Niby wszystko pięknie, ale... Moim zdaniem Ferguson popełnił tylko jeden błąd i to w trakcie meczu, a nie przed nim. 8' spotkania, ManU- 5 strzałów w światło bramki, Barca-0! Gdyby nie tony szczęścia to już mogło być 0-2. Sir wiedział, że Barcę można pokonać tylko w jeden sposób- atakując. Mecz z Chelsea pokazał, że bronienie się w 11 i czekanie na kontry prędzej czy później zawiedzie i FCB w końcu strzeli (fakt, z The Blues szczęście pomogło,ale ono sprzyja lepszym). Natomiast nasza obrona monolitem nie jest, delikatnie rzecz ujmując, co wspomniane pierwsze minuty ukazują dobitnie. Po wbiciu nam 2 bramek tak szybko, mogliby spokojnie się bronić do końca meczu,a kto wie czy i 3 by z kontry nie dołożyli. Wydaje mi się, że taki był plan sir Alexa.
Jego błąd polegał na tym, że nie potrafił zmotywować drużyny do walki na 100%, gdy po tak świetnym początku meczu i huraganowych atakach od pierwszych sekund nagle stracili gola. Coś w nich wtedy pękło. Nie siedzę w głowach Czerwonych Diabłów, ale miny mieli, jakby myśleli: "No tak, my gramy na 150%, a to i tak oni nam strzelają, z nimi nie da się wygrać"- albo coś w ten deseń;p
Berbatov faktycznie słabiutki, ale z taktycznego punktu widzenia Ferguson zrobił dobrze- zmienił napastnika za pomocnika,zaufał mu. Ja przyczepiłbym się raczej do ustawienia ataku, bo nawet przy 2-0 grali w nim Berbatov i CR7 + Tevez jakby lekko cofnięci. Gdyby zagrali Rooney-Berbatov-Tevez, a na skrzydłach CR7 i Giggs, to mieli by większą siłę rażenia, niż z Rooneyem tyrającym na lewej pompie.
No i na koniec Busquets- ja mam często wrażenie, że on gra, bo jego ojciec kiedyś był w Barcie i jest ulubieńcem Pepa z juniorów. Jest dobrym zawodnikiem, ale od reszty piłkarzy z pierwszej 11 finału odstaje co najmniej o klasę. Niby def. pom. jeśli był niewidoczny przez cały mecz, to dobrze, bo znaczy że rozbijał ataki rywali i walczył, że obok meczu przeszedł też nie można powiedzieć, bo na pewno dawał z siebie wszystko, ale moim zdaniem jego występ można zaliczyć do udanych tylko dlatego, żę grał obok takich graczy jak Xavi ( znamienne- wyprowadzanie piłki przez Sergio znów sprowadzało się tylko do podań do najbliższego zawodnika, właśnie Generała), Iniesta, czy po wejściu za H14- Keita oraz temu, że ManU tak naprawdę nie rzucił się do ataku wszystkimi siłami, a większość akcji szła skrzydłami. To że się rzucał z gębą przy starciach wyglądało jak sodówka- "gram w finale LM z Barcą, niikt mi nie podskoczy". Od takich zachowań są inni, Xavi czy Puyol, on jest jeszcze za chudy w uszach, za mało pokazuje grą.
Reasumując, ja bym Pepa mianem taktycznego geniusza nie nazywał. Należą mu się wielkie brawa za to, że pozwolił grać swoim ludziom tak jak to lubią najbardziej- do przodu, że im bezgranicznie zaufał, za wprowadzenie surowych zasad, za zbudowanie świetnej drużyny, za wierność swojej filozofii i konsekwencję w realizowaniu założeń. Niestety, ideałów nie ma. Z innej mańki mamy zmiany- (nie tylko w finale) dlaczego tylko 2???, niewystawianie np Hleba przez cały sezon, brak zaufania do ławki rezerwowych itd. Guardiola miał dużo szczęścia, że miał takich piłkarzy w finale i przez cały sezon.
Fletcher sam nie jest wstanie przykryÄ Xaviego. ChoÄby nie wiem co. Nawet razem z Carrickiem- tylko "moĹźe". Ale wtedy np. Iniesta bÄdzie miaĹ wiÄcej luzu:)
Za nieomylnego siÄ nie mam, ale jak ktoĹ zachwyca siÄ ManU, a nie wie kto gra na jakiej pozycji, to Ĺźal.
Słuchajcie, stał się cud. Najprawdziwszy. Guardiola dokonał AŻ 3 zmian (słownie: TRZECH)! I to wszystkich przed 90'!! Niebywałe! Radujmy się wielce!;/;/
Co do Eto'o- ma zadyszkę formy (nie chcecie wiedzieć jakimi epitetami go obrzucałem wczoraj po niewykorzystanych setkach;p), trudno zdarza sie, po prostu jest zmęczony. I tu moje kolejne sapy do Pepa- nie można było kogo innego wystawić?;/
Generalnie- do 30' kupa, potem już tylko cud, miód i orzeszki:D No i bramki Toure i Xaviego, mmmm:D
Szkoda, że nie ma Franco. Jaki on jest słaby!:D Gdyby był, to mielibyśmy łatwiej;p Zawsze jak oglądam jego próby strzelenia gola, to płaczę ze śmiechu;D Damy im radę spokojnie, stawiam na 2-0:)
"Podobnie jak powszechna nie jest matura." -tu bym się kłócił, ostatnimi laty matura jest bardzo powszechna;p
"Na ich podstawie (!) jakikolwiek podstawowo rozgarnięty kibic np. Barçy ma takie samo prawo do oceny, jak Joan Laporta. Obaj mają oczy. I umiejętność formułowania na tej podstawie wniosków." - powtarza się "na tej/ich podstawie"- błąd stylistyczny;p
To, że obaj mają oczy jest podstawą do formułowania wniosków? Niby wiadomo o co loto, ale jakoś mi to nie pasi. Nie żebym się czepiał, artykuł rewelacyjny, ale "Trudniej i o wiele obiektywniej jest dostrzegać czyjeś mniejsze lub większe błędy w spotkaniach wygranych lub zakończonych happyendowym awansem." ;) Pozdrawiam.
Eto'o teraz nie może dryblować, bo dryblują już Henry, Messi, Iniesta, Xavi..., a on gra na szpicy sam i dlatego jedyne co ma robić to ładować budę za budą. Niestety teraz gra słabiej, marnuje sytuacje (moim zdaniem dlatego, żę myśli zbyt dużo, a to powinien być pewien automatyzm), ale nie można na nim wieszać od razu psów i mówić, że zamiast niego musi przyjść Ibra albo Villa;/ On idealnie pasuje do zespołu, także mentalnie (a taki Ibrahimović to dla mnie pewniak do kłótni i zepsucia atmosfery w drużynie). Co nie zmienia faktu, że jak z ManU będzie marnował takie setki i przegramy, to wybiorę się do Barcelony własnoręcznie go uduszę;p
Komentarze
0
No w końcu transfer! I to od razu jaki. W parametrach cena/jakość- bezkonkurencyjny!:D
0
@ kikiriki
skoro tak, to Juninho Pernambucano z OL:D
0
Niby wszystko pięknie, ale... Moim zdaniem Ferguson popełnił tylko jeden błąd i to w trakcie meczu, a nie przed nim. 8' spotkania, ManU- 5 strzałów w światło bramki, Barca-0! Gdyby nie tony szczęścia to już mogło być 0-2. Sir wiedział, że Barcę można pokonać tylko w jeden sposób- atakując. Mecz z Chelsea pokazał, że bronienie się w 11 i czekanie na kontry prędzej czy później zawiedzie i FCB w końcu strzeli (fakt, z The Blues szczęście pomogło,ale ono sprzyja lepszym). Natomiast nasza obrona monolitem nie jest, delikatnie rzecz ujmując, co wspomniane pierwsze minuty ukazują dobitnie. Po wbiciu nam 2 bramek tak szybko, mogliby spokojnie się bronić do końca meczu,a kto wie czy i 3 by z kontry nie dołożyli. Wydaje mi się, że taki był plan sir Alexa.
Jego błąd polegał na tym, że nie potrafił zmotywować drużyny do walki na 100%, gdy po tak świetnym początku meczu i huraganowych atakach od pierwszych sekund nagle stracili gola. Coś w nich wtedy pękło. Nie siedzę w głowach Czerwonych Diabłów, ale miny mieli, jakby myśleli: "No tak, my gramy na 150%, a to i tak oni nam strzelają, z nimi nie da się wygrać"- albo coś w ten deseń;p
Berbatov faktycznie słabiutki, ale z taktycznego punktu widzenia Ferguson zrobił dobrze- zmienił napastnika za pomocnika,zaufał mu. Ja przyczepiłbym się raczej do ustawienia ataku, bo nawet przy 2-0 grali w nim Berbatov i CR7 + Tevez jakby lekko cofnięci. Gdyby zagrali Rooney-Berbatov-Tevez, a na skrzydłach CR7 i Giggs, to mieli by większą siłę rażenia, niż z Rooneyem tyrającym na lewej pompie.
No i na koniec Busquets- ja mam często wrażenie, że on gra, bo jego ojciec kiedyś był w Barcie i jest ulubieńcem Pepa z juniorów. Jest dobrym zawodnikiem, ale od reszty piłkarzy z pierwszej 11 finału odstaje co najmniej o klasę. Niby def. pom. jeśli był niewidoczny przez cały mecz, to dobrze, bo znaczy że rozbijał ataki rywali i walczył, że obok meczu przeszedł też nie można powiedzieć, bo na pewno dawał z siebie wszystko, ale moim zdaniem jego występ można zaliczyć do udanych tylko dlatego, żę grał obok takich graczy jak Xavi ( znamienne- wyprowadzanie piłki przez Sergio znów sprowadzało się tylko do podań do najbliższego zawodnika, właśnie Generała), Iniesta, czy po wejściu za H14- Keita oraz temu, że ManU tak naprawdę nie rzucił się do ataku wszystkimi siłami, a większość akcji szła skrzydłami. To że się rzucał z gębą przy starciach wyglądało jak sodówka- "gram w finale LM z Barcą, niikt mi nie podskoczy". Od takich zachowań są inni, Xavi czy Puyol, on jest jeszcze za chudy w uszach, za mało pokazuje grą.
Reasumując, ja bym Pepa mianem taktycznego geniusza nie nazywał. Należą mu się wielkie brawa za to, że pozwolił grać swoim ludziom tak jak to lubią najbardziej- do przodu, że im bezgranicznie zaufał, za wprowadzenie surowych zasad, za zbudowanie świetnej drużyny, za wierność swojej filozofii i konsekwencję w realizowaniu założeń. Niestety, ideałów nie ma. Z innej mańki mamy zmiany- (nie tylko w finale) dlaczego tylko 2???, niewystawianie np Hleba przez cały sezon, brak zaufania do ławki rezerwowych itd. Guardiola miał dużo szczęścia, że miał takich piłkarzy w finale i przez cały sezon.
0
Fletcher sam nie jest wstanie przykryÄ Xaviego. ChoÄby nie wiem co. Nawet razem z Carrickiem- tylko "moĹźe". Ale wtedy np. Iniesta bÄdzie miaĹ wiÄcej luzu:)
Za nieomylnego siÄ nie mam, ale jak ktoĹ zachwyca siÄ ManU, a nie wie kto gra na jakiej pozycji, to Ĺźal.
0
Byle nie Busquets, oby nie! Keita musi zagrać środek pompy.
0
Słuchajcie, stał się cud. Najprawdziwszy. Guardiola dokonał AŻ 3 zmian (słownie: TRZECH)! I to wszystkich przed 90'!! Niebywałe! Radujmy się wielce!;/;/
Co do Eto'o- ma zadyszkę formy (nie chcecie wiedzieć jakimi epitetami go obrzucałem wczoraj po niewykorzystanych setkach;p), trudno zdarza sie, po prostu jest zmęczony. I tu moje kolejne sapy do Pepa- nie można było kogo innego wystawić?;/
Generalnie- do 30' kupa, potem już tylko cud, miód i orzeszki:D No i bramki Toure i Xaviego, mmmm:D
0
Dziwne to, ale mi się wydaje, że Eto'o gra tak, jakby go trema zżerała...
0
Szkoda, że nie ma Franco. Jaki on jest słaby!:D Gdyby był, to mielibyśmy łatwiej;p Zawsze jak oglądam jego próby strzelenia gola, to płaczę ze śmiechu;D Damy im radę spokojnie, stawiam na 2-0:)
0
"Podobnie jak powszechna nie jest matura." -tu bym się kłócił, ostatnimi laty matura jest bardzo powszechna;p
"Na ich podstawie (!) jakikolwiek podstawowo rozgarnięty kibic np. Barçy ma takie samo prawo do oceny, jak Joan Laporta. Obaj mają oczy. I umiejętność formułowania na tej podstawie wniosków." - powtarza się "na tej/ich podstawie"- błąd stylistyczny;p
To, że obaj mają oczy jest podstawą do formułowania wniosków? Niby wiadomo o co loto, ale jakoś mi to nie pasi. Nie żebym się czepiał, artykuł rewelacyjny, ale "Trudniej i o wiele obiektywniej jest dostrzegać czyjeś mniejsze lub większe błędy w spotkaniach wygranych lub zakończonych happyendowym awansem." ;) Pozdrawiam.
0
Eto'o teraz nie może dryblować, bo dryblują już Henry, Messi, Iniesta, Xavi..., a on gra na szpicy sam i dlatego jedyne co ma robić to ładować budę za budą. Niestety teraz gra słabiej, marnuje sytuacje (moim zdaniem dlatego, żę myśli zbyt dużo, a to powinien być pewien automatyzm), ale nie można na nim wieszać od razu psów i mówić, że zamiast niego musi przyjść Ibra albo Villa;/ On idealnie pasuje do zespołu, także mentalnie (a taki Ibrahimović to dla mnie pewniak do kłótni i zepsucia atmosfery w drużynie). Co nie zmienia faktu, że jak z ManU będzie marnował takie setki i przegramy, to wybiorę się do Barcelony własnoręcznie go uduszę;p