O sobie
- Zainteresowania snowboarding, wspinaczka, grafika komputerowa
- Ulubiony zawodnik Ronaldinho, Messi, Puyol, Iniesta, Alves, Ibrahimović
- Ulubione zespoły FC Barcelona
- Barcelonie kibicuję od nie pamiętam
Statystyki
- Dni w serwisie 5640
- Liczba komentarzy 150
- Polecenia 107
Komentarze
0
Wydaje mi się, że świadczyć usługi dla klubu to może jakiś piłkarz z Szombierek Bytom. Z całym szacunkiem dla niemal 100 letniej historii klubu.
Wśród gigantów umowy są pewnie konstruowane zgoła inaczej. Messi jest tak istotnym elementem, że może to śmiesznie zabrzmi, ale to pewnie Barcelona świadczy usługi dla niego. Wystarczy spojrzeć na jego zarobki i klauzule. Tak czy inaczej pewnie obie strony uważnie konstruowały umowę i raczej klauzula rebus sic stantibus ma tutaj rację bytu.
0
0
Zapewne w umowach piłkarzy słowo la liga pada nie raz i nie dwa. To są te okoliczności.
0
Nie tyle co umowy przestaną obowiązywać, ale piłkarze będą mieli prawo do ich zerwania. Jeśli masz np. podpisaną umowę z Orange i w trakcie trwania tejże Orange zmienia jakieś warunki, usługi, regulaminy etc etc (o czym najczęściej jesteś poinformowany listownie) masz prawo do zerwania tej umowy, ponieważ okoliczności są inne niż w momencie jej podpisywania. To jest prawo międzynarodowe i dotyczy wszelkiego rodzaju umów.
1
Spójrz z drugiej strony... Co robią kluby, kiedy piłkarz nie gra już na takim poziomie jakiego wymagają? Przestań pieprzyć, zacznij myśleć. :)
32
Niesamowite. Lucho pewnie zachodzi w głowę jak tu wygrać ligę, a rozwiązanie jest gdzieś na polskiej stronie fanklubu FC Barcelony w komentarzach. Kto by pomyślał, że wystarczy po prostu wygrać te 5 meczy! To jest wspaniałomyślne. :D
11
tak to jest jak sie czyta same nagłówki...baa, nawet nagłówka nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem :)
8
Ahahahahaha!! :D
6
O cholera... Jacek - kumpel z osiedla - tez ostatnio zaczął obserwować ich profil! Będę miał kumpla w Chelsea!!!
6
Jest trenerem zespołu, który został przez nas wyeliminowany. Niemcy to straszne sztywniaki, to pewnie włodarzom Bayernu nie spodobał się ten pomysł, a nie samemu Pepowi :)