Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Messiah16
Także chciałbym takiego meczu. CR7 gra fantastycznie w tej edycji LM i jeśli zaprezentowałby się lepiej od Messiego w rzekomym finale to wreszcie mógłby "odzyskać" zaklepaną nie bez powodu do tej pory Złotą Piłkę dla Argentyńczyka. Elektryzuje mnie pojedynek dwóch drapieżników na takim pułapie.
0
Fajne ma marzenia.
0
Z argentyńskich bramkarzy pamiętam "Carlos Roa", z jego występów w Mallorce. O tyle ciekawy przypadek, że zrezygnował z grania w piłkę z powodów religijnych, gdyż zgodnie z jego przekonaniami nie mógł uczestniczyć w meczach w piątki i soboty :)
0
Cristiano Ronaldo7
To był wywiad! Niewątpliwie jednak kompetentniej byłoby umieszczać także właśnie pytania, aby mieć pełen obraz sytuacji.
0
CristianoRonaldo7
Poza chęcią gry z Realem w finale i wiarą w zwycięstwo (jak każdy piłkarz stojący z jakiejkolwiek strony barykady), wskazaniem, że ostatnie lata były naszą erą, tak jak Wy mieliście w latach 50 czy chociażby za Galacticos, wskazaniem Was jako faworytów w pojedynku z BVB, słowami wsparcia wobec Waszej ikony Casillasa oraz stwierdzeniem faktu, że Mou niczego nowego nie wymyślił (pięknie przykłady cezur w historii futbolu podał MeSSiah16) nie powiedział nic złego. Jeśli jednak był w tym wypadku gadzim językiem to proszę - oświeć mnie.
0
Sandro jest porządnym prezesem, ale chyba upadł na głowę, żeby w 2013 roku ogłaszać chęć startowania w wyborach, które odbędą się w 2016 (sic!). Kompletnie nie rozumiem tego posunięcia. Przez 3 lata może się naprawdę wiele zmienić, nie mam zamiaru prorokować czy na dobre czy na złe, czy może jednak zostanie utrzymany status quo, ale na Boga to było totalnie niezrozumiałe, przynajmniej dla mnie. Ta wojna z Laporta i przekrzykiwanie się kto jest lepszy, kto czemu winien może się odbić czkawką, a wypowiedź o tak wczesnym zaangażowaniu się w reelekcje uważam właśnie za jeden z elementów dywersji. Niestety to jest żałosne, ale to tylko moje zdanie, starszego i skostniałego cule.
0
Bardzo ciekawy wywiad. Po licznych wypowiedziach Thiago odnoszę nieodparte wrażenie, że oprócz tego, iż jest świetnie zapowiadającym się graczem, naszą przyszłą perełką w składzie to jeszcze prezentuje sobą wysoki poziom intelektualny. Nigdy nie zapomnę jego poetyckiej słów pod adresem Abidala - "Kamienie na drodze? Weź je wszystkie, kiedyś zbudujesz z nich zamek".
Nie słuchaj podszeptów "diabła-Mazinho". Nigdzie nie będzie Ci tak dobrze jak w Barcelonie - już niedługo każdy doceni Twój kunszt !
0
Challenger
Warto zwrócić uwagę na bardzo ważny aspekt. Mianowicie ostatnie mecze w terminarzu są zawsze pokłosiem niesamowitej liczby decyzji podejmowanych znacznie wcześniej. Kluczowe znaczenie ma nierzadko przygotowanie w presezonie, zmęczenie materiału piłkarzy występujących na Euro, nierozsądne wybory transferowe, brak rotacji w składzie, przemęczenie wynikające z gry co 3 dni w styczniu i lutym, kontuzje, powoływanie do kadr narodowych sporej liczby naszych piłkarzy, choroba Tito, baby boom, nieodpowiednia wizja trenerów.
Przyjrzyjmy się temu bliżej. Song miał być nie tylko defensywnym pomocnikiem, ale także i obrońcą. To miał być dwuwymiarowy transfer, a już na przełomie września/października mogliśmy z całą pewnością stwierdzić, że to niewypał na pozycji stopera.
Chroniczne granie "once de gala" przez X spotkań, a w związku z tym brak rotacji, przemęczenie zawodników, nieogranie i zastopowanie w kolekcjonowaniu doświadczeń naszego narybku z cantery.
Niewątpliwie sporą bolączką są u nas kontuzje, ale to już chyba od pewnego czasu weszło w krew Barcelonie. Nie jestem specem od fizjoterapii, więc nie mam pojęcia czy to jest związane z nieumiejętną pracą naszych lekarzy czy może zbyt duża intensywnością treningów przy braku rotacji. A może to po prostu takie profile naszych graczy jak np. Adriano, a w przypadku Puyola to już jest powoli sypiący się organizm obarczony ogromną ilością wszelkich urazów, które nagromadził przez swoją karierę.
Nie chcę umniejszać Twojemu przeświadczeniu o blamażu ze strony sztabu szkoleniowego przy kreśleniu misternych planów taktycznych (masz sporo racji), ale mimo wszystko na tym etapie sezonu warto przyjrzeć się także innym czynnikom wpływającym na takie, a nie inne czasami niezrozumiałe decyzje.
0
Pięknie to skwitowałeś. Dodam tylko, że dziecięca radość poznawania wszystkiego, jak to działa, z czego jest, dlaczego tak, a nie inaczej murszeje w dalszym rozwoju u większości ludzi. Ci z nich, którzy wciąż chcą połykać wiedzę, informacje, czasami nawet zwykłe bzdury czy trywialne rzeczy - oni żyją pełnią życia, ponieważ poznają więcej, doznają więcej, mają większe doświadczenia empirystyczne - po prostu ich zakres jestestwa jest szerszy :)
0
kapitanie
Jest spora liczba użytkowników, z którymi można wymienić się nie tylko poglądami na poziomie, ale i wyszukanym słownictwem. Zawsze ciągnęło mnie do takich ludzi. Lubię jak mój interlokutor prezentuje odpowiedni poziom, a z umysłowych abnegatów co najwyżej się szyderczo się śmieje lub zostawiam samym ich samym sobie.
0
Pablo86
Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. On stwierdza, że może i inne zespoły się cieszą ze zwykłych, pospolitych zwycięstw, ale Barca nie. Barca ma swój własny unikatowy styl i oprócz wygranych kibice przychodzący na trybuny oczekują właśnie oglądania tej filozofii gry. To jest identyfikacja zespołu. Każdy zespół może mieć inną i mogą również istnieć drużyny, które również się nie zadowolą tylko zwycięstwem, ale on mówi o Barcelonie, a nie innych bo stąd pochodzi i tutaj gra, dodatkowo jest vicekapitanem.
To, że czasami wynik jest niesprawiedliwy wobec gry to chyba sam wiesz? Powinniście zjeść MU na SB albo nas na SB w Superpucharze, a był remis i lekkie zwycięstwo. I gdzie tu kłamstwa albo samouwielbienie? Potem stwierdza, że nawet jak się przegrywa to oby z charakterem, własną tożsamością. Co ten El Jarek zrobił Wam z mózgu?
0
kapitanie
Parafrazując - Jedni uważają mnie za debila, drudzy za inteligenta, a jeszcze inni za sezonowca. A za kogo Ty mnie uważasz? :)
Tak na poważnie nie interesuje mnie zdanie numeru ip, masek podsieci czy bram DNS na mój temat. Każdy robi swoje, oby zgodnie ze społecznymi normami. A przy okazji mam nadzieję, że jak rzucę garść ciekawych haseł, definicji czy słów to kogoś może to zainteresuje i sprawdzi, a dzięki temu będzie rozwijał - nastąpi postęp. Sprawa tego, że ludzie nie zwykli pytać "dlaczego?" to już inna para kaloszy.
0
Pablo86
Rozmawiając tylko o tej wypowiedzi. Gdzie dostrzegasz w niej inwokacje do rywali?
0
kapitanie
Nie potrafię! :)
0
Fernando Torres
Ale przyznasz, że finał w 2006 roku to Francja Zidana miała z głowy ?
0
Fernando Torres
Konfabulujesz na całej linii. Na Waszej stronie w październiku (czyli już po przegranej wg kibiców lidze) chcieliście sprzedawać Di Marie, Ozila, Benzeme, Arbeloe i paru innych. Nie rozumiem Twojej logiki. Zamiast atakować głupotę, niezależnie czy to na Waszej czy naszej stronie to ty jak niewinny szkrab walisz na oślep lagą przed siebie. Może sobie zmienisz kateksję? Co Ty na to?
0
Fernando Torres
Barcelona to Barcelona. Real to Real. Chelsea to Chelsea etc. Każdy może tworzyć własny styl, w który wkłada pasję, zaangażowanie, umiejętności, zaufanie. I to jest bezsprzeczne, ponieważ to panowie operujący futbolówką decydują o tym kim chcą być na boisku. Preferencje co do poszczególnych filozofii mogą być różne, ale może nigdy tak być, że ktoś pośredni, nieuczestniczący w tym jak Ty będzie wdrapywał się na płot, przeskakiwał przez niego i druty kolczaste, a potem cichaczem rabował z całego dorobku, na który ktoś ciężko pracował. To jest właśnie narcystyczne i żałosne.
0
Wróżenie z kryształowej kuli rozpocznę po zakończeniu sezonu. Teraz niech jeszcze na ostatniej prostej zademonstrują swoją przydatność wszyscy, którzy albo nie mieli zbyt wielu ku temu okazji albo po prostu je marnowali.
0
Oczywistą oczywistością jest, że to Puyol, a potem Xavi są liderami tej drużny. Są darzeni największym zaufaniem, sympatią, a także respektem przez innych graczy Barcelony. Mają kapitalny wpływ na morale zespołu, ducha walki, a także stanowią ostoje na swoich pozycjach. Abstrahując już zupełnie od ich stażu w barwach Blaugrany. Nie bez powodu to właśnie ci piłkarze zostali kapitanami.
Wiem, że zaraz będzie wysyp dzieciarni, która stawia pomniki Messiemu i uważa, że jest najlepszy w każdym aspekcie i w żadnym wypadku nie zgodzi się z moim argumentami, ale skwituje to tak - "psy szczekają, a karawana jedzie dalej".
0
Fundamentalnym krokiem do pozostania Tello w naszych szeregach jest zagwarantowanie mu miejsca w pierwszym składzie we wszystkich meczach ligowych do końca sezonu. Będzie to obopólna symbioza.
0
Nie tylko genialny komentator, ale i nietuzinkowa osobowość. Czekam z niecierpliwością na dalszą część wywiadu.
0
BJJ
Pewnie, że moje zdanie - wyrobione na podstawie całego spektrum czynników i jasne, że mogę się mylić, ale Ty również :) Poza tym podczas analizy unikam takich wzorców jak osobiste sympatie, antypatie i inne animozje bądź też apoteozy :)
0
Jak widać nie tylko tytan pracy CR7 ma zapał do treningów i euforycznej zabawy z piłką :)
0
Powinien do końca sezonu grać w lidze w podstawowym składzie. Niech poczuje, że Barca stawia na niego, że będzie miał okazje do szerszego zaprezentowania się, a na pewno to zaprocentuje w przyszłym sezonie. Jestem tego niemalże pewien.
0
BJJ
Nie zrozumiałeś mnie. Nie krytykuję ćwiczenia własnego ego. Jest to niezbędny element, aby znaleźć się i realizować na takim poziomie. Moje zastrzeżenia skierowane są w stronę frustracji i buty, która z rychtowaniem silnego jestestwa i nieskrępowanej wiary w siebie nie ma nic wspólnego. Ten wywiad może całkowicie przeczyć skrupulatnie przygotowywanej przez psychologa analizie jego osobowości oraz kierunkom w jakich chciał go prowadzić. Alexis najpierw na murawie nie potrafił odnaleźć wewnętrznej harmonii, a do tego jeszcze zagotował się podczas pytań zawsze wietrzących sensację dziennikarzy. Samodyscyplina motywacyjna upadła w tym momencie niczym domek z kart. On musi być silny wewnątrz siebie i okazywać moc na boisku (po ten cały misterny plan), a nie w słowach (kiedy czyny im przeczą).
0
Avada Kedavra
Gdzie w tym artykule dostrzegasz hańbienie bądź też spłaszczanie czyichś umiejętności?
0
BJJ
Bardzo dobrze, że Chilijczyk się wewnętrznie motywuje. Niech robi wszystko co w jego mocy, aby wspiąć się na wyższy wierzchołek i pozostać z nami na kolejny sezon. To jest jego zadanie jak każdego innego piłkarza walczącego o miejsce w kadrze. Musi się starać, aby móc realizować swoje marzenia, a te jak stwierdził są nierozerwalnie złączone z Barceloną.
W sprawie udzielonego przez Alexisa wywiadu jednak kompletnie się z Tobą nie zgodzę. Czym innym jest introspekcyjny motor napędowy, który warunkuje podejście do życia, działań, starań, pragnień, a czym innym emanacja negatywnych emocji. Sanchez podczas pytań nie wytrzymał i wypłynęły z niego wszystkie kompleksy związane z jego niedyspozycją w tym sezonie. Krótko mówiąc, ta spirala motywacyjna nie oznacza przechwałek, buty czy frustracji, a wręcz zapobiega tym zjawiskom, bo skoro jest się na tyle zdeterminowanym, że dostrzega się klarowny cel postawiony przed samym sobą to jednak zwykli zjadacze chleba chyba nie są w stanie popsuć długo magazynowanej mantry czy sprowokować do głupich słów?
Na potwierdzenia kilka Twoich cytatów - "zbudowac u siebie", "powtarzac sobie", "polecano zawsze pisac sobie".
0
Neymar nie powinien być priorytetem. Mamy nadmiar bogactwa w ataku. To obrona przede wszystkim powinna zostać wzmocniona.
0
Po co dywagujecie nad postawą VV z poprzedniego meczu? Jak już chcecie się pastwić to konwersujcie o Busquetsie, który w tym meczu grał tragicznie. Dawno nie widziałem, żeby w taki sposób zawalił mecz.
0
constatine16
Nic nie powiem. Ta strona to nie burdel, żeby się przekrzykiwać na dzień dobry.