Czyli jak rozumiem nie można krytykować, nawet jeśli ta krytyka jest uzasadniona? Nie mówię tutaj o hejcie, wylewaniu pomyj na Lucho czy piłkarzy. Wczoraj przeczytałem na Rambli kilka bardzo trafnych komentarzy, w których użytkownicy w punkt trafili z oceną obecnego stanu Barcelony. Ja rozumiem, chodzi o wspiercie itd. Ale gdybyś po takim meczu jak wczoraj powiedział Fergusonowi, żeby się nie przejmował, że wszystko będzie dobrze, to oberwałbyś taką suszarą, że zapomniałbyś jak się nazywasz.
Kolejna moda, która zaczęła być martwa zanim na dobrą sprawę się zaczęła. Coś a'la "dobre pomarańczowe", ludzie myślą, że te gołębie są śmieszne i wklejają to wszędzie gdzie tylko się da.
Najbardziej na świecie. Moja fascynacja Barceloną zaczęła się od koszulki Ronaldinho, drużyny Ryjka, braw na Bernabeu i dramatycznego finału z Arsenalem. Ale przeżyć erę Pepa będąc nastolatkiem, to najfantastyczniejsze co mogłem dostać jako kibic. Tamte 4 sezony były magiczne, niepowtarzalne i niepodrabialne. Pierwszy tryplet, lanie na Bernabeu, manita, miazga na Manchesterze na Wembley, Xavi i Iniesta w środku, Puyol walczący za 10 w obronie, nieopierzony Pique, którego zaczęto wtedy porównywać do Beckenbauera, półfinał na Stamford Bridge, złość po dwumeczu z Interem, załamanie po bramce Torresa. Dostałem wtedy wszystko, co mógłby dostać kibic jakiejś drużyny, tamta paczka piłkarzy i Pep sprawili, że najlepszym sezonem Barcelony jaki widziałem na zawsze będzie 2008/09, a najlepszymi meczami manita i drugi finał Ligi Mistrzów z Manchesterem.
O to to! Szczerze mówiąc wydaje mi się, że kibice Barcy są bardzo rozpieszczeni ostatnią dekadą, dlatego remis uznaje się za kataklizm, katastrofę i tragedię. Ale taki jest futbol i jeżeli ktoś tutaj obecny uważa, że Barca będzie miała pod koniec sezonów bilans zwycięstw 35+ i co roku tryplet, to raczej powinien sobie zaparzyć mocnej, zielonej herbatki.
0
Odchodzisz od cryuffizmu - nie wygrywasz trofeów w Barcelonie. Szkoda, że w zarządzie mają zbyt duże ego, żeby to zrozumieć.
0
Twoja definicja to wciąż jest podatność na kontuzje.
4
Oleguera, Douglasa, Keirrisona i Bonano :D
2
Ehh, ja nawet nie wiem jak skomentować to co się podziało w najpopularniejszym komentarzu na fb Gomesa: https://www.facebook.com/aftgomes/photos/a.318438701658106.1073741828.312921495543160/660357734132866/?type=3&theater
:/
0
Cholera, wybrałem Bayern, czas zmienić stream :D
13
Weź już przestań.
2
W 2009 to Ty się chyba urodziłeś.
5
Czyli jak rozumiem nie można krytykować, nawet jeśli ta krytyka jest uzasadniona? Nie mówię tutaj o hejcie, wylewaniu pomyj na Lucho czy piłkarzy. Wczoraj przeczytałem na Rambli kilka bardzo trafnych komentarzy, w których użytkownicy w punkt trafili z oceną obecnego stanu Barcelony. Ja rozumiem, chodzi o wspiercie itd. Ale gdybyś po takim meczu jak wczoraj powiedział Fergusonowi, żeby się nie przejmował, że wszystko będzie dobrze, to oberwałbyś taką suszarą, że zapomniałbyś jak się nazywasz.
1
Nie spodziewałem się, że dziś będzie premiera czegoś gorszego niż Grey.
0
Po nic, żeby zatrzymać Paryż zamiast Gomesa musiałby dziś u nas grać Kante na tej pozycji.
0
Trzeba pochwalić PSG, to jak fantastycznie używają lewego skrzydła jest imponujące.
0
Gomes na ekranie, a włoski komentator: "Ofermooooo".
0
Dziękuję!
1
Buffon, Alves-Puyol-Maldini-R.Carlos, Pirlo-Xavi-Iniesta, Messi-Ronaldo Fenomeno-Ronaldinho.
1
Kolejna moda, która zaczęła być martwa zanim na dobrą sprawę się zaczęła. Coś a'la "dobre pomarańczowe", ludzie myślą, że te gołębie są śmieszne i wklejają to wszędzie gdzie tylko się da.
1
Zdecydowanie 2005 u 08 :3
0
Komu potrzebne podkładki, skoro wykładowcy dają pytania z poprzednich lat? :D Wystarczy opanować odpowiedzi i jest luzik :v
96
Ktoś, kto to zrobił jest mistrzem :D
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Potem jeszcze włączył się Ronaldo Fenomeno, przerabiając 2 i 0 na flagi Brazylii i Niemiec, co było nawiązaniem do finału MŚ z 2002 roku.
3
5 Ramosów dolicznych do regulaminowego czasu gry.
0
Mógłby ktoś w skrócie napisać jak dziś wygląda gra Realu?
0
I bardzo dobrze, tak trzymaj Andre ;)
6
Dokładnie tak, Klopp wziął L'pool na krótkie wakacje do Barcelony.
23
Te zapowiedzi klasyków do dzieła sztuki.
0
Ramblowi trenerzy! Kogo ustawilibyście obok Don Andresa w pomocy na klasyk i dlaczego?
2
Najbardziej na świecie. Moja fascynacja Barceloną zaczęła się od koszulki Ronaldinho, drużyny Ryjka, braw na Bernabeu i dramatycznego finału z Arsenalem. Ale przeżyć erę Pepa będąc nastolatkiem, to najfantastyczniejsze co mogłem dostać jako kibic. Tamte 4 sezony były magiczne, niepowtarzalne i niepodrabialne. Pierwszy tryplet, lanie na Bernabeu, manita, miazga na Manchesterze na Wembley, Xavi i Iniesta w środku, Puyol walczący za 10 w obronie, nieopierzony Pique, którego zaczęto wtedy porównywać do Beckenbauera, półfinał na Stamford Bridge, złość po dwumeczu z Interem, załamanie po bramce Torresa. Dostałem wtedy wszystko, co mógłby dostać kibic jakiejś drużyny, tamta paczka piłkarzy i Pep sprawili, że najlepszym sezonem Barcelony jaki widziałem na zawsze będzie 2008/09, a najlepszymi meczami manita i drugi finał Ligi Mistrzów z Manchesterem.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
O to to! Szczerze mówiąc wydaje mi się, że kibice Barcy są bardzo rozpieszczeni ostatnią dekadą, dlatego remis uznaje się za kataklizm, katastrofę i tragedię. Ale taki jest futbol i jeżeli ktoś tutaj obecny uważa, że Barca będzie miała pod koniec sezonów bilans zwycięstw 35+ i co roku tryplet, to raczej powinien sobie zaparzyć mocnej, zielonej herbatki.
0
Hmm, czy ja 3 godziny temu skazywałem Real na porażkę? Ochłoń, Amigo ;)