0

@ini_barca w perspektywie długoterminowej nazywanie tych piłkarzy sklejką jest zwyczajnie głupie bo każdy z nich był ściągany do gry w konkretnym systemie i Xavi przez pewien okres poprzedniego sezonu pokazał, że Ci piłkarze potrafią grać jak drużyna.

4

Widzę od kilku dni, że niektóre osoby krytykują obecną politykę klubu, zgodnie z którą zarząd sprzedaje 25% praw telewizyjnych w zamian za te +- 500mln i przeznacza ok. 200 mln z tej kasy na transfery.

Do osób zastanawiających się czy nas na to stać w obecnej sytuacji mam inne pytanie - czy stać nas na to, żeby tak nie robić? (parafrazując najlepszą polską panią Wójt z Gminy Wilkowyje).

Barcelona posiada ogromne długi (na szczęście część udało się korzystnie zrolować i zamienić zadłużenie krótkoterminowe na długoterminowe) i ich spłata jest jednym z najważniejszych zadań stojących przed Laportą, ale jak to zrobić bez osiągania odpowiednich przychodów?
Chociaż o spłacie długów mówi się najwięcej to jednak według mnie głównym zadaniem zarządu jest odbudowanie przychodów bo tylko stałe wysokie przychody w każdym sezonie pozwolą na stopniową redukcję długów przy jednoczesnym inwestowaniu w klubową infrastrukturę i kadrę.

Źródeł przychodu klubu jest wiele (bilety, prawa telewizyjne, muzeum, dochody od sponsorów, nagrody z tytułów itd.), ale ich wysokość zawsze zależy od tego samego czynnika czyli jakości kadry.
Bez odpowiedniej kadry z odpowiednią liczbą gwiazd nie przyciągniemy ludzi na stadion (co już widzieliśmy w poprzednim sezonie), nie będziemy atrakcyjni dla sponsorów, nie będziemy w stanie przyciągać ludzi przed telewizory przed każdym spotkanie, nie będziemy w stanie wygrywać tytułów itd.

Reasumując, jeżeli klub nie wróci jak najszybciej do europejskiego topu to skutek byłby taki, że podążylibyśmy pewnie drogą Milanu, będąc stopniowo degradowanym do 2 europejskiego szeregu.

Osoby, którym nie podoba się obecna polityka wskazują, że jeżeli kupowani piłkarze nie odpalą to Barcelona zostanie i bez składu i bez pieniędzy.
Racja, kupno piłkarza zawsze wiąże się z ryzykiem, że nie odpali (mamy sami przykład Coutinho czy Griezmanna).
Więc teoretycznie jest możliwość, że ściągając Lewego, Kounde, Raphinhę, Azpiego czy Alonso nie będziemy grać lepiej i nie zaczniemy grać o tytuły, nie będziemy bardziej atrakcyjni dla sponsorów, nie będziemy wzbudzać większego zainteresowania kibiców itd. - czyli teoretycznie jest możliwość, że te transfery nie przełożą się na wzrost przychodów.

Wracając jednak do pytania postawionego na początku - czy rezygnując z tych transferów wyobrażacie sobie budowanie projektu sportowego, zainteresowania kibiców i sponsorów, grając Brajtem, Puigiem, Roberto, Balde czy Minguezą? Bo bez wzmocnień Ci piłkarze musieliby zostać jako uzupełnienie składu :)


0

@Slazzy ta sklejka graczy za free i półdarmo ograła ich 4:0 w zeszłym sezonie.

2

@Clue temat Azpiego dalej jest aktywny podobnie jak temat Alonso - nikt z nich nie zrezygnował. Inna kwestia, że teraz na rynku z dostępnością prawych obrońców jest gorzej niż z opcjami na LO.

0

@Kidd Puiga chcą tylko paparazzi ;p

0

@Tomek54321 oki, zapomniałem o nich, ale tu też nie powinno być problemu ze znalezieniem nowych klubów. Brajtem interesują się podobno kluby z Anglii

0

@Kidd Tylko weź pozbądź się takiego Umtitiego, który oblewa testy medyczne ;) Zresztą Alemany już w tej kwestii działa, sprzedaż Trincao to formalność, przy okazji transferu Kounde z kadry ma odejść Depay - zostanie w sumie Mingueza, Umtiti, Puig, Abde i Collado (ale znalezienie klubu dla tej dwójki nie powinno być problemem).

8

@doc Obyśmy tyle nie dali, te 50mln to i tak jest za dużo.

Mam tylko nadzieję, że po tym transferze Barcelona każde ewentualne zapytanie o transfer jakiegoś naszego gracza do Bayernu będzie kwitować wykluczeniem rozłożenia płatności na raty i podbiciem ceny co najmniej o kilkanaście mln euro w stosunku do kwoty, którą klub byłby w stanie zaakceptować od innych zainteresowanych.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?