Jaaaaaaaazda!!! Niesamowicie zapowiada się to okienko transferowe Czuję się jak Bombelek w sklepie lego, któremu rodzice obiecali, że kupią, co chce :’))
Jak już ktoś tu zauważył te konferencje prasowe są strasznie nijakie. Gdybym była na miejscu tych dziennikarzy spytalabym naszych chłopaków o:
Iniesta
- Czy jeśli wygracie sekstet zaczerpniesz rad u Rakiticia dotyczących opalania?
- Czy biorąc pod uwagę, że jesteś pierwszym kapitanem, zamierzasz krzyczeć na kolegów?
Alves
- Czy uważasz, że wrzutki są Twoją najmocniejszą bronią i czy ćwiczyłeś ten element w czasie wakacji?
- Czy jeśli wygracie z Sevillą namówisz Pique do zatańczenia waka-waka w szatni?
Lucho
- Jeśli doszczętnie wyłysiejsz po sezonie i tym samym nie będziesz mieć nic do stracenia, to będziesz dalej chciał prowadzić Barçe?
- Czy uważasz, że choroba Neymara jest drugą obok tegorocznego terminarzu La Ligi świnią podłożoną przez Madryt?
Pytanie do wsystkich: Czy to prawda, że Turan robi dobre kebaby?
Nie kształcę się w kierunku humanistycznym, ale przedstawię Wam, jak ja to odczytuję. Aczkolwiek, zwykło się mawiać, iż nie ma jedynej słusznej interpretacji.
"Jeżeli nie służy to poprawie, nie trać swojego czasu, moje szczęście nie zależy do twoich krzyków…"
Jeśli nie masz zamiaru przedstawić propozycji, która by mnie zadowoliła, marnujesz jedynie swój czas. Nieważne ile będziesz nalegał, nie przyjmę twojej propozycji, gdyż jest zbyt marna, nie doceniacie mnie. Gdzieś indziej to zrobią i będę szczęśliwy. Słowo "krzyki" podkreśla tutaj usilne starania Barcy o podpisanie kontraktu przez Daniego, tyle że wydaje mi się, iż nie nalegaliśmy na to tak mocno. Wypowiedź w stylu rozgniewanej nastolatki, która nie dostała ostatecznie takiego prezentu od rodziców, jakiego chciała.
"Akcje nie myślą o reakcjach, jestem wiecznym uczniem i zawsze z życia pragnę dobrych lekcji."
Robiąc coś nie rozważasz dokładnie konsekwencji tego czynu. Dostałem lekcję życia i wyciągnę z niej wnioski. Pytanie, czy ty to zrobisz? Podkreślenie faktu, iż łaski mi nie robicie.
"Żyć i nie wstydzić się z bycia szczęśliwym i czuć, że życiowe lekcje nie idą na marne."
Carpe diem, chwytaj dzień - staram się bać z życia to, co najlepsze. Szpileczka w stronę zarządu - może kiedyś wy też wydobędziecie morał z tych praktyk, związanych ze mną, ale wtedy już będzie za późno. Innymi słowy - obudzicie się w nowym sezonie z wielką dziurą na prawej obronie, a ja się będę relaksować.
"Nie zabiją mojego najlepszego momentu małymi problemami."
Alves nazwał brak porozumienia z Barcą "małym problemem", aż kipi pewnością siebie i okazuje tutaj brak szacunku. Twierdzi, iż teraz jest jego chwila i będzie szczęśliwy gdzieś indziej.
Konkluzja - bye, bye Barcelono, wiedz, że wcale nie będę tęsknić :>
Komentarze
8
Szczerze mówiąc liczę na to, że Ferran zagra mundial życia i pojawi się za niego jakaś kosmiczna oferta z PL.
3
Po co artykuły o jakichś farmazoniarzach? Jak chce sobie poczytać tego typu głupoty, to odpalam grupę dla zwolenników płaskiej ziemi na fb
0
Oglądając Raphinie poczułam vibe Breaking Bad, może to jakiś pomysł po zakończeniu kariery
16
Trudno powiedzieć czy to zasługa ludzi od PR czy naprawdę jego opinia, ale dobrze czytać, że głowa jednak dojeżdża
0
Lamine absolutny TOP, oby tylko głowa dojeżdżała i nie poszedł w ślady swojego idola Neymara
53
Jaaaaaaaazda!!! Niesamowicie zapowiada się to okienko transferowe
Czuję się jak Bombelek w sklepie lego, któremu rodzice obiecali, że kupią, co chce :’))
43
Jak już ktoś tu zauważył te konferencje prasowe są strasznie nijakie. Gdybym była na miejscu tych dziennikarzy spytalabym naszych chłopaków o:
Iniesta
- Czy jeśli wygracie sekstet zaczerpniesz rad u Rakiticia dotyczących opalania?
- Czy biorąc pod uwagę, że jesteś pierwszym kapitanem, zamierzasz krzyczeć na kolegów?
Alves
- Czy uważasz, że wrzutki są Twoją najmocniejszą bronią i czy ćwiczyłeś ten element w czasie wakacji?
- Czy jeśli wygracie z Sevillą namówisz Pique do zatańczenia waka-waka w szatni?
Lucho
- Jeśli doszczętnie wyłysiejsz po sezonie i tym samym nie będziesz mieć nic do stracenia, to będziesz dalej chciał prowadzić Barçe?
- Czy uważasz, że choroba Neymara jest drugą obok tegorocznego terminarzu La Ligi świnią podłożoną przez Madryt?
Pytanie do wsystkich: Czy to prawda, że Turan robi dobre kebaby?
32
Ale się cieszę, idę jutro do roboty na rano, ale trzeba było to opić, jakoś dam radę. Vamos Anthony!!!
27
„Kibice byli świetni”, dziękuję, byłam - zdarłam gardło, warto było. Niesamowite doświadczenie
27
Nie kształcę się w kierunku humanistycznym, ale przedstawię Wam, jak ja to odczytuję. Aczkolwiek, zwykło się mawiać, iż nie ma jedynej słusznej interpretacji.
"Jeżeli nie służy to poprawie, nie trać swojego czasu, moje szczęście nie zależy do twoich krzyków…"
Jeśli nie masz zamiaru przedstawić propozycji, która by mnie zadowoliła, marnujesz jedynie swój czas. Nieważne ile będziesz nalegał, nie przyjmę twojej propozycji, gdyż jest zbyt marna, nie doceniacie mnie. Gdzieś indziej to zrobią i będę szczęśliwy. Słowo "krzyki" podkreśla tutaj usilne starania Barcy o podpisanie kontraktu przez Daniego, tyle że wydaje mi się, iż nie nalegaliśmy na to tak mocno. Wypowiedź w stylu rozgniewanej nastolatki, która nie dostała ostatecznie takiego prezentu od rodziców, jakiego chciała.
"Akcje nie myślą o reakcjach, jestem wiecznym uczniem i zawsze z życia pragnę dobrych lekcji."
Robiąc coś nie rozważasz dokładnie konsekwencji tego czynu. Dostałem lekcję życia i wyciągnę z niej wnioski. Pytanie, czy ty to zrobisz? Podkreślenie faktu, iż łaski mi nie robicie.
"Żyć i nie wstydzić się z bycia szczęśliwym i czuć, że życiowe lekcje nie idą na marne."
Carpe diem, chwytaj dzień - staram się bać z życia to, co najlepsze. Szpileczka w stronę zarządu - może kiedyś wy też wydobędziecie morał z tych praktyk, związanych ze mną, ale wtedy już będzie za późno. Innymi słowy - obudzicie się w nowym sezonie z wielką dziurą na prawej obronie, a ja się będę relaksować.
"Nie zabiją mojego najlepszego momentu małymi problemami."
Alves nazwał brak porozumienia z Barcą "małym problemem", aż kipi pewnością siebie i okazuje tutaj brak szacunku. Twierdzi, iż teraz jest jego chwila i będzie szczęśliwy gdzieś indziej.
Konkluzja - bye, bye Barcelono, wiedz, że wcale nie będę tęsknić :>