0

Bardzo proste do zrozumienia podejście. Człowiek nie potrafi się przyznać, że nie cieszy go to co posiada, a na coś co dałoby trochę radości nie chce mu się robić więc musi jakoś sam siebie wytłumaczyć. Ten co ma więcej to nakradl, a ja nie kradne. Albo miał znajomości, a ja nie mam. Lepsze to niż powiedzieć, że ktoś się postarał to ma, a ja sobie będę gnil narzekajac na wszystko. A jeśli sąsiad coś straci to też wytłumaczenie, jestem cwany i nigdy nic nie miałem, a tamten tak się zabijał o kolejne monety i też nie ma :-D

1

Pamiętaj, jeśli sąsiad ma Mercedesa, a Ty Poloneza to największą radość sprawi Ci to jak sąsiadowi Mesia ukradną, a nie Ty weźmiesz się za robotę i też na gwiazdę na masce zarobisz. Takie podejście. Nie ciesz się swoimi sukcesami tylko porażkami innych. Najlepiej nie walczyć o nic i liczyć, że reszta walczących zaliczy porażkę.

1

Jako kibic Realu chciałbym żeby byli faworytem i oczywiście żeby wygrali, ale gdybym miał stawiać jakieś pieniądze to prędzej na Bayern (trener i doświadczenie graczy) później na Liverpool (trener, wysoka forma i jedynie brak doświadczenia na tym etapie), a dopiero później na grający w kratkę, ale zawsze groźny Real i uskrzydloną po awansie Romę.

0

Siemanko. Z góry zastrzegam, że nie chce odbierać wielkości Messiemu i rozpoczynać żadnej burzy. Podzielę się jedynie moją opinią. Czy nie uważacie, że opowieści o przeglądzie pola i umiejętności kreowania gry przez Leo są trochę wyolbrzymione? Według mnie od lat utrzymywany styl gry Barcy, poleganie na zagraniach firmowanych kiedyś przez Xaviego, Inieste i teraz przez Messiego oraz szkolenie partnerów do pokazywania się na pozycji i swietnego wychodzenia do zagrań stworzyły trochę mit rozgrywającego. W reprezentacji koledzy nie potrafią tak korzystać z tych zagrań (więc chyba więcej znaczy danie możliwości takiego zagrania niż samo zagranie) stąd też polegają na jego indywidualnych akcjach. I tu upatruje całego problemu Argentyny. Posiadanie piłkarza historycznego z którego nie sposób zrezygnować i nieumiejętność dostosowania filozofii gry do Niego podczas nielicznych zgrupowań

0

Pozwolę sobie na mały żart. Może nakłonić na powrót do Hiszpanii doświadczonego Pepe? Hmm Pepe w Barcelonie, troszkę jak czarny w ku-klux-klanie :-D

0

Ciekawy jestem co w Twojej opinii będzie uznane za profesjonalizm. Przejście do innego klubu by grać regularnie i walczyć o wyjazd na ostatnią wielka imprezę czy pozostanie w Barcelonie gdzie może okazać się przydatny przez 8 tygodni, a po powrocie kontuzjowanych piłkarzy prawdopodobnie zostanie odesłany na ławki i być może przez to nie dostanie powołania.

0

Nie żeby coś, ale:
-Niemcy w MŚ: 4x1 miejsce, 4x2 miejsce, 4x3 miejsce; w ME: 3x1 miejsce, 3x2 miejsce i dwa razy byli trzeci
-Hiszpanie w MŚ: 1x1 miejsce; w ME: 3x1 miejsce i raz byli drudzy. W głębsze dane nie wnikam, ale chyba jednak Niemcy w piłkę są wieksza potęga.

3

Jako kibic Realu ciesze się z porażki największego rywala i nie będę tego ukrywał. Luisa jednak winiłbym najmniej. Niestety obecnie piłkarze to święte krowy, spróbuj nie wystawić którejś gwiazdy jak sezon wcześniej z RSSS i mamy konflikt. Ambicją nie pozwala przyznać im się do zmęczenia czy czemu tak się dzieje? Ronaldo w sezonie 2014 nie odpuszczał nawet na chwilę, a po porażce na MŚ w Brazylii nagle kolano, zmęczenie. Co byś nie zrobił i tak wszystkim nie dogodzisz. Tyle lat kibicowania Realowi nauczyło mnie cieszyć z rozsądnych ilości pucharów. Jeśli zdobędziecie PK i PD to w 2 sezony macie tyle pucharów co Real w ostatnia dekade

1

Napisze tak (bez czytania dogłębnie artykułu, komentarzy i nie wiedząc sytuacji) piłka to radość i sztuka. Jeśli ktoś nie pamięta to jestem kibicem Realu. Czemu piękne sztuczki, dribling itp są uznawane niekiedy za lekceważenie bądź osmieszanie rywala. Np strzał Ronaldo krzyzakiem w finale klubowych mistrzostw. Jeżeli rozumiem zadanie z matematyki jedyny z całej klasy i pokazuje, że je umiem rozwiązać tzn, że śmieje się z całej klasy i mam ich za idiotow? Najlepsi w tej dyscyplinie ćwiczą latami na to co osiągnęli wiec czemu każdy stara się ich temperowac bo komuś będzie smutno bo jest słabszy. Nawet sport ma być poprawny politycznie? Nie pokazuj swojej wyższości bo obrażasz innych? Maja być szachy? gol, zero emocji, wracamy na swoje pozycje? Nie, dziekuje

0

Wydaje mi się, że mówiąc o tym iż wolą żeby mistrzem został Real miał na myśli urwanie wam punktów, a nie podkład anie się Realowi. Przyznaj, że różnica jest walka z całych sił o wyrwanie 3 punktów (które zdecydowanie przydadzą się im, a nie walczą o nie dla Realu) bo niby kogoś wola niż położenie się jak podałeś w przykładzie Atletico. Jedna jest jak najbardziej fair, drugie byłoby afera. Zresztą są to głupie teorie spiskowe. Wygra ten kto zgromadzi najwięcej punktów w sezonie. Po błędach sędziów, czasem ze szczęściem, czasem z niefartem. Sport

0

A gdzieś na stronie było "Zarejestruj sie" i tak właśnie trafiłem na waszą stronę :-P dużą ilość kibiców footballu mnie do tego skłoniła i nie widzę w tym nic złego. Zakładanie konta i prowokacje to owszem, chore. Ale normalna dyskusja kibiców przeciwnych drużyn to chyba zdrowa relacja.

0

A może bez zawiści stwierdzić, że ma pretensje do siebie? Bo nie wykorzystał świetnej okazji? Po co podbudowywac się tym, że wini wszystkich, jest zły i w ogóle ble.

0

Doskonale rozumiem zasadę strony bo zerkam do was od roku. Chciałem zaznaczyć tylko, że czekam na odpowiedzi ludzi rozsądnych, a nie szalonych fanatyków. Znam standardy i jeśli dostane bana tzn, że strzeliłem jakąś ostra gafe . Niestety widzisz jak funkcjonuje internet ostatnimi czasy, Ty do kogoś z sercem, a on z widelcem. Nie będę się madrzyl bo nie taka moja rola. Pewnie nie raz strzelec impulsywnie jakąś głupotę, ale kibicowanie na emocjach polega. Wierzę tylko, że mimo przeciwnych drużyn znajdziemy język mówiący o footballu :-) znów będzie, że się wymadrzam, ale staram się na wejściu zachwac kulturalnie

0

Nie klekajcie bo pomyślę, że wśród kibiców własnej drużyny nie ma rozsądnych ludzi :-D

0

Pozwólcie, że odpowiem na własny komentarz. Wiem, że spotkam tu rozsądny rozmówców. Dzisiejsze mecze nie udowodniły nic. Początek Barcy niemrawy (wszyscy do srzedania), kolejkę wcześniej Real fenomenalny wynik i juz jesteśmy faworytami wszędzie. Dziś kiepsko i znowu ta śpiewka. Chce się podzielić swoim zdaniem z ludźmi normalnymi. Wyszedł mecz małym nakładem sił czy włożyli wszelkie siły, a wynik jaki jest taki jest. Nieistotne. Punkty na koniec ustawia wszystkich w szeregu. Jeszcze raz proszę, założyłem konto na Waszej stronie dla dyskusji o piłce, a nie o lepszym zawodnik, lepszej drużynie po jednym meczu i oczekuje, że znajdę tu rozmówców na poziomie, bez spin, z trzezwa ocena i będziemy się cieszyć rywalizacja nie wojna

4

Witam wszystkich kibiców footballu. Z góry przyznaje, że jestem kibicem Realu, ale z szacunkim do wszelakich drużyn. Nie chce słuchać wyzwisk (będą takowe bo przy kilku tys komentarzy trafi się ktoś na bank) kibicuje Realowi od 2002r. ale jestem fanem piłki i załączam się do grona fanatyków wrogiej drużyny z pasji. Szanuje wymianę zdań, zdrowe argumentu i najzyklejsza rywalizację. Nie jestem fanatykiem Ronaldo u innych graczy mojego klubu. Jestem raczej zakochany w Batigolu, Lampardzie, Zidane Zidanie i piłkarzach tamtych czasów. Jeszcze raz witam użytkowników tej strony, rywalizujmy jako fani piłki i nic poza tym

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?