2

Vinicius Jr. [La liga]
-2020-21
35 meczów
3 bramki ⚽
-2021-22
3 mecze
3 bramki ⚽

Jest progres xD

1

@Xxxbarca4ever
Sam wyznał, że po tym zdarzeniu wszystko się zmieniło. Miało to, więc ogromny wpływ na to czego się później dopuszczał.

0

@Xxxbarca4ever
Sam się chyba powiesił z tego co mi wiadomo.

1

@clyde
Często traumatyczne dzieciństwo ma wpływ na to, że stają się seryjny mordercami, potworami. Wielu seryjnych ''moczyło'' się w dzieciństwie przez co byli karani, nici przez rodziców. Takie przeżycia krzyałtują psychikę na tyle, że Ci chcą się zemścić w dorosłym życiu na przypadkowych kobietach.

18

Seria o seryjnych #26
Mariusz Sowiński - polski seryjny morderca, gwałciciel i zoofil znany jako ''Wampir ze Stefankowic''

Stefankowice to niewielka wieś w województwie Lubelskim oddalona o około 60 km od Zamościa. Dzieciństwo Mariusza było traumatyczne. W wieku 10 lat bawił się z bratem na podwórku u sąsiadów, gdy ten powiedział, że musi iść za potrzebą w krzaki. Mariusz po dłuższej nieobecności młodszego brata poszedł go poszukać. Po chwili znalazł go powieszonego na sznurku do wieszania ubrań. Sowiński pierwszego zabójstwa dokonał w 1994 roku. Kolejny raz zaatakował rok później. W Kułakowicach zgwałcił Antoninę E.; by zatrzeć ślady przestępstwa, podpalił jej dom. Kobieta zmarła w szpitalu, na skutek obrażeń odniesionych w pożarze. W sierpniu 1996 roku, na ogródkach działkowych w Hrubieszowie, zgwałcił i zabił nożem Wiesławę Ł. Ostatniego zabójstwa dokonał w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1997 roku. Jego ofiarą padła mieszkanka Stefankowic, Genowefa S., którą również zgwałcił, a następnie udusił kablem. Przyznał lekarzom, którzy go badali, że już od 15. roku życia miał kontakty seksualne z kurami. W czasie gdy nie mordował kobiet, wyżywał się na zwierzętach. Głównie krowach i kurach. Kurom ukręcał łby, a dopiero potem gwałcił. Podobnie robił z krowami. Najpierw dusił, a potem na truchle zaspokajał swoje żądze. Z zeznań zoofilia:
''U nas w domu była taka spokojna krowa, odbywałem z nią stosunki za każdym razem, jak byłem na przepustce'' - zeznał policjantom.
Gwałcił krowy również w okolicach Sanoka, gdzie odbywał zasadniczą służbę wojskową. Pewnego razu, gdy wracał z przepustki, nie mogąc doczekać się na autobus, postanowił kawałek drogi przejść pieszo, aż złapie jakąś okazję. Na okolicznych łąkach rolnicy wypasali krowy. Upatrzył sobie jedną dorodną krasulę. Potrzebne mu było jeszcze drzewo. Wychowany na wsi doskonale wiedział, jak podejść do krowy, by go nie ubodła. Wyciągnął łańcuch z ziemi i zaprowadził krówkę w ustronne miejsce. Tam zarzucił łańcuch na gałąź i ciągnął aż truchło bezwładnie opadło na ziemię. Podniecony do granic możliwości samym duszeniem, przystąpił do dzieła. Początkowo, głównym podejrzanym był niejaki Kazimierz P., który z tego powodu spędził w areszcie 19 miesięcy. Na trop Sowińskiego policja wpadła już we wrześniu 1997. Był wtedy poborowym żołnierzem w Nadwiślańskich Jednostkach MSWiA w Sanoku. Podczas przesłuchań bez jakiegokolwiek skrępowania i emocji opowiadał funkcjonariuszom o popełnionych zbrodniach. To w połączeniu z pozostałymi zgromadzonymi dowodami wystarczyło do postawienia go w stan oskarżenia. Proces ruszył jesienią 1998 w Zamościu i od samego początku towarzyszyły mu ogromne emocje. W październiku, podczas pierwszej rozprawy Henryk J., ojciec Wiesławy Ł., jednej z ofiar Sowińskiego, zaatakował go przemyconą do sądu siekierą raniąc go w plecy. Sowiński trafił do szpitala, a napastnik został osadzony w areszcie. Jednak dzięki wstawiennictwu wojewody zamojskiego i protestach jego sąsiadów, został zwolniony. Po wyzdrowieniu sprawa Sowińskiego została wznowiona. Prokuratura oskarżała go o 4 morderstwa i liczne gwałty. Prokurator aby podkreślić jako zwyrodnialca mamy na ławie oskarżonych przytoczył makabryczne zdarzenie:
''po jednym z zabójstw powybijał krowy właścicielki, a następnie zaczął obcować płciowo z ich zwłokami'' - Sam oskarżony odmówił składania wyjaśnień, powiedział jedynie, że jest niewinny. Jego obrońca próbował udowodnić, że Sowiński nie może zostać skazany, gdyż jest chory psychicznie. W jego sprawie powołano 20 biegłych z zakresu psychologii i seksuologii. Wszyscy jednoznacznie stwierdzili, że był w pełni poczytalny, a jego dewiacje mogą się jeszcze pogłębić. W czerwcu 2000 roku zapadł wyrok. Mariusz Sowiński został skazany na dożywocie. Z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie dopiero po 50 latach odbywania kary. Dziś ma 45 lat.

Więcej o sprawie ''Wampira ze Stefankowic'' tutaj...



@LS @Sztywno @Fenyx @victor @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Shroud @VenoM @Chaoss @MesQueUnClub96 i inni zainteresowani.

13

Zapowiedź: Miałem zrobić sobie luźny weekend, ale trafiłem na taką sprawę, że to się w głowie nie mieści. Mamy tutaj do czynienia z aktami zoofili, których dopuszczał się kolejny seryjny morderca. Tą historię także dodam dziś. Bądźcie czujni.
@LS @MesQueUnClub96 @PatrykBarca @PatrykBarcelona @VenoM @Chaoss @victor @Fenyx @Sztywno @LUPR i inni zainteresowani.

2

@puyol_presidend5
Tomasz Komenda, Arkadiusz Kraska to tylko przykłady o których było głośno. Wiele jest takich osób prześladowanych w więzieniu, a naprawdę niewinnych.

27

Lee Choon-jae - koreański seryjny morderca znany jako ''koreański zodiak''.

Przed rokiem 1986 południowokoreańskie miasto Hwaseong – oddalone niespełna 50 km na południe od Seulu – zamieszkiwało ponad 220 tysięcy mieszkańców. Ludzi czuli się dość bezpiecznie, a kobiety nie obawiały się samotnych spacerów, nawet po zmierzchu. Jeśli policja zmuszona była do interwencji – zwykle chodziło o włamania, kradzieże czy pobicia. Wszystko zmieniło się w połowie września 1986 roku, gdy nieznany sprawca zamordował 71-letnią kobietę, wracającą nad ranem do domu po nocy spędzonej u swojej córki. Jej ciało odnaleziono 4 dni później na jednym z pastwisk. Ofiara została uduszona za pomocą rajstop. Choć sprawca rozebrał swoją ofiarę, nie doszło do gwałtu. Żadnych innych śladów, żadnych świadków. Śledztwo utknęło w martwym punkcie. 20 października zniknęła kolejna kobieta. Jej zwłoki zostały odnalezione 3 dni później w jednym z kanałów pomiędzy polami ryżowymi. Pod koniec grudnia 1986 roku dokonano kolejnego makabrycznego odkrycia. 23-latka została zgwałcona własnym parasolem i uduszona. Okoliczności jej wcześniejszego zaginięcia były podobne, jak w przypadku poprzedniego morderstwa. Detektywi byli pewni, że wszystkich trzech zabójstw dokonał ten sam sprawca. Do końca 1987 roku liczba zamordowanych kobiet wzrosła do siedmiu. Mieszkańcy zaczęli żyć w strachu. Nikt nie czuł się bezpieczny. Mężczyźni tworzyli własne grupy i nocą patrolowali zakamarki miasta, uzbrojeni w noże i kije bejsbolowe. Kobiety starały się unikać wychodzenia z domu po zmroku. Policjanci z Seulu tak opisali sposób działania mordercy:
''Nasz Zodiak nie miał określonego typu ofiar. Liczyło się tylko to, że były kobietami. Atakował te, które uważał za bezbronne. Często czaił się w cieniu lub w krzakach, obserwując je i czekając na odpowiedni moment do ataku.'' - Tylko pierwsza kobieta nie została przed śmiercią zgwałcona. Przy każdej kolejnej zamordowanej policja zabezpieczała ślady nasienia sprawcy, jednak ówczesna technika nie pozwoliła im nawet na określenie jego grupy krwi. Wkrótce nastąpił nieoczekiwany przełom. We wrześniu 1988 roku na policję zgłosił się kierowca autobusu, który twierdził, że w noc zabójstwa wiózł dziwnie zachowującego się, młodego mężczyznę. Jednak ani portret pamięciowy, ani nowe wskazówki dotyczące charakterystyki mordercy nie przyczyniły się do jego schwytania. Presja opinii publicznej, która domagała się szybkiego schwytania niebezpiecznego zabójcy sprawiła, że policjanci posuwali się do coraz brutalniejszych metod. Podczas przesłuchiwać kolejnych podejrzanych stosowali bicie, szantaż, a nawet groźby pozbawienia życia. Brak postępów w sprawie serii morderstw przyczyniał się do powstawania coraz większej liczby plotek. Mówiono, że Zodiak atakuje wyłącznie podczas deszczu, a jego ofiarami padają kobiety ubrane na czerwono. Policjanci poszli tropem tych plotek. Przez kilka kolejnych miesięcy grupa specjalnie wyszkolonych policjantek, ubranych w czerwone sukienki lub płaszcze, spacerowała nocą przez opuszczone miejskie rejony. Uzbrojone w broń palną funkcjonariuszki miały nadzieję, że zwabią w ten sposób nieuchwytnego zabójcę. Niestety – bez powodzenia. W listopadzie 1990 roku zgwałcona i zamordowana została 14-letnia gimnazjalistka. Zabójca związał jej ręce i nogi, a usta zakneblował stanikiem. Przy zwłokach pozostawił długopis oraz łyżkę i żyletkę. Licznik jego zbrodni zatrzymał się na 9 oficjalnych ofiarach. Wraz z początkiem XXI wieku wszystko wskazywało na to, że już nigdy nie uda się ustalić tożsamości mordercy. Śledztwo w sprawie „koreańskiego Zodiaka” – choć oficjalnie umorzone – wciąż jednak trwało. I nagle – ku zaskoczeniu wszystkich – prawda wyszła na jaw… We wrześniu 2019 roku na specjalnie zwołanej konferencji prasowej szef policji oświadczył, że słynny morderca znajdował się w rękach policji już od… 25 lat! 56-letni Lee Choon-jae odsiadywał w więzieniu wyrok dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo siostry swojej szwagierki. Choć Lee początkowo zaprzeczył, że miał cokolwiek wspólnego ze zbrodniami w Hwaseong – wyniki badań DNA nie pozostawiały wątpliwości. We wrześniu zabójca nagle zmienił zdanie i przyznał, że „koreański Zodiak” to on... Zaczął zeznawać podczas przesłuchań zaskoczył śledczych wyznając:
''Oskarżacie mnie o 9 morderstw? Pozwólcie mi to sprostować zabiłem 14 kobiet. Zanim zabiłem poraz pierwszy zgwałciłem ponad 30 innych kobiet'' Okazało się, że to on zamordował 14 łatkę za jej zabójstwo 20 lat w więzieniu spędził niewinnie skazany człowiek. Nagle morderca okazał skruchę i przepraszał rodziny ofiar:
''Wiele osób przeze mnie cierpiało chciałbym wszystkich przeprosić. Złoże zeznania i opiszę swoje wszystkie zbrodnie. Prawda musi zostać ujawniona''. Koreański zodiak zeznał także, że jest zdziwiony, faktem, że przez tak długi okres nie został złapany. Policja w lipcu 2020 roku publicznie przeprosiła niesłusznie skazanego
''Dziwi fakt, że policja mnie w tej sprawie nie zatrzymała. Wokoło mnie dochodziło do zbrodni, a ja rozmawiałem z policjantami podczas poszukiwań zaginionych kobiet. Zawsze pytali o innych. Nigdy nie pytali o mnie.'' - Policja w lipcu 2020 roku publicznie przeprosiła niesłusznie skazanego Iuna:
''Chciałbym w imieniu koreańskiej policji przeprosić niesłusznie skazanego Iuna, który został przez nas nie tylko niesłusznie oskarżony, ale i skazany. Nic nigdy nie wymiarze z nas tej hańby'' - Koreański zodiak wciąż odsiaduje wyrok dożywocia. Dziś ciężko ustalić jego wiek. Ze względu na przedawnienie sprawy nigdy nie odpowie za pozostałe zbrodnie.

Więcej o sprawie ''Koreańskiego Zodiaka'' tutaj...



@LS @victor @MesQueUnClub96 @Sztywno @Fenyx @VenoM @Chaoss @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Shroud i inni zainteresowani.

14

Zapowiedź: W serii o seryjnych pojawi się ciekawy przypadek. Śledztwo w jego trwało 33 lata i do dziś uznawane jest za największą sprawę kryminalną w historii Korei Południowej. Uznałem, że ta sprawa nie może czekać do poniedziałku i pojawi się dziś na La Rambli...
@LS @victor @Sztywno @Fenyx @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Shroud @MesQueUnClub96 @VenoM @Chaoss i inni zainteresowani

0

@LecimyPoMajstra
Nerwowy jesteś, ale świeżak jesteś wyrobisz się :D

0

@marcin000019
Zaraz Ci podrzucę te które mogłeś przegapić. Mogę oznaczyć ''tylko'' 10 osób w jednym. Taka dostałem sugestie od medoratorów.

https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-10610397#comment-10610397 seryjny #24

https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-10608306#comment-10608306 seryjny #23

https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-10602790#comment-10602790 seryjny #22

4

@LecimyPoMajstra
Jak beNdziesz sprawdzał to sprawdź cenę słownika :D

1

5 kolejka LL.
Sobota, 18 września
14:00 Rayo Vallecano – Getafe CF
16:15 Atlético Madryt – Athletic Club
18:30 Elche CF – Levante UD
21:00 Deportivo Alavés – CA Osasuna
Niedziela, 19 września
14:00 RCD Mallorca – Villarreal CF
16:15 Real Sociedad – Sevilla FC
18:30 Real Betis – RCD Espanyol
21:00 Valencia CF – Real Madryt
Poniedziałek, 20 września
21:00 FC Barcelona – Granada CF

6 kolejka LL.
Wtorek, 21 września
19:30 Getafe CF – Atlético Madryt
22:00 Athletic Club – Rayo Vallecano
22:00 Levante UD – Celta Vigo
Środa, 22 września
19:30 RCD Espanyol – Deportivo Alavés
19:30 Sevilla FC – Valencia CF
22:00 Real Madryt – RCD Mallorca
22:00 Villarreal CF – Elche CF
Czwartek, 23 września
19:30 Granada CF – Real Sociedad
19:30 CA Osasuna – Real Betis
21:00 Cádiz CF – FC Barcelona

7 kolejka LL
Sobota, 25 września
14:00 Deportivo Alavés – Atlético Madryt
16:15 Valencia CF – Athletic Club
18:30 Sevilla FC – RCD Espanyol
21:00 Real Madryt – Villarreal CF
Niedziela, 26 września
14:00 RCD Mallorca – CA Osasuna
16:15 FC Barcelona – Levante UD
18:30 Real Sociedad – Elche CF
18:30 Rayo Vallecano – Cádiz CF
21:00 Real Betis – Getafe CF
Poniedziałek, 27 września
21:00 Celta Vigo – Granada CF.

2

Ciekawostka:
Daniel Sturridge na początku 2018 roku. Kazał bratu obstawić zakład u bukmacherów typ miał dotyczyć transferu Anglika do Sevilli. Sprawa bardzo szybko wyszła na jaw, a transfer Sturridge do Sevilli mimo zaawansowanych rozmów obu klubów nie doszedł do skutku. Angielski piłkarz został zawieszony i ukarany grzywną.

⚽ Konrad Szymański.

To są wałki panie @Djzordon :D

1

@NaFazieHitman
Ciekawa sprawa, dzięki :)

0

@LS
Do poczytania w poniedziałek ;)

26

seria o seryjnych #24
Ladislav Hojer - czeski seryjny morderca gwałciciel i kanibal. Zabijał w wręcz sadystyczny sposób stąd jest znany jako ''Sadysta z Czechosłowacji''

Ojciec Ladislava zmarł na raka, gdy ten był jeszcze mały. Jego matka wkrótce wyszła ponownie za mąż, ale niedługo później również zmarła na raka. Ladislav i jego brat Jaroslav znaleźli się pod opieką ojczyma, ale ten się wyprowadził, zostawiając chłopców samych w ich mieszkaniu w Motolu. Po ukończeniu szkoły specjalnej Ladislav został przeszkolony przez szklarza i podjął pracę w hucie szkła. Jego iloraz inteligencji wynosił 88 i miał poważne problemy w kontaktach interpersonalnych. Na krótko przed schwytaniem mieszkał sam, ponieważ jego brat podjął służbę wojskową. Pierwszego morderstwa dokonał w 1978 roku. 29-letnia Ewa szła w jego stronę. Gdy go mijała, wyciągnął rękę i złapał ją za pierś. Przestraszona kobieta zaczęła uciekać. Hojer dogonił ją i powalił na ziemię. Zaciągnął ją w pobliskie krzaki. Tam udusił gołymi rękami. Zanim opuścił miejsce zbrodni, w jej narządy intymne wepchnął garść zerwanej pokrzywy. Chwilę później – niezauważony przez nikogo – rozpłynął się w powietrzu. Ladislav Hojer po raz pierwszy w życiu poczuł się tak naprawdę zaspokojony i przez następne 15 miesięcy nie dał o sobie znać. Nie dlatego, że wygasły jego mordercze instynkty. Został wezwany do odbycia obowiązkowej, trwającej dwa lata służby wojskowej. Dopóki nie opuszczał koszar, nie zagrażał żadnej kobiecie. Jednak, gdy 9 lutego 1980 roku otrzymał przepustkę, zapragnął ponownie zapolować. 25-letnia Ivona była pielęgniarką. Hojer działał szybko, drapieżnie i bezlitośnie. Ofiara nie miała absolutnie żadnej szansy na jakąkolwiek obronę. Udusił kobietę jej własnym szalikiem. Podczas kolejnej przepustki, w sierpniu 1980 roku, zaatakował ponownie. Złapał stopa i dotarł nad jezioro Ružín, oddalone około 35 km od Koszyc. Tam spotkał samotną kobietę, spacerującą brzegiem. Ciało zostało odkryte dopiero trzy miesiące później. Pozbawione było głowy i obu dłoni. Dodatkowo znajdowało się w stanie zaawansowanego rozkładu. To uniemożliwiło identyfikację zwłok. Udało się jedynie ustalić, że była ona w wieku od 25 do 30 lat. Jej tożsamość pozostała nieznana. Po zakończeniu służby wojskowej Hojer wrócił do swojej dawnej pracy jako pomocnik szklarza. Rozpaczliwie szukał dla siebie kobiety. 18-letnia Ivanka wracała właśnie z balu. Hojer przewrócił ją na ziemię i próbował zaciągnąć w krzaki. Dziewczyna broniła się i krzyczała. Szybko udało mu się obezwładnić ofiarę. Swoje dłonie zacisnął na jej szyi i trzymał przez kilka minut. Ivanka najpierw straciła przytomność, chwilę później życie. Był jeszcze bardziej brutalny i sadystyczny niż do podczas swoich poprzednich ataków. Po dokonaniu gwałtu, wyjął z kieszeni spodni składany nóż. Zadał nim 11 ciosów. Nie poprzestał na tym. Na koniec odciął kobiecie piersi i genitalia. Swoje zdobycze włożył do plastikowej torby i zabrał ze sobą. Tak od 1978 – 1982 Ladislav Hojer zamordował w niezwykle brutalny i sadystyczny sposób pięć kobiet. Do zatrzymania sadysty doszło przypadkowo. Jeden z zatrzymanych w tej sprawie twierdził, że to właśnie on zabił. Dopiero podczas przesłuchania przyznał się, że o wszystkim usłyszał od kolegi, którego spotkał w pijalni piwa, dzień po swoim zwolnieniu ze szpitala psychiatrycznego. Winę wziął na siebie, ponieważ chciał, żeby napisano o nim w gazetach. Bez wahania podał też jego imię, nazwisko i zawód – Ladislav Hojer. Wygląda, więc na to, że gdyby morderca trzymał nie obnosił się z tym co robił i trzymał język za zębami. Być może nigdy nie zostałby schwytany. Hojer został aresztowany w swoim zakładzie pracy, jednak po przewiezieniu na komisariat do niczego się nie przyznawał. Wtedy detektyw Markovič postanowił zmienić taktykę i zostać najlepszym przyjacielem Ladislava. Przez kolejne tygodnie mężczyźni spędzali ze sobą mnóstwo czasu. Stopniowo zdobywał zaufanie podejrzanego, aż w końcu Hojer przekazał mu kartkę papieru. Napisał na niej, że zjadł kawałek jednej ze swoich ofiar. Krok po kroku przyznał się do pięciu morderstw. Opisał je ze szczegółami, które mógł znać tylko zabójca. Próbki krwi i spermy znalezione na miejscu zbrodni potwierdziły, że to on jest seryjnym mordercą. Praski sadysta został uznany winnym wszystkich zarzucanych mu czynów i skazany na karę śmierci przez powieszenie. Sam Hojer nie do końca zdawał sobie sprawę, że skończy na szubienicy. Kiedy 7 sierpnia 1986 roku w praskim więzieniu Pankrac przyprowadzono go pod szubienicę, Hojer najpierw zaczął błagać o litość. Płakał, próbował okazać skruchę. Gdy to nie zadziałało, postanowił walczyć o własne życie wszelkimi sposobami. W chwili wykonania wyroku Ladislav Hojer miał 28 lat.

Więcej o sprawie ''Sadysty z Czechosłowacji'' tutaj...



@Sztywno @VenoM @Chaoss @LS @Fenyx @victor @PatrykBarca @PatrykBarcelona @MesQueUnClub96 @Shroud i inni zainteresowani.

11

W weekend nie będę w stanie wrzucić kolejnych historii seryjnych morderców. Dlatego dziś około 19.00 wrzucę seryjnego #24. Seria wróci w poniedziałek.
@LS @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Sztywno @Fenyx @victor @Shroud @MesQueUnClub96 @VenoM @Chaoss i inni zainteresowani.

0

@Stanio87
Od 2000/01 do 2005/06 I kadencja
Od 2009/10 do teraz.

2

@Fenelon
Ooo, boli od samego patrzenia...

2

3 września 1989 roku.
32 lata temu w pierwszej kolejce ligowej Real Madryt pokonał u siebie Sporting Gijón 2:0. Był to debiut w barwach Realu dla Fernando Hierro. Hiszpan rozegrał dla Realu 601 spotkań w których strzelił 126 bramek. Dorobek Hierro przełożył się także na trofea:
X3 Liga Mistrzów ✅
X5 Mistrzostwo Hiszpanii✅
X1 Puchar Króla ✅
X4 Superpuchar Hiszpanii ✅
X1 Superpuchar Europy ✅
X2 Puchar Interkontynentalny ✅

Legenda!

17

''Messi nie lubi uchodzić za showmana. Dlatego też lepsze relacje łączą go z tymi, którzy traktują go jak zwykłego gościa. Jego postawa często daje do zrozumienia, że właśnie taki układ najbardziej mu odpowiada. Jeśli będziesz traktować go jako tego, kim faktycznie jest, czyli kosmitą, umieścisz go w bańce, za jaką nie przepada. To facet lubiący się dzielić czasem z innymi, wyjść na stek, pić mate, spędzać miło czas i się śmiać. W prasie pojawia się sporo pieprzenia o tym, że jest kosmitą, bo faktycznie nim jest. Tak czy inaczej, dla nas to po prostu Leo, „Karzeł”. Tak do niego podchodzimy, jak do normalnego gościa, jednego z nas. Messi nazywa mnie ''chudzielcem'' i nie mamy z tym żadnego problemu''

⚽Angél Di Maria dla dziennika MARCA.

1

@Stanio87
Perez jako prezes Realu wygrał X5 LM:
2002, 2014, 2016, 2017, 2018.
X5 La Liga
2001, 2003, 2012, 2017, 2020
X4 Puchar Europy
2002, 2014, 2016, 2017.
X2 Puchar Króla
2011, 2014
X5 Superpuchar Hiszpanii
2002, 2004, 2013, 2018, 2020
X4 Klubowe mistrzostwa świata
2014, 2016, 2017, 2018.

Daje to 20 pucharów ✅

22

Seria o seryjnych #23
Ferdynand Grüning - polski seryjny morderca znany jako ''Wampir z Łodzi''

Gdy był nastolatkiem, ojciec zabierał go ze sobą do pracy i przyuczał do zawodu. Był on palaczem w fabryce. W wieku 23 lat Grüning wstąpił do armii rosyjskiej. Szybko jednak został z niej odesłany do domu. Po wydaleniu ze służby ożenił się i został ojcem – dziecko jednak wkrótce zmarło. Małżeństwo Grüningów szybko się rozpadło, czego głównym powodem był pociąg Ferdynanda zarówno do alkoholu, jak i do innych kobiet. Z czasem jego obsesja na punkcie seksu przybrała na sile, a on sam czuł coraz większe zainteresowanie małymi dziećmi. W roku 1914 został aresztowany i oskarżony o gwałt na 6-letniej dziewczynce. Groziła mu bardzo surowa kara. Plany łódzkiej prokuratury pokrzyżował jednak wybuch pierwszej wojny światowej… W sierpniu 1926 roku Grüning zgwałcił, po czym zamordował 7-letnią dziewczynkę. Policja szybko jednak namierzyła zwyrodnialca. Mężczyzna został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Niestety, w 1932 roku ogłoszono amnestię dla więźniów. Na jej mocy wyrok Grüninga zmniejszono z dożywocia do 15 lat więzienia. Jednak mury więzienia opuścił on jeszcze wcześniej, w kwietniu 1934 roku, na dwumiesięczną przepustkę, by podleczyć chore oczy. Kilka dni przed powrotem do więzienia. 30 maja 1934 roku, w trakcie swojej pieszej wędrówki po wsiach, blacharz dotarł nieopodal Zgierza. Tam zauważył kilku chłopców grających w piłkę. Postanowił wykorzystać tę okazję… Kilka dni później Grüning wrócił do zakładu karnego po przepustce. Gdy zbrodnia pod Zgierzem wyszła na jaw, nikomu nie przyszło nawet do głowy, że sprawca siedzi w więzieniu. Na wiosnę 1938 roku Ferdynand Grüning opuścił więzienne mury. Był teraz wolnym człowiekiem. Ten nowy etap w jego życiu rozpoczął tak, jak zakończył poprzedni – zamordował 11-letnią dziewczynkę, której imienia nigdy nie udało się policji ustalić. Trafił do wsi Kościuszków pod Kutnem. Właśnie tam – 17 października 1938 – tuż po zabójstwie 9-letniej Władzi Bagrowskiej, Ferdynand został aresztowany. 28 lutego 1939 roku rozpoczął się proces wampira. Trwał zaledwie siedem godzin, a przez większość czasu rozprawa odbywała się przy drzwiach zamkniętych. Przyznał się do zamordowania 2-óch osób 9- letniego Jóźka i 11 letniej dziewczynki Władzi. Akt oskarżenia obejmował także gwałty i próby zabójstwa. Ferdynand próbował udawać niepoczytalnego. Np na pytanie sądu o imię i nazwisko miał odpowiedzieć:
''Nie wiem, nie pamiętam''
Zaś na inne oskarżenia odpowiadał:
''Jeśli tak mówią, że zabiłem to niech tak będzie, że to zrobiłem. Ja się nie zapieram'' -
Sąd jednak wydał wyrok skazujący. Kara śmierci przez powieszenie. Jednak, czy i kiedy ewentualnie wyrok został wykonany to pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Ciężko, więc ustalić ile lat w chwili śmierci miał Ferdynand Grüning.

Więcej o sprawie ''Wampira z Łodzi'' tutaj...



@LS @MesQueUnClub96 @Sztywno @Fenyx @victor @PatrykBarca @PatrykBarcelona @VenoM @Chaoss @Shroud i inni zainteresowani.

2

Borek: Piłkarzowi Dełbi :D

0

@PatrykBarca
Pełnej kontroli nie ma, ale wygląda to trochę lepiej, niż w 1 połowie.

0

Ponawia się schemat Sousy dobra reakcja trenera w przerwie już któryś raz to się powtarza. Portugalczyk dobrze reaguje na wydarzenia boiskowe i to musi być na plus, za to brawa.

0

Lewy ta asysta w stylu Benzemy.

9

Ależ to Lewy zrobił. Szpaku by się zesrał jakby to komentował :D

Media

Sonda

Kto wygra mistrzostwo świata?