FanRealu90!
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
3 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Panie i Panowie
Przyznajmy szczerze, gadacie źle o Higuainie nie dlatego, że grał słabo(bo wcale tak nie było) a dlatego, że jest z Realu. Bądźcie obiektywni.
Higuain jest klasyczną 9. To nie on ma rozgrywac, dryblować czy grać jak Messi. Nie wykorzystał sytuacji, jasne, ale po 1. bramkarz Nigerii był wyśmienicie dysponowany, bronił absolutnie wszystko, nawet te firmowe strzały Messiego. No i po drugie ani Tevez ani Messi też nie strzelili bramek. Higuain nie jest "drewnem", bo gral dobrze, ustawial się, zwodził obrońców. Nie tylko jemu nie wyszło raz czy dwa zagranie. Więc nie bądźcie subiektywni.
0
paaajak87
Higuain ma nie grać w pierwszym składzie, bo wcześniej Diego na niego nie stawiał?
Ej, ale to zupełnie tak, jak z Valdesem w Hiszpanii. Czemu ma grać, skoro trenerzy na niego wcześniej nie stawiali?
Głupia argumentacja.
0
Higuain zawodzi w meczach o wysoką stawkę, więc jest słabszy?
Okej
Milito jest w porządku, akurat on jest bardzo dobry
Tevez też jest dobry, ale jest kłótliwy
Aguero akurat grał w tym sezonie piach, chociażby przypomnijcie sobie Ligę Europa.
Ale ja nie hierarchizuje nikogo, wszyscy mieli dobry sezon. Higuain drugi z rzędu. I w reprezentacji też gra dobrze, asystuje, strzela gole. Nie ma lepszy/gorszy. Wszyscy są tak samo dobrzy
0
Eee... proszę, wyjaśnijcie mi, w czym Milito, Tevez czy Aguero są lepsi od Higuaina?
Nie pytam jako kibic Realu, tylko ogólnie, obiektywnie.
0
Fresh
Ale skoro piszesz, że Valdes stracił mało bramek, bo miał przed sobą Pique i Puyola, to oznacza, że Valdes wcale nie jest świetnym bramkarzem, tylko ma dobrą obstawę. Czyli Casillas za nimi będzie puszczał tyle samo bramek, co Valdes, bo po prostu wychodzi na to, że Barca straciła mało bramek dzięki obronie, a nie bramkarzowi.
0
Hanc
Po drugie nie jestem ani prowokatorem, ani tym bardziej madryckim.
0
Hanc
A jestem trollem bo...?
Bo nigdzie nie widzę, bym odpowiadał temu stereotypowi.
Hipokryzją jest to, że teraz wszyscy się tu super cieszą, ale nie odwołują obelg w stronę Del Bosque. Jeśli masz inny epitet to proszę, przytocz, chętnie się poprawię
0
Ot$
Casillas gra ciągle na takim samym poziomie. Kilka durnie straconych bramek wcale nie oznacza, że jest słaby. Bo to by oznaczało, że każdy bramkarz jest słaby, bo wpuścił "szmatę"
Hanc
I napisałeś to wszystko... bo? Nie odniosłeś się do niczego, na nić mi nie odpowiedziałeś. Po co wysyłałeś tą wiadomość?
0
Witajcie
Jakoś nie zauważyłem, żeby ktokolwiek z Was napisał "O kurna, ale mi głupio, gadałem na Del Bosque, a on jednak wziął Valdesa". Wg słownika to się nazywa hipokryzja
Po drugie, Casillas gra na takim samym poziomie od bardzo wielu lat. Valdes zaczął grać "reprezentacyjnie" hmmm... od dwóch lat? Casillas jest wkomponowany w zespół, ponadto jest kapitanem. Jak Wy to sobie wyobrażacie, żeby zmieniać kapitana na mundial? Powariowali?
Nie deifikujcie tak Valdesa. Wcale nie miał tak dużo do roboty przez ostanie dwa sezony, to też i nie wpuścił dużo bramek
0
Czy wy wreszcie przestaniecie?
Polityka Barcy jest inna, i polityka Realu jest inna. Czy to aż tak trudno pojąć? Po co doszukujecie się "wyższości" Barcy nad Realem w tym aspekcie?
Nie rozumiem tej chorej napinki.
Pozdrawiam
0
Jejku, ludzie, nie licytujcie się na statystyki. To nie ma sensu
I Messi, i Ronaldo są świetni i jedyni w swoim rodzaju. Ja myślę, że żaden z nich nie "wygrywa". Są na równi, jeśli już chcecie robić hierarchię.
Zaznaczę tylko, że wyniki Ronaldo są, wg mnie, świetne, jak na pierwszy sezon w takim klubie jak Real Madryt i w nowej lidze.
Pozdrawiam
0
A ja chciałbym zobaczyć taką sytuację, chociaż mało realną, kiedy i Barca, i Real mają po równo wszystkiego. Ciekawe, co by się wtedy stało. Jak myślicie?
ChicaLatina
No tak, masz rację, ja jako kibic Realu Madryt obawiam się 1 pkt bardziej;) Ale dla mnie i tak, mimo paplaniny znawców i ekspertow, Real dokonał w tym sezonie czegoś niebywałego. Mimo porażek w LM i CdR. Bo grał dobrze, naprawdę dobrze i skutecznie. I myślę, że gdyby Real nie był tak skuteczny i nie miał 92 pkt, to tak samo Barca nie miałaby swoich 93.
Coś niebywałego. I tak już teraz warto pogratulować obu drużynom:)
0
Powtórzę słowa kilku kolegów:
Hipokryzja, Panie i Panowie!
Chociaż nie, Panie mają rozum i tak nie piszą, jak Wy.
Piłkarze(i nie tylko) Barcelony zapowiadali porażkę Realu z Mallorcą. Nie udało się
Ronaldo chciałby by Sevilla wygrała z Barcą. Dziwne? No przecież inaczej już Real nie zdobędzie mistrzostwa, jak poprzez stratę punktów przez Barcelonę.
Pozdrawiam
0
Zaznaczam, że nie chcę się czepiać, ani wszczynać kłótni. Dostrzegłem wg mnie coś zabawnego.
Czy ostatnie zdanie w tym artykule nie jest objawem, że autor(a za nim pewnie kilku kibiców) zaczęli się trochę obawiać końcówki sezonu?:)
Real miał przecież przegrać/utracić punkty na ONO Estadi, a tymczasem gładko wygrał. Teraz Barca może stracić punkty, co jest możliwe, nie mówcie, że nie.
Końcówka będzie emocjonująca!:)
0
Kosmo
Nie boli. Nie jestem fanatykiem, nie "kocham" klubu Realu Madryt. Kocha się ludzi, a nie kluby piłkarskie:) Ale wspominanie o tym zawsze wzbudzać będzie dyskusje kibiców. To naturalne.
Nick elback
Ale o co Ty mnie oskarżasz, co Ty mi zarzucasz? Dopóki jestem kulturalny, to przecież regulamin nie zabrani mi tu przebywać i komentować informacji, prawda? Czy zabolało Cię to, co napisałem? Przepraszam, nie chciałem nikogo urazić.
Sh@rak
Masz całkowitą rację, aczkolwiek twierdzę, że to kontrowersyjny temat budzący dyskusję:)
Ale ja nie twierdzę, że rozpamiętywanie takich sukcesów to jest coś złego, tylko wyrzucanie innym, że rozpamiętują wątpliwe wyniki, a wyłączanie z tego samych siebie, to coś złego.
gczoo77
Powtórzę. Nie boli mnie to, nie jestem frustratem. Kilka lat temu Real pokonał Barcę, ale tego się nie wspomina na stronach Realu Madryt.
Ja naprawdę nie mam złych intencji, nie dorabiajcie mi złej opinii, proszę Was.
0
A więc jednak!:)
Wypominacie Nam, kibicom Realu, i nie tylko zresztą, rozpamiętywanie wyników, meczów, siebie stawiając na piedestale. Szczyt hipokryzji
Jak kilka dni temu żaliliście się, że sędzia odebrał Wam finał LM, a kibice Chelsea, Interu i w ogóle Piłki Nożnej przypominali Wam wydarzenia poprzedniego półfinału, toście wykrzykiwali butne "rozpamiętujecie wynik". Ludzie...
Panie redaktorze, pisze się "upokoRZenie". Przez "RZ". Tak na przyszłość
Chociaż nie widzę potrzeby pisania o upokorzeniu, skoro tylko 6:2 było takim wynikiem. Żaden inny w ciągu tych dwóch lat.
Zamiast pisać "O, już się zjawiają frustraci", proszę, odpowiedzcie mi coś konkretnego.
Miłego dnia!
0
Ups, urwało
Kolejny raz powtórzę, że argumentacja typu "Włączona zraszacze, bo zespół Interu podjudzał kibiców" jest jawną głupotą, bo przecież jak zespół wygra tak ważne spotkanie, to właśnie w taki sposób się cieszy. WSZYSCY tak się cieszą, Barca na Santiago Bernabeu też się tak cieszyła. Proszę, nie zapominajcie o tym.
I jak zauważyliście, Mourinho nie przebiegł całego stadionu, coś gestykulując, tylko podbiegł w jeden sektor. Jestem pewien, że był to sektor fanów Interu.
Zachowanie całej rzeszy kibiców, fanów, fanatyków, piłkarzy i działaczy FC Barcelony było przed tym meczem naprawdę godne pogardy. Czemu wszyscy nie potrafili zachowywać się jak Guardiola podczas meczu, czyli zignorować Mourinho?
Nie ma wytłumaczenia na takie zachowanie. Po prostu nie ma
I, proszę, nie zarzucajcie mi subiektywizmu. Jestem obiektywny na tyle, ile mogę.
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam dobrego kibicowania FC Barcelonie w La Liga!
0
Trochę nie rozumiem Waszych kłótni, drodzy kibice obu drużyn. A nawet i większej ilości drużyn(vide jam jest przykładem)
Zachowanie kilku osób z otoczenia FC Barcelony(piłkarzy, pracowników, i kogokolwiek jeszcze) było karygodne i to nie może być zapomniane ani negowane.
Kolejny raz powtórzę, że argumentacja
0
Tak, wiem, jestem kolejnym sfrustrowanym(ale czym?) kibicem Realu Madryt.
Ale chciałbym coś, w miarę obiektywnie, zasugerować:
1. Motta powinien dostać drugą kartkę, oczywiście, no bo jednak machnął łapą, ale Busquets zachował się żałośnie i dziecinnie. Nie możecie zaprzeczyć;
2. Valdes i Mourinho. Każdy trener po wielkim tryumfie zachowuje się podobnie, jak Mou. KAŻDY. Tak samo Guardiola się zachowywał po wielkich tryumfach. Nie możecie zaprzeczyć. Zachowanie Valdesa było karygodne i trzeba się z tym pogodzić. Postawcie się w sytuacji kibiców Interu i obiektywnych kibiców piłki nożnej;
3.Zraszacze. A to już w ogóle komedia, jak możecie tego bronić? Że jeszcze kilka minut i stadion rozszarpałby Mourinho? I co, to usprawiedliwia to zachowanie? Przecież to jeszcze bardziej oczernia klub z tak wspaniałą tradycja, o tak wspaniałych(no właśnie?) kibicach. To było durnowate i nie możecie zaprzeczyć.
Zastanawia mnie, czemu po prostu nie możecie się zgodzić z tym, co się stało. Wypominając porażki innych zespołów raczej sami okazujecie swoją frustrację. Piszecie o tym, że jesteście "ponad" innymi kibicami i drużynami, ale w ostatecznym rozrachunku zachowujecie się zupełnie tak samo.
Miłego dnia Wam życzę, drodzy cules Barcelony. I ostrego dopingu swojej drużyny do końca sezonu. Będzie ciekawie!