Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Dzięki, z miłą chęcią sobie przypomnę co wyprawiał Sàvio,powaga :)
0
Oczywicha, że musisz mieć swoje zdanie odnośnie futbolu, nie daj się nigdy sobą manipulować,nigdy i nigdzie. Trza mieć swoich idoli,a wówczas to życie jest troszku weselsze...A Ney,to jest po prostu gościówą i Jego transfer zwróci się w 500% zarówno w aspekcie sportowym,jak i finansowym!
0
Na pewno masz rację Złotko,w każdym klubie panuje hierarchizacja a Ney powolutku, powoluteńku pnie się do góry w hierarchii Barçy, choć zagrał stosunkowo mało meczyków...a co to oznacze?Że Ney to talent przedniej wody,nawet więcej megatalent,a jak wkręca gostków to aż się micha smieje jak leszcze nie wiedzą,o co chodzi i o co biega :)
0
Chciałbyś minusika,ale nie dam Ci tej satysfakcji, myślisz że w swoim comento to zbeszcześciłeś czy sprofanowałeś tę zacną stronę, nic z tych rzeczy,a pisz do woli i co Ci się żywnie podoba najważniejsze jest to,Żebyś nie podpadł Szefunciowi...bo wówczas masz przechlapane i pozamiatane. Ney się rozwinie w Barçie tak,że wszystkim kopary opadną,bo technicznie jest tak wyszkolony,że wszyscy grajki na globie to Mu mogę buty czyścić,oprócz Leo rzecz jasna!
0
No co Ty!Na pohybel wszystkim leszczom, wszakże Barça zgoli gostków...jak Longinus Podbipięta tak będzie, nie inaczej!
0
Savio,bardzo dobry pomocnik,który w pewnym sensie przechodząc do los blancos,to zniszczył swoją świetnie zapowiadającą się karierę, fakt,że dopadły Go kontuzje,co nie zmienia faktu,że w los blancos najczęściej grzał ławę. Na szczęście Ney nie popełnił takiego wielgaśnego błędu jak Savio i wybrał najlepszy klub pod słońcem,czyli Blaugranę... Chwalmy Pana za mądry wybór Ney'a, yo!
0
Dobrze, bo nie wolno pisać slangiem,tak więc jajecznicę* soreczka,już piszę poprawnie,bo Admin czuwa.
0
To prawda,gdy wówczas piłka nasiąkła wodą to jak Gorgoń grzmotnął ze swojej armaty,to dyńkę z płucami urywało nie mówiąc już o tym,gdy ktoś zarobił w cojones...to miał jajęcznice,powaga :)Wiem,co mówię...bo sam niejednokrotnie zarobiłem!
0
Broń Boże, ja również nie chcę uchodzić za żadnego eksperta,dlatego tak ciężko jest porównywać jakiegokolwiek zawodnika,tym bardziej, że wówczas piłka była po prostu wolniejsza i mniej atletyczna do tej,którą teraz oglądamy.Johan wyprzedzał swoją epokę, w której Mu dane było grać,podobnie jak obecnie Leo! Mnie bardziej Johan stylem gry przypomina Don Andrésa,oczywicha, że Andrés nie jest takim goleadorem jak Johan,ale podobne zmiany tempa gry,krótkie prowadzenie futbolówki czy depnięcie,powaga :)
0
Soreczka * bez jednego to.
0
Nie zrozum mnie źle,nie obwiązałbym się semtexem jak Talibi i wysadził w powietrze Allianz Arenę czy Santiago Bernabeu, co to to
to nie...ale nie darzę sympatią piłki Deutschland, los blancos czy Chelsea, ot cała filozofia i tok mojego myślenia.
0
Porzucić stereotypy?Porzucić to ja mogę żonkę, a może jestem ćwierćinteligentem i półanalfabetą,ale piłki z kraju Deutschland to nigdy nie kupuję...dozgonnie futbol południowoamerykański,dozgonnie oraz rzecz jasna i oczywista,że futbol w wykonaniu Barçy! Jestem zatwardziałym konserwatystą i szowinstą,ale nie nacjonalistą odnośnie spojrzenia na futbol.
0
Dla mnie piłka Deutschland to "Blitzkrieg" ni mniej,ni więcej...Jest na sali ktoś z Chelsea? Bo od rana to atak los blancos, a teraz Bayernu!
0
Dzięki za szynkę,bo ja myślałem że to "Młoty". :)
0
Tak!Monolit i tyle,taki ciosany i toporny futbol, bez żadnej magii,finezji czy fajerwerków...walec made in Deutschland!
0
Echh... ale z Ciebie półdiablę,Bayern był lepszy od Barçy Guardioli,chyba że w cymbergaja!
0
Nie chcę się chwalić tym,czy oglądałem Johana on live czy nie,bo to może być źle odebrane przez szanowne jury tej zacnej strony,nikt nie lubi chwalipięctwa. Ale raczej Ney to przypomina mi swoją grą Garrinchę, Futre czy Conti,ale może już mam troszku zamazany obraz Boskiego Johana,wszakże kiedy to było aż strach pomyśleć,jak latka lecą.Dobrze, może Cesc to powiedział pół żartem,pół serio,ale co by nie mówić i pisać to o grze Ney'a, można pisać tylko i wyłącznie w samych superlatywach, a jaki ma dryg i smykałkę do sztuczek technicznych...podziw i aplauz!
0
Wiesz,nieodzwną częścią kibicowania najwspanialszemu klubowi pod słońcem jakim jest bez cienia wątpliwości drużyna Barçy... jest po prostu nie lubić Waszej drużyny. Zawsze Wam życzę z głębi serducha,żebyście w każdym meczu zaliczyli jaką wtopę,ale tak jak mówię bez żadnego wulgaryzmu tudzież obelg,bo to jest troszku infantylne i niepotrzebne, a poza tym to troszku czyta i to na całym świecie tę zacną stronę, tak więc w ramach myślenia i pisania zdroworozsądkowego...zachowajmy pozory przwoitości i kultury.Oczywicha, że nie jestem żadnym szpenio i szpanero, ale zawsze chciałbym, żebyście oglądli Nasze plecy,tak jak oglądał przez całą swoją karierę Urllich zadek i plery Armstronga.Dobrze, koniec głasnosti i pierestrojki...po zwycięstwo nad Levante i oby okazałe!
0
Madritista81
Jak najbardziej zgadzam się z Tobą, dlatego często i gęsto podkreślam na forum,że jestem zwykłą kreaturą...a czy trzeba Was kochać?Widzisz jakieś bluzgi ode mnie w Waszą stronę?Wrzuć na luz.
0
Oczywicha, że zapomniałem dodać,że życzę Leo, ażeby dociągnął do takiej ilości występów w Barçie jaką ma chociażby Giggs w "Czerwonych Diabłach",czyli że tak ok.950 spotkań.Dokładną ilość spotkań rozegranych
przez Ryana to nie podam,bo zaraz ktoś przyleci ze swoimi statami,które nie będą się
pokrywały z moimi.Powiedzmy, że pi razy oko,czyli ok.950 meczyków.Bardzo zajefajny rekordzik Ikera,ale cóż z tego,jak najprawdopodobniej do końca swojej pięknej kariery w los blancos to częściej będzie grzał ławę niż grał w podstawowej jedenastce, summa summarum, to jest tylko i wyłącznie problem los blancos oraz Ancelottiego.
0
Szczery podziw dla najlepszego tenisisty w historii tej wspaniałej dyscypliny,czyli Rogera
Federera,tym bardziej,że pomimo swoich latek to potrafi odeprzeć ataki swoich młodszych przeciwników.Troszku straciłem sympatię dla Rafy poprzez to,że jest zagorzałym kibicem drużyny ze stolicy Hiszpanii, podobnie jak Placido Domingo,który również jest wielbicielem los blancos... dlatego wolę posłuchać Caruso czy Kiepury.W dzisiejszym meczu przeciwko Levante,najlepszy piłkarz w historii futbolu będzie obchodził piękny jubilesz,a najlepiej gdyby Lionel okrasił go jakąś przepiękną brameczką,oby!
0
Nie to,że jestem judziciel,podjudzacz czy prowokator, ale gdy widzę na półmetku rozgrywek w La Liga, że CR7 jest 1 a Leo dopiero 13,to serce boli i krwawi.Dlatego wolę, ażeby zwyciężył Costa niż CR7, bo po prostu nie lubić CR7 i nie mogę zdzierżyć,że Portugalczyk okupuje pierwsze miejsce,a nie Lionel czy inny zawodnik Blaugrany.Chyba że jeszcze Leo odpali z bramkami,Dalibóg!
0
Podoba mi się pomnik Jordana przed United Center,powaga. Leo to powinien mieć taki wielgaśny pomnik,jak Statua Wolności czy Jezusa w Rio de Janeiro,byleby nie taki jak Lenina w Ułan Ude.
0
Genialnych meczów w wykonaniu Leo było po prostu multum, więc nawet nie ma co się wygłupiać,żeby cośkolwiek przypominać...ale narodziny wielgaśnej megagwiazdy,czyli półfinałowy meczyk LM na Stamford Bridge 1:2,od tego się zaczęło i trwa,trwa i oby trwało jak najdłużej panowanie Króla!Oczywicha, że chodzi mi o meczyk z 22.02.2006 r.Alboż czteropak wbity Kanonierom czy Valencii... dobrze, bo się rozkręcę i się przekręcę.
0
Dlaczegóż to żeście popsuli sielankę,mnie akuratnie nie, bo ja lubię piłkrzy którzy mają big cojones!Media kreują Leo na lalusia czy piczkę,ale On taki nie jest,bo gdyby był zafajdaną piczką to by nie był przez tyle lat na szczycie piłkarskiego Olimpu,piłka to nie szachy czy bierki...Pamiętam,gdy Eric Cantona pociągnął z trepa kibica Crystal Palace,który zjeżył Erica,więc Eric zapalił mu piękny cios w michę... i bardzo dobrze zrobił,co będzie cieć obrażał Cantonę!
0
Otóż to!Pod takimi wyczynami to nie ma za bardzo co pisać,bo to pachnie sztampą...po prostu trza wlepić gały w compa i podziwiać golazos Leo :)Stokrotne dzięki za filmik,chociaż i tak mam wszystkie wyczyny Leo w archiwum, ale liczy się Twoja intencja...wow!
0
Leo czyżbyś zapomniał o tym,jakżeś grzmotnął cudownego hat-tricka w meczu przeciwko reprze Canarinhos, a jedna brameczka była piękniejsza od drugiej?No,było też smutnawe i smętne 0:3 z Canarinhos w finale Copa America...idzie w zapomnienie.Życzę Leo, ażeby szedł tą drogą co Kempes Ardiles czy Diego, a wówczas to będzie glanc-torpeda!
0
Prawdziwa przyjaźń to była Barthez contra Blanc, kiedy to Laurent zawsze przed meczem całował Fabiena w łysinę.
0
Jeżeli sobie nie radzi ze swoją psychiką,to niechże się uda do specjalistów w tej dziedzinie,czyli psychologa,psychiatrę czy neurologa,bo inaczej to może skończyć,jak choćby Hannavald,Best czy Sócrates, mówię to jak najbardziej poważnie.Cała kariera Alexisa w Barçie, to jest niczym wańka-wstańka czy istna przeplatanka jeden mecz superos,drugi mecz kicha i bryndza,czyż tak nie jest?Ale że każdy meczyk jest inny,to być może jutro znowuż zabłyśnie i zajarzy,oby!
0
Niestety, ale Borussia idzie na przemiał,czyli że jest systematycznie rozkradana...A co się tyczy Alexa i Jego rzekomego przejścia do Napoli,to jest zwykły bzdet i fałszywka!