0

el9nino:

Zgadzam sie... Messi poradzilby sobie w Anglii, bo jego umiejetnosci pozwalaja mu zagrac w kazdej lidze i sobie w niej poradzic. Wydaje mi sie jednak, ze napewno nie zdominowalby jej tak jak Ronaldo w zeszlym roku i tak jak Messi w tym roku w Hiszpanii... Co do drugiego argumentu jest tragiczny, wg mnie to Messi bardziej podplakuje do sedziego, ale uznam za niebyly bo obaj pilkarze sa takiej charakterystyki (osmieszaja rywali), ktora wymusza na obroncach zagrania wyjatkowo agresywne, a na samych poszkodowanych domagania sie fauli. Pomijajac przytocze chociazby zachowanie Crisa, w ktoryms z meczy ligowych chyba z zeszlego roku albo z poczatku tego kiedy sedzia odgwizdal karny na Ronaldo, na co Cris ewidentnie krzyczal "no faul"...

matek111:

Kwestia pozycji, juz mowilem. Jesli chcesz dokonywac takich porownan lepiej byloby przytoczyc staty Crisa z zeszlego roku. Gral na tej samej pozycji i wtedy byl tez w apogeum formy jak Messi w pierwszej czesci tego sezonu. No chyba ze mam ci odpowiedziec wg twojej reguly czyli przytoczyc staty obu panow z zeszlego sezonu...

Suegidor:

Dokladnie! Gdyby Messi byl wzrostu Ronaldo nie gralby nawet w pierwszym skladzie Barcy. To jest wlasnie skala talentu.

0

Cristiano ma racje. Nie przesadzajcie... jak mozna porownywac Messiego do Crisa? Przeciez mozna wymienic conajmniej 3 aspekty, w ktorych Cris jest lepszy od Messiego i az ani jednego, w ktorych Messi jest lepszy od Ronaldo. Messi jest skuteczny bo gra w malowymagajacej silowo lidze i jest maly i szybki jak szczur, wiec mija obroncow. W Anglii by go zamietli raz dwa jak by sie rozpedzil... pozatym Messi gra napastnika cofinietego, a Ronaldo skrzydlowego... kiedy Ronaldo w zeszlym roku gral napastnika to strzelal non stop, wiec jest to kwestia pozycji. Pozatym Leo nie uderzy glowa tak jak Cris, nie sypnie wolnego czy tez nie jest skuteczny podczas stalych fragmentow. Jego dryblingi sa malo wyszukane, polegaja tylko na zwodach w dwie strony i zakrecaniu koleczek - sa skuteczne ale tylko dlatego ze ma krotkie nogi i jest szybki, dlatego mija wysokich srodkowych obroncow... Do tego molgbym jeszcze dorzucic, ze Cris gra lepiej slabsza noga, ale niech bedzie, ze chociaz w tym sa porownywalni. Messi jest bardzo dobry, ale przy nim Cristiano jest wybitny i genialny.

0

moim zdaniem barca w tym sezonie rowniez zakonczy z niczym

0

makos:

co bys sie nie zdziwil, jesli chodzi o Pereza, gosc ma glowe do interesow... nie pamietasz jak wyciagnal z juve bedacego wowczas nie na sprzedaz zidane'a... albo becksa, wychowanego w manu? czy moze trzeba ci przypomniec wasze bozyszcze Figo, tez niby nie do kupienia... pieniadze ustalaja wszystko... ale faktycznie Floro nawet nie powiedzial nic na temat startowania, co moze oznaczac cisze przed burza, jak i pasywnosc podczas wyborow...

tak czy siak wolalbymCrisa od Leo, bo moze i teraz Leo wymiata, ale ciekawe czy bylby w stanie tak samo wymiesc w lidze angielskiej... roznica pomiedzy Crisiem a Leo na teraz to roznica lig... Ronaldo jest stworzony do hiszpanii i jakby przyszedl to by zdominowal lige hiszpanska, tak jak leo teraz... pozatym Ronaldo jest bardziej silowym pilkarzem i dobrze uderza glowa, czego nie ma Messi... wszystko inne jest porownywalne... no i jeszcze Messi wyglada jak pucybut... haha... ale to juz nie jest aspekt pilkarski...

tak czy siak Perez wystartuje i kupi Ronaldo, Messiego i Kake i Real wygra nastepne 10 edycji LM... HALA MADRID!

0

tak ten Sneijder i ten sam Robben, o ktorych mowisz... tam chodzilo, ze Real nie moze pograc jednym skladem od dluzszego czasu, wiec w tym problemy... Jesli chodzi o Ikera z Recre to zwracam honor - porazka (trza tez oddac ze przewaznie pilkarze, ktorzy zagrali caly sezon + cale mistrrzostwa to w nastepnym nie sa w najwyzszej formie, co NIECO usprawiedliwia Ikera i Sergio, ale tez nie zwalnia z wymagan, bo mozna (Xavi))... nie ma co sie spierac to nie prowadzi do niczego... ale fakt faktem, ktorego sie bede trzymal: nie myslcie ze jestescie mocni i ze Real jest slaby bo sie przejedziecie... bez Messiego i Iniesty jestescie sredniakiem, Eto i Henry bez tych dwoch panow to strzela w przyszlym roku najwczesniej wiec bez kozaczenia... ja nie mowie ze Barca jest slaba bo z takimi nazwiskami to powinni byc tam gdzie sa ale wierz, ze czy na Bernabeu czy na Camp Nou jak zagracie swoim: Valdes, Abidal, Marquez, Puyol, Dani, Yaya/Keita, Iniesta, Xavi, Messi, Henry, Eto na nasz: Casillas, Heinze, Canna, Pepe, Sergio, Gago, Sneijder, VdV, Robben, Higuain, Ruud/Raul to mozecie pomarzyc o remontadzie...

0

Vader:

1. z tym tuzinem to byl zart sytuacyjny (nie wnikaj jak nie zrozumiales)

2. pewnie ze powiem, ze sie nie znasz, bo twierdzac w tym momencie, ze barca jest o 2 klasy wyzsza od Realu to twoje twierdzenie jest bardzo subiektywne i przesiakniete dwoma sezonami bez sukcesow... po czym wnosisz ze jestescie o 2 klasy jestescie lepsi? strzelamy nie wiele mniej bramek co wy, problem jest tylko w tym ze przez zawirowania z kontuzjami w obronie nie moze u nas grac caly czas ta sama czworka, w przeciwienstwie do was i z tego wynika ze real popelnia mase bledow, bo caly czas sa rotacje zawodnikow ale takze pozycji zawodnikow. Nie macie druzyny lepszej bo na kazdej pozycji sa porownywalni zawodnicy, kwestia jest w tym ze akurat teraz jest taki moment sezonu ze Barcelonie idzie, a Real mial problemy, ale nie bojcie sie i tak was wyprzedzimy, myslicie ze jak wygraliscie kilka meczow wysokim wynikiem to juz nie ma mocnych? Na tym sie Barca przejedzie jesli zawodnicy beda myslec to samo co wy! Pozatym zwaz ze z waszego skladu z podstawowej jedenastki kontuzje wyeliminowaly tylko inieste i dopiero teraz messiego (co juz zaczelo sie odbijac na waszej grze i nie ma juz takich fajerwerkow), a Realowi od poczatku sezonu z podstawy ubyli juz: Ruud, Robben, de La Red, Sneijder, Cannavaro, Pepe. Ale polowa juz wraca lada dzien wiec czekaj tylko na wyniki i skoncz laskawie mowic o klasach bo Real i Barca zawsze beda druzynami tej samej klasy, kwestia tylko kontuzji i formy. Pozatym nie patrz na to ze Barca mogla strzelic wiecej, a Real kolejke potem nie strzelil albo przegral, bo to jest pilka nozna i dyspozycja meczu, tu nie ma zaleznosci. Chyba ze ty sadzisz wg tej reguly, ze Barca pojechala lekko Valladolid (home), a Real z nimi przegral (away), a nastepnie Villareal z nimi przegral (home). Jesli tak to z twojego rozumowania wynika ze Barca jest Bogiem i jest o klase wyzej nad Valladolid, ktory jest o klase wyzej nad Realem i o dwie nad Villareal (wkoncu sklepal ich na wyjezdzie). Czy aby napewno tak jest? Zastanow sie...

0

caminero jak nie ogladasz Realu to po co udzielasz sie w dyskusji nt Ikera? czy kazdy Polak musi miec ta ceche wymadrzania sie nt spraw, o ktorych nie ma sie zbyt duzego pojecia? Iker poza ewidentnym bledem z Juve (co niby nawet kazal mu zrobic Bernd) nie popelnia innych, po prostu dotychczas mial dziurawe sito przed soba i przy prawie wszystkich bramkach nie mial szans, moze mogl zrobic wiecej przy pojedynczych okazjach ale to zawsze mozna tak powiedziec: mogl sie rzucic, mogl zrobic wiecej, ale to jest bramkarz na najwyzszym poziomie z najlepszym refleksem i on najlepiej zna swoje mozliwosci, wiec sam wie najlepiej czy jakis strzal moze ogarnac czy nie... pomijajac, gdyby nie fatalna gra obrony, a wlasciwie bledy wymuszone wysoko ustawionymi bocznymi obroncami Realu, ospaloscia Heinze i przemeczeniem Sergio to Iker puscilby mniej bramek niz VV wiec nie ma najmniejszego powodu zeby w ktoryms momencie wystosowac twierdzenie ze VV jest lepszy od Ikera... darujcie sobie, to tak jakbym ja sie ludzil ze Drenthe przewyzsza Messiego na skrzydle (nie mowiac o zdobywaniu bramek), bo mamy podobna ilosc strzelonych bramek... chwilowo (!) Real jest dziurawym sitem w porownaniu do ciasnej gry obrony Barcy, ale poczekajta jeszcze moment, niech Sergio zalapie chociaz polowe formy Daniego (a wlasciwie niech tylko Schuster da mu kogos do pomocy na prawa flanke w ofensywie) i Heinze sie troche odmuli i wtedy jak z wami zagramy Heinze, Pepe, Canna, Sergio (+ Gago/Diarra) to znowu nic nie strzelicie, albo jedna na nasz tuzin...

0

ahh!! szkoda ze tam w 90min zaden z pilkarzy getafe nie strzelil po tej kontrze prawa strona... wtedy za tydzien bylaby zmiana lidera a tak trzeba bedzie poczekac 2 tyg.

0

laporta zachowal sie jak pies wypowiadajac sie w ten temat... ogolnie rzecz biorac takie publiczne lekcewazenie najwiekszego rywala nie przystoi prezydentowi klubu, barca powinna sie wstydzic swojego prezydenta, zreszta co zauwazyl trener espanyolu... wracajac do meritum, moze i dwa lata temu faktycznie przegraliscie tytul, ale gdyby nie wspaniala pogon realu w koncowce nic by z tego nie bylo, zwlaszcza, ze byl to sezon wielkich zmian i wahan formy realu, tym bardziej nalezy sie szacunek... no ale jak wasz przywodca nie ma szacunku rowniez za ostatni sezon do realu to tylko pokazuje jak marnym jest czlowiekiem... real zeszly sezon zdominowal, niszczac dwukrotnie was, atleti, villareal i wiele innych druzyn, barca odstawiala amatorke, ale nawet jakby grali tak jak teraz to nie wiem czy by dotrzymali kroku, real moze nie gral porywajaco i odpadl w lm ale w lidze byl niezwykle stabilna druzyna, potwierdzajac to przede wszystkim na meczach wyjazdowych, wiec niech ten wasz wafel glowny sie nie osmiesza takimi wypowiedziami, dodajac jeszcze to ze w tej wypowiedzi laporta powiedzial, ze zaluje ze zostawil ronaldinho na ostatni sezon... jeszcze dwa lata temu to pierdzial we wszystkie strony ze ronaldinho to duma barcy i zakonczy w niej kariere, a jak tylko spadliscie z piedestalu to zaczal go mieszac z blotem, tylko dlatego ze barca wszystko zawdziecza r10, a jak zaczeli przegrywac to najwiecej obwiniano r10... troche szacunku sie nalezy do tego grajka zwlaszcza od prezydenta, bo dzieki ronaldinho laporta zyskal szacunek za dobre prowadzenie klubu, ktory teraz non stop traci... mam nadzieje ze roni sie odnajdzie w milanie i przyjedzie na camp nou i sklepie dupy barcy, zeby laporcie lewy policzek drgal... haha

0

stifler:

moim zdaniem akurat za schustera real gra bardzo ladnie, moze nie pieknie ale wystarczajaco tyle ile kibice oczekuja i przede wszystkim w polaczeniu z efektywnoscia... w odroznieniu od twojej grajacej najpiekniejszy football druzyny... przypominam za rok i dwa lata temu barca rowniez grala piekny football, tylko ze do dzis nic z tego nie wynika... oczywiscie wiadomym jest ze nowy trener i takie nazwiska musza wkoncu zaczac przynosic punkty, sam sie dziwie tylko ze to jeszcze nie nastapilo... po waszym preseazonie pomyslalem sobie, ze wraca nareszcie skuteczna barca i real musi sie bac, ale z tego co ogladam dalej nie moge uwierzyc, ze tak nie jest... pieknie ladnie, milion strzalow, a bramki albo wpadaja do siatki valdesa, albo do przeciwnej po bledach obroncow...

HenryBARCA:

malo zorientowany jestes... oczywiscie kazdy jeden wiedzial, ze real chce ronaldo, a ronaldo chce do realu, ale przypominam, ze odkad pojawily sie pierwsze odpowiedzi united, ze nie jest na sprzedaz, calderon ani razu nie powiedzial, ze sprowadzi go po trupach, a wrecz przeciwnie, mowil ze sa zainteresowani, ale jest to niemozliwe raczej i ze wszystko zalezy od united... pozatym nikt mu wodu z mozgu nie robil bo sam powiedzial oficjalnie, ze bylo jego marzeniem i inicjatywa dolaczyc w tym roku do krolewskich jednak manu nie zgodzilo sie na to do czego mieli prawo...

wiem, ze macie messiego i jest porownywalny z ronaldo ale nigdy nie lepszy... w zasadzie sa tacy sami pod wzgledem: szybkosci, szybkosci prowadzenia pilki i omijania rywali, skutecznosci zwodu klasycznego w prawo i lewo, podan, wrzutek... z tym ze ronaldo przebija o glowe messiego w strzale z rzutu wolnego, strzale glowa, strzale ze slabszej nogi, strzale z mocniejszej nogi, pozatym jest lepszy na pozycji napastnika i o wiele skuteczniejszy na pozycji skrzydlowego oraz ma wachlarz niesamowicie skutecznych trikow, ktore messi to tylko na youtubie moze obejrzec...

no ale taki pilkarz jak ronaldo to pilkarz pokroju zizou, zawodnik kompletny prezentujacy football totalny pod kazdym wzgledem... oby kiedys przyodzial krolewska biel, oby nigdy nie pomyslal o bordowo-granatowych burdelowych kolorach... hehe... taki zart

do czego zmierzam? ano jesli macie takie cracki jak wlasnie messi, henry, iniesta, eto, xavi to dlaczego nie macie kompletu punktow? piekno to nie wszystko...

0

stifler:

fartem to raczej wygrywa druzyna, w ktorej napastnik nie strzela sam na sam, a kiedy juz zrezygnowany sie zatrzymuje spada mu gwiazdka z nieba za pomoca bledu obroncy i bramkarza w postaci spadajacej z nieba pilki i pustej bramki przed soba... no i nastepnie karny wyjety z kapelusza... to jest fart

a real madryt wygrywa ostatnio mecze z wlasnych akcji i nie po bledach rywali, wiec twoje stwierdzenie jest godnym pozalowania placzem czlowieka zdegustowanego gra swojej wielkiej barcy, ktory z urzedu pluje na real madryt...

docen rywala chlopaku... this is football... sam jestem fanem realu ale przede wszystkim pilki noznej i powiem ci tak...

ja jako kibic realu oczekiwalem wiecej od tej nowej barcy guardioli, wiec wydaje mi sie ze twoja frustracja jest uzasadniona, zwlaszcza ze ja tak owej nie posiadam, gdyz moja druzyna gra lepiej niz sam sie po niej spodziewalem... ale spokojnie dzieciaku, macie crackow w ataku na kazdej pozycji, wiec zaczna grac nie denerwujcie sie tak...

denerwowac to sie mozecie zaczac dopiero jak madryt sprowadzi ronaldo... wtedy faktycznie bedziecie mieli duzo powodow do nerwow

i radzilbym sie powoli zaczac ogladac na atleti i villareal, a nie tylko z przyzwyczajenia pluc na madryt, madryt to, madryt tamto...

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?