@Danny Gaucho Skąd wiedziałeś? ;) @Grzesior667 Zwycięstwa nie wymagam, są inne mocniejsze ekipy ale półfinał byłby spoko. @matijas Trener ma w tym swój udział. @Adamski69 Najsik ^^
@Cobra303 Oj tam, to dopiero początek sezonu nowe twarze, nowa pomoc, tu potrzeba czasu na zgranie ;) @caminero Dlatego wolę Valverde na ławce, on gwarantuje stabilizację. Na następny rok zostawił bym jeszcze EV, a w 2021 niech przyjdzie Xavi :D
Ter Stegen Alba - Lenglet - Pique - Roberto Arthur - Busquest - de Jong Messi - Suarez - Griezmann Coś w tym składzie nie gra jak powinno, a mianowicie jesteśmy znów bez skrzydeł i sytuacja jest podobna do tej z Coutinho, który wczoraj był jednym z najlepszych piłkarzy Bayernu bo grał na swojej nominalnej pozycji. Jeszcze dało by się tak grać gdyby Roberto był mega ofensywnym bocznym obrońcą, pomijam tu Semedo. Sam Alba, który nie widzi nikogo prócz Messiego i Luisa w polu karnym nic nie zdziała, bo każdy zespół kryje zawsze tę strefę uniemożliwiając współpracę pomiędzy Leo a Jordim. W tym wypadku zostaje nam pchać się środkiem, ale gdy rywal świetnie go zagęszcza to możemy bić w mur bez większego zagrożenia bramki rywala. Sztab szkoleniowy powinien poszukać rozwiązania i chyba najlepszym pomysłem będzie w krótszej lub dłuższej perspektywie przejść na 4-2-3-1 kosztem słabnącego Busquetsa.
Barcelona w trakcie okienka dokonała dwóch świetnych transferów. Przyszedł jeden z najlepszych pomocników na świecie, który idealnie pasuje do gry pozycyjnej i swoją finezją robi różnicę w środku pola, to na wskutek eksplozji formy Arthura na początku sezonu oznacza że trener planuje powrót do gry na posiadanie piłki. W zeszłym sezonie w środku grali typowi rzemieślnicy, przez co zespół trochę odszedł od swojej filozofii. Nie do końca była to wina Valverde, bo najzwyczajniej w świecie nie miał kim w tym środku grać. Grając bardziej fizycznie niż technicznie. Teraz wszystko się zmienia... Mamy świetnego rozgrywającego Frenkiego i Arthura, który stylem przypomina Xaviego i Verrattiego czyli specjalizuje się w regulowaniu tempa gry i konstruowaniu akcji. Mając taką pomoc jaką teraz mamy, nie da się nie zauważyć że trener ma pomysł na tę drużynę. Odstawił swojego ulubionego zawodnika, na rzecz budowania nowej Barcy, która ma odpowiednio funkcjonować na lata po Leo. Dlatego Ernesto kosztowało to wszystko trochę. Nie należy go winić że na początku sezonu źle gramy na wyjazdach, bo od sezonu 2016/17 zespół jest pod coraz to większa presją spowodowaną klęskami właśnie w tych meczach. Świeża krew w zespole się przyda, ale nadal mamy graczy, którzy mają w głowie te wszystkie fatalne rezultaty i w efekcie o działa tak że drużyna obawia się grać po swojemu, nawet jak tak chcą to coś ich blokuje. Problem leży w głowach zawodników i ciężko będzie sobie z nim poradzić. Przydała by się rozmowa motywacyjna z dobrym psychologiem, najlepiej całym zespołem. Wracając do naszego stylu to w tym sezonie jest on jasno sprecyzowany chcemy grać piłką i być wierni swojej filozofii. Ciągle ta gra wydaje się wolna i na stojąco okej, ale tu problemem jest niska intensywność gry naszego zespołu, to nie jest wina EV że ktoś mało biega jak np. Busquets, Messi albo w momencie rozegrania piłki skrzydłowy nie wychodzi na wolną pozycję. Jeśli chcemy grać w ten sposób to potrzeba czasu, na zgranie się zespołu i tutaj również niezbędne będzie wprowadzenie cięższych ćwiczeń na treningach w celu zwiększenia intensywności w naszej grze. Ernesto buduje nową Barcę, stawia na młodych z cantery, a gra będzie systematycznie się poprawiać. Przez cztery sezony Pepa, pojęcie Tiki-Taki znacznie się rozszerzyło. Kiedyś to był styl, charakteryzujący się grą krótkimi podaniami, wymieniając piłkę tworząc trójkąty i utrzymując się przy piłce. Gdy Pep objął Barcelone w 2008/09 do tego wszystkiego doszło także wychodzenie na pozycję, gra na jeden kontakt i szybkie wymieniane piłki na połowie rywala, angażowanie całego zespołu w akcje i wysoki pressing z zasadą trzech sekund. Dlatego teraz nam wszystkim kibicom nie podoba się gra Barcelony, bo Pep stworzył u nas najefektowniejszą do oglądania piłkę i każdy kto oglądał wtedy mecze bawił się wspaniale. Potem następcy Pepa, starali się coś zmieniać w grze zachowując styl Cruyffa. W Bayernie po odejściu Pepa, również gra znacznie się pogorszyła, niby grają ciągle to samo ale jakoś mniej efektownie. To samo co w naszym przypadku. Teraz z City będzie to samo, narazie grają kapitalnie, ale po odejściu Pepa gra się znacznie pogorszy. Ernesto robi wszystko co możliwe żeby gra wyglądała jak najlepiej, musimy mu dać czas, chociaż nie ma co oczekiwać że wrócimy do tego grania co za Pepa. Może w przyszłości przed Xavim, nowy już zarząd zatrudni jakiegoś wizjonera z prawdziwego zdarzenia. Jeśli Cules chcieli by oglądać futbol totalny z Cryffistą z krwi i kości to polecił bym zatrudnienie Petera Bosza lub Quique Setiena. Głowy do góry i pozdrawiam ;)
Trener zrobił to co każdy chciał, wystawił wymarzony skład po którym było widać że chcemy być wierni naszej filozofii gry. Rzeczywiście tak było, to by wzięliśmy na siebie ciężar prowadzenia gry, mieliśmy kontrolę i graliśmy swoją piłkę. Ale i tak każdy najmniejszy błąd naszego piłkarza będzie winą Valverde. np. Lenglet źle przyjął i Reus prawie zdobył gola i kto tu jest winny? Oczywiście Valverde! Każdy musi wziąść sobie pod uwagę fakt że to jak gramy zwłaszcza na wyjazdach nie jest spowodowane taktyką Valverde, tylko po prostu wszystko zaczyna się od tego że gramy zbyt wolno od samej własnej bramki. Obrońcy przetrzymują zbyt długo piłkę, a potem akcja traci tempo. Co z tego że Arthur poklepie piłkę z De Jongiem i Griezmannem, skoro za chwilę przejmie ją Semedo czy Pique czy nawet Lenglet i będzie holował, po czym wycofa do bramkarza. Gra na stojąco jest spowodowana głównie brakiem odpowiedniej intensywności w grze, ten problem jest nie od dziś i siedzi w głowach zawodników. Przez co nie mogą pokazać atrakcyjniejszej piłki. Trzeba wprowadzić cięższe treningi, bo z intensywnością jest kłopot.
Nie chcieliśmy wygrać tego meczu, jeśli faktycznie przed meczem było założone że jedziemy utrzymać 0-0 to brawo. PS. Każdy remis biorę w ciemno, więc cieszy ten pkt bo BVB naprawdę cisła ;)
Największy problem z naszą grą zaczyna się od środka obrony w momencie budowania akcji od bramkarza. Lenglet i Pique ruszają się jak muchy w smole, a technika jest z nimi na bakier. Gdy Ter Stegen zagrywa do nich to odrazu akcja staje bo oni muszą sobie przyjąć, poprawić i się obrócić bo zawsze im odskoczy, dlatego przez nich już akcja traci na dynamice i rywal nas nasiada wysokim pressingiem. Po chwili jeden albo drugi walą lage do przodu, bo mają pełne gacie gdy rywal pressuje. Nawet gdy w asyście Frenkiego i Arthura udaje nam się wyjść spod tego pressingu to tempo rozgrywania spada, przez co często gramy na stojąco.
@HansLanda Uwierz że nie ;) @Skaramuczi Oglądałem w zeszłym sezonie Ajax, a także Holandię i widziałem co było. Z Griezmannem jest anogicznie, częściej w reprze Francji grał bliżej prawej strony i ładnie ścinał do środka na lewą nogę ;) @MesQueUnClub_87 Możliwe, ale Luis nie da rady Hummelsowi w powietrzu :P
Griezmann jednak lewa strona, Fati prawa. Kompletnie tego nie rozumiem, przecież oboje wolą grać po przeciwnych stronach. To samo będzie w środku pola, de Jong powienien się zmienić z Arthurem. Może to jakaś celowa zagrywka, kto wie? Niewykluczone ;)
Wszystko zależy od tego jak zespół ustawi Ernesto. Jeśli wyjdziemy w pomocy, tak jak w ostatnim meczu z Valencią i zagra de Jong - Busquets - Arthur to znaczy że chcemy przejąć kontrolę nad meczem i nadawać ton wydarzeniom na boisku, spychając przy tym BVB na własną połowę. W takim wypadku trzeba za wszelką cenę unikać głupich strat na własnej połowie i środku boiska bo kontry Borussii są zabójcze. Z kolei jeśli Valdek zdecyduje się postawić na Rakitica/Vidala kosztem Frenkiego/Arthura to oznacza że oddajemy kontrolę rywalowi i to my zagramy z kontry. Jestem ciekaw co zrobi Ernesto i jak to wyjdzie w praniu ;)
Zagramy raczej coś w stylu 4-4-2 bardziej z kontry, to Borussia będzie nadawała ton wydarzeniom. Piłkę raczej nam zabiorą, ale przypomina się Bayern z 2015 r. ;)
Chciałbym kiedyś u nas zobaczyć Petera Bosza, oprócz Pepa nie ma drugiego takiego wizjonera jak właśnie on. Nawet Setien nie miał takiej obsesji na punkcie filozofii Cruyffa jak łysy Holender ;) Teoretycznie Ajax miał podobną sytuację co my, kibice byli niezadowoleni ze stylu gry drużyny prowadzonej przez Franka de Boera.
0
@Rewolucja123 Lopetegui system Tiki-Taka ;)
0
@FanBarcy22 Live, Derby, PSG, Real, Ajax, Legia, Inter
0
Nareszcie zdrowa rywalizacja, o to chodzi ;)
0
Tym razem mu się nie uda ;)
0
@malicinho De Bruyne - Thiago - Verratti Dawniej ;)
Arthur - de Jong - Ruiz lub Puig - de Jong - Arthur Teraz :D
0
@Danny Gaucho Skąd wiedziałeś? ;)
@Grzesior667 Zwycięstwa nie wymagam, są inne mocniejsze ekipy ale półfinał byłby spoko.
@matijas Trener ma w tym swój udział.
@Adamski69 Najsik ^^
1
@bari_94 Powinna :O
2
Chciałbym zobaczyć minę tych, którzy krytykują Valverde jakby Barcelona wygrała tę edycję LM i przedłużyli by mu umowę o kolejny rok :P
0
@Lola120 Powodzenia i trzymam kciuki mordeczko ;D
0
@Cobra303 Oj tam, to dopiero początek sezonu nowe twarze, nowa pomoc, tu potrzeba czasu na zgranie ;)
@caminero Dlatego wolę Valverde na ławce, on gwarantuje stabilizację. Na następny rok zostawił bym jeszcze EV, a w 2021 niech przyjdzie Xavi :D
0
@MarshallLAW To będzie nasz podstawowy skład.
@Azi Messi jest wszędzie, nie ma to znaczenia na której flance ma grać bo i tak biega w środku.
0
Ter Stegen
Alba - Lenglet - Pique - Roberto
Arthur - Busquest - de Jong
Messi - Suarez - Griezmann
Coś w tym składzie nie gra jak powinno, a mianowicie jesteśmy znów bez skrzydeł i sytuacja jest podobna do tej z Coutinho, który wczoraj był jednym z najlepszych piłkarzy Bayernu bo grał na swojej nominalnej pozycji.
Jeszcze dało by się tak grać gdyby Roberto był mega ofensywnym bocznym obrońcą, pomijam tu Semedo. Sam Alba, który nie widzi nikogo prócz Messiego i Luisa w polu karnym nic nie zdziała, bo każdy zespół kryje zawsze tę strefę uniemożliwiając współpracę pomiędzy Leo a Jordim.
W tym wypadku zostaje nam pchać się środkiem, ale gdy rywal świetnie go zagęszcza to możemy bić w mur bez większego zagrożenia bramki rywala.
Sztab szkoleniowy powinien poszukać rozwiązania i chyba najlepszym pomysłem będzie w krótszej lub dłuższej perspektywie przejść na 4-2-3-1 kosztem słabnącego Busquetsa.
1
Barcelona w trakcie okienka dokonała dwóch świetnych transferów. Przyszedł jeden z najlepszych pomocników na świecie, który idealnie pasuje do gry pozycyjnej i swoją finezją robi różnicę w środku pola, to na wskutek eksplozji formy Arthura na początku sezonu oznacza że trener planuje powrót do gry na posiadanie piłki. W zeszłym sezonie w środku grali typowi rzemieślnicy, przez co zespół trochę odszedł od swojej filozofii. Nie do końca była to wina Valverde, bo najzwyczajniej w świecie nie miał kim w tym środku grać. Grając bardziej fizycznie niż technicznie. Teraz wszystko się zmienia... Mamy świetnego rozgrywającego Frenkiego i Arthura, który stylem przypomina Xaviego i Verrattiego czyli specjalizuje się w regulowaniu tempa gry i konstruowaniu akcji. Mając taką pomoc jaką teraz mamy, nie da się nie zauważyć że trener ma pomysł na tę drużynę. Odstawił swojego ulubionego zawodnika, na rzecz budowania nowej Barcy, która ma odpowiednio funkcjonować na lata po Leo. Dlatego Ernesto kosztowało to wszystko trochę. Nie należy go winić że na początku sezonu źle gramy na wyjazdach, bo od sezonu 2016/17 zespół jest pod coraz to większa presją spowodowaną klęskami właśnie w tych meczach. Świeża krew w zespole się przyda, ale nadal mamy graczy, którzy mają w głowie te wszystkie fatalne rezultaty i w efekcie o działa tak że drużyna obawia się grać po swojemu, nawet jak tak chcą to coś ich blokuje. Problem leży w głowach zawodników i ciężko będzie sobie z nim poradzić. Przydała by się rozmowa motywacyjna z dobrym psychologiem, najlepiej całym zespołem. Wracając do naszego stylu to w tym sezonie jest on jasno sprecyzowany chcemy grać piłką i być wierni swojej filozofii. Ciągle ta gra wydaje się wolna i na stojąco okej, ale tu problemem jest niska intensywność gry naszego zespołu, to nie jest wina EV że ktoś mało biega jak np. Busquets, Messi albo w momencie rozegrania piłki skrzydłowy nie wychodzi na wolną pozycję. Jeśli chcemy grać w ten sposób to potrzeba czasu, na zgranie się zespołu i tutaj również niezbędne będzie wprowadzenie cięższych ćwiczeń na treningach w celu zwiększenia intensywności w naszej grze. Ernesto buduje nową Barcę, stawia na młodych z cantery, a gra będzie systematycznie się poprawiać. Przez cztery sezony Pepa, pojęcie Tiki-Taki znacznie się rozszerzyło. Kiedyś to był styl, charakteryzujący się grą krótkimi podaniami, wymieniając piłkę tworząc trójkąty i utrzymując się przy piłce. Gdy Pep objął Barcelone w 2008/09 do tego wszystkiego doszło także wychodzenie na pozycję, gra na jeden kontakt i szybkie wymieniane piłki na połowie rywala, angażowanie całego zespołu w akcje i wysoki pressing z zasadą trzech sekund. Dlatego teraz nam wszystkim kibicom nie podoba się gra Barcelony, bo Pep stworzył u nas najefektowniejszą do oglądania piłkę i każdy kto oglądał wtedy mecze bawił się wspaniale. Potem następcy Pepa, starali się coś zmieniać w grze zachowując styl Cruyffa. W Bayernie po odejściu Pepa, również gra znacznie się pogorszyła, niby grają ciągle to samo ale jakoś mniej efektownie. To samo co w naszym przypadku. Teraz z City będzie to samo, narazie grają kapitalnie, ale po odejściu Pepa gra się znacznie pogorszy. Ernesto robi wszystko co możliwe żeby gra wyglądała jak najlepiej, musimy mu dać czas, chociaż nie ma co oczekiwać że wrócimy do tego grania co za Pepa.
Może w przyszłości przed Xavim, nowy już zarząd zatrudni jakiegoś wizjonera z prawdziwego zdarzenia. Jeśli Cules chcieli by oglądać futbol totalny z Cryffistą z krwi i kości to polecił bym zatrudnienie Petera Bosza lub Quique Setiena.
Głowy do góry i pozdrawiam ;)
0
Di Maria!!! Ależ uderzenie ;)
0
@Naturopata Tu się zgodzę pozdro byku ;)
5
Orientuje się ktoś może czy jest taki kurs że Suarez już nie strzeli nigdy bramki na wyjeździe LM? ;)
3
Trener zrobił to co każdy chciał, wystawił wymarzony skład po którym było widać że chcemy być wierni naszej filozofii gry. Rzeczywiście tak było, to by wzięliśmy na siebie ciężar prowadzenia gry, mieliśmy kontrolę i graliśmy swoją piłkę. Ale i tak każdy najmniejszy błąd naszego piłkarza będzie winą Valverde. np. Lenglet źle przyjął i Reus prawie zdobył gola i kto tu jest winny? Oczywiście Valverde!
Każdy musi wziąść sobie pod uwagę fakt że to jak gramy zwłaszcza na wyjazdach nie jest spowodowane taktyką Valverde, tylko po prostu wszystko zaczyna się od tego że gramy zbyt wolno od samej własnej bramki.
Obrońcy przetrzymują zbyt długo piłkę, a potem akcja traci tempo. Co z tego że Arthur poklepie piłkę z De Jongiem i Griezmannem, skoro za chwilę przejmie ją Semedo czy Pique czy nawet Lenglet i będzie holował, po czym wycofa do bramkarza. Gra na stojąco jest spowodowana głównie brakiem odpowiedniej intensywności w grze, ten problem jest nie od dziś i siedzi w głowach zawodników. Przez co nie mogą pokazać atrakcyjniejszej piłki. Trzeba wprowadzić cięższe treningi, bo z intensywnością jest kłopot.
1
Nie chcieliśmy wygrać tego meczu, jeśli faktycznie przed meczem było założone że jedziemy utrzymać 0-0 to brawo.
PS. Każdy remis biorę w ciemno, więc cieszy ten pkt bo BVB naprawdę cisła ;)
1
@Deraxium Mój ulubiony komentator i świetny ekspert.
3
Największy problem z naszą grą zaczyna się od środka obrony w momencie budowania akcji od bramkarza. Lenglet i Pique ruszają się jak muchy w smole, a technika jest z nimi na bakier. Gdy Ter Stegen zagrywa do nich to odrazu akcja staje bo oni muszą sobie przyjąć, poprawić i się obrócić bo zawsze im odskoczy, dlatego przez nich już akcja traci na dynamice i rywal nas nasiada wysokim pressingiem. Po chwili jeden albo drugi walą lage do przodu, bo mają pełne gacie gdy rywal pressuje. Nawet gdy w asyście Frenkiego i Arthura udaje nam się wyjść spod tego pressingu to tempo rozgrywania spada, przez co często gramy na stojąco.
1
@HansLanda Uwierz że nie ;)
@Skaramuczi Oglądałem w zeszłym sezonie Ajax, a także Holandię i widziałem co było.
Z Griezmannem jest anogicznie, częściej w reprze Francji grał bliżej prawej strony i ładnie ścinał do środka na lewą nogę ;)
@MesQueUnClub_87 Możliwe, ale Luis nie da rady Hummelsowi w powietrzu :P
1
Griezmann jednak lewa strona, Fati prawa. Kompletnie tego nie rozumiem, przecież oboje wolą grać po przeciwnych stronach. To samo będzie w środku pola, de Jong powienien się zmienić z Arthurem.
Może to jakaś celowa zagrywka, kto wie? Niewykluczone ;)
1
Jak myślicie Suarez za Pereza to tylko jedna zmiana w składzie na BVB?
Mi coś się wydaję że Roberto zagra na PO ;)
1
Wszystko zależy od tego jak zespół ustawi Ernesto. Jeśli wyjdziemy w pomocy, tak jak w ostatnim meczu z Valencią i zagra de Jong - Busquets - Arthur to znaczy że chcemy przejąć kontrolę nad meczem i nadawać ton wydarzeniom na boisku, spychając przy tym BVB na własną połowę. W takim wypadku trzeba za wszelką cenę unikać głupich strat na własnej połowie i środku boiska bo kontry Borussii są zabójcze. Z kolei jeśli Valdek zdecyduje się postawić na Rakitica/Vidala kosztem Frenkiego/Arthura to oznacza że oddajemy kontrolę rywalowi i to my zagramy z kontry. Jestem ciekaw co zrobi Ernesto i jak to wyjdzie w praniu ;)
1
@Barca17griezz10 Pora na Juve, a jak nie to Live/ City. Realu bym nie skreślał.
1
@Piotr89Sand z Liverpoolem też mieliśmy mieć piłkę :/
1
Zagramy raczej coś w stylu 4-4-2 bardziej z kontry, to Borussia będzie nadawała ton wydarzeniom. Piłkę raczej nam zabiorą, ale przypomina się Bayern z 2015 r. ;)
0
@MarioVeB! Messi zagra ostatnie pół godziny. Swoją drogą początku twojej wypowiedzi nie mogę zrozumieć, chodziło że @Naturopata szkoda na zioło? XD
0
Obstawiam że piłkę możemy mieć rzadziej od Borussii, ale to nie oznacza że nie będziemy stwarzać sytuacji ;)
0
Chciałbym kiedyś u nas zobaczyć Petera Bosza, oprócz Pepa nie ma drugiego takiego wizjonera jak właśnie on. Nawet Setien nie miał takiej obsesji na punkcie filozofii Cruyffa jak łysy Holender ;)
Teoretycznie Ajax miał podobną sytuację co my, kibice byli niezadowoleni ze stylu gry drużyny prowadzonej przez Franka de Boera.