Mazi
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Kotlin
17 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Messi w 90% strzały z karnych w prawą stronę bramki :) lewy róg bramkarza
0
Mam nadzieję że Dongou zostanie z nami na dłużej, że został wychowany w "kulturze katalońskiej" (odmówi, kiedy pojawi się zainteresowanie klubu oferującego większy cash). Zapowiada się na bdb zawodnika - zobaczymy.
0
Co za sezonowcy, masakra... Zremisowaliśmy, tracimy 7pkt do Realu... Pytam się - co z tego? Przyjdzie mecz na CN - możemy odrobić 3 pkt. Wystarczy porażka i remis Realu (co nie jest niemożliwe) i jesteśmy liderami. Trochę wiary...
A jeśli przegramy ligę to co? Dla mnie zdecydowanie większe znaczenie będzie miało jeśli wygramy Puchar Króla i Lige Mistrzów właśnie po wyeliminowaniu Realu. Wtedy im może w końcu przyjdzie do głowy (chociaż zapewne wmieszają w to sędziów, warunki atmosferyczne, długość trawy, terminarz etc.), że są słabsi od nas.
barcafan_89 - jak czytam takie komentarze to śmiać mi się chce... ściągać Messiego? Ściągać jedynego zawodnika, który jednym zrywem może wypracować nam bramkę?
Dzisiejszy remis uważam za porażkę Pepa. Wyszedł zbyt defensywnie (przynajmniej zmiany zdecydowanie za późno, pierwsza powinna być w około 50 min, podwójna w 60). Adriano, Alves w ataku? To z kim ma grać Messi? Wszedł Tello, Alexis - odrazu gra nabrała kolorów.
Osobiście bardzo zawiodłem sie dzisiaj na Cescu (ostatnia akcja to podsumowanie jego dzisiejszego występu - nie grał kompletnie nic, jak dla mnie najsłabszy zawodnik Barcy w tym meczu)
0
Aaa i jeszcze jedno - pamiętacie dmuchanie balonika po meczach w Superpucharze? Real (po 2-2) miał już patent na Barcelonę. Co było potem? 2 mecze na SB i 2 przegrane Realu. Tak więc bez stresu - trzeba wierzyć w naszą drużynę, najlepszą drużynę wszechczasów - w końcu mało prawdopodobne jest abyśmy w ciągu najbliższych kilknastu/kilkudziesięciu lat zobaczyli drużynę grającą na podobnym poziomie (nie będzie drugiego Xaviego, Messiego, Iniesty, Puyola). Chłopaki po prostu za bardzo wyluzowali.
0
Moje odczucia po meczu... To nie Real zagrał fantastyczne spotkanie, a po prostu Katalończycy słabsze. Dawno nie widziałem tak słabego spotkania w takim mocnym składzie. Najbardziej moim zdaniem zawodzi ostatnio Pique - podejmuje kiepskie decyzje, źle się ustawia (przykładem może być bramka Benzemy na Santiago w spotkaniu ligowym) - uważam, że szansę powinien dostawać Bartra (nie wiem, który z młodych Barcelony prezentuje się obecnie najlepiej). Pique powinien wyczuwać presję związaną z grą w pierwszym składzie (ze względu na wiek Puyola dostaje szansę na grę nawet kiedy jest w słabej dyspozycji).
Co do samego meczu - pierwsza połowa (od 10 minuty) należała do nas. Niestety, jak to bywa w naszej drużynie - przy dobrym wyniku Barcelona odpuszcza (brak ruchu, presji na rywalu). Real chciał grać, my chcieliśmy wytrwać w spokoju do końca. Bramka Ramosa dla Realu - pierwszy szok (że pozwoliliśmy na to, aby Ramos oddał strzał w bramkę). Real poczuł, że może strzelić - więc my cofneliśmy się jeszcze głębiej pozwalając na więcej Realowi (wiadomo, że naszą najlepszą obroną jest posiadanie piłki, a w tym okresie piłka była wybijana prawie ciągle na oślep). Po drugiej bramce zaczęło być nerwowo, dużo nie brakowało aby doszło do sensacji (tak można to nazwać).
PS. Przypomnijcie sobie mecz z Arsenalem w Lidze Mistrzów (do przerwy 0:1, ciągła kontrola spotkania do przerwy - po przerwie rozluźnienie i 2 bramki pod koniec spotkania). Pep musi z tym coś zrobić...
0
Moje odczucia po meczu... To nie Real zagrał fantastyczne spotkanie, a po prostu Katalończycy słabsze. Dawno nie widziałem tak słabego spotkania w takim mocnym składzie. Najbardziej moim zdaniem zawodzi ostatnio Pique - podejmuje kiepskie decyzje, źle się ustawia (przykładem może być bramka Benzemy na Santiago w spotkaniu ligowym) - uważam, że szansę powinien dostawać Bartra (nie wiem, który z młodych Barcelony prezentuje się obecnie najlepiej). Pique powinien wyczuwać presję związaną z grą w pierwszym składzie (ze względu na wiek Puyola dostaje szansę na grę nawet kiedy jest w słabej dyspozycji).
Co do samego meczu - pierwsza połowa (od 10 minuty) należała do nas. Niestety, jak to bywa w naszej drużynie - przy dobrym wyniku Barcelona odpuszcza (brak ruchu, presji na rywalu). Real chciał grać, my chcieliśmy wytrwać w spokoju do końca. Bramka Ramosa dla Realu - pierwszy szok (że pozwoliliśmy na to, aby Ramos oddał strzał w bramkę). Real poczuł, że może strzelić - więc my cofneliśmy się jeszcze głębiej pozwalając na więcej Realowi (wiadomo, że naszą najlepszą obroną jest posiadanie piłki, a w tym okresie piłka była wybijana prawie ciągle na oślep). Po drugiej bramce zaczęło być nerwowo, dużo nie brakowało aby doszło do sensacji (tak można to nazwać).
PS. Przypomnijcie sobie mecz z Arsenalem w Lidze Mistrzów (do przerwy 0:1, ciągła kontrola spotkania do przerwy - po przerwie rozluźnienie i 2 bramki pod koniec spotkania).
0
Miałem nadzieję, że jednak jeszcze kiedyś Rivaldo zobaczę w koszulce Barcelony... A to wszystko przez Van Gaala (nie trawie typa po prostu za to co zrobił).
0
Bo nie udało się nikomu połamać nóg?
0
Pedro gra coraz lepiej, ale w tym momencie zdecydowanie przewyższa go Cuenca. We wczorajszym meczu Pedro marnował seryjnie okazje - albo strzelając wprost w bramkarza, albo w ogóle w trybuny. A co do Isaaca - wczoraj zagrał świetnie - dryblingi, wejścia, dośrodkowania. Na chwile obecną jest zaraz po Messim i Alexisie (biorę pod uwagę nawet Ville bez kontuzji).
0
pewne jest, że gdyby Barce B przerzucić do naszej "Ekstraklasy" to blaugrana nie miałaby sobie równych (nawet gdyby była złożona tylko z nastolatków)
0
Tak naprawdę nasza era zaczęła się od Ronaldinho... Gdyby nie on nie wiadomo, czy kiedykolwiek bylibyśmy na obecnym poziomie (tak, na obecnym). Nie wiadomo, jak potoczyłaby się historia. Ronniego w swoim najlepszym sezonie uważam za najlepszego piłkarza na świecie. To była magia, to był geniusz.
0
proponuje skład:
VV
Alves - Puyol - Pique - Abidal
Mascherano
Xavi - Iniesta
Cesc
Messi - Alexis
podczas ataku Realu gramy systemem 4-3-3, gdy my mamy piłke, Alves przechodzi na prawego skrzydłowego i gramy trójką Alves - Messi - Alexis w ataku :)
0
Cuenca ma 20 lat, nie 18 :)
Zestawienie Alexis - Messi - Cuenca to chyba najlepszy możliwy wybór na SB (choć mało prawdopodobny, ze względu na większe doświadczenie Villi/Pedro).
Niestety oglądałem tylko 1 połowę, po której moge powiedzieć, że widziałem Barcelone z poprzednich sezonów. Oby podobnie wyglądał mecz z Realem hehe :) pzdr
0
Gra daleka od ideału - Alves zamiast trzymać się prawej strony i kręcić przy linii za często schodzi do środka. Przez to skrzydłowy (przez większość spotkania) - Alexis nie miał szans na grę jako napastnik. Brakuje spokoju w grze, opanowania środka pola. Keita nie gra defa, nie trzyma pozycji i lata praktycznie po całym boisku, przez co wygląda to czasami tak, że nie ma z kim rozegrać, nie ma kto przytrzymać.
Nie podoba mi się gra Messiego, nie jest w formie (piłka nie klei się jak zawsze). Poza tym jego zachowanie przy bramkach Alexisa... Wszyscy zadowoleni, a Messi zachował się jak byłaby to bramka na 9-0 dla Barcy - praktycznie całkowita obojętność. Ostatnio zaczął grać niestety troszkę samolubnie - zdarza się to częściej niż wcześniej.
A co do komenatrzy poniżej - po meczu z Getafe pół drużyny chcieliście wymieniać, a teraz co? Alexis mistrz, Villa Bóg? Zależy jak wiatr wieje? Kibice...
0
Tak jak wspomniałem. Niestety brak założeń taktycznych (tzn. brak ustabilizowania), nawet przy takich zawodnikach jakich posiadamy nie prowadzi do niczego dobrego. Za dużo jest po prostu luzu. Villa nie trzyma się skrzydła (przez co obrona nie jest rozciągnięta i brak miejsca na prostopadłe piłki, na rajdy Messiego między obrońcami), Messi cofa aż za bardzo, Alexis nie rozciąga gry, nie jest ograny z zawodnikami i bardzo często gubi się w akcji. Pique zapędza się pod pole karne, Alves schodzi do środka pola (wolałem go na skrzydle). Pep powinien teraz skupić się także na założeniach taktycznych, gdyż jak widać nawet Barcelonę trzeba czasami poustawiać.
Co do meczu z Realem - niestety są w formie, są po prostu na każdy mecz zmotywowani w 100% (dawno już nic nie wygrali). Jeśli Barca nadal będzie grała tak swobodnie i otwarcie jak w meczu z Milanem to możemy dostać nieźle po tyłku (wiadomo, że Real będzie Mourował i liczył na szybkie kontrataki, a są w tym dobrzy). Wynik jest niewiadomą, możemy przegrać nawet 1-5, możemy także wygrać 5-1. Wszystko zależy od motywacji, ustawienia i podejścia do meczu. Jeśli zagramy w 100% skupieni, Puyol będzie czyścił jak przy pamiętnej Manicie, każdy zawodnik da z siebie 110% (jak Sevilla w meczu z nami), zagramy, tak jak potrafimy grać to jestem dobrej myśli.
0
Problem Barcy leży w motywacji. Oglądając mecz z Getafe niektóre klepki naszej ekipy wprawiały mnie w osłupienie. Takiej gry to nawet we Fifie nie widziałem (3-4 podania z pierwszej piłki i Getafe nie ogarniało sytuacji). Poza tym, nie można mówić o "braku formy" skoro po utracie gola w 67 minucie, przez 20 minut Barca skonstruowała sobie 2 bardzo dobre bramkowe sytuacje (nieuznany gol Messiego i słupek Leo). Gdzie leży problem? Ten, kto oglądał mecz widział, że Barca grała praktycznie na stojąco. Mało ruchu bez piłki (rozciągania strefy obronnej Getafe). Villa i Alexis powinni brać na siebie przynajmniej 3 obrońców np wchodząc między 2, co robiłoby miejsce dla Leo. Wcześniej takie coś było (Pedro szalał na skrzydle, Villa pomagał na drugim) - teraz już tego nie ma (zawodnicy przesunęli sie bliżej środka pola). Moim zdaniem Pep za bardzo miesza w składzie - rozumiem wymiana poszczególnych zawodników na danej pozycji, ale nie kompletne mieszanie składu (raz Messi za Villa, raz na szpicy, raz Keita na defie, raz jako ofensywny pomocnik, raz Iniesta w środku raz na boku, raz Abidal w środku raz na lewej). Jeśli gramy systemem 3-4-3 to zawodnicy powinni w każdym meczu grać na swojej pozycji przy takim systemie (zawodnik potem sam się gubi i nie wie co ma robić). Podobnie 4-3-3. Ale my niestety za bardzo kombinujemy. LEPSZE WROGIEM DOBREGO. A moim zdaniem poprzednie sezony były bardzo dobre.
0
@maciekbe - ma rok na "ogarnięcie" się :-) jeśli po roku nadal nic, to kolejne 50 = - 100 = perm
0
PROPOZYCJA DLA REDAKCJI.
Jesteście w "fazie zmian" na stronie. Pomysł z ocenianiem komentarzy jest bardzo dobry. Proponuje jednak by wprowadzić "poziom reputacji". Jeśli przykładowo ktoś uzbiera sobie saldo z "-50" ocenami komentarzy dostaje bana na rok, jeśli ktoś "-100" perma. Dzięki temu pozbędziemy się z tej strony prowokatorskich kibiców białych, sezonowców, którzy po 13 kolejce spotkań gratulują mistrzostwa innej drużynie i innych dziecki niepotrafiących się kulturalnie zachować.
Co do meczu. Można powiedzieć, że sędzie wypatrzył wynik - 3 x ręka zawodników Getafe (w tym 2 razy w polu karnym) i spalony którego nie było. Poziom sędziego na tym szczeblu rozgrywek powinien być zdecydowanie wyższy.
Nie bez winy jest też Pep i nasza drużyna. W momencie kiedy potrzebujemy kreatywnego pomocnika (takim był Thiago, który moim zdaniem był jednym z lepszych zawodników na boisku), wprowadzany jest Keita (bramka na jego konto). Ciągłe roszady w ustawieniu (dziś Messi za plecami Villi, co było dla mnie wielkim nieporozumieniem) na pewno nie pomogą w ustabilizowaniu formy. Kompletnie bez formy jest Villa. Cieniem samego siebie jest Abidal (również błąd przy bramce), nie wspomnę o Busquetsie, który jak dla mnie od dobrych kilku spotkań jest na boisku żeby po prostu być.
0
Mecz przegrany na własne życzenie. Nie rozumiem, jak można zdjąć jednego z lepszych zawodników na boisku i wprowadzić Keite, który w rozgrywaniu piłki najlepszy nie jest. Bramkę można także zapisać na konto Seydou, nie wiem dlaczego nawet nie podskoczył do tej piłki. Dziś Barca grała na stojaco, bez pomysłu - przyda się taki zimny prysznic, może w końcu zaczną się starać, nawet na takie ogórki jak Getafe.
Co do sędziego także nie mam pytań - 2 zagrania Getafe ręką w polu karnym, 1 zagranie przy linii bocznej. Spalony także dyskusyjny.
0
Prawdziwy cule... Po prostu. Szacunek i pozdrowienia!
0
mam nadzieję, że kiedyś zobacze:
VV
Montoya, Pique, Bartra, Grimaldo
Busquets
Thiago, Cesc, Iniesta
Messi, Deulofeu
11 wychowanków w podstawowym składzie
0
no to napad mamy skompletowany na lata - Messi (24 lata), Pedro (24 lata), Alexis (23 lata), Cuenca (20 lat), Deulofeu (17 lat), ewentualnie Tello (20 lat), dochodzi do tego Villa (30 lat) i Afellay (który prawdopodobnie długo w Barcie nie zostanie). możliwość rotacji na przestrzeni lat jest wielka, Alexis (Deulofeu), Messi (Villa), Pedro (Cuenca/Tello). A są jeszcze głębsze rezerwy w postaci Dongou itd.
0
Najlepsze: wejście Thiago. Po jego wejściu gra wyglądała tak jak powinna wyglądać od początku - zdominowanie środka pola, tworzenie akcji podbramkowych (piękna piłka od Thiago do Messiego).
Najgorsze: postawa Pepa i defensywna taktyka. Tak można ją nazwać. Sam Cesc i Messi nie rozłożą Valencii. Pedro także akcji nie stworzy - na moje oko jest dodatkowym obrońcą (szybki pressing, ale brak umiejętności dryblerskich) który potrafi świetnie wykorzystać akcje. Więc kto miał poza Xavim dogrywać piłki?? Już w pierwszej połowie widać było, że Messi cofa się na własną połowe żeby rozegrać piłke.
0
Poza tym jakoś dziwnie cicho ze strony kibiców Realu. No dalej, dlaczego nie wyśmiejecie Messiego, że symulował? Czyżby dlatego, że wasz najlepszy, zawsze faulowany, nigdy nie symulujący Ronaldo dziś dostał karny za ładną wywrotke? :)
0
W takich sytuacjach (słaba forma) za Ville szanse powinien dostawać Deulofeu lub Afellay (o ile jest już w stanie grać na pełnych obrotach).
0
bez tylko* :) Messi 24, Pedro 24, Sanchez 23, Afellay 25, Deulofeu 17
0
Mówi to tylko po to, żeby Real złożył duuużą oferte. Na 99% Barcelona się nim nie interesuje. Taktyka jest pod Messiego - mamy Ville, Pedro, Sancheza, Afellaya, a w rezerwach Deulofeu. Nie ma miejsca do Neymara, zwłaszcza, że tylko poza Villa żaden z wymienionych piłkarzy nie przekroczył 25 roku życia.
0
Queras a na jakich pozycjach oni grają?
0
kociol123 - ja również kibicuje od 2000 roku i mam zdecydowanie inne zdanie od Ciebie.
Mamy bardzo dobry skład, szeroką kadre. Ściągnąć kogoś do skrzydła? Ataku? Po co? Jest Villa, Messi, Pedro, Alexis, Afellay - do tego niedługo (2-3 sezony) dojdzie do składu Deulofeu, Rafinha. Nie jesteśmy Realem który zapycha się zawodnikami żeby ich po prostu mieć i sprzedać w razie czego po sezonie.
Co do obrońców to już wiemy jak wygląda jej skład - Alves, Pique, Puyol, Mascherano, Abidal, Maxwell, Adriano, Fontas. Dochodzą do tego zawodnicy Barcy B (nie dodam żadnego bo nie wiem, który obecnie najlepiej się zapowiada). Wzmocnienie w obronie na pewno by się przydało (ze względu na wiek Puyola, Abidala), ale jeśli Pep mówi, że nie potrzebuje nikogo to nie potrzebuje.
0
No i teraz Pep musi się wykazać. W konću obrońca nie był mu potrzebny. Zastanawia mnie tylko dlaczego nie dogadał się z Eusebio żeby ten nie wystawiał dziś Montoye? Przecież wiadomość o tym, że Alves nie zagra nie zapadła nagle... Tak przynajmniej mielibyśmy 1 osobe do manewru, a nie JdS który obrońcą nei jest i nigdy nie będzie.