że Jeffren i Ibra wejdą na ostatnie 15 - 20 minut , co powinno dobić podmęczonego już rywala .

0

O meczu nie będę się rozpisywał - tragedia , zwłaszcza cała obrona i Sergio , jedynie Valdes trzymał poziom . Ale nie rozumiem niektórych . To tylko ludzie i też mają prawo do słabego meczu -przegraliśmy raz i co z tego - nadal jesteśmy liderem tabeli . Real jeszcze nie raz straci punkty . Jedna przegrana nie zmieni tego , że Barca znów zatriumfuje w PD .Szkoda jedynie , że koniec ze śrubowaniem serii bez porażki , no ale jak wygramy ligę , to kto będzie o tym pamiętał .

0

Jak na razie kiepsko to wygląda . Obrona tragedia , jedyny Puyol trzyma poziom . Busquets z taką grą niech wraca do rezerw . Na szczęście Ibra się przebudził . Jeszcze nie wszystko stracone - Messi , Ibra i wygrywamy 3 - 2.

0

Dzisiaj jeden z najważniejszych testów przed podopiecznymi Guardioli . Atletico w tym sezonie rozczarowuje , ale największy kryzys ma już za sobą , a na mecze z Barcą nie trzeba ich mobilizować , więc lekko nie będzie . Skalę trudności potęguje dodatkowo absencja kilku ważnych graczy defensywy . Mnie najbardziej martwi absencja Alvesa , którego bardzo trudno zastąpić . Mimo wszystko jestem optymistą . Analogiczne problemy były w finale CL , a mimo wszystko nasi ulubieńcy niepodzielnie dominowali na boisku ( no może z wyjątkiem pierwszych 10 minut ) . Ostatecznie więc brak Alvesa i Abidala nie spowodowały obniżenia jakości gry drużyny . To nasuwa jeden wniosek - trudne sytuacje , problemy kadrowe jeszcze bardziej cementują zespół , wyzwalają w nim dodatkowe siły . Dlatego wierzę w wygraną choć nie spodziewam się pogromu . Stawiam 3 -1 .Liczę też na przebudzenie Zlatana -najwyższy czas , żeby i on coś ustrzelił .I jeszcze jedno - właśnie to jest jeden z 5-6 kluczowych meczów w walce o mistrzostwo - wygrana jeszcze bardziej podniesie morale zespołu , jednocześnie osłabiając wiarę piłkarzy Realu w doścignięcie Katalończyków .

0

Kolejne pewne zwycięstwo po dobrej grze , a tu co ? Ciągła napinka ! Ludzie ogarnijcie się , Barca wygrywa mecz za meczem , a wy ciągle na nie . Jakim prawem podważacie decyzje trenera , który poprowadził klub do bezprecedensowej serii triumfów i w kolejnym sezonie kontynuuje piękną serię bez porażki . Skoro tylu ,, znawców ,, wie lepiej co jest najlepsze dla zespołu to wysyłajcie swoje CV na trenera Barcy , to by dopiero była polewka . Co macie do Henrego -fakt , w pierwszej połowie był niewidoczny ,ale w drugiej rozgrywał bardzo dobre zawody - jak tu ktoś słusznie zauważył , gracz tej klasy , nawet ,gdy nie strzela bramek , absorbuje 2-3 obrońców przeciwnika , no chyba ,że przechodzi obok meczu , co mógłby Francuzowi zarzucić jedynie piłkarski analfabeta. Także Ibra walczył , starał się ,a co najważniejsze zaliczył piękną asystę . I jeszcze jedno - jakkolwiek niepodważalne jest , że ta dwójka nie jest jeszcze w najwyższej formie - ze swojej postawy będzie ostatecznie rozliczana na wiosnę , kiedy przyjdą decydujące mecze PD i CL . Każdy ma słabsze momenty , popełnia błedy , bo to są ludzie , nie roboty . Zamiast ciągle krytykować pojedynczych piłkarzy cieszcie się z sukcesów zespołu , którego wszyscy jesteśmy kibicami , a który notuje jeden ze swoich najwspanialszych okresów w historii - tak dla przypomnienia bilans bramkowy w ostatnich trzech meczach ligowych tak krytykowanej tutaj Barcelony wynosi 12 - 0 .Pozdrawiam prawdziwych kibiców.

0

Jak na razie sprawdzają się moje przewidywania - Barca niczym wytrawny bokser dała się wyszumieć Valladolid , po czym zadała dwa - mam nadzieję nokautujące ciosy .Dwie piękne bramki pozwalają Dumie Katalonii w pełni kontrolować mecz. Pełna dominacja środka pola - znakomici Xavi i Iniesta , Messi również w kilku akcjach pokazał wielką klasę .Znakomity mecz Alvesa - piękna asysta i bramka (nie ważne , że piłka mu zeszła - liczy się końcowy efekt ) .Pewna gra defensywy z wyjątkiem strzału Canobbio z początku meczu i ręki Pique pod koniec połówki , która zupełnie niepotrzebnie wprowadziła trochę zagrożenia. Abidal nieco słabiej niż z Sevillą , ale bez większych błędów. Po raz kolejny znakomity Valdes (interwencja z 5 min. kapitalna) . Niestety mało widoczny Henry i nieskuteczny Zlatan , ale liczę , że w 2 połowie to się zmieni. To tyle na razie - obyśmy koniec tego meczu powitali w równie dobrych nastrojach .

0

Tego typu mecze , choć pozornie łatwe , rzadko kończą się pogromem . Słabeusze na swoim podwórku stawiają twardy opór potentatom. Tym niemniej z reguły energii i wiary w sukces starcza im do utraty pierwszej bramki ,czego przykładem jest niedawny mecz na Teneryfie. Podobnie powinno być i tym razem - jak najszybciej strzelić gola , a potem pójdzie już z górki. Ostatni mecz pokazuje , że forma Barcelony zwyżkuje ,więc powinna sobie poradzić . Mnie zadowoli każde zwycięstwo , mam też nadzieję , że Ibra i Henry wreszcie odnajdą drogę do siatki rywali.

0

Jedenastka dobra , z trzema wyjątkami : za Casillasa powinien być Julio Cesar ,za Kakę Essien ,a za Ibrę Villa.

0

Z jednej strony fajnie , że Keita wraca ,szkoda jednak Mali , które ma jedną z ciekawszych drużyn w Afryce.Mają wystarczający potencjał , aby znależć się w najlepszej czwórce PNA , a ich pogoń za Angolą przejdzie do historii futbolu. Angola z Algierią umówiły się na remis. Co do poziomu turnieju , jak na razie jest raczej średni - kompletnie rozczarowują Ghana i (zwłaszcza) Kamerun. Nigeria przeciętnie , zaś zdecydowanie najlepiej prezentują się WKS i Egipt i to prawdopodobnie spośród nich wyłoni się zwycięzca .

0

No i Valencia ma już tylko 3 pkt straty do Realu.Zawsze lubiłem tę drużynę i liczę , że na koniec sezonu wyprzedzą Królewskich - przy braku kontuzji gwiazd i solidnej defensywie(która jest najsłabszym punktem Nietoperzy) są w stanie tego dokonać.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?