0

@Barcelonaforever!

0

Adriano dobry zawodnik. Trzeba go trzymać jak najdłużej. Zna swoje miejsce w szeregu, jak nie gra nie ma pretensji, jak gra nie zawodzi (przypomina mi się tylko 1 mecz nie udany), bardzo uniwersalny.

0

@damian93r - uważam, że trzeba być obiektywnym. Nie w każdym meczu Messi musi być najlepszy i nie każdy mecz mu wychodzi, a akurat ten byl taki sobie. Nie tylko gole się w piłce liczą.
I nie uważam, że Messi nie jest najlepszym obecnie piłkarzem na świecie, tylko nie trzeba od razu w ciemno klękać do miecza, jak niektórzy, prawdopodobnie po Twoim pości Ty, tu czynią.

0

Jak dla mnie tylko takie zmiany:
Messi - 8
Busquets - 9 (ZM)
Messi nie zawsze musi być ZM, zwłaszcza jak wcale nie błyszczał i pare akcji zawalił. Przy pierwszej bramce mógł mimo wszystko wykończyć to lepiej, niefrasobliwości obrońcy zawdzięczamy, że bramka padła. Ok przy drugiej zachował się ładnie, ale kilka razy mógł pokusić się o lepsze rozegranie akcji, gdy partnerzy bywali na dobry pozycjiach, a Messi się zadryblowywał, lub gdy dostał cudowne podanie sam na sam i stracił piłkę.

0

D10S - hehe mogłabyś na tej stronie jakiś kącik tego typu prowadzić. I nie mówie tego niepoważnie. Może włodarze tej strony znaleźliby miejsce dla takich smaczków :D (nie mówię o jakiś plotkach pudelkowych, ale typu kto tam z kim trzyma po godzinach etc)

0

Niech ruszy wreszcie dupe do Europy i niech to udowodni. Dobra taktycznie liga to zweryfikuje szybko. Niestety jak oglądam czasem te rajdy Neymara to widzę tam odstępy między kolejnymi mijanymi zawodnikami 10metrowe. W Europie troche będzie mu ciaśniej.

0

Wie ktoś może w ilu meczach Muller ustrzelil te swoje 85 bramek? Bo pewnie na liczbę minut, żeby porównać dokładnie skuteczność nie ma co po 40 latach liczyć.

0

"Ale z 2 strony przepis o zmianie kierunku przy piłce i tak zmierzającej do bramki" * oczywiście

0

Doczytałem teraz w necie i całe życie myślałem, że taką bramkę uznałbym za samobójczą, ale jednak jeśli zmieniła kierunek, ale i tak zmierzała do bramki to przypisuje się ją strzelcowi (czyli nie samobójcza). Tylko tam w przepisach są jeszcze jakieś umyślne/nie umyślne zwroty, więc nie wiem - czy im ochodzi o nieumyślne wybicie które i tak wpadnie jak rykoszet, a tutaj umyślnie chciał wybić, ale nie wybił. Ale z 2 strony przepis o zmianie kierunku przy piłce i tak zmieniającej kierunek. Po poznaniu tych przpisów chyba bym jednak dał ją Messiemu (choć jak pisze całe życie uważałem takie strzały jak dzisiaj za samobóje..) no cóż, człowiek się uczy całe życie.

0

@emeu - wg zasad jest tak, że jeśli piłka zmieni kierunek to uznaje się za samobój. Tutaj i tak by wpadła, ale kierunek zmieniła.

0

Ta bramka niestety była samobójcza i dla dobra jego jak i Barcelony lepiej jakby ją za takową uznali. Tak niesmak pozostanie i da pożywkę Marce itd w deprecjacji rekordu Messiego. A swoją drogą FIFA czy UEFA nie wiem jak to jest, powinna zmienić przepis o bramce samobójczej na wzór asa serwisowego w siatkówce.

0

Oby obrona dała rade. Tak samo była zestawiona w rewanżu superpucharu z Realem...

0

@judaszowe_srebrniki - no dokłądnie. Z resztą nie sądzę, że Atletico wytrzyma cały sezon grając tak jak teraz. Sami mamy z nimi jeszcze 2 mecze i wydaje mi się, że w tym jakby dwumeczu coś ugramy. A ewentualna przegrana Realu dzisiaj tylko jeszcze bardziej spowoduje panike w Realu. Mou będzie szalał :D

0

w obecnej sytuacji lekką ręką nie powinniśmy się pozbywać żadnych obrońców. Zwłaszcza 20latka. Bardzo dobrze, że prawdopodobnie zostanie dalej, a nuż wystrzeli!

0

Iraola*

0

"raola musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji w okolicy tylnej części prawego uda" - może po prostu zmienić to lepiej na mięsień dwugłowy, skoro już tak dokładnie opisujemy..

0

a gdzie jest Top europejski napastnik Lewandowski? :D ..pewnie w manchesterze united ;)

0

KingLeonidas u99artur - no dokładnie. Taka atmosfera wciąż jest u mnie w moim rodzinnym miasteczku pod Lublinem. Ale to tylko V liga, więc ciężko o napinanie się :) Sam grałem tam w piłkę mająć lat naście, jak sam zrezygnowałem z dalszej gry to nie raz specjalnie siadałem na meczach między takim starszym dzaideczkiem, ojcem mego kumpla który wciąż grał i jeszcze ze 2 takich im podobnych. Goście chodzili na każdy trening, w IV-V lidze znali chyba połowe piłkarzy i historię z nimi związane sprzed 30 lat. Na prawde kabarety z TV wymiękali przy nich, te ich teksty, porównania.. hehe, piękne czasy. Na wiosne muszę znowu pójść, na 100 nic się nie zmieniło :)

0

gansoo - od 7 lat regularnie chodzę na mecze polskiej ekstraklasy (regularnie to nie znaczy co tydzien, ale tak raz minimum w miesiącu). Jestem z Krakowa i chodzę i na Wisłe i na Cracovie na sektory pikników, bo nie kibicuje żadnej z tych drużyn, tylko idę na mecz, a że lubię piłkę to zawsze jacyś znajomi mnie na to wyciągną. I Ci powiem, ze dla takich miernot grających w polskiej ekstraklasie szkoda mi gardła, lepiej się pośmiać siedząc wśród normalnych ludzi z dystansem do polskiej piłki, ponabijać z tych patałachów. Sam piszesz, że na mecze chodzisz dla atmosfery, a ja chodzę dla piłki - i wolę sobie co pół roku pojechać gdzieś w Europe na dobry mecz niż być mainstreamowym kibicem z sektoru X, żylety etc naszych ligowców. A dla atmosfery to sobie chodzę na koncerty.

0

@fish - zgadzam się z u99arturem. Kto chce oglądać badziewiarzy? Znam pełno osób, którym fascynacja rodzimą piłką przeminęła. Ile można oglądać tych parodystów? Życie nam przeminie, a wielkiej piłki byśmy nie zaznali licząc na nasze pseudogwiazdy. Z reguły oglądamy najlepsze mecze - LM, liga angielska, hiszpanska, Barca, Real - czasem włącze naszą ligę, albo obejrze mecz kadr - i co widzę? Inny sport - to nie piłka nożna. Wszystko wolniej, 2 tempa do tyłu.. i w sumie myślę, że nic do tych naszych panów piłkarzy nie mam, bo grają jak umieją, nawet się nie raz starają, tylko po prostu tak na prawdę nie potrafią...

Reforma by dała minimalne korzyści dla nas. Po pierwsze trzebaby awansować, a nie byłoby łatwo, a po drugie kasa za rozgrywki grupowe pewnie byłaby 2x mniejsza niż obecnie.. a na dalsze awanse nie mielibyśmy co liczyć.

0

Naszym zespołom to nic nie pomoże, bo i tak dostać byłoby się ciężko, a nawet jakby się udało to prestiż tych rozgrywek trochę pójdzie w dół. 32 jest optymalnie. Jakby bylo 64 to pewnie bysmy mieli 8 druzyn angielskich, 8 hiszpanskich, 6 niemieckich, włoskich, 5 francuskich, kilka portugalskich i holenderskich, rosyjskich Pewnie z 30 druzyn wchodziloby z automatu.. za dużo trochę, lepiej niech zreforumją ligę europejską, bo ona jest problemem, a LM zostawią w spokoju.

0

@barcatikitaka - mój komentarz przede wszytskim był ogólny i dotyczy kilkunastu ostatnich meczy, a właściwie całej historii Tello. Gra jak gra, ale przyjecie ma tragiczne, w kilku juz ostatnich meczach spowalnia nam nim ataki. Jak ktos nie przyjmie pilki od razu tam gdzie chce to robi to na 2,3 razy - przyjmuje, odwraca sie i jedzie - a powinien robic to na 1 raz, zwlaszcza gracz na poziomie Barcelony, taki Pedro, Thiago tak robią, a skrzydlowy powinien przede wzystkim.

0

k***a Tello i te jego PRZYJECIE! kolejny mecz, w ktorym pilka mu odskakuje na kilka metrow. Nie wiem jak on sie w La Massii utrzymal - najwazniejszy element w pilce, od ktorego wszystko sie zaczyna, a ten co mecz nie potarfi pilki dobrze przyjac (po kilka razy).

0

@u99artur - wszystko się zgadza, tylko wtedy był Guardiola. Oczywiście graliśmy za niego świetną piłkę, mimo wszytsko trochę lepiej niż teraz za Tito, ALE Tito ma jedną niedocenianą cechę, jakiej moim zdaniem nie miał Guardiola. Rozsądnie szafuje siłami piłkarzy, wie na kogo wypuścić Xaviego/Inietste, a z kim może dać im odpocząć. Rok temu dało się mimo wszysto wygrać więcej, jak nie wszystko, ale Pep przykładowo na trudny wyjazd do Pampeluny wystawiał w 1 skladzie samych młodych (m.in. Sergio Roberto). Jak miałem nadzieje, że zmieni przykladowo na Xaviego to zdejmował Puyola i Pedro, a dokładał Tello i Cuence. Później jak zbliżaliśmy się do Realu to w GD też wystawiał Tello, który się strasznie spalił. Teraz Tito na trudne wyjazdy, gdzie często traciliśmy punkty, jak Getafe czy właśnie Osasuna, ładnie wystawiał mocne składy.

0

swoją drogą jaki Hiszpanie mają sport w ostatnich latach:
- piłka nożna (MŚ, 2x ME),
- siatkówka (jakoś niedawno byli ME),
- futsal (kilka ME i MS i 2nd MS),
- tenis (m.in. Nadal),
- formuła (Alonso),
-kolarstwo (kilku gosci, m.in zwyciestwa w TdF),
- koszykówka (MŚ, ME, 2 miejsce na olimpiadzie),
- w reczna tez sobie dobrze radza.
- rajdy.

... no ładnie! i to same liczace sie sporty.

0

@Feanor85 - nie chodziło mi o łatwość rozumianą poprzez aspekt sportowy, tylko w sensie dostępności. Sportowo powiedzmy oba kraje są tak samo mocne, nawet może i Hiszpania ze swoim szkoleniem nadaje ton obecnie. Tylko trenując w Hiszpanii i tam się szkoląc Thiago nie mógłby grać w reprezentacjach juniorskich Brazylii. Technicznie wiadomo, nie ma problemu, ale myślę że praktyka byłaby inna. Federacja brazylijska nie ściagałaby za dużą kasę (bilety lotniczne w dobrej klasie w obie strony) małolata z Hiszpanii na mecze, w których i tak sobie poradzi (jakieś juniorskie finały MŚ to co innego). Wybierając Hiszpanie był cały czas na miejscu, w orbicie zainteresowań, często było o nim głośno - na przykład niedawno wygrali ME, ładną bramkę tam Thiago strzelił. Miał gdzie się promować (choć średnio to brzmi w przypadku gracza Barcelony, ale zawsze). O taką "łatwość" mi chodziło. Nawet Rafinha, który teraz zwrócił się w kieruku Brazylii przez kilka lat wybierał Hiszpanię i tam kopał piłkę na poziomie mięzynarodowym, bo po prostu nie miałby wielu możliwości robić tego z Brazylią.

Nie chce już się rozwodzić o tym co pisałem poniżej z flaczkiem, ale sam zobacz, że życie piłkarza wymusza ciągłe przeprowadzki - Mazinho musiał grać tu i tam, i miał żonę Brazylijkę, więc jednorodność, że tak powiem krwii pozostawała + po jakieś 10 lat spędzili w swoim kraju. Naturalizacje, paszporty - ok, wszystko rozumiem, mógł dokonać takiego wyboru, ale tak samo pomyśl na naszym gruncie jak to wygląda - taki młody Kosecki, ojciec Polak, matka też, a dzieciństwo we Francji i USA. Po prostu juz taka dola piłkarza że wyjeżdza za granice, ale fajnie jak i jego dziecko dalej też czuje się tym kim jest ojciec, tyle że przyszłlo mu pracować na emigracji.

0

Nie ukrywam, że teraz sie podparłem Wikipedią, ale nie powiem kto kilka razy w tym wątku upierał się, że Rafinha przyszedł do nas rok temu. Akurat to że jest już co najmniej ze 2 lata to pamiętałem, a wiadomościami z neta podeprzeć się nie można?

I nie ucz mnie czym jest prawo ziemii, bo znowou sie kompromitujesz. Skoro piszesz o prawie ziemii we włoszech to idąc za Twoim tokiem rozumowania powienien nabyc włoski paszport chyba, nie?

również kończe, szkoda prądu.

ps.
Bezkahama wymieniłem jako jednego z wielu - czytanie ze zrozumieniem.

0

@flaczek,
1.Łatwiejszą, bo będąc w Hiszpanii nie dostawałby powołań do reprezentacji juniorskich Brazylii. Na byle spotkanie towarzyskie na pewno nie płaciliby kilku tysięcy dollarów, żeby przyjechał sobie zagrać mecz z rówieśnikami z Boliwii.
2. Ja bym powiedział, że chęć posiadania paszportu z UE.
3. Urodził się we Włoszech i od razu wyjechał do Brazylii. Jak powiedział pierwsze słowo to już kilka miesięcy siedział w kraju Kawy.
4. Kolejna nieznajomość faktów. Żył w Brazylii 13 lat. Do Barcelony dołączył w 2006 i od tamtej pory grał dla juniorskich reprezentacji Hiszpanii.

@denying - nie napinamy się, tylko bronimy swojego zdania. Raczej to dal nas nieistotne myślę.

0

@flaczek - nie szalej i nie mieszaj prawa do zwyczajów futbolowych. To, że mają paszport nie znaczy kim są na prawde - wg mnie Brazyliczykami. Jakbym mial 11 lat i 8 spędził w Brazylii + pewnie cały czas w domu mówił po portugalsku czułbym się Brazylijczykiem. I przede wszystkim rodzice. To, że REPREZENTUJE Hiszpanie, nie oznacza że JEST HISZPANEM. Po prostu wybrał łatwiejszą drogę. Grając w młodzieżówkach Hiszpanii promował się. Trenując w Barcelonie, na pewno na konsultacje i mecze najmłodszych kadr nie dostawałby powołań. I to samo Rafinha - "Rafina całe życie mieszkał w Brazylii, tam się też urodził i najwyraźniej czuje się Brazylijczykiem.." To czemu wcześniej, aż do teraz grał w reprezentacji Hiszpanii? Tak jak Thiago dla promocji. Tyle, że Thiago się trzyma swojego wyboru konsekwentnie, a Rafa postanowił to zmienić.

0

@flaczek - całe, życie myślałem, że narodowość ma się przede wszystkim po rodzicach. A jak ma się i OJCA I MATKE tej samej narodowości to nie ma tematu. Zwlaszcza ojca grającego w reprezentacji i to mistrza świata. Przeprowadził się w wieku 5 lat, al na 3 lata i później znowu wrócił na kilka (chyba też ze 3 znowu Brazylii). Wg mnie oboje są Brazyliczykami, a że Hiszpania jest dla nich domem to już co innego.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?