Nie tracę wiary. Zakochałem się w Barcelonie Rivaldo i Kluiverta, która bila się o 4 miejsce w lidze. Nie wymagam, żeby co roku wygrywali Lm, przez te lata aż za bardzo mnie rozpiescilki. Uważam jednak, że Europa nam odjechała - nie wiem czy to kwestia złego podejścia do niektych meczy czy zmęczenie - ale takie są fakty. Przyznam się też, że poza meczem z Sevilla gdzie była piłka z kosmosu - mecze w sezonie mnie wynudzily. Oglądanie meczów ligowych to często męczarnie - kiedyś każdy mecz oglądało się z przyjemnością. Barcelona atakowała - czasem była porażka przez błędy w obronie. Teraz często gramy na 1:0 może to i dobrze dla wyników i tytułów, natomiast gdzie zniknęła radość z oglądania. Może w następnym sezonie będzie lepiej. Ja bym już starał się układać Barcelonę na bardziej drużynowy tryb bo niedługo Messi też pożegna się z Barceloną i będzie problem. Pozdrawiam :)
Podaj mi jakieś liczby, które potwierdza, że Messi jest coraz lepszy. Liczby dalej ma świetne, ale ma coraz mniej rajdów, nie jest już w stanie sam wygrywać spotkań i wyciągać zespolu nawet w takim meczu jak Roma - cała drużyna musi grać dobrze. Suarez jest napastnikiem i ma strzelać dużo bramek a nie asystować. Na początku strzelał w ważnych meczach - Z PSG, Man City, Juventus - teraz raczej ma dużą tendencje spadkową choć wg mnie to może być kwestia braku odpoczynku. Plus mówi się o problemach z kolanem. Busi jest świetny, ale nie ma zmiennika i gra non stop. Przez to później brak mu sił i ma słabsze mecze - to normalne. Najlepsi w Europie wg Ciebie bo żadne fakty za tym nie przemawiają. Zobacz na wyniki w tym sezonie Lm - tylko Juve pokonaliśmy pewnie. Chelsea 3:0 bardzo zakłamany wynik, z Roma 5:2 to dwa samobóje i słaba gra. Przypomnij mi kiedy ostatni raz w przekonywujący sposób pokonała kogoś na wyjeździe w Lm? Trzeba by się cofnąć do do trypletu ekipy Enrique gdzie genialne trindente troszkę zatuszowano coraz słabsza pomoc Barcelony. Pozdrawiam
Giuly na początku nie był zmiennikiem :) Tym bardziej, że Leo w decydującej części sezonu leczył kontuzje. Poza tym czy transfer zawodnika do drużyny w budowie różni się czymś od transferu do drużyny w miarę poukładanej? Myślałem, że cel jest taki sam - podnieść konkurencyjność zespołu i dobre wkomponowanie gracza.
Mega mocną? Mecze na wyjazdach w Lm w ostatnich latach pokazały, że nasza pomoc nie istnieje. Coutinho sam nie ogarnie. Rakitic i Busquets zajechani, Paulinho fajny z ławki a Arthur nie wiadomo czy w ogóle odpali i kiedy przyjdzie. Jeśli chodzi o atak to Messi coraz mniej biega i ma coraz więcej akcji gdzie szybko traci piłkę. Suarez przez dużą część sezonu kopał się po czole - też prawie nie odpoczywa. Dembele póki co się nie wkomponował. Gdzie Ty widzisz 2 najsilniejsze linie w Europie? W Europie to niestety jesteśmy średniakami od 2 lat. Pozdrawiam
Póki co wladowal ogromne pieniądze, a Lm i tak nie wygra. Nie wiem też czy finansowo jest tak kolorowo jakby odjąć kasę z transferów i płac tych gwiazd ;)
Pomoc kuleje, nie wiem czemu Antoine jest takim priorytetem. Odchodzi Iniesta, Coutinho to bardziej skrzydłowy. Pomoc leży i kwiczy. Oby chociaż Sergio miał zmiennika - najlepiej tego z tym samym nazwiskiem.
Jak to jest że kiedyś Barca kupowała w jednym okienku Deco, Eto' Giuly i Larssona i wszyscy od razu grali a teraz to wszyscy potrzebują tyle czasu żeby zapalać. Jakże to frustrujące :P
Nic bym nie regulował. Stwierdzam tylko fakty. Nawet Peter Cech kiedyś w wywiadzie się wypowiadał że wg niego piłkarze zarabiają olbrzymie kwoty w porównaniu właśnie do lekarzy. Absolutnie nie jestem natomiast zwolennikiem zrównywania plac czy innych komunistycznych pomysłów. Takie jest życie. Bulwersują mnie np zarobki celebrytów którzy prezentują poziom zerowy, nic nie tworzą ani tak głupie media zapraszają ich do siebie i płacą. Natomiast to już temat na osobną dyskusje. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu! ;)
Jeśli według Ciebie bycie piłkarzem jest równie trudne co kardiochirurgiem to nie mamy o czym pisać. Piłkarz zarabia więcej bo daje rozrywke, która jest lepiej platna niż anonimowe ratowanie życia w sali operacyjnej. Piłkarz zawali mecz - będzie miał słaba ocenę i się poprawi. Kardiochirurg jak zawali to pacjent nie przeżyje.
Mi się wydaje, że jak ktoś chce odejść to i tak odejdzie. Xavi i Iniesta długo pracowali na to, żeby być w podstawie a później legendami klubu. Sergi Roberto też był wyśmiewany przez długi czas, ale walczył do skutku i o niego nie trzeba się martwić, że odejdzie. Młodzi widzą, że teraz nikt na nich nie stawia, więc wolą odejść i ogrywać się w innych klubach niż podpisać coś i się zablokować czasowo przez zaporową klauzulę.
Kolega nie napisał, że bycie sportowcem to nic trudnego :) Ja się zgadzam z tym, że zarabiają kosmiczne pieniądze za kopanie piłki, ale taki jest rynek. Bycie np kardiochirurgiem jest dużo trudniejsze a pieniądze dużo dużo mniejsze ;)
Tak fajne byłoby nawet 100 lmn ale zawodnik musi podpisać kontrakt i wiedząc, że nikt tyle nie da - nie podpisze. Myślisz że zarzad nie chciałby dać wyższych tylko robić z siebie głupka?
A najgorsze jest to, że Real pewnie wygra. Liverpool w obronie jest cienki. Miejmy nadzieję, że będzie grał ofensywnie i nie zabraknie skuteczności. Myślę, za silny atak jest lepszy od teoretycznie mocnej defensywy. Zeszłoroczny finał to potwierdził.
Mam nadzieję, że jestem w wielkim błędzie :) pozdrawiam p.s. nadzieja w tym, że na prawej obronie zagra Lucas, a na lewej obronie Bayernu powracający Alaba :)
Dokładnie, a te akcje Alby są identyczne. Biegnie do linii i zgrywa mniej więcej w to samo miejsce. Czasem jestem zdziwiony, że przeciwnicy są nie to łapią :D
Oglądałem mecz i Bayern był nieudolny w ataku, mimo że atakował. Druga połowa to była tylko i wyłącznie gra na lewe skrzydło na zasadzie - może Ribery coś wykombinuje. 5:2? Nie bądź zabawny. Bayern atakował, ale jest nieudolny w tym elemencie. Real jak stracił bramkę to od razu spiął poślady i wyrównał. Mogę się z Tobą założyć, ze Bayern dziś nic nie ugra. Liverpool jeśli będzie grał ofensywnie i szybko ma większe szanse niż Bayern.
1
Nie sprzedaliśmy. Wplacili klauzulę ;)
0
O rany, ale mi pocisłeś! Idę płakać ;) To smutne, że taki troglodyta może komentowac. To rzutuje na opinie sympatyków wspaniałego piłkarskiego klubu.
1
Idź do lasu, niech Ci poukłada w głowie ;)
0
Nie tracę wiary. Zakochałem się w Barcelonie Rivaldo i Kluiverta, która bila się o 4 miejsce w lidze. Nie wymagam, żeby co roku wygrywali Lm, przez te lata aż za bardzo mnie rozpiescilki. Uważam jednak, że Europa nam odjechała - nie wiem czy to kwestia złego podejścia do niektych meczy czy zmęczenie - ale takie są fakty. Przyznam się też, że poza meczem z Sevilla gdzie była piłka z kosmosu - mecze w sezonie mnie wynudzily. Oglądanie meczów ligowych to często męczarnie - kiedyś każdy mecz oglądało się z przyjemnością. Barcelona atakowała - czasem była porażka przez błędy w obronie. Teraz często gramy na 1:0 może to i dobrze dla wyników i tytułów, natomiast gdzie zniknęła radość z oglądania. Może w następnym sezonie będzie lepiej. Ja bym już starał się układać Barcelonę na bardziej drużynowy tryb bo niedługo Messi też pożegna się z Barceloną i będzie problem. Pozdrawiam :)
0
Podaj mi jakieś liczby, które potwierdza, że Messi jest coraz lepszy. Liczby dalej ma świetne, ale ma coraz mniej rajdów, nie jest już w stanie sam wygrywać spotkań i wyciągać zespolu nawet w takim meczu jak Roma - cała drużyna musi grać dobrze. Suarez jest napastnikiem i ma strzelać dużo bramek a nie asystować. Na początku strzelał w ważnych meczach - Z PSG, Man City, Juventus - teraz raczej ma dużą tendencje spadkową choć wg mnie to może być kwestia braku odpoczynku. Plus mówi się o problemach z kolanem. Busi jest świetny, ale nie ma zmiennika i gra non stop. Przez to później brak mu sił i ma słabsze mecze - to normalne. Najlepsi w Europie wg Ciebie bo żadne fakty za tym nie przemawiają. Zobacz na wyniki w tym sezonie Lm - tylko Juve pokonaliśmy pewnie. Chelsea 3:0 bardzo zakłamany wynik, z Roma 5:2 to dwa samobóje i słaba gra. Przypomnij mi kiedy ostatni raz w przekonywujący sposób pokonała kogoś na wyjeździe w Lm? Trzeba by się cofnąć do do trypletu ekipy Enrique gdzie genialne trindente troszkę zatuszowano coraz słabsza pomoc Barcelony. Pozdrawiam
0
Giuly na początku nie był zmiennikiem :) Tym bardziej, że Leo w decydującej części sezonu leczył kontuzje. Poza tym czy transfer zawodnika do drużyny w budowie różni się czymś od transferu do drużyny w miarę poukładanej? Myślałem, że cel jest taki sam - podnieść konkurencyjność zespołu i dobre wkomponowanie gracza.
7
Mój ulubieniec! Takich piłkarzy niestety brakuje, w naszej drużynie też brak tej charyzmy i waleczności.
1
Mega mocną? Mecze na wyjazdach w Lm w ostatnich latach pokazały, że nasza pomoc nie istnieje. Coutinho sam nie ogarnie. Rakitic i Busquets zajechani, Paulinho fajny z ławki a Arthur nie wiadomo czy w ogóle odpali i kiedy przyjdzie. Jeśli chodzi o atak to Messi coraz mniej biega i ma coraz więcej akcji gdzie szybko traci piłkę. Suarez przez dużą część sezonu kopał się po czole - też prawie nie odpoczywa. Dembele póki co się nie wkomponował. Gdzie Ty widzisz 2 najsilniejsze linie w Europie? W Europie to niestety jesteśmy średniakami od 2 lat. Pozdrawiam
0
Póki co wladowal ogromne pieniądze, a Lm i tak nie wygra. Nie wiem też czy finansowo jest tak kolorowo jakby odjąć kasę z transferów i płac tych gwiazd ;)
0
Dokładnie, pierwsze co pomyślałem :)
1
Pomoc kuleje, nie wiem czemu Antoine jest takim priorytetem. Odchodzi Iniesta, Coutinho to bardziej skrzydłowy. Pomoc leży i kwiczy. Oby chociaż Sergio miał zmiennika - najlepiej tego z tym samym nazwiskiem.
0
Juve miało super obronę i cienki atak - efekt w finale - 1:4. Jak Liverpool będzie atakował Real to myślę, że wcale nie będzie tak łatwo ;)
0
Jeśli 30% to za dużo, to wybacz jesteś matołem :D
2
Jak to jest że kiedyś Barca kupowała w jednym okienku Deco, Eto' Giuly i Larssona i wszyscy od razu grali a teraz to wszyscy potrzebują tyle czasu żeby zapalać. Jakże to frustrujące :P
0
Śledzisz może grę Marlona? Jak sobie radzi w Nicei?
0
Nic bym nie regulował. Stwierdzam tylko fakty. Nawet Peter Cech kiedyś w wywiadzie się wypowiadał że wg niego piłkarze zarabiają olbrzymie kwoty w porównaniu właśnie do lekarzy. Absolutnie nie jestem natomiast zwolennikiem zrównywania plac czy innych komunistycznych pomysłów. Takie jest życie. Bulwersują mnie np zarobki celebrytów którzy prezentują poziom zerowy, nic nie tworzą ani tak głupie media zapraszają ich do siebie i płacą. Natomiast to już temat na osobną dyskusje. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu! ;)
0
Jeśli według Ciebie bycie piłkarzem jest równie trudne co kardiochirurgiem to nie mamy o czym pisać. Piłkarz zarabia więcej bo daje rozrywke, która jest lepiej platna niż anonimowe ratowanie życia w sali operacyjnej. Piłkarz zawali mecz - będzie miał słaba ocenę i się poprawi. Kardiochirurg jak zawali to pacjent nie przeżyje.
1
Ja bym kupił Ronaldo na ławkę :D w każdym meczu zmieniałby Messiego.
1
Mi się wydaje, że jak ktoś chce odejść to i tak odejdzie. Xavi i Iniesta długo pracowali na to, żeby być w podstawie a później legendami klubu. Sergi Roberto też był wyśmiewany przez długi czas, ale walczył do skutku i o niego nie trzeba się martwić, że odejdzie. Młodzi widzą, że teraz nikt na nich nie stawia, więc wolą odejść i ogrywać się w innych klubach niż podpisać coś i się zablokować czasowo przez zaporową klauzulę.
1
U nas też miał częste problemy mięśniowe więc uwzględniam problemy Bayernu.
1
Kolega nie napisał, że bycie sportowcem to nic trudnego :) Ja się zgadzam z tym, że zarabiają kosmiczne pieniądze za kopanie piłki, ale taki jest rynek. Bycie np kardiochirurgiem jest dużo trudniejsze a pieniądze dużo dużo mniejsze ;)
1
Uważam też, że Liverpool przyjemnie się ogląda. Atakuja, grają nieprzewidywalnie. Świetny atak nadrabia słaba obronę :)
2
Thiago często ma kontuzje, co wg mnie jest sporym problemem.
8
Tak fajne byłoby nawet 100 lmn ale zawodnik musi podpisać kontrakt i wiedząc, że nikt tyle nie da - nie podpisze. Myślisz że zarzad nie chciałby dać wyższych tylko robić z siebie głupka?
12
A najgorsze jest to, że Real pewnie wygra. Liverpool w obronie jest cienki. Miejmy nadzieję, że będzie grał ofensywnie i nie zabraknie skuteczności. Myślę, za silny atak jest lepszy od teoretycznie mocnej defensywy. Zeszłoroczny finał to potwierdził.
0
No bramkarz masakra. Alaba przy pierwszym golu też amatorszczyzna. Szkoda bo Real był słaby w dwumeczu. Wierzę w Liverpool :)
0
Niestety wyszło jak zwykle ;)
0
Mam nadzieję, że jestem w wielkim błędzie :) pozdrawiam p.s. nadzieja w tym, że na prawej obronie zagra Lucas, a na lewej obronie Bayernu powracający Alaba :)
1
Dokładnie, a te akcje Alby są identyczne. Biegnie do linii i zgrywa mniej więcej w to samo miejsce. Czasem jestem zdziwiony, że przeciwnicy są nie to łapią :D
1
Oglądałem mecz i Bayern był nieudolny w ataku, mimo że atakował. Druga połowa to była tylko i wyłącznie gra na lewe skrzydło na zasadzie - może Ribery coś wykombinuje. 5:2? Nie bądź zabawny. Bayern atakował, ale jest nieudolny w tym elemencie. Real jak stracił bramkę to od razu spiął poślady i wyrównał. Mogę się z Tobą założyć, ze Bayern dziś nic nie ugra. Liverpool jeśli będzie grał ofensywnie i szybko ma większe szanse niż Bayern.