O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Ronaldinho, Henry, Messi, Iniesta, Neymar
  • Ulubione zespoły Barcelona, Lech Poznań
  • Barcelonie kibicuję od 2007 rok

Statystyki

  • Dni w serwisie 467
  • Liczba komentarzy 807
  • Polecenia 1603

Komentarze

3

Są ludzie, którzy pracują na wizerunek latami. A jest Deco, który raz w roku wychodzi z gabinetu, załatwia jeden transfer w ekspresowym tempie i przez resztę sezonu może już tylko odbierać pochwały.

Bo przyznajmy szczerze – dyrektor sportowy Barcy przez większość roku funkcjonuje w trybie „zaraz coś się wydarzy”. Miesiącami czytamy o „zaawansowanych rozmowach”, „bliskim porozumieniu” i „kwestii formalności”, żeby na koniec dowiedzieć się, że temat po prostu wygasł, bo nikt go nie pilnował. Klasyczny schemat: dużo szumu, zero papieru.

A potem nagle – bum. Anthony Gordon załatwiony w dwa dni. Dwa dni! I momentalnie internet zapomina o wszystkich tematach, które utknęły w martwym punkcie na miesiące. Deco wjeżdża na fali „genialny negocjator”, „człowiek czynu”, „nikt tak nie potrafi domykać transferów”. Jakby te dwa udane dni miały skasować resztę roku spędzonego na oczekiwaniu, aż sprawy same się rozwiążą.

To trochę jak w pracy biurowej: nieobecny przez 11 miesięcy, ale jak w końcu wyśle jednego dobrego maila, to już cały zespół bije mu brawo i pisze o awansie.

Nie mówimy, że transfer był zły – dobra robota to dobra robota. Pytanie brzmi tylko, dlaczego cała reszta roboczego kalendarza musi wyglądać jak czekanie na cud, żeby ten jeden błysk formy wystarczył na etat do końca sezonu.

Piedestał poczekać musi – najpierw zobaczmy, co Deco zrobi z resztą okienka.

1

@AmigoBlancos też mi każdy gada że to jednak ojciec ale ile razy można podawać rękę. Jechał do pracy nagle dostał padaczki i musiałem zrobić blisko 1000 km w dwie strony żeby go odberac że szpitala. Następnego dnia znów sie napił

0

@bartekvisca jeśli chodzi o sprawy majatkowe to dom rodziców jest juz na mnie. I sie zastanawiam jak takiej osoby sie z tego domu pozbyć

2

@AmigoBlancos najgorsze jest to że moja mama musi wracać z pracy i oglądać te zwłoki. Jutro miał jechać do roboty w delegacje. Od piątku miał czas sie ogarnąć ale gdzie tam. Byle sie napić

0

Panowie trochę wstyd o tym mówić ale może ktoś będzie mi w stanie doradzić. Mój ojciec ma duży problem z alkoholem i praktycznie od miesiąca jest strasznie nerwowa atmosfera w domu moich rodziców. Może ktoś sie z was orientuje jak takiego człowieka wysłać na odwyk? Od razu mówię że nie ma dnia żeby był trzeźwy. Czy można go jakoś legalnie usunąć z domu wysłać na leczenie? Moja mama to juz jest kłębkiem nerwów. Próbowała go tyle razy wyprowadzić ale bezskutecznie.

Zobacz wszystkie

43

Mieszkam w Polsce, w Unii Europejskiej. Mogłem urodzić się gdzieś, gdzie zamiast narzekać na korki, narzekałbym na brak prądu, wojny albo brak obiadu.

A tymczasem? Jest kawa, jest praca, jest kultura, Internet działa, nikt do mnie nie strzela.

Jak na poniedziałek – całkiem nieźle.

41

Trzymajcie za mnie kciuki żebym się nie rozbeczał. Za pół godziny przyjedzie weterynarz uśpić mojego kochanego psiaka. Kochajcie swoje zwierzaki cules bo na koniec zawsze jest poczucie że i tak za mało czasu mu się poświęciło.

36

Dziękuję wam wszystkim za wsparcie. Mój psiak już hasa sobie za tęczowym mostem. Teraz czuję wielką pustkę w środku. Dał mi super 10 lat życia. Był to pierwszy pies którego byłem właścicielem. Myślę że eutanazja na swój sposób jest okazem miłości do zwierzaka bo nie pozwalamy mu więcej cierpieć. Jeszcze raz dziękuję wszystkim którzy pod poprzednim postem napisali słowa otuchy. Łzy były ale teraz czuję spokój że już nie musi się męczyć. Dziękuję.

31

Pierwsza kawa z Żoną na tarasie. Ślub był piękny a wesele trwało do białego rana. Dziękuję wszystkim ramblowiczom za miłe słowa pod postem z piątku. Nasz cel? Podróż poślubna do Barcelony na jakiś fajny meczyk i sesja zdjęciowa. Spokojnej niedzieli dla was ❤️

31

Trza La Ramble wyłączyć bo burza idzie

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?