King_For_A_Day_Cule_For_A_Lifetime
Dołączył/a: styczeń 2014
4 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Jasne, Meksyk napsuje "Kanarkom" sporo krwi, ale wg mnie japońska defensywa nie znajdzie odpowiedzi na siłę rażenia Belgów.
1
Przedwczesny finał Brazylia-Belgia w 1/4... Oby "Czerwone Diabły" wzięły rewanż za przekręt sędziowski w MŚ'2002, gdzie jamajski arbiter Prendergast z niewiadomych przyczyn nie uznał prawidłowego gola Wilmotsa przy stanie 0:0. Tamta ekipa brazylijska była zdecydowanie silniejsza, wystarczy wspomnieć Ronaldinho, Ronaldo (prawdziwy) czy Rivaldo. Teraz Hazard i spółka mogą się przeciwstawić "Canarinhos" i wyrzucić ich za burtę.
0
Ciężko się pogodzić z taką porażką. Właściwie ten mecz był rozegrany przez podopiecznych Valverde w stylu "antyBarçowskim". Wygląda na to, że z odejściem Xaviego i nieuchronnym zmierzchem kariery Iniesty Blaugrana powoli zatraca to, z czego słynęła. Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że następców nie widać i nie zanosi się na wysyp jakichs megatalentów w niedalekiej przyszłości... La Masia nie dostarcza już genialnej młodzieży gotowej do podboju pierwszej jedenastki. Nie chcę być złym prorokiem...
2
Niech zagra 2-3 sezony w mocnej lidze na takim poziomie i wtedy może być uznawany za gracza z topu. Zawsze łatwiej jest wejść na szczyt niż później się na nim utrzymać.
4
Obserwując Hazarda w barwach Chelsea od samego początku miałem wrażenie, że ten zespół hamuje jego potencjał. Z takim talentem Belg powinien notować "dwucyfrówki" (w golach i asystach) praktycznie w każdym sezonie. Problem polega na tym, że w "The Blues" Eden nie ma partnerów do gry na swoim poziomie - mnóstwo wykreowanych przez niego sytuacji nie kończy się golami, bo "ktoś inny zawalił, nie nadążył itp.". Ponadto każdy trener CFC nakładał na Belga łańcuchy taktyczne. A to przecież "fantasista" pełną gębą - trzeba mu na boisku dawać swobodę.
22
Jaką odporność trzeba mieć i charakter walczaka (to zresztą udowodnił w Premier League), żeby przejść tę drogę przez mękę? Podejrzewam, że 90% grajków dawno by się podłamało psychicznie albo zaczęliby wylewać swoje żale na łamach prasy...
Thomas to twarda sztuka, zacisnął zęby i wskoczył do drużyny, jakby grał tam od wielu lat. To jest prawdziwy żołnierz i wojownik, wykonuje swoją robotę i zna swoje miejsce w szeregu. Takich też potrzeba w każdej ekipie, dream team nie zbudujesz z samych artystów.
Inni na jego miejscu zadowoliliby się kasowaniem niezłej tygodniówki, darmowym karnetem na lożę VIP-ów i podglądaniem Leo na każdym treningu...
2
Tak szczerze - kto może się równać z Leo? Nawet pewien pyszałek z wybujałym ego choćby nawet trenował w trakcie snu, to jest na straconej pozycji w starciu z naszym kosmitą.
Hazard sam przyznaje, że daleko mu do Messiego. twardo stąpa po ziemi, wcześnie założył rodzinę, nie jest typem imprezowca. Skromny zawodnik, któremu większą przyjemność sprawi efektowna asysta niż śrubowanie strzeleckich rekordów. Właśnie zbyt rzadkie podejmowanie decyzji o strzałach jest największą bolączką Edena od czasu przejścia do Premier League. Nawet kolejni szkoleniowcy CFC wspominali o tym - bez seryjnego zdobywania goli nie ma co marzyć o największych triumfach indywidualnych. Jak widać Hazardowi bardziej zależy na osiągnięciach drużyny, co w tych czasach jest rzadko spotykane...
Ciekawi mnie jeszcze jedna sprawa - w czasach wystepów w Lille Eden bardzo często wykonywał rzuty wolne, przeważnie z rewelacyjnym skutkiem. Nie wierzę, że zatracił tę umiejętność po przeprowadzce do Anglii. W ostatnich latach pierwszeństwo przy wolnych należy do Williana (też specjalista), teraz pojawił się M. Alonso. Szkoda, bo Eden potrafi przymierzyć z wolnego jak mało kto.
13
Jeszcze przed transferem Neymara na Camp Nou Belg był nr 1 na mojej liście życzeń. Niestety wyjęcie go z Chelsea graniczyło z cudem (teraz raczej niewiele się zmieniło), a Brazylijczyk spełnił pokładane w nim nadzieje (jak się okazało nie do końca...). Obaj są wirtuozami dryblingu, z tym, że Hazard za wszelką cenę usiłuje się utrzymać na nogach pomimo bandyckich ataków rywali. O Neymarze tego się nie da napisać.
Wg mnie Eden marnuje swój wielki potencjał grając w tak defensywnie nastawionej drużynie. Aż nieraz przykro patrzeć jak Hazard z niedowierzaniem kiwa głową, bo kolejny raz jego kolega klubowy: a) nie nadążył za akcją prowadzoną przez Belga, b) nie opanował zagrania Edena lub c) nie odegrał mu w pożądany sposób i akcja spaliła na panewce.
Niepokoi mnie to uwielbienie Zidane'a dla Belga, bo serce by mi krwawiło za każdym razem, kiedy bym musiał oglądać Hazarda w białej koszulce...
Artykuł o Hazardzie, a z boku strony reklama pewnego bukmachera - "Hazard może uzależniać". Hahaha. Faktycznie oglądanie Belga w akcji to nałóg, z którym nawet nie walczę.
25
Spokojnie, Thomas nie pęknie, nawet na Bernabeu. Pokonał już tak dużo przeszkód (głównie zdrowotnych), że najzwyczajniej zahartował się. Swoją postawą w tym sezonie udowodnił, że zasługuje na szanse i w każdym momencie może zastąpić podstawowych stoperów.
2
Dla Belga to niepowtarzalna okazja, żeby udowodnić swoją wartość. Większość kibiców była przekonana, że przygoda Thomasa z Barçą dobiega końca, a tutaj los dał "Verminatorowi" kolejną szansę. Trzymam kciuki za Belga. Żeby zagrał jak w Arsenalu za najlepszych lat.
1
Solidny mecz Belga. Każdy obawiał się jego występu po tak długiej przerwie, ale naprawdę nie było źle.
1
Zawsze spóźnieni, pełno strat. Na razie Superpuchar do zapomnienia. Kiepski prognostyk przed startem ligi. Zamieszanie z Neymarem zrobiło swoje, do tego indolencja Bartomeu na rynku transferowym...
0
Thomas Hennecke z "Kickera" to raczej wiarygodne źródło. Jest artykuł na stronie Kickera - tutaj zamieszczanie linków zakazane.
Panuje ogólne przekonanie, że Francuz mentalnie już "pożegnał się" z Borussią. Podobno wkurzył się na władze, bo nie dotrzymali danego słowa. Kiedyś obiecali mu, że w przypadku oferty z wielkiego klubu nie będą stawiali przeszkód.
0
Podobno Dembele nie tylko odmawia udziału w treningach, nie chce nawet rozmawiać (!) z żadnym pracownikiem BVB... Wiem, że chłopak młody, ale w tym przypadku niepotrzebnie stwarza wizerunek rozwydrzonego gówniarza. Bez dialogu daleko się nie zajedzie...
4
Spokojnie, kończy się jego rekonwalescencja i wszystko przebiega zgodnie z planem. To nie była żadna wyjątkowo skomplikowana kontuzja kostki, Hazard stracił tylko cały sezon przygotowawczy. Pewnie trochę potrwa, zanim dojdzie do pełni formy, ale nie ma mowy o żadnym wielkim zagrożeniu. Taki już styl gry Belga, a raczej tych, którzy próbują go powstrzymać... Neymar po niektórych wejściach rzeźników ze Stoke utykałby do końca kariery...
0
Statystyki nie mówią wszystkiego. Przeczytaj mój komentarz powyżej.
0
Akurat ten sezon, który masz pewnie na myśli miał zrujnowany w głównej mierze przez bolesną kontuzję. Spróbuj biegać na pełnych obrotach z obitym biodrem... Jak tylko wrócił po wyleczeniu - 4 gole w 5 meczach i pozbawienie marzeń o tytule Tottenhamu.
3
Śledzę karierę Edena od jego początków w OSC Lille. Nie trzeba było być wybitnym ekspertem, żeby stwierdzić, że będzie nietuzinkowym piłkarzem. Najbardziej w jego grze podoba mi się polot i finezja, ten chłopak cieszy się grą - w tym bardzo przypomina Neymara. Podobnie jak Brazylijczyk jest niemiłosiernie kopany co mecz, jednak z taką różnicą, że Belg mocniej trzyma się na nogach i rzadziej "nurkuje". Cały czas uważam, że w Chelsea taktyka blokuje Hazarda przed pokazaniem pełni swoich możliwości. W drużynie takiej jak Barca belgijski czarodziej jeszcze bardziej rozwinąłby skrzydła.
Problem nr 1 - od niepamiętnych czasów Eden zawsze sympatyzował z Realem M....
Problem nr 2 - Abramowicz nie puści go nigdzie nawet za fortunę...
0
Co to za argument? Mam prawo wymagać od naszych zawodników lepszej postawy. Chwalę, kiedy zasługują. Ganię, również jeśli jest powód.
1
Ta bramka idzie na konto ter Stegena, niestety... Nie można się wahać w swoim polu bramkowym...
0
Wyjmij te bordowo-granatowe szkiełka z okularów i zdobądź się na obiektywność. Doceń kunszt rywala, to też zaleta wielkich ludzi.
2
Brawo, jedyna sensowna opinia. Reszta blaugranowych szowinistów tego nie widzi.
0
Allegri -> świetny taktyk, o LATA ŚWIETLNE przed Lucho...
5
OBIEKTYWNA OPINIA: Neymar - mentalność dzieciaka, cały czas myśli, że kopie na brazylijskiej faweli...
Sędzia - zaskakująco dobrze, nie daje się ponieść presji tłumu i sztabu Barçy.
0
Jasiu, nie zajmuj się tematami, które Cię przerastają. W przeciwieństwie do Ciebie, mnie interesuje dobro klubu. A Ty zacznij może od uszanowania grającej legendy FCB i napisz poprawnie jego nazwisko, dobra?
2
REMONTada to powinna się zacząć w kadrze i na stanowisku szkoleniowca...
0
"Messipendencja" wcale nie świadczy o sile naszego zespołu, wręcz przeciwnie...
3
Niestety wina leży po stronie naszego fenomenalnego "treneiro"... To, że żaden z niego wirtuoz taktyki to powie Wam każdy kloszard w Rzymie (a kibice Lazio zaczną się śmiać do rozpuku). Jego sukcesy w FCB opierały się w głównej mierze na maestrii MSN i geniuszu Iniesty. Rzadko kiedy przynajmniej 2 z tych 4 ogniw nie rozgrywało dobrego spotkania, co spokojnie wystarczało na ligę. Samograj MSN zachwycał, a na naszego coacha spływała fala uwielbienia. Kompletnie niezasłużona. Ale już w "Champions League" zaczynały się schody, bo nasz ulubieniec LE napotykał zwyczajnie lepszych od niego w trenerskim fachu.
Pomimo tego, że jakieś iluzoryczne szanse pozostały (wbrew statystykom i historii) to wczorajszy mecz można określić jako "pogrzeb trenerski filozofii LE". Dodatkowo jego "majstersztyki transferowe" w rodzaju Gomesa okazały się chybione jak strzały żołnierza na strzelnicy po udanej imprezie w kantynie.
Gdyby to ode mnie zależało, dałbym szansę Ronaldowi Koemanowi, który udowodnił w Southampton i aktualnie w Evertonie (w obu tych klubach wykonał/wykonuje lepszą robotę niż LE w bardziej renomowanej Romie), że niewypał w Valencii to był typowy wypadek przy pracy i Holender cały czas się uczy w przeciwieństwie do naszego obecnego szkoleniowca.
0
"Los Beticos" imponują dzisiaj zaangażowaniem, czego niestety nie można powiedzieć o "Blaugranie". Ale nie wszystko jeszcze stracone...
0
Gerard coraz bardziej pracuje na miano "straconego talentu". Brylował w młodzieżowych ekipach FCB, ale w seniorskiej piłce bazowanie na indywidualnych popisach już nie przejdzie, najważniejszy jest kolektyw i im wcześniej się to zrozumie, tym lepiej... Zatrważająca jest ta degrengolada Deulofeu, podobnie rzecz się ma z Bojanem, który chyba już na dobre utknął w brytyjskim średniaku...