Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Patrząc pod kątem stricte materialnym, to 250 mln euro za piłkarza - nieważne jakiego, czy tak wspaniałego jak Leo, czy magika jak niegdyś Ronaldinho, czy za maszynę jak CR7, czy za dowolnie wyimaginowanego, wygrywającego pod rząd nawet i 7 ZP - jest nieocenione dla klubu. Można fantastycznie wzmocnić zespół - transferami, spłacając część zadłużenia, inwestując etc. I pod względem finansowym na pewno się opłaca.
Ale jest i strona sentymentalna. Niestety, ale nie przekonują mnie argumenty o innych pożegnaniach - Maradony, Ronaldo, Rivaldo, Ronaldinho etc. Messi to wychowanek tego klubu, grający w nim od drużyn juniorskich, przechodzący prawie wszystkie szczebelki kariery, a do tego zdecydowanie najlepszy piłkarz Barcelony w całej jej historii, goleador, rekordzista w ilości rekordów, niesamowity zawodnik, laureat wielu nagród, zdobywca i motor napędowy niemal wszystkich sukcesów drużynowych. O wiele bardziej żałowałbym jego odejścia.
Decyzja jest bardzo trudna i kluczowe jest to jak czuje się Leo i to czego on chce. Jeśli ma grać w Dumie Katalonii tylko dlatego, że obiecał to Tito, to choć jest to niezwykle szlachetne, jednak wątpię, aby odpowiednio go motywowało. Jeśli wciąż chce zdobywać trofea w Barcelonie, te indywidualne jaki i zespołowe, angażując się w grę całym sercem, to nie widzę przeciwwskazań dla jego pozostania w drużynie. Gdyby jednak dalsza obecność Messiego miała polegać na fochach, sporach, wymaganiach wobec kolejnych zarządów, trenerów, jego występów, multiplikacji reklam i tym podobnych, to 250 mln zrekompensuje zawodnika ze światowego topu niekompatybilnego z resztą zespołu. I to z nawiązką.
8
Tekst mocno propagandowy. Choć teza jest słuszna, to strasznie ubarwiona, jest kilka przekłamań lub nietrafnych ataków, nie wspominając o tym, że nie znalazłem chyba ani jednego pozytywu.
"...nieustannie podsycanymi fobiami" - ?
"...63-letni Corbella był pracownikiem klubu przez 32 lata." - piękna kariera, wiek w pobliżu emerytury, autor domaga się zmian, zwiększenia wydajności ekipy, a jednocześnie nie rozumie tego rozstania
"Rządy świty Sandro Rosella wieńczą proces sportowo-instytucjonalnej degradacji FC Barcelony. Pięć lat. O pięć za długo." - wygrana w LM potraktowana jako bękart Laporty. Część transferów była dobra, w porównaniu z Gaspartem i Laportą myślę, że jest to i tak wskaźnik wyższej skuteczności w trafianiu ze sprowadzonymi piłkarzami
"Wszystkie przewiny obecnego zarządu klubu były występkiem przeciwko etosowi i wartościom FC Barcelony." - to za czasów Laporty zezwolono w przyszłości na pozyskanie sponsora, za jego pontyfikatu śledzono piłkarzy, wynajmowane były prywatne samoloty etc. Obecny zarząd nie ustępuje w tym poprzedniemu, i poprzedniemu, i poprzedniemu...oczywiście waga niektórych spraw przysłania inne, to fakt (chociażby ban transferowy - skrajna niekompetencja)
I żadnych pozytywów. To nie jest analiza, a jednostronny tekst.
5
Powinni założyć związek zawodowy, wydrukować statut, zażądać pakietu socjalnego, gwarantującego stosowne podwyżki oraz czas na boisku stosownie według potrzeb.
2
A poza tym, to w tym momencie wychodzą rzekome cojones Lucho. Zarząd go zignorował, potraktował jak pryszcza, stanął po stronie zawodnika, doszło do przedterminowych wyborów, więc co teraz? LE będzie potulnie słuchał Messiego i innych zawodników? Nie ma w szatni żadnej reputacji. Został zawodowo zgwałcony. Jeśli ma cojones powinien się podać do dymisji, przecież w każdym meczu będzie postrzegany jako kukła z grubym portfelem. Brzemię wstydu osłodzone pensją.
27
Prawda jest taka, że nadeszła rewolucja. Nie dokonał jej trener, dyrektor sportowy czy zarząd. Mieli ku temu okazję przed sezonem, kolekcjonując kadrę. A dokonał tego Messi lub jego wpływ na najważniejsze kręgi w klubie. Nie jest rolą piłkarza, aby wścibiać nos w nie swoje kompetencje, tak samo jak piłkarze nie powinni kwestionować instrukcji szkoleniowca (oby to się kiedyś nie odbiło czkawką). Co się tam musiało dziać wewnątrz? Będzie się działo.
6
Jak może wyglądać sytuacja :
- LE jest pierwszym trenerem, który ma otwarty konflikt z Messim
- LE nieudolnie rotuje składem, jak dotąd nie widać żadnego progresu w jałowej grze, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni od kilku sezonów (nie licząc przebłysków, ale u innych trenerów bywało podobnie), miał to być człowiek z cojones, a prócz grzecznego przebywania na ławce trenerskiej podczas meczu i podejmowania irracjonalnych decyzji personalnych niczym więcej się nie wsławił, bardzo możliwe, że presja wywołana przez szatnię negatywnie odbija się chociażby na takim szczypiorze jak Munir (względnie faworyzowanym)
- całe szambo związane z transferami spłynęło na poczciwego gadułę Zubiego, to on 'przeprowadził' okno transferowe Tacie, to najprawdopodobniej on odpowiada za transfery w tym sezonie i oczywiście jako dyrektor sportowy za ban transferowy (skrajna niekompetencja), mit o nieskazitelnej La Masii i niepokalanym poczęciu upada, ciekawe jakie są jego zasługi przy machlojkach zwanych Neymargate
- obecnemu prezesowi pali się grunt pod nogami, bo jest ubabrany w szaty swojego poprzednika, intuicyjnie zatrudnił szkoleniowca, który sobie nie radzi, najlepszy piłkarz w drużynie, któremu całuje buty, co chwilę wpychając nowy kontrakt do kieszeni, buntuje się
I teraz czy panowie się pogodzą, zanim Bartomeu się popłacze i poda do dymisji, czy podejmie jakąś męską decyzję, próbując chronić się przed jeszcze większą kompromitacją (ciężko wyobrazić sobie pokaźniejszy bajzel, no może brakuje jeszcze jakiegoś sępa, co by próbował zamieszać warząchwią w tym całym szambie i ugrać coś dla siebie w przyszłych wyborach - uwaga na populistów!). A to, że w nadchodzącym głosowaniu zostanie zmiażdżony jest chyba oczywiste. Takiego cyrku już dawno nie było.
4
Jeszcze kilka lat temu wszyscy śmiali się ze szkoleniowej biegunki w Madrycie. Na przestrzeni lat 2003-2010 : Queiroz, Camacho, Remon, Luxemburgo, Caro, Capello, Schuster, Ramos, Pellegrini. Teraz w Barcelonie regułą stają się sezonowi przewoźnicy, a ostatni może nie zagrzać nawet pół roku za sterem. Nie mają czasu na rozwinięcie własnej myśli. Są nietrafnie dobierani, na podstawie sentymentalnego CV. I co najgorsze, to bardziej zarząd przez dyrektora sportowego dokonuje transferów, niekoniecznie licząc się z wizją trenera. Czas zatrudnić kogoś o renomowanym nazwisku, minimum na dwa sezony.
7
Początki miał ten zarząd udane, chciał zreformować będące w opłakanym stanie klubowe finanse. Przychylnie spoglądałem na ich decyzje, ale to co się stawało w latach kolejnych... Niestety, ale poziom niekompetencji, nieodpowiedzialności, niegospodarności, narcyzmu, populistycznej nowomowy i lukrowanych gadek osiągnął apogeum. Jesteśmy już w takim szambie, że za chwilę gówno będzie wylewać się uszami. Środek sezonu, a w drużynie mamy chaos. Ciągnące się afery z Neymarem, ban transferowy, głupota przy konstrukcji kontraktów, zamieszanie z prawą obroną, przeciętne transfery, nieopierzony trener kreowany na bł. Guardiolę, dyrektor sportowy wylatujący w trakcie rozgrywek i wewnętrzne konflikty w szatni. Czas na samorozwiązanie się tej grandy szkodników i przeprowadzanie przedterminowych wyborów. I bardzo chciałbym wierzyć w to, że kampania nie będzie teatrem, a przyszły prezes okaże się prawdziwym mężem stanu.
2
Ile ma zagwarantowanej odprawy w związku z wyrzuceniem go na zbity pysk?
15
Bartomeu jest cwany. Teraz najprawdopodobniej zatrudni Puyola. Kontrkandydaci oraz Midas-Laporta będą musieli wziąć się za łeb z Panem Dżungli, Puszczy i Lasu. Robi się ciekawa partyjka. Ciekawe czy wśród socios będzie podział na 'swoich' i tych, którzy stoją tam, gdzie niegdyś stało ZOMO.
4
Przenajświętsza Idea musi być zadowolona. Dla niej nie liczą się rezultaty zespołu, bramki, asysty i piękna gra. Przenajświętsza Idea karmi się podaniami, posiadaniem piłki i katalońskimi statystykami. Obżera się rekordami, nowymi kontraktami i etosem narodowo-wyzwoleńczym. Stała się dumna, nieprzejednana i uparta. Jeśli coś nie jest dla niej po myśli, to kłamie, bezczelnie, z wyrachowaniem, uśmiechając się w duszy do własnej uberwielkości. A to trawa źle przycięta i nawodnienie jak na pustyni, to znowuż muszki-owocówki w nosie. Przenajświętsza Idea w sposób zaangażowany i z dziecinną wyobraźnią obraca w palcach zarząd. Bogobojny Bartomeu rygorystycznie przestrzega wszystkich przykazań Przenajświętszej Idei. Już to poprzedni Prezes namaścił go sakralnym olejem symbolizującym wiarę w Jedną, Wielką, Przenajświętszą Ideę, która fruwa między rzędami ławek na Camp Nou, pohukując 'tiki-taka'. Lud kataloński, bożym ludem. Ufnym, wiernym w Panu, toteż Tablica otrzymana z rąk Johana błyszczy w gabinecie Prezesa, będąc polerowaną każdego poranka przez gospodarza owego lokum. Chóralne śpiewy, modły, bicie głową o marmurową posadzkę - Przenajświętsza Idea jest wymagająca, zazdrosna i mściwa.
A że kibice z jakiejś tam strony tego nie rozumieją? Nic te 1-0 przy tak uduchowionej i oktrojowanej Idei. Cieszmy się i radujmy z możliwości oglądania Upadłych Mistrzów wierzących w anachronicznego Boga.
1
4
Jest opcja - ignoruj. Chociaż żyjemy w świecie kamer na każdym rogu ulicy, podsłuchów i szarpania obywateli za portfel, to bądźmy dla siebie wyrozumialsi. Wystarczy, że władzuchna nas inwigiluje i ogranicza. Trochę wolności wypowiedzi, bo się ugotujemy w bigosie regulaminów, zasad i zbędnych etykiet.
8
Alves był mocno przeciętny, błyszczał tylko w niektórych meczach, nie zasługuje na żadne wyróżnienie.
Pique bardzo nierówna forma, zagrania i decyzje momentami ocierające się o cyrk i groteskę, a nie spektakl za który zgarnia fortunę. Zdarzało mu się utrzymać solidną formę przez kilka spotkań.
Ale najbardziej irytuje mnie owa laudacja - Andrzejek Iniesta. Przy całej sympatii do Bladej Twarzy, ale na przestrzeni 18-24 miesięcy zanotował najwyższy spadek formy, kompletnie bezużyteczny, chwalony peanami za kataluńską kataluńskość, gol na wagę MŚ i zapewnienie kilku fantastycznych uniesień kibicom Dumy Katalonii. Jak można przyznać nagrodę człowiekowi utalentowanemu, nasyconemu, o niebywałych umiejętnościach, który gra nie lepiej od Ludo Obraniaka? Czego dokonał Iniesta? Czy wobec niego stosuje się jakieś wyrafinowane standardy? Że to sympatyczny chłopak? Grzeczny? Niekonfliktowy? Utytułowany? Ułożony? Jakie kryteria obowiązywały zawodnika, który w żaden sposób nie poprawiał gry Barcelony, po prostu zawiódł na całej linii.
Jakość tego rankingu, to zasób portfeli i wartość marketingowa poszczególnych zawodników z progiem błędu na plus/minus z autentycznymi zasługami dla tegorocznej piłki nożnej.
14
Nie widzę go w lidze angielskiej. Zresztą on zapewne siebie podobnież. Piłkarz techniczny, sekwencyjnie wybitny, kreator, łącznik formacji, idealna emanacja La Liga, chuchro, anemik, symulant, Z Busquetsem jesteśmy związani nierozerwalnym tangiem, oby tylko rozsądnym i praktycznym, a nie wypływającym z lokalnego patriotyzmu.
18
Już jutro w prasie katalońskiej :
To przełom. Zasiew Enrique kiełkuje? Barcelona w dwóch meczach strzela 13 bramek, nie tracąc przy tym żadnej. 95 wniosków przybitych na drzwiach Mundo Deportivo - O tym jak odzyskano najlepszą wersję Messiego, jakie statystyki pobito, że ekipie niewiele już brakuje do ideału teamu prowadzonego przez bł. Pepa Guardiolę.
Wywiad z ostatniej chwili. Zubi : Przedłużę kontrakt tylko po to, żeby podać się do dymisji.
2
Mecz słaby jak sik-bryk. A pisałem tygodnie temu - jak Real był w lekkim dołku - że wszystko się może jeszcze zmienić. Barca też ma szansę wrócić na fotel lidera, jednak nie z taką dantejską grą. Już za chwilę Lucho powie, że spina poślady i bierze się do roboty. Czekamy na wymierne rezultaty tej oklepanej nowomowy.
6
Tak. popełniłem błąd, bo powinienem reagować ostrzej. Jak dla mnie to dyrektorem sportowym Barcelony mógłby być Piętaszek, Hawking, Jola Rutowicz, Quasimodo, Stefan Niesiołowski czy Rafalala - sądzi się ich po rezultatach, a nie krzywym ryju. Jeśli dla Ciebie probierzem jest pot pod pachami, a nie jego katastrofalne, personalne decyzje i takową sytuację uwypuklasz, to przepraszam bardzo, ale nigdy w życiu nie bierz się za coś, co wymaga samodzielnego, kreatywnego myślenia. Polegniesz. Choć to przykre; lecz prawdziwe.
6
Tacy ludzie jak Ty wciąż istnieją? Kompromitacja. Bardzo fajnie, że co tydzień sprawdzasz mu PH pod pachami...
Jezu Chryste, takiego Zubiego bardzo łatwo wypunktować, a akurat Ty zrobiłeś z siebie pośmiewisko, idiotę, nie wiem jak lepiej opisać taki sposób niemyślenia...
3
Troszkę na wyrost, chyba że zmieniło się coś pod batutą bezpłodnego Enrique (a tego nie wiemy, do momentu, kiedy zabranie Messiego). W tamtym sezonie, podczas kontuzji Leosia, i Neymar, i Pedro, i Alexis grali naprawdę bardzo, bardzo dobrze.
3
Hahaha! Perfekcyjny przykład na to jak działa demokracja - także ta na najniższych szczeblach. Tuż przed wyborami wybudujemy drogi, zmodernizujemy chodniki, puścimy nowe nitki z gazem i wodą, sfinalizujemy widoczne gołym okiem inwestycje. W tym przypadku - pozbędziemy się z hukiem szkodnika. Debilny ustrój dla rozentuzjazmowanej tłuszczy. Chleba i igrzysk.
6
Wielce Czcigodny Leo, bo nie wypada inaczej zwrócić się do użytkownika o takim loginie - skopiowałem to z zasobów własnych zwojów mózgowych. Jeśli masz wszelakie wątpliwości, zalecam skopiowanie mojego tekstu i wklejenie go w przeglądarkę. Aż sam jestem ciekaw czy jest jeszcze jeden kibic FC Barcelony, który myśli tak samo jak ja - co do kropki i przecinka :)
28
Prawda jest taka, że Cristiano Ronaldo to kapitalny piłkarz. Moim zdaniem jeden z najlepszych na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat (tyle czasu oglądam piłkę nożną, więc opieram się na empiryzmie) . To dzięki Portugalczykowi, Leo Messi wciąż rozwija swoje konkretne umiejętności (lobbowanie bramkarzy, karne, wolne etc.), a to dlatego, że ma niesamowicie godnego konkurenta. Inną parą kaloszy jest wręcz śmieszna, infantylna megalomania supercracka z Madery. Z zachowań sprzyjających zdobyciu bramki, a jednocześnie będących poniżej pewnego pułapu moralnego - u Messiego pamiętam zdobycie bramki ręką i zapewne znalazłoby się jeszcze kilka innych, natomiast u CR7 jest to notoryczne - wynika z ewidentnego kompleksu, narcyzmu, chęci dominacji. Ta sama determinacja, która sprawia, że zapieprza na treningach, jest nieprawdopodobnie waleczny, zmotywowany i ogólnie implikuje same pozytywne cechy sportowca, czyni że tak genialny piłkarza para się komedianctwem i próżnością - symuluje, gestykuluje, wymusza. To jest idealny portret psychologiczny człowieka o wielkim talencie, który wykonuje tytaniczną pracę, godną podziwu, ale jednocześnie jest słaby psychicznie, zalękniony i przede wszystkim zakompleksiony. Pragnie być najlepszym, jednak nie ma dla niego różnicy jakimi środkami dotrze na szczyt. Cel uświęca środki. Bardzo szkoda, że Cristiano jest czasami taki żałosny, bo niewątpliwie bez tego typu błazenad może jak równy z równym rywalizować z Messim.
15
Mam nadzieję, że ktoś ogarnięty w sprawach informatycznych niebawem zmontuje filmik z frajerskimi/gapiowatymi zagraniami Busquetsa. Myślę, że mogłaby powstać z tego nawet opasła trylogia.
6
Tutaj nie chodzi o interesy poszczególnych zawodników. Taki klub jak Barcelona co sezon powinien mierzyć w finał LM. Jeśli w takowym spotkaniu miałby wystąpić bramkarz, dla którego będzie to 13 występ w sezonie i do tego bez zachowania rytmu meczowego, to brakuje mi słów na opisanie geniuszu i myśli szkoleniowej...
10
Jeżeli Lucho zamierza kurczowo trzymać się przydziału: LL - Bravo, LM - ter Stegen, CdR - Masip, to z tego miejsca chciałbym pogratulować mu tego "genialnego" pomysłu.
9
Czy bez wpływów z reklam, Barcelona byłaby w stanie zapewnić Argentyńczykowi gażę na takim poziomie, jaką ten sobie zażyczył? Czy transfer Neymara doszedłby do skutku? Co byłoby z przebudową Camp Nou? I tak dalej, i tak dalej...
Naprawdę myślicie, że jakiś inny zarząd (być może Laporty), byłby w stanie udźwignąć ekonomicznie (do tego i tak zadłużoną) Barcelonę bez pozyskiwania środków ze sprzedaży chociażby miejsca na koszulce? Rosną wydatki, to i trzeba zwiększyć dochody. Chyba że np. Laporta ciąłby wydatki, nie zwiększając tym samym dochodów. W takim razie, Duma Katalonii musiałaby się pożegnać z Messim lub nie sprowadziłaby Neymara i Suareza, stawiając jednocześnie na wychowanków np. Munira. Istny kołowrotek i labirynt.
8
Panie Enrique, kto za rok będzie podstawowym prawym obrońcą? Douglas? Adriano? Pedro? Bartra?
3
Środek obrony? W meczu z mistrzem Cypru gra dwóch nominalnych stoperów, dodatkowo wychowanków; bo tak najczęściej na tej pozycji występują - defensywny pomocnik i lewy obrońca. Do tego mamy jeszcze asa w rękawie, w postaci rośliny szklarnianej, której egzystencja znajduję się w fazie prototestów.
10
Nie mam większych zastrzeżeń co do wyników, bo jestem w miarę wyrozumiały dla nowego trenera, ale na miłość boską liczyłem, że coś się zmieni w stylu gry, tymczasem LE powiela system wymiotowania tysiącami podań, bez ładu i składu, bezideowo, i najczęściej bezpłodnie. Czy nikt nie widzi tego, że należy dokonać rekonstrukcji u podstaw?