Kruczek6
Dołączył/a: kwiecień 2012
3 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Pedro w formie i siedzi na ławie....
brakuje Villi ;/ niech już lepiej Del Bosque wystawi Loriente niż Torresa. El nino bez formy niestety...
0
Błędów sędziowskich było w tym sezonie od cholery, ale czy mamy na to wpływ?? Każdy kibic, komentator, obesrwator to widzi, po co to komentowac?? Przykro się robi, że przez pewne dezycje sedziów, mogło być czasami zabrane zwycięstwo Blaugranie a w konsekwencji np. jakiś tytuł mistrzowski. Jednak nie mamy na to wpływu żadnego!
Jest jak jest, ten sezon jest dobry (oczywiście nie taki jak ten od którego Barcelonie przybyło 60% kibiców, czyli 08-09) . Ale trzeba się cieszyć z tego co się ma, pamiętając suche lata po roku 2000 cięszę się bardzo z ostatnich osiągnięć. Wracając do piłkarzy, muszą oni być w dalszym ciągu skromni i spokojni. Niech zajmują się grą, tym co robią najlepiej na Świecie a nie gadaniem. Czasami komentarze są nie na miejscu, tym bardziej komentarze negatywne. Obecna drużyna i trener Guardiola dali piękny przykład młodym ludziom jak zachowywać się na boisku i poza nim. Niech nie zepsują sobie tego wizerunku. bo Blaugrana to więcej niż klub.
pozdrawiam.
0
Tiki-taka Barcelony już stała się w jakimś stopniu przewidywalna. Oczywiście nadal grają na najwyższym poziomie, ale jednak coraz więcej drużyn stawia godny opór, przyjmując odpowiednią taktykę. Większość teamów zdaje sobie sprawę z siły Blaugrany. np. zdobywca LM, Chelsea. Wyszła z 9 obrońcami i Drogbą w napadzie i jak to się skończyło, wiemy. Oczywiście "Chelsea gra antyfutbol i koniec" to jest podejście profesjonalistów?? Każdy gra tak jak może, tyle daje z siebie na ile go stać. Jeśli wychodzą na boisko dwie drużyny po 11 zawodników i grają o zwycięstwo, awans, o życie. TO JEST FUTBOL! Nie ważne czy ktoś wygra 1-0 czy 8-0, zwycięstwo jest zwycięstem. Oczywiście styl Barcelony nas przyzwyczaił do wygranych efektownych i efektywnych. Uwielbiamy ich sposób gry, jednak warto popracować nad jakimś Planem B. Przeciwnicy zdają sobie sprawę, ze grają z najepszą drużyną świata, więc przygotowują się do takich spotkań szczególnie. Oczywiście jestem zagorzałym kibicem Barcelony i jej stylu jednak patrze trzeźwo na świat piłkarski i wiem, że wszyscy idą do przodu my tez musimy udoskonalać ten styl gry lub mieć jakiś wspomniany plan awaryjny.
0
Zachęcam do przeczytania, trochę długo ale może warto.
Mam jakieś dziwne wrażenie, że od momentu kiedy Real zaczął coś zdobywać, prowadzić w lidze, stawiać opór Barcelonie, a nawet z nią wygrywać, to zawodnicy troszkę zmienili swoje nastawienie.... Numer jeden złe murawy na wyjazdach, numer dwa zła praca sędziów, numer trzy "antyfutbol". Zapominając chyba o filozofii w której liczy się szacunek do rywala, skromność i pokora. Jest takie przysłowie "Każdy orze jak może." Narzekanie jest nie na miejscu. Pamiętacie mecz w Pampelunie?? Co Osasuna miała zrobić według Xaviego i reszty(oczywiście w żaden sposób ie atakuje zawodników Barcelony)?? Ściąć trawę na 2,5 cm, odpowiednio ją zabezpieczyć przed zimnem i zraszać przed meczem, tylko po to żeby dostać 0-5? (fakt tam wpływ na murawę miała pogoda). Warunki były takie same dla obu drużyn! Osasuna nie była w stanie nadrobić techniką to nadrobiła walecznością i zaangażowaniem. Czasami mam wrażenie, że gdyby Barcelona miała przeprowadzić trening na jakimś boisku naszych 3ligowców to by sobie nogi połamali.... ech.
0
Jeszcze dodam, że ktoś z pary Tello Cuenca chyba powinien zostać wypożyczony ;> niech sie ogrywają jak najwięcej, szkoda żeby siedzieli na ławce.
0
Jeśli wróci Villa taki jakiego znamy to nie ma się co martwić o atak. Jest tam kilku zawodników którzy potrafią zdobywać bramki. Priorytetem musi być obrona. Przy takiej ilości meczów które rozgrywa Barca musi być odpowiednia rotacja w składzie. Puyol łapie kontuzje, powrót Abidala nie możliwy lub nie pewny, więc wzmocnienie obrony jest kluczowe. Z obecnymi zawodnikami zawsze mozna wzmocnić też pomoc. Mysle, że Adriano mógłby na skrzydle pobiegać a Mascherano też by jeszcze podzielił piłką na środku pomocy.
0
flicka - miałem na myśli bramki zdobyte w La Liga ;)
0
Złota Piłka... jeszcze daleko do jej wręczenia. Nie można porównywać tych dwóch ostatnich sezonów. Bo przecież Messi strzelał mniej bramek niż CR w ubiegłym roku ale z tego co się orientuje to strzelił w finale LM, Superpucharze Europy, Superpucharze Hiszpanii, dał koncert na klubowych MŚ?? WIęc jak by nie patrzec waga tych bramek jest dosyć duża. Oczywiście CR strzelał w tym sezonie w meczach z Barca, ale chyba to nie bedzie miało takiego duzego znaczenia. Obie drużyny mogą co najwyżej zdobyc dwa puchary w tym roku. Jeśli na EURO CR nic nie pokaże (a będzie miał sie gdzie wykazać, w meczach z godnymi rywalami), a Messi utrzyma forme na jesień to złota piłka znów trafi w rece Argentyńczyka. To taki moje skromne zdanie ;)
0
To chyba była ostatnia szansa na wielki sukces Carlesa....
Watpliwe, żeby zdrowie pozwoliło mu zagrać na Mundialu w Brazylii.
0
"251 oficjalnych meczów i około 22 600 minut rozegrała ekipa Azulgrany, odkąd Pep Guardiola objął pieczę nad drużyną, latem 2008 roku. To jest bez wliczania meczów towarzyskich oraz meczów Pucharu Katalonii. W sumie jest to o 41 więcej zagranych meczów niż Real Madryt, 18 niż Manchester United (finalista Ligi Mistrzów 2009 i 2011), 29 więcej niż Chelsea i aż 52 więcej niż Bayern Monachium." To taka mała lektura, jeśli ktoś nie czytał artykułu bodajże z poniedziałku....
Można powiedzieć, że na przestrzeni ostatnich 4 lat Barca zagrała "sezon La liga" więcej niż Real! Panowie 41 spotkań różnicy ! Już nie wspomne o Angielskich drużynach które przeciez mają dwa puchary, FA Cup i Carling Cup, a pomimo to zagrali mniej spotkan niż Barcelona. KMŚ w Japonii(2011) oraz w Zjednoczonych Emiratach (2009), czyli zmiany stref czasowych. Rozgrywanie tych turniejów kiedy reszta drużyn korzystała z przerwy zimowej. Dodając Reprezentacje..... Messi, Alves, Mascherano grali w Copa America, cały trzon drużyny Mundial w RPA. Przecież to niewyobrażalny wysiłek. Oczywiście utrzymując się na szczycie trzeba się liczyc ze zmęczeniem i rozgrywaniem meczów w krótkich odstępach czasowych (przykład ostatnie 7 dni). Jednak to nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z ludźmi. Nie atakujmy ich, musimy zrozumieć, że piłkarze nie sa coraz młodsi potrzebują wiecej czasu na regeneracje. Ostatnie sezony dały im ostro w kość. (mam na myśli zmęczenie). Niech teraz spokojnie dograją ten sezon, i w wypadku większości drużyny(Hiszpanie) oby bez żadnej kontuzji na Euro. Niech Barcelona spokojnie sobie odpocznie, niech nabierają sił! Z nowym zapałem i energią na przyszły sezon!
0
lukaszbiskup
masz rację jeśli chodzi o odpoczynek.
"251 oficjalnych meczów i około 22 600 minut rozegrała ekipa Azulgrany, odkąd Pep Guardiola objął pieczę nad drużyną, latem 2008 roku. To jest bez wliczania meczów towarzyskich oraz meczów Pucharu Katalonii. W sumie jest to o 41 więcej zagranych meczów niż Real Madryt, 18 niż Manchester United (finalista Ligi Mistrzów 2009 i 2011), 29 więcej niż Chelsea i aż 52 więcej niż Bayern Monachium." To taka mała lektura, jeśli ktoś nie czytał artykułu bodajże z poniedziałku....
Można powiedzieć, że na przestrzeni ostatnich 4 lat Barca zagrała "sezon La liga" więcej niż Real! Panowie 41 spotkań różnicy ! Już nie wspomne o Angielskich drużynach które przeciez mają dwa puchary, FA Cup i Carling Cup, a pomimo to zagrali mniej spotkan niż Barcelona. KMŚ w Japonii(2011) oraz w Zjednoczonych Emiratach (2009), czyli zmiany stref czasowych. Rozgrywanie tych turniejów kiedy reszta drużyn korzystała z przerwy zimowej. Dodając Reprezentacje..... Messi, Alves, Mascherano grali w Copa America, cały trzon drużyny Mundial w RPA. Przecież to niewyobrażalny wysiłek. Oczywiście utrzymując się na szczycie trzeba się liczyc ze zmęczeniem i rozgrywaniem meczów w krótkich odstępach czasowych (przykład ostatnie 7 dni). Jednak to nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z ludźmi. Nie atakujmy ich, musimy zrozumieć, że piłkarze nie sa coraz młodsi potrzebują wiecej czasu na regeneracje. Ostatnie sezony dały im ostro w kość. (mam na myśli zmęczenie). Niech teraz spokojnie dograją ten sezon, i w wypadku większości drużyny(Hiszpanie) oby bez żadnej kontuzji na Euro. Niech Barcelona spokojnie sobie odpocznie, niech nabierają sił! Z nowym zapałem i energią na przyszły sezon!
0
akacja
Masz racje. Jednak wychowankowie do tej pory wnosili dużo do gry, co nie zmienia faktu, że nie daj boże przy kontuzji Messiego, Xaviego, czy Puyola... noo to nie ma kto ich zastapić. Zobaczymy w jakiej formie wróci Villa, jesli w dobrej to trzeba nam tylko obrońcy. Bo Mascherano marnuje się na tej obronie, gra tam bardzo dobrze jednak w pomocy bylby z niego większy pożytek. Mógłby kilka razy próbowac szcześcia w strzałach z 20-23 metrów ;)
0
akacja
Masz racje oczywiście, ale ja nawet nie wspominam o Realu... gdzie mają po dwóch klasowych zawodników na jedną pozycje schodzi Benzema, wchodzi Higuain, i dalej schodzi Ozil wchodzi Kaka. To jest nie porównywlne o ile bardziej Barcelona jest zmeczona. Jak przy niektórych kontuzjach, i słabej formie, jesli mnie pamięć nie myli to Barcelona wychodziła na niektóre mecze z atakiem Adriano-Messi-Cesc. No nie umneijszam zadnemu z tych zawodników, ale ani Adriano nie jest typowym napastnikiem ani tez Cesc.
0
Nie chce umniejszać Realowi, nie chce ich krytykować, bo nigdy nie byłem i nie jestem zwolennikiem tego typu zachowań. Pomyślcie tylko, jak pod góre miała Barcelona w tym sezonie... Nie wymieniam czy to LIga krajowa czy Liga Mistrzów. Popatrzcie ile kontuzji w tym sezonie?? Villa, Afellay, Abidal. Nie wspomne o pojedynczych Sancheza, Iniesty, Xaviego, Pique. Gdyby podobna sytuacja miała miejsce w Realu.... Złamana noga jednego z trójki napastników. Np. Benzemy przy słabej formie Higuaina (tak jak w Barcelonie brak Villi, słaba forma Pedro), brak tak klasowego obrońcy jak Ramos który moze grac na stronie i na środku (odpowiednik Abidala). I jak wspomniałem wcześniej, pojedyncze kontuzje kluczowych graczy. Naprawdę ciężko jest w takim wypadku coś ugrać. To taki może mało ciekawy przykład podałem, jednak nie krytykujcie zaraz całej drużyny! To był cięzki rok dla Blaugrany, takie sytuacje jak z Villa, Abidalem czy Villanovą podłamują zespół. Jak Valdes bronił z Villarealem, Valencia, obronił rzut karny z Saragossą to każdy go wychwalał. Młodzi typu Cuenca, Tello, Thiago również mają sporo czasu na nauke.
Barcelona da nam jeszcze pewnie wiele chwil radości! Czym jest ten sezon w porównaniu do ostatnich 3 lat?? Barcelona wygrywała wszystko do tej pory! Nie przestawajcie w nich wierzyć.
0
Dlaczego mamy sie cieszyć, z porażek Realu!!
Nie ogarniam tego! Ludzie, nie zniżajcie sie do takiego poziomu!! Kibicujmy swojej ulubionej drużynie i z podniesioną głową patrzmy w przyszłość!
0
netzwerk69
czy ja powiedziałem gdzieś, że Barcelona w tym sezonie grała z potęgami w LM ?? ;>
Markus32
Z tego artykułu i z tych słów "Ligę zawsze wygrywają najlepsi, Ligę Mistrzów niekoniecznie" Wnioskuje właśnie to o czym wspomniałem wcześniej. Nikomu nie umniejszając zasług ale do FInału LM można dojść nie pokonując nikogo wybitnego. Gdyby Bayern przegrał z Marsylią to co? Real by teraz Francuzów bił w półfinale noo i do Monachium 19 maja pojechałby wygrywając ze "średniakami" (jeśli to nie za dużo powiedziane) europejskiej piłki.
0
Możecie mnie hejtować zaraz na wejściu. Popatrzcie tylko w ten sposób, w la lidze gra sie co tydzień. Blisko 40 meczów od sierpnia do maja, to pokazuje konsekwencje i równość formy danej drużyny.
Można tu mówic o szcześciu, że gdyby sędzia podyktował rzut karny z Espanyolem, gdyby Messi strzelił z Sevilla było by teraz inaczej.( To tylko gdybanie, i ja teraz nie o tym.)
Jednak pierwsze miejsce w lidze krajowej otrzymuje drużyna najbardziej konsekwentna, utrzymująca równy poziom. Real taki poziom utrzymuje.
Odnosząc sie do LM może Mou miał na myśli fakt, że np. Real (nie chce umniejszać ich poczynań w tym sezonie w LM) grał do tej pory z kim?? ;> Z Ajaxem, Lyonem, CSK, Apoelem..... too przepraszam, ale Real przy nich to prawdziwy gigant!
Podsumowując, w LM może Ci sprzyjać szczęście, trafiasz na wygodnych rywali, na słabszych rywali i jesteś sobie w stanie z nimi poradzić. A w Lidze krajowej musisz wykazywać się konsekwencją, bo grasz różne baardzo ciężkie mecze np. derby miast (które rządzą się swoimi prawami), w wypadku Realu Gran Derbi.
0
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia....
0
Jakoś mam wrażenie, że Cesc zbyt statycznie gra na skrzydle. On sie tam raczej nie odnajduje, tak samo jak Iniesta. Moim zdaniem na ataku powinien zagrać od prawej Messi-Alexis-Pedro.
0
Dobrze, że Pep emanuje optymizmem i, że chwali Thiago oraz Tello. To daje dużo pewności siebie dla zawodników, którzy może nie koniecznie popisali się w sobote. Chociaż wierzę we wszystkie młode gwiazdeczki z Barcelony, to dziś powinno zagrać doświadczenie. Valdes- Alves, Pique, Mascherano, Puyol- Xavi, Sergio, Iniesta- Messi, Alexis, Pedro.
Troche szkoda Adriano bo ostatnio prezentuje się całkiem dobrze, jednak bardzo możliwe jest, że w trakcie meczu zmieni się ustawienie na 3-4-3. Więc w takim układzie lepsza(moim zdaniem) będzie obrona Pique Mascherano Puyol. Mam wrażenie, że dziś Pedro powróci do łask kibiców. Może nie jest w najwyższej formie ostatnio, ale w ważnych meczach on nie zawodzi!
0
Przyłącze się do poniższych postów. Zabrakło środkowego napastnika, Messi wracając się po piłke na środek boiska nie był w stanie asystowac i strzelac jednoczesnie. Tym bardziej, że Real zagrał bardzo dobrze w srodku Pepe, Ramos, ALonso, Khedira, Ozil (który jak na niego miał wiele przechwytów) to sprawiło ogromną trudności w rozgrywaniu. Oczywiście jak zawsze na środku boiska jest wszystko ładnie pięknie ale jak już na 30-40 metrze ustawiają się dwie linie, pomocników i obrońców to ciężko jest się przebić. Szkoda, że nie ma Villi wszyscy dobrze pamiętamy, że MVP w najtrudniejszych momenatch nawet bez "błysku" potrafiło wygrać mecz.
No ale cóż nie można tego meczu rozpamiętywać w nieskończoność, chociaż pomimo wszystko można było ten mecz chociaż zremisować.
Według mnie finałowy mecz o Puchar Króla miał zupełnie inny wymiar ale to właśnie tam Real Mou po raz pierwszy wygrał z Barcą, co nic nie zmieniło w przyszłości. Barcelona potrafiła się podnieśc i pokonac Real w superpucharze oraz w La liga (grudzień). Mam nadzieję, że i tym razem Barcelona się podniesie na najbliższe mecze i przyszły sezon.
Mecz z Chelsea będzie meczem "o wszystko" w tym sezonie. Według mnie atak na ten mecz powinien wyglądac następująco Pedro-Alexis-Messi.
Messi schodzacy z prawego skrzydła na swoją lewą noge sprawia duże zagrożenie pod bramką rywali. Alexis może ściągać uwagę obrońców co zostawiałoby więcej miejsca dla Leo, Sanchez mógłby również zostać obsłużony przez Leo prostopadłym podaniem. To samo tyczy sie Pedro, mógłby spokojnie wybiegać zza pleców Ivanovica. Mając od pierwszych minut w skladzie Alexisa i Pedro, Messi mogłby spokojniej się wracać po piłke ponieważ w przodzie czekałoby na jego podanie wcześniej wspomnianych dwóch Panów ;) Myślę, że ta trójka ma najwięcej zimnej krwi pod bramką rywala.
0
Jeszcze chciałem dołożyć swoje przemyślenia odnośnie ustawienia, nigdy nie byłem i nie będe zwolennikiem 3-4-3. Jest to oczywiście ofensywne ustawienie jednak, z obecna formą defensywy Barcelony, jest to opcja raczej nie do przyjęcia. Wydaje mi się, że podrażniona i "zirytowana" (po meczu w Londynie) Barca przy normalnym 4-3-3 jest w stanie wypunktowac Real ;) jeśli Blaugrana zagra mądrze bez nerwów od tyłu to z przodu powinni cos strzelić.
Pozdrawiam i życzę dziś miłego oglądania meczu ;)
0
Witam
Patrząc na zestawienie terminarza najbliższych spotkań, trudno nie zauważyć, iż Real odpoczywa 24h dłużej po meczu z bayernem i po GD również będzie odpoczywał 24h dłużej przed rewanżem z Niemcami.
Mourinho może więc stawiać wszystko na jedną kartę, Pep chyba jednak musi bardziej rozkładać siły zawodników. Mou według mnie zagra ofensywnie, sam stwierdził, że zdobycie Mistrzostwa kraju bez zwycięstwa nad Barcą nie będzie miało takiego samego smaku. Wiadomo, że GD rządzą się swoimi prawami jednak patrząc na ostatnie mecze to widać różnice w grze Realu i Barcy. Barcelona może jest bez tzw. "błysku", i gra zdecydowanie wolniej niż za najlepszych dni, jednak pomimo to potrafią sobie stworzyć wiele sytuacji podbramkowych, gdyby do tego dołożyć chociaż 50% skuteczności to Blaugrana przywiozła by z Londyny wynik 1-3. Real, z całym szacunkiem do nich ale nie pokazał nic w meczu z Bayernem, według mnie ostatnie ich mecze w lidze były bez większych atrakcji. Real nie pokazuje tej formy z jesieni. Wspominając właśnie jesienne GD zakończone wynikiem 1-3 wiemy, ze Real był w najlepszej formie za czasów Mou i nawet po strzeleniu gola w 1 minucie, przegrali ze średnio wówczas grajacą Barceloną. Wracając do Pepa, chyba nie ma co kalkulować? Trzeba wygrać, żeby liczyć się w walce o tytuł. Z Chelsea również trzeba wygrać! Dwa ogromnie ważne mecze na przestrzeni 4 dni, oby tylko zdrowie pozwoliło piłkarzom na granie w 100% swoich możliwości!
0
Real oddaje pół strzału w drugiej połowie z bayernem i strzela gola, Barca oddaje 20 strzałów i bez skutecznie. Czy to jest tylko moje wrażenie czy Xavi dziś bardzo statycznie?? Zero podań prostopadłych.