To dostrzegajmy bardziej Paco. W Hiszpanii też strzela, a gra pod wodzą Lucho więc raczej Barceloński styl gry. Jeśli zawodnik jest w stanie strzelić 6 czy 8 goli (nie pamiętam ile ich już było) w 81 minut w innym zespole z czołowej ligi to jest dobrym piłkarzem. Poza tym nie było sytuacji by mi Paco w pierwszym składzie kiedykolwiek zawadzał. Uważam że nadaje się jednak musi być częściej obsługiwany podaniami a wtedy będzie wykańczał tak jak w Dortmundzie. Bo jeśli styl Barcy polega na tym że "nie tworzymy sytuacji dla napastników bo pomocnicy wolą podać Messiemu lub klepać w poprzek" no to na taki styl nie ma dobrego napastnika :) Oczywiście że Suarez jest wyjątkiem, ale to gracz genialny moim zdaniem więc nie ma się czego dziwić.
jeśli ktoś narzeka że wygraliśmy z liderem la liga 2 bramkami i odskoczyliśmy od drużyn z madrytu to jest albo głupi albo bardzo głupi.
Jak Ci się podoba moja teoria? :)
Strzeliliśmy 4 bramki liderowi la liga. Jak za tydzień przegramy 4:2 to nikt nie powie "mieliśmy słabszy dzień" tylko "graliśmy do luftu". Na koniec wdarło się rozluźnienie, nic innego. Gra mi się zdecydowanie podobała. Niektórzy po prostu żyją jakąś Barceloną która nie istnieje. I szkoda mi ich.
Swoją drogą - jesteśmy liderem la liga. I oczywiście kolejny raz nie nasza zasługa tylko "Real gra słabiej", "Atletico gra słabiej". Na prawdę, tyle pesymizmu co spotykam się na fbarca.com podczas wygranego spotkania to ja nie doświadczam w rok. I nie, nie jestem optymistą. Jestem normalnym kibicem z zamiłowania od 14 lat (około). Doświadczałem gorszych momentów niż 4:2 z Sevillą. Kibicowskie załamanie przeżyłem z 2 razy podczas tych 14 lat. Jakoś trwam i na takich spotkania jak te wydzieram się w niebogłosy i biję brawo, oklaskuję Messiego, Suareza, Ter Stegena, Semedo, Arthura. Istniała szansa że to spotkania przegramy. Sevilla wyszła spięta na to spotkanie i przegrała. Wygraliśmy, odzyskaliśmy fotel lidera, odskakujemy zespołom z Madrytu. Na prawdę nie masz pojęcia jak to miejsce wysysa radość z wygrania. Dlatego nie czytam. Nie mówię tego by się żalić, po prostu musiałem to z siebie wyrzucić i może rozpocząć z kimś zainteresowanym jakąś dyskusję. Przestańmy rozpaczać, wygrywaliśmy w tym meczu 3:0. I ja też dygotałem o wynik w końcówce ale to mi zapewniło emocje w końcówce. Chcę więcej meczów które mnie tak elektryzują jak ten. Nie wiem, uważam że kibicom Barcelony piszących na tej stronie brakuje takiej czystej fanowskiej radości ze zwycięstw. Wygraliśmy z Atletico w zeszłym sezonie - słyszałem jęki. Wygrywaliśmy z Bilbao, jęki, wygrywamy z Sevillą - jęki. Wygrywamy z Realem - jęki. Przegrywamy 1 mecz z Romą - jeszcze więcej jęków. Polecam zaszczepić sobie (nie Tobie, ale ogólnie wszystkim kibicom naszego klubu) takiego spojrzenia przez pryzmat innych drużyn i zastanowieniu się czy w Hiszpanii znajduje się inna drużyna której woleliby w tej chwili kibicować bo gra atrakcyjnej/lepiej... ja takiej nie znajduję. I to najlepiej swiadczy o tym że radzimy sobie bardzo pozytywnie. Zwycięstwo z Sevillą mogłoby być początkiem wzrostu formy jeśli nie ta kontuzja Messiego... mam nadzieję że z Realem będą podobne emocje co dziś i wygramy to spotkanie. Skoro Levante mogło, możemy zrobić to bez Messiego, wierzę w to. Pozdrawiam :)
Oglądam każdy mecz z lepszym rywalem z kręgu znajomych. Świętujemy bramki, krzyczymy z radości, oklaskujemy piłkarzy, ściskamy się gdy mamy wynik. Wchodzisz na fbarca.com i oglądasz bandę ludzi którzy mają cholernie smutne życie... potrafią w meczu w którym ogrywamy lidera la liga narzekać i pierdolić bzdury. Dlatego nie czytam komentarzy pomeczowych. Prawie nigdy. Dziś chciałem zobaczyć co nasza społeczność ma ciekawe do powiedzenia... i zero zaskoczenia. Narzekanie, pieprzenie, więcej narzekania. Gdybym był stałym komentatorem meczy z La Ramblą to bym się chyba z tego pesymizmu powiesił (czego nikomu z was nie życzę).
Ale na prawdę przykro się patrzy na to smuty. Porzućcie życie marzeniami bo marnujecie piękne chwile życia i mecze takie jak ten.
bo Figo nie był nielubianym piłkarzem w świecie futbolu. Natomiast osoby nie lubiące tego symulanta Neymara znajdziesz praktycznie w każdym klubie na świecie niezależnie od sympatii klubowej. Neymar był wygwizdywany na ogromnej ilości stadionów, podobnie jak Ronaldo. W przeciwieństwie do Messiego, ten jest wygwizdywany na może 2 stadionach w la liga. Ludzie generalnie nie lubią osób nieskromnych, samolubnych i z otwartą pazernością na kasę. no i symulantów. Stąd reakcje kibiców na hiszpańskich stadionach na wcześniej wspomnianą dwójkę.
prędzej Neymar przejdzie do Realu Madryt w przyszłym okienku transferowym niż w kontrakcie miał zapisaną klauzulę w wysokości niższej niż szejki go kupiły z Barcy.
"Jak donosi jednak Cadena SER, Neymar ma porozumienie z PSG, na podstawie którego mógłby opuścić klub latem 2019 roku za 220 milionów euro lub rok później za mniej niż 200 milionów. " I w tym momencie przekonałem się że to jedna wielka bzdura. Po jaką cholerę PSG miałoby podpisywać takie porozumienie z Neymarem? (no bo przecież nie ustnie, to żadne porozumienie przy takich kwotach). Kupując go za 222 mln po kiego mieliby mu pozwalać odejść za 220 mln? Bo przecież nie finanse fair play, wtedy rozegraliby sprawę inaczej - żadnego porozumienia by nie było, a klub negocjowałby z innymi klubami takimi jak Real który od już kilka lat trzyma kasę więc byłby w stanie wyłożyć nawet 250 mln za Brazylijczyka.
To informacja utwierdza mnie w przekonaniu że to wielki dziennikarskie gówno które buduje wyświetlenia/sprzedaż/zainteresowanie.
A to że Neymar chce wrócić? Niewykluczone, choć ktoś tu fajnie kiedyś powiedział coś co dało mi do myślenia. Że to takie zagrywki w stylu "nie chcieli mnie w Barcelonie, więc poszedłem do Realu". Takie złagodzenie, niekoniecznie dla kibiców Barcelony ale generalnie kibiców hiszpańskich na wszystkich stadionach by go nienawidzili wszędzie gdzie zagra. Bo każdy kibic hiszpańskiej piłki pomyśli "sprzedawczyk, najpierw w Barcelonie, teraz w Realu".
Osobiście nie chce widzieć tego zawodnika w naszym klubie pomimo ogromnych umiejętności piłkarskich.
I owszem, w kontraktach mają ściśle określone jakie sporty nie mogą uprawiać i wiele innych.... Ale uwierz mi, w żadnym kontrakcie nie znajdziesz nic na temat prywatnych podróży. A jeśli znajdziesz, to proszę tutaj zamieścić jakikolwiek przykład :) Chętnie się z nim zapoznam
Ile razy ja już to słyszałem gdy tylko miałem inną opinię od mojego rozmówcy :D
Jakie tournee? To nie żadne torunee tylko mówimy o jednym meczu rozgrywanym w stanach zjednoczonych, myślałem że tego wyjaśniać nie trzeba. Mecz w trakcie sezonu, 20h podróży!!! W środku sezonu. I pewnego rodzaju śmieszność zarządu który w sytuacji Pique dobry wujek "niech nie podróżuje bo to go męczy" a sami chcą za garść srebrników lecieć do Stanów w środku sezonu dając każdemu zawodnikowi 20h lotu... 20h? Chyba nie muszę tłumaczyć jak męcząca jest taka podróż.
Nie ma nic złego w tournee. Przed sezonem, lecisz raz i grasz 4 mecze i to TOWARZYSKIE. Z resztą komu ja tłumaczę.. przed mistrzostwem Atleti ze świecą szukać fanów Atleti.
Poza tym wszystko sprowadza się do tego że ten artykuł pod którym komentujemy jest śmieszny. Wkraczać w prywatne życia piłkarza pod pretekstem "by się nie przemęczał" tym samym zastanawiając się nad lotem do Miami w środku sezonu. O czym my rozmawiamy.
Masz w artykule napisane jak byk "W tej sytuacji Piqué nie powinien narażać się na zmęczenie związane z długą podróżą" podczas gdy Barcelona chce narazić na to CAŁĄ kadrę Barcelony i wymówką ma być "promowanie się"? Barcelona to nie jakiś klub za 5 stów że trzeba go promować kosztem zmęczenia WSZYSTKICH zawodników z którego klub doskonale zdaje sobie sprawę.
Nie wiedziałem że newsy na angielskim na studiach kiedykolwiek mi się w życiu przydadzą, a tu jednak :) Otóż zabezpieczenia reCAPTCHA google'a zostały złamane już kilka lat temu. Google oczywiście te luki w tym systemie zlikwidowało, jednakże już w zeszłym roku powstał nowy algorytm oparty na "sztucznej inteligencji" (cudzysłów specjalny) dzięki czemu owe algorytmy są w stanie łamać te zabezpieczenia z ponad 95% skutecznością. Także te zabezpieczenia oparte na "wskaż na obrazkach sygnalizacje świetlną" czy tego typu rzeczy są jak najbardziej do złamania.
Eksperci w tej dziedzinie są przekonani, że era reCAPTCHA już mija i będzie trzeba wymyślić zupełnie nowe zabezpieczenia.
Po to by Messi wygrał w głosowaniu, czy to nie oczywiste? Jak pojawił się artykuł o tym że Messi wygrał a usunięto sondę to spójrz jakie poruszenie było tu na stronie. Ludziom niektórym na tym zależy. A to młodszym, a to głupszym, a to fanatykom. Wśród nich znajdzie się jeden taki który umie programować :) Nie mówiąc o tym jak wiele włamań w różne miejsca (jak choćby na serwery pentagonu) były tylko po to, by się przekonać, czy można.
Absolutnie nie jestem specem od informatyki, ale to nie jest tak że wirus działa jakby "sam z siebie" tworząc konta bez udziału człowieka i po prostu nabija liczbę głosów? Toż to nie że człowiek robił tysiące kont jedno po drugim. Tworzy algorytm który robi to automatycznie (tak mi się wydaje).
Bardzo dobry układ. Zagrał dobre mecze, ale zagrał też słabsze. Transfer się praktycznie zwrócił a my mieliśmy dobrego (jak się okazało) rezerwowego. Wiek 31 lat sprawia że już lepiej nie pogra więc bardzo dobrze dla nas że 50mln udało się odzyskać.
Tak w ogóle dziś sobie sprawdziłem z czystej ciekawości ile zajmuje lot z Barcelony do Miami (bez przesiadek). Nie wiem czy samolot prywatny Barcy lata szybciej, nie sądzę, w każdym razie nie o jakieś kilka razy... No i taki lot trwa trochę ponad... 10h w jedną stronę. Przecież to jest katorga! Podróż pociągiem z Warszawy do Krakowa trwa 3h... i to już jest niekiedy cholernie męczące. Jak raz jechałem 5h-nnym to byłem wyczerpany. I to nie tak że czegoś mi brakowało (zanim ktoś powie że tam w samolocie to mają nie wiadomo jakie cuda i że nie trzęsie, nie o to chodzi). Pierwsza klasa, fotele wygodne, miejsce na nogi, chodzić sobie można. Czytałem sobie książkę, nie nudziłem się. I po 5h podróży miałem na prawdę dość. I nie wracałem następnego dnia a piłkarze kolejne 10h będą wracać dzień po spotkaniu.
Toż to jakiś absurd. Nie powinni do tego dopuścić w środku sezonu.
(podkreślam, nie mam pojęcia ile leci samolot prywatny naszego klubu).
bo to nadal Atletico i Bilbao?
Bilbao zagrało dziś dobry mecz, nie wiem czemu mówisz że "nie stało". w sensie jakością zawodników czy piłkarsko dziś? Co sezon Real i Barca tracą 30 punktów na sezon i to także z drużynami gorszymi od Bilbao.
Z resztą co ja Ci tłumaczę ;p Pesymizm po 4 kolejce to jest debilizm w najczystrzej postaci.
1. Wygrali ligę mistrzów w sezonie który trenował ich Benitez
2. Wygrali ligę mistrzów w sezonie gdy odpadli w pucharze króla z... kim to tam było? Leganes?
0
To dostrzegajmy bardziej Paco. W Hiszpanii też strzela, a gra pod wodzą Lucho więc raczej Barceloński styl gry. Jeśli zawodnik jest w stanie strzelić 6 czy 8 goli (nie pamiętam ile ich już było) w 81 minut w innym zespole z czołowej ligi to jest dobrym piłkarzem. Poza tym nie było sytuacji by mi Paco w pierwszym składzie kiedykolwiek zawadzał. Uważam że nadaje się jednak musi być częściej obsługiwany podaniami a wtedy będzie wykańczał tak jak w Dortmundzie. Bo jeśli styl Barcy polega na tym że "nie tworzymy sytuacji dla napastników bo pomocnicy wolą podać Messiemu lub klepać w poprzek" no to na taki styl nie ma dobrego napastnika :) Oczywiście że Suarez jest wyjątkiem, ale to gracz genialny moim zdaniem więc nie ma się czego dziwić.
0
gdyby tylko każdy komentarz na La Rambli wyglądał w ten sposób a nie "ten do zmiany", "ten nic nie umie", "trener do luftu" itd.
0
jeśli ktoś narzeka że wygraliśmy z liderem la liga 2 bramkami i odskoczyliśmy od drużyn z madrytu to jest albo głupi albo bardzo głupi.
Jak Ci się podoba moja teoria? :)
0
Strzeliliśmy 4 bramki liderowi la liga.
Jak za tydzień przegramy 4:2 to nikt nie powie "mieliśmy słabszy dzień" tylko "graliśmy do luftu".
Na koniec wdarło się rozluźnienie, nic innego. Gra mi się zdecydowanie podobała.
Niektórzy po prostu żyją jakąś Barceloną która nie istnieje. I szkoda mi ich.
Swoją drogą - jesteśmy liderem la liga. I oczywiście kolejny raz nie nasza zasługa tylko "Real gra słabiej", "Atletico gra słabiej". Na prawdę, tyle pesymizmu co spotykam się na fbarca.com podczas wygranego spotkania to ja nie doświadczam w rok. I nie, nie jestem optymistą. Jestem normalnym kibicem z zamiłowania od 14 lat (około). Doświadczałem gorszych momentów niż 4:2 z Sevillą. Kibicowskie załamanie przeżyłem z 2 razy podczas tych 14 lat. Jakoś trwam i na takich spotkania jak te wydzieram się w niebogłosy i biję brawo, oklaskuję Messiego, Suareza, Ter Stegena, Semedo, Arthura. Istniała szansa że to spotkania przegramy. Sevilla wyszła spięta na to spotkanie i przegrała. Wygraliśmy, odzyskaliśmy fotel lidera, odskakujemy zespołom z Madrytu.
Na prawdę nie masz pojęcia jak to miejsce wysysa radość z wygrania. Dlatego nie czytam. Nie mówię tego by się żalić, po prostu musiałem to z siebie wyrzucić i może rozpocząć z kimś zainteresowanym jakąś dyskusję. Przestańmy rozpaczać, wygrywaliśmy w tym meczu 3:0. I ja też dygotałem o wynik w końcówce ale to mi zapewniło emocje w końcówce. Chcę więcej meczów które mnie tak elektryzują jak ten. Nie wiem, uważam że kibicom Barcelony piszących na tej stronie brakuje takiej czystej fanowskiej radości ze zwycięstw. Wygraliśmy z Atletico w zeszłym sezonie - słyszałem jęki. Wygrywaliśmy z Bilbao, jęki, wygrywamy z Sevillą - jęki. Wygrywamy z Realem - jęki. Przegrywamy 1 mecz z Romą - jeszcze więcej jęków.
Polecam zaszczepić sobie (nie Tobie, ale ogólnie wszystkim kibicom naszego klubu) takiego spojrzenia przez pryzmat innych drużyn i zastanowieniu się czy w Hiszpanii znajduje się inna drużyna której woleliby w tej chwili kibicować bo gra atrakcyjnej/lepiej... ja takiej nie znajduję. I to najlepiej swiadczy o tym że radzimy sobie bardzo pozytywnie. Zwycięstwo z Sevillą mogłoby być początkiem wzrostu formy jeśli nie ta kontuzja Messiego... mam nadzieję że z Realem będą podobne emocje co dziś i wygramy to spotkanie. Skoro Levante mogło, możemy zrobić to bez Messiego, wierzę w to.
Pozdrawiam :)
2
Oglądam każdy mecz z lepszym rywalem z kręgu znajomych. Świętujemy bramki, krzyczymy z radości, oklaskujemy piłkarzy, ściskamy się gdy mamy wynik.
Wchodzisz na fbarca.com i oglądasz bandę ludzi którzy mają cholernie smutne życie... potrafią w meczu w którym ogrywamy lidera la liga narzekać i pierdolić bzdury.
Dlatego nie czytam komentarzy pomeczowych. Prawie nigdy.
Dziś chciałem zobaczyć co nasza społeczność ma ciekawe do powiedzenia...
i zero zaskoczenia. Narzekanie, pieprzenie, więcej narzekania. Gdybym był stałym komentatorem meczy z La Ramblą to bym się chyba z tego pesymizmu powiesił (czego nikomu z was nie życzę).
Ale na prawdę przykro się patrzy na to smuty. Porzućcie życie marzeniami bo marnujecie piękne chwile życia i mecze takie jak ten.
0
bo Figo nie był nielubianym piłkarzem w świecie futbolu. Natomiast osoby nie lubiące tego symulanta Neymara znajdziesz praktycznie w każdym klubie na świecie niezależnie od sympatii klubowej. Neymar był wygwizdywany na ogromnej ilości stadionów, podobnie jak Ronaldo. W przeciwieństwie do Messiego, ten jest wygwizdywany na może 2 stadionach w la liga.
Ludzie generalnie nie lubią osób nieskromnych, samolubnych i z otwartą pazernością na kasę. no i symulantów. Stąd reakcje kibiców na hiszpańskich stadionach na wcześniej wspomnianą dwójkę.
0
prędzej Neymar przejdzie do Realu Madryt w przyszłym okienku transferowym niż w kontrakcie miał zapisaną klauzulę w wysokości niższej niż szejki go kupiły z Barcy.
6
"Jak donosi jednak Cadena SER, Neymar ma porozumienie z PSG, na podstawie którego mógłby opuścić klub latem 2019 roku za 220 milionów euro lub rok później za mniej niż 200 milionów. "
I w tym momencie przekonałem się że to jedna wielka bzdura. Po jaką cholerę PSG miałoby podpisywać takie porozumienie z Neymarem? (no bo przecież nie ustnie, to żadne porozumienie przy takich kwotach). Kupując go za 222 mln po kiego mieliby mu pozwalać odejść za 220 mln? Bo przecież nie finanse fair play, wtedy rozegraliby sprawę inaczej - żadnego porozumienia by nie było, a klub negocjowałby z innymi klubami takimi jak Real który od już kilka lat trzyma kasę więc byłby w stanie wyłożyć nawet 250 mln za Brazylijczyka.
To informacja utwierdza mnie w przekonaniu że to wielki dziennikarskie gówno które buduje wyświetlenia/sprzedaż/zainteresowanie.
A to że Neymar chce wrócić? Niewykluczone, choć ktoś tu fajnie kiedyś powiedział coś co dało mi do myślenia. Że to takie zagrywki w stylu "nie chcieli mnie w Barcelonie, więc poszedłem do Realu". Takie złagodzenie, niekoniecznie dla kibiców Barcelony ale generalnie kibiców hiszpańskich na wszystkich stadionach by go nienawidzili wszędzie gdzie zagra. Bo każdy kibic hiszpańskiej piłki pomyśli "sprzedawczyk, najpierw w Barcelonie, teraz w Realu".
Osobiście nie chce widzieć tego zawodnika w naszym klubie pomimo ogromnych umiejętności piłkarskich.
1
I owszem, w kontraktach mają ściśle określone jakie sporty nie mogą uprawiać i wiele innych....
Ale uwierz mi, w żadnym kontrakcie nie znajdziesz nic na temat prywatnych podróży.
A jeśli znajdziesz, to proszę tutaj zamieścić jakikolwiek przykład :) Chętnie się z nim zapoznam
1
Ile razy ja już to słyszałem gdy tylko miałem inną opinię od mojego rozmówcy :D
Jakie tournee? To nie żadne torunee tylko mówimy o jednym meczu rozgrywanym w stanach zjednoczonych, myślałem że tego wyjaśniać nie trzeba. Mecz w trakcie sezonu, 20h podróży!!! W środku sezonu. I pewnego rodzaju śmieszność zarządu który w sytuacji Pique dobry wujek "niech nie podróżuje bo to go męczy" a sami chcą za garść srebrników lecieć do Stanów w środku sezonu dając każdemu zawodnikowi 20h lotu... 20h? Chyba nie muszę tłumaczyć jak męcząca jest taka podróż.
Nie ma nic złego w tournee. Przed sezonem, lecisz raz i grasz 4 mecze i to TOWARZYSKIE. Z resztą komu ja tłumaczę.. przed mistrzostwem Atleti ze świecą szukać fanów Atleti.
Poza tym wszystko sprowadza się do tego że ten artykuł pod którym komentujemy jest śmieszny. Wkraczać w prywatne życia piłkarza pod pretekstem "by się nie przemęczał" tym samym zastanawiając się nad lotem do Miami w środku sezonu. O czym my rozmawiamy.
1
Masz w artykule napisane jak byk "W tej sytuacji Piqué nie powinien narażać się na zmęczenie związane z długą podróżą" podczas gdy Barcelona chce narazić na to CAŁĄ kadrę Barcelony i wymówką ma być "promowanie się"? Barcelona to nie jakiś klub za 5 stów że trzeba go promować kosztem zmęczenia WSZYSTKICH zawodników z którego klub doskonale zdaje sobie sprawę.
0
Nie wiedziałem że newsy na angielskim na studiach kiedykolwiek mi się w życiu przydadzą, a tu jednak :) Otóż zabezpieczenia reCAPTCHA google'a zostały złamane już kilka lat temu. Google oczywiście te luki w tym systemie zlikwidowało, jednakże już w zeszłym roku powstał nowy algorytm oparty na "sztucznej inteligencji" (cudzysłów specjalny) dzięki czemu owe algorytmy są w stanie łamać te zabezpieczenia z ponad 95% skutecznością. Także te zabezpieczenia oparte na "wskaż na obrazkach sygnalizacje świetlną" czy tego typu rzeczy są jak najbardziej do złamania.
Eksperci w tej dziedzinie są przekonani, że era reCAPTCHA już mija i będzie trzeba wymyślić zupełnie nowe zabezpieczenia.
1
Po to by Messi wygrał w głosowaniu, czy to nie oczywiste? Jak pojawił się artykuł o tym że Messi wygrał a usunięto sondę to spójrz jakie poruszenie było tu na stronie. Ludziom niektórym na tym zależy. A to młodszym, a to głupszym, a to fanatykom. Wśród nich znajdzie się jeden taki który umie programować :) Nie mówiąc o tym jak wiele włamań w różne miejsca (jak choćby na serwery pentagonu) były tylko po to, by się przekonać, czy można.
0
Absolutnie nie jestem specem od informatyki, ale to nie jest tak że wirus działa jakby "sam z siebie" tworząc konta bez udziału człowieka i po prostu nabija liczbę głosów? Toż to nie że człowiek robił tysiące kont jedno po drugim. Tworzy algorytm który robi to automatycznie (tak mi się wydaje).
1
Niczego konkretnego się nie dowiesz czytając ten artykuł. Odradzam. Straciłem tylko czas.
0
Do zobaczenia za rok w takim razie, będziemy tęsknić :) Albo i nie
0
dzisiaj nic, dlatego prawdopodobnie zostanie zmieniony w drugiej połowie
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
3
Bardzo dobry układ. Zagrał dobre mecze, ale zagrał też słabsze. Transfer się praktycznie zwrócił a my mieliśmy dobrego (jak się okazało) rezerwowego. Wiek 31 lat sprawia że już lepiej nie pogra więc bardzo dobrze dla nas że 50mln udało się odzyskać.
3
Tak w ogóle dziś sobie sprawdziłem z czystej ciekawości ile zajmuje lot z Barcelony do Miami (bez przesiadek). Nie wiem czy samolot prywatny Barcy lata szybciej, nie sądzę, w każdym razie nie o jakieś kilka razy...
No i taki lot trwa trochę ponad... 10h w jedną stronę.
Przecież to jest katorga! Podróż pociągiem z Warszawy do Krakowa trwa 3h... i to już jest niekiedy cholernie męczące. Jak raz jechałem 5h-nnym to byłem wyczerpany. I to nie tak że czegoś mi brakowało (zanim ktoś powie że tam w samolocie to mają nie wiadomo jakie cuda i że nie trzęsie, nie o to chodzi). Pierwsza klasa, fotele wygodne, miejsce na nogi, chodzić sobie można. Czytałem sobie książkę, nie nudziłem się. I po 5h podróży miałem na prawdę dość. I nie wracałem następnego dnia a piłkarze kolejne 10h będą wracać dzień po spotkaniu.
Toż to jakiś absurd. Nie powinni do tego dopuścić w środku sezonu.
(podkreślam, nie mam pojęcia ile leci samolot prywatny naszego klubu).
57
przynajmniej wiadomo która z tych 3 wypowiedzi nie była podyktowana związkami ze swoim pracodawcą :)
2
ciekawe jak to wygląda na tle innych europejskich gigantów (jeśli jest w tekście to przepraszam, przeleciałem wzrokiem bardzo szybko).
1
Bardzo dobry post (ten zeczynający się od "zeszły sezon"...) na prawdę bardzo dobrze to podsumowałeś.
0
no, może z 30 przesadziłem :) ale nigdy nie liczyłem
0
bo to nadal Atletico i Bilbao?
Bilbao zagrało dziś dobry mecz, nie wiem czemu mówisz że "nie stało". w sensie jakością zawodników czy piłkarsko dziś? Co sezon Real i Barca tracą 30 punktów na sezon i to także z drużynami gorszymi od Bilbao.
Z resztą co ja Ci tłumaczę ;p Pesymizm po 4 kolejce to jest debilizm w najczystrzej postaci.
1. Wygrali ligę mistrzów w sezonie który trenował ich Benitez
2. Wygrali ligę mistrzów w sezonie gdy odpadli w pucharze króla z... kim to tam było? Leganes?
Przykłady można mnożyć ad infinitum.
4
Zwykle nie wklejam tu nic z notatnika, czytam sobie dla własnej rozrywki ale tego nie mogłem wam odebrać:
"My się na bilbao zatrzymujemy, czy na atletico które gdzieś tam w połowie tabeli.. Co tu dopiero mówić o bayernie, barcie, czy city.//"
Gość myśli że Atletico i Bilbao to są takie ogóry których Real powinien pyknąć bez trudu.
1
Owszem, bardzo atrakcyjny mecz dziś widzieliśmy :) Aż sobie piwko strzelę z radości wynikiem
0
oni zawsze (okej, z małymi odstępstwami, wahaniami formy) grają niesamowicie na swoim stadionie :)
0
jak tam Twój nastrój Rafinha po meczu? Jesteś zadowolony z otrzymanych minut? :)
0
w sensie... że Lucho był szynką?