Sytuacja jest dobra i panika nie wskazana ale fakt jest taki że piłkarze nas przyzwyczaili do zwycięstw i to z reguły wyżej niż 1-0, a niektórzy jak tylko widza wynik 1-0 dla juz kryzys. Gdy przegrają to juz chyba Armagedon i koniec świata ja mysle ze z Atletico będzie remis(1-1 lub 2-2, chyba będziemy goni wynik), a Valencia 3-1(gole w końcówce meczu). Ale mam nadzieje ze sie mylę i rozgromią każdego do konca sezonu.
Już ktoś wypisywał chyba w lutym jakie są rekordy, w sumie mógłby ktoś przypomnieć ale z tego co pamiętam to AC Milan góruje z najwyższą liczbą zwycięstw ( coś ponad 50 meczy). Zgadzam się z tym że trofea są najważniejsze i myślę że każdy bez wahania oddałby mecz nawet z takim przeciwnikiem jak Real jeśli by to gwarantowało obronę trypletu ( to też inny i chyba najważniejszy rekord). Co do rekordu ja bym chciał by był "bity" jeszcze długo by na koniec sezonu ligi jak i LM nie można byłoby powiedzieć jednoznacznie: "Barca z rekordem nieprzegranych np. meczy 60" (chyba nie trzeba skrótu myślowego wyjaśniać). Marzeniem byłoby zobaczyć naszych ulubieńców 3 razy na podium :) bez porażki i pokazujących dominacje w El Clasico.
Terminarz ciężki ale przewiduję wygrana w El Clasico, a z Atletico w LM wydaje mi się że jeden z dwumeczy będzie na remis.
Zgodzę się tu akurat z Stenmatic :). Podkreślanie że wygrywaliśmy aż 0:2 nie ma sensu, wystarczy popatrzeć/przeanalizować mecze nie tylko Barcy (podkreślam). Zaryzykuje stwierdzenie że 0:2 to prawie taki sam wynik jak 0-1 tylko z jednym szczegółem że 0-2 chroni przed utratą jakiegokolwiek punktu, a już 0-1 nie. jest coś takiego jak efekt po strzeleniu bramki, w zawodnikach rodzi się nadzieja i wiara w zwycięstwo (tak samo jak u kibiców) przy strzeleniu 1-2 bramki nikt już nie patrzy na wynik że już jest przegrany tylko że może wygrać a przynajmniej może zdobyć punk.
Dla Barcy ten mecz miał być takim trochę "odpoczynkiem", już od jakiegoś czasu jak mogą to zamieniają kilka minut na tryb wolniejszy bo co prawda kończy się sezon ale jeszcze sporo meczy przed nimi i znacznie trudniejsze. Mecz z Realem jest ważny :) a nawet jednym z ważniejszych jedyne co można powiedzieć to że będą walczyć ale moim skromnym zdaniem jeśli będzie jakaś sytuacja "krytyczna" mogąca spowodować uraz to będą odpuszczać albo nie złe słowo będą bardziej ostrożni bo mają ten komfort psychiczny nad rywalem. Nikt nie może powiedzieć że mecz można odpuścić ale jak czasem inne El Clasico trzeba było oddać życie nawet jak jakiś mały uraz by się trafił to w tym przypadku aż tak nie trzeba się zarzynać.
A ja mam nadzieję, że będzie jak w poprzednim finale czyli dwóch finalistów z możliwością zdobycia trypletu czyli jedyne pary jakie mogą być to FC BARCELONA - Bayern/PSG. Dzięki temu będą większe emocje i dodatkowy smaczek dla kibiców.
Osobiście chciałbym:
1/4 Real
1/2 PSG
finał Bayern
Poprzednio pisałem o innej parze ale 1/4 dla Barcy (czyli Bayern) i tak mi się zdaje że wylosują, a to co jest powyżej to taka nadzieja/marzenie:D i WIELKIE EMOCJE:).
ps. nie ma co gdybać jutro poznamy przeciwnika dopiero a i tak trzeba teraz myśleć o Niedzieli, bo to teraz jest rzeczywisty i najbliższy przeciwnik.
A ja mam nadzieję, że będzie jak w poprzednim finale czyli dwóch finalistów z możliwością zdobycia trypletu czyli jedyne pary jakie mogą być to FC BARCELONA - Bayern/PSG. Dzięki temu będą większe emocje i dodatkowy smaczek dla kibiców.
Osobiście chciałbym:
1/4 Real
1/2 PSG
finał Bayern
Poprzednio pisałem o innej parze ale 1/4 dla Barcy (czyli Bayern) i tak mi się zdaje że wylosują, a to co jest powyżej to taka nadzieja/marzenie:D i WIELKIE EMOCJE:).
ps. nie ma co gdybać jutro poznamy przeciwnika dopiero a i tak trzeba teraz myśleć o Niedzieli, bo to teraz jest rzeczywisty i najbliższy przeciwnik.
Sytuacja jest dobra i panika nie wskazana ale fakt jest taki że piłkarze nas przyzwyczaili do zwycięstw i to z reguły wyżej niż 1-0, a niektórzy jak tylko widza wynik 1-0 dla juz kryzys. Gdy przegrają to juz chyba Armagedon i koniec świata ja mysle ze z Atletico będzie remis(1-1 lub 2-2, chyba będziemy goni wynik), a Valencia 3-1(gole w końcówce meczu). Ale mam nadzieje ze sie mylę i rozgromią każdego do konca sezonu.
Ter Stegen jak i Brawo powinni grać obaj mają niesamowity poziom tylko jak jeden skończy już karierę to drugi wejdzie w najlepszy wiek dla bramkarzy . Według mnie Luis powinien dawać szanse gry w lidze Ter Stegenowi Jak w LM Bravo. np Brawo dwa mecze w fazie grupowej i dwa jakieś rewanże w późniejszych szczeblach a Stegen ze słabszymi rywalami w lidze. To naprawdę da się poukładać by każdy mniej więcej grał tyle samo , a rozróżnienie na rozgrywki jest trochę krzywdzące dla jednego i drugiego. Ter Stegen nie ma takiego rytmu gry jak Bravo i już na starcie ma kilka punktów mniej w ocenie. Nie wiem jak u was ale regularna gra daje pewność i się nie robi głupot. W mojej ocenie Bravo jest świetny i trzeba go chwalić (chyba nawet bardziej z nim sympatyzuje ) ale trzeba oddać co Stegena on jest świetny ale mało się go pokazuje a oglądanie rozgrywek LM i na tej podstawie określanie ze jest gorszy od Bravo to żadne porównanie ( inni przeciwnicy, inny poziom i w ogóle inne plamy na słońcu:D ).
podsumowują Ter Stegen i Bravo muszą zostać i obaj powinni się podzielić minutami, a nie rozgrywkami jedyne co to zostają finały ale jeśli nasi ulubieńcy będą grać tak jak teraz to będą mogli się wymieniać finałami jeden rok ja w LM a za rok Ty :P
Komentarze
0
Sytuacja jest dobra i panika nie wskazana ale fakt jest taki że piłkarze nas przyzwyczaili do zwycięstw i to z reguły wyżej niż 1-0, a niektórzy jak tylko widza wynik 1-0 dla juz kryzys. Gdy przegrają to juz chyba Armagedon i koniec świata ja mysle ze z Atletico będzie remis(1-1 lub 2-2, chyba będziemy goni wynik), a Valencia 3-1(gole w końcówce meczu). Ale mam nadzieje ze sie mylę i rozgromią każdego do konca sezonu.
0
Już ktoś wypisywał chyba w lutym jakie są rekordy, w sumie mógłby ktoś przypomnieć ale z tego co pamiętam to AC Milan góruje z najwyższą liczbą zwycięstw ( coś ponad 50 meczy). Zgadzam się z tym że trofea są najważniejsze i myślę że każdy bez wahania oddałby mecz nawet z takim przeciwnikiem jak Real jeśli by to gwarantowało obronę trypletu ( to też inny i chyba najważniejszy rekord). Co do rekordu ja bym chciał by był "bity" jeszcze długo by na koniec sezonu ligi jak i LM nie można byłoby powiedzieć jednoznacznie: "Barca z rekordem nieprzegranych np. meczy 60" (chyba nie trzeba skrótu myślowego wyjaśniać). Marzeniem byłoby zobaczyć naszych ulubieńców 3 razy na podium :) bez porażki i pokazujących dominacje w El Clasico.
Terminarz ciężki ale przewiduję wygrana w El Clasico, a z Atletico w LM wydaje mi się że jeden z dwumeczy będzie na remis.
0
Zgodzę się tu akurat z Stenmatic :). Podkreślanie że wygrywaliśmy aż 0:2 nie ma sensu, wystarczy popatrzeć/przeanalizować mecze nie tylko Barcy (podkreślam). Zaryzykuje stwierdzenie że 0:2 to prawie taki sam wynik jak 0-1 tylko z jednym szczegółem że 0-2 chroni przed utratą jakiegokolwiek punktu, a już 0-1 nie. jest coś takiego jak efekt po strzeleniu bramki, w zawodnikach rodzi się nadzieja i wiara w zwycięstwo (tak samo jak u kibiców) przy strzeleniu 1-2 bramki nikt już nie patrzy na wynik że już jest przegrany tylko że może wygrać a przynajmniej może zdobyć punk.
Dla Barcy ten mecz miał być takim trochę "odpoczynkiem", już od jakiegoś czasu jak mogą to zamieniają kilka minut na tryb wolniejszy bo co prawda kończy się sezon ale jeszcze sporo meczy przed nimi i znacznie trudniejsze. Mecz z Realem jest ważny :) a nawet jednym z ważniejszych jedyne co można powiedzieć to że będą walczyć ale moim skromnym zdaniem jeśli będzie jakaś sytuacja "krytyczna" mogąca spowodować uraz to będą odpuszczać albo nie złe słowo będą bardziej ostrożni bo mają ten komfort psychiczny nad rywalem. Nikt nie może powiedzieć że mecz można odpuścić ale jak czasem inne El Clasico trzeba było oddać życie nawet jak jakiś mały uraz by się trafił to w tym przypadku aż tak nie trzeba się zarzynać.
2
A ja mam nadzieję, że będzie jak w poprzednim finale czyli dwóch finalistów z możliwością zdobycia trypletu czyli jedyne pary jakie mogą być to FC BARCELONA - Bayern/PSG. Dzięki temu będą większe emocje i dodatkowy smaczek dla kibiców.
Osobiście chciałbym:
1/4 Real
1/2 PSG
finał Bayern
Poprzednio pisałem o innej parze ale 1/4 dla Barcy (czyli Bayern) i tak mi się zdaje że wylosują, a to co jest powyżej to taka nadzieja/marzenie:D i WIELKIE EMOCJE:).
ps. nie ma co gdybać jutro poznamy przeciwnika dopiero a i tak trzeba teraz myśleć o Niedzieli, bo to teraz jest rzeczywisty i najbliższy przeciwnik.
0
2
A ja mam nadzieję, że będzie jak w poprzednim finale czyli dwóch finalistów z możliwością zdobycia trypletu czyli jedyne pary jakie mogą być to FC BARCELONA - Bayern/PSG. Dzięki temu będą większe emocje i dodatkowy smaczek dla kibiców.
Osobiście chciałbym:
1/4 Real
1/2 PSG
finał Bayern
Poprzednio pisałem o innej parze ale 1/4 dla Barcy (czyli Bayern) i tak mi się zdaje że wylosują, a to co jest powyżej to taka nadzieja/marzenie:D i WIELKIE EMOCJE:).
ps. nie ma co gdybać jutro poznamy przeciwnika dopiero a i tak trzeba teraz myśleć o Niedzieli, bo to teraz jest rzeczywisty i najbliższy przeciwnik.
1
0
Sytuacja jest dobra i panika nie wskazana ale fakt jest taki że piłkarze nas przyzwyczaili do zwycięstw i to z reguły wyżej niż 1-0, a niektórzy jak tylko widza wynik 1-0 dla juz kryzys. Gdy przegrają to juz chyba Armagedon i koniec świata ja mysle ze z Atletico będzie remis(1-1 lub 2-2, chyba będziemy goni wynik), a Valencia 3-1(gole w końcówce meczu). Ale mam nadzieje ze sie mylę i rozgromią każdego do konca sezonu.
0
Co do Rakitica to się zgodzę powinien wejść za Iniestę ale Verma raczej wystąpi mam takie dziwne przeczucie :)
0
Ter Stegen jak i Brawo powinni grać obaj mają niesamowity poziom tylko jak jeden skończy już karierę to drugi wejdzie w najlepszy wiek dla bramkarzy . Według mnie Luis powinien dawać szanse gry w lidze Ter Stegenowi Jak w LM Bravo. np Brawo dwa mecze w fazie grupowej i dwa jakieś rewanże w późniejszych szczeblach a Stegen ze słabszymi rywalami w lidze. To naprawdę da się poukładać by każdy mniej więcej grał tyle samo , a rozróżnienie na rozgrywki jest trochę krzywdzące dla jednego i drugiego. Ter Stegen nie ma takiego rytmu gry jak Bravo i już na starcie ma kilka punktów mniej w ocenie. Nie wiem jak u was ale regularna gra daje pewność i się nie robi głupot. W mojej ocenie Bravo jest świetny i trzeba go chwalić (chyba nawet bardziej z nim sympatyzuje ) ale trzeba oddać co Stegena on jest świetny ale mało się go pokazuje a oglądanie rozgrywek LM i na tej podstawie określanie ze jest gorszy od Bravo to żadne porównanie ( inni przeciwnicy, inny poziom i w ogóle inne plamy na słońcu:D ).
podsumowują Ter Stegen i Bravo muszą zostać i obaj powinni się podzielić minutami, a nie rozgrywkami jedyne co to zostają finały ale jeśli nasi ulubieńcy będą grać tak jak teraz to będą mogli się wymieniać finałami jeden rok ja w LM a za rok Ty :P