Miętus
Dołączył/a: grudzień 2010
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Co do PSG, to pewnie będzie jak mówisz, nikt im w paradę raczej nie wejdzie, są bezapelacyjnie drużyną, która w Ligue 1 odstawiła resztę stawki na bardzo duży dystans, trochę tak jak Bayern w Bundeslidze, ale jednak bardziej. Nikt nie może się z nimi równać pod względem finansowym i piłkarskim.
Natomiast co do City, to przesadzasz. Obecnie są po prostu w wybornej formie. Ale w końcu zadyszkę złapią, to jest Premier League. Nie będą tak kosić cały sezon i w końcu coś wtopią. Poza tym nie ma takiej przepaści między City a Chelsea, United czy Arsenalem jak pomiędzy PSG a chociażby Lyonem czy nawet Monaco. Tam to jest niebo a ziemia, a tutaj w Premier League dużych różnic nie ma.
Trafili z formą na początek sezonu, mają super skład, ale Premier League to nie jest Ligue 1. Tutaj nie ma takich cieniasów jak średniaki czy słabiaki Ligue 1.
Powtórzysz moje słowa. City wtopi ze średniakiem w tym sezonie nie raz...
1
Masz rację. Ale w zamian Suareza chcemy :) Taka wymiana i styka.
0
Przespałeś ostatnie 1,5 roku? Byłeś w śpiączce? No chyba wojna jest na Ukrainie bo ich Ruscy najechali, gdzie Ty żyjesz :P
0
No właśnie. Strzeliłby na Emirates 1 gola. 2:1 dla Arsenalu jak 4 lata temu. Jestem za ;) Chociaż jeżeli Cech będzie bronił jak z LFC, to obawiam się, że Messi będzie miał trudno.
No dobra, jest jedna opcja. Wenger jak wystawi Chambersa, to faktycznie. Będzie śmierdziało solidnym wpi...olem, jak taki Benteke gwałcił go bez mydła, to co Messi by z nim zrobił, to się boję pomyśleć :(
0
Ja bym bardzo chciał na was trafić(jestem goonerem).
FC Barcelona, Arsenal, Roma, Wolfsburg. Ależ to byłaby grupa :D Hardkorowa.
I może papa Wenger by poszedł po rozum do głowy i zrobił jakiś transfer. Dlatego mam nadzieję na jak najtrudniejszą grupę.
2
Sorry, ale według mnie ważność gola powinna mieć drugorzędne znaczenie. Powinien liczyć się sam gol i czysto piłkarsko jakość gola. Gol Ramseya był fenomenalnym uderzeniem. Co z tego że z Turkami i w fazie grupowej? Wolej z pierwszej piłki z 30 metrów ze słabszej lewej nogi prosto w okienko. No kurza twarz, majstersztyk. Więc o co Ci chodzi? Messi ojechał Boatenga pięknie i spokojnie powinien ten gol być w czołówce, zgadzam się. Mecz także ważny, gol ważny i ładny. Ale ja jestem przeciwnikiem oceniania goli po ważności. Często we wszelakich kompilacjach właśnie 1 miejsce mają gole, które nawet nie umywają się do goli z dalszych miejsc, ale wygrywają, bo "są ważne" i miały wielkie znaczenie.
No to przepraszam bardzo.
Albo robimy ranking NAJWAŻNIEJSZYCH GOLI, albo NAJPIĘKNIEJSZYCH GOLI!
Zdecydujmy się i nie mieszajmy jednego z drugim.
Messi, to co zrobił z Boatengiem, robi tak często z innymi obrońcami i nie raz i nie dwa pewnie tak zrobi jeszcze. Może niekoniecznie w tak ważnym meczu, ale kto wie. Natomiast strzały ala Ramsey to się jednak rzadziej zdarzają się w LM niż świetne rajdy Messiego.
0
To, że Pedro gra dobrze, nie oznacza od razu, że sobie poradzi. Di Maria też zaczął dobrze w United, a jak skończył? Wszyscy wiemy.
Ale nawet jeżeli sobie poradzi, to co? No to chyba dobrze prawda?
U was przecież nie miał szans grać, i nie dlatego, że liga jest taka hiper mocna, tylko po prostu ławka i ławka. Macie zbyt dobry skład, jesteście najlepszą drużynie w Europie w tym momencie, a Chelsea jest słabsza i ma mniejszą konkurencję, więc oczywiste że więcej pogra tam.
Pedro to dobry piłkarz, ale trochę za słaby na 1 skład Barcy.
Gadanie że sobie w Premier League poradzi, bo liga słabsza jest nieco głupie.
A skąd wiecie jakby sobie poradził w takiej Valencii/Sevillii czy innym klubie w La Liga. Jakby grał regularnie w 1 składzie, to myślę, że wszędzie by mógł sobie poradzić ten chłopak. Niezależnie od ligi.
Zobaczymy jak mu wyjdzie w Chelsea. Jedna dobra połowa wiosny nie czyni.
0
Też chciałbym to zobaczyć, jako fan Premier League. Serio. I uważam, że Messi pasowałbym tam idealnie.
0
A i owszem. Ale jeżeli mówimy o krajowych, to 1. La Liga, a zaraz za nią Premier League. Bundesliga też depcze po piętach już, z roku na rok lepsza.
Ale jeżeli chodzi o "atrakcyjność do oglądania", no to Premier League wygrywa jak dla mnie. I mówię to obiektywnie, bo oglądam te 3 ligi :) Nie ma o co się spinać...
9
Nie rozumiem, po co pieprzyć w ogóle i wykłocać się która liga lepsza? Dla fanów zespołów z PL, to ta liga będzie najlepsza, a dla was, fanów zespołu z La Liga, to ona będzie najlepsza. Ale czy nie da się dojść do konsensusu?
Ludzie, narzekacie na Premier League, a oglądacie mecz. To jak to jest?
Jestem fanem Premier League, ale ja potrafię docenić LA Ligę i jej siłę. Jest w tym momencie ligą silniejszą, bo lepiej jej drużyny grają w Europie. To oczywiste. Więc jest SILNIEJSZA!! Obiektywnie stwierdzam oczywisty FAKT.
Ale prawda jest też taka, że Premier League jest bardziej ciekawa dla obiektywnego, neutralnego fana piłki nożnej. To, że najlepsze zespoły Premier League są słabsze od najlepszych w La Lidze(Barcy i Realu), nie oznacza, że ta liga nie może być ciekawsza. Właśnie jest, bo dzięki temu różnice pomiędzy taką czołową ekipą PL, a średniakiem, jest mniejsza, niż różnica pomiędzy Barcą a średniakiem La Liga. Właśnie dlatego jest ciekawiej. Pojedynek średniaków w Premier League jest potencjalnie ciekawszy, niż pojedynek średniaków w La Liga.
Zresztą, od kiedy wy oglądacie piłkę nożną? Wszystko się tu zmienia jak w kalejdoskopie. Parę lat temu dominowała Premier League w Europie. Potem sezon zawalczyła Bundesliga. Teraz dominuje La Liga w Europie. A wiecznie to trwało nie będzie przecież. Niedługo może znowu kluby Premier League zaczną lepiej grać w Europie, i co wtedy... Nadal będziemy się spierać? I jaki jest tego sens? To nie ma sensu, bo w piłce szybko się wszystko zmienia.
Reasumując:
La Liga jest ciekawa, bo jest silna. Premier League jest ciekawa, bo jest bardziej wyrównana. Tyle w temacie. Można oglądać dwie ligi i się cieszyć, a nie wypiswać durne komentarze.
0
Ale pierniczysz stary :D Szkoda gadać. Akurat tak się składa, że hiszpańskie słabiaki są słabsze i biedniejsze od angielskich średniaków i słabiaków i to jest oczywistość. No i mecze są dużo ciekawsze właśnie dlatego niż w La Liga. Premier League mocniejsza??
Nie, La Liga jest mocniejsza, bo Real i Barca od jakiegoś czasu rządzą, to samo Atletico i Sevilla. Więc Premier League jako liga nie jest silniejsza od La Ligi.
Ale bzdurą nie jest, że to liga bardziej konkurencyjna, bo właśnie jest bardziej konkurencyjna. Twój argument, że najmocniejsze zespoły w Anglii są słabe, właśnie to też potwierdza tylko, bo właśnie dlatego ta liga jest ciekawsza, niż La Liga, gdy Barcelona lub Real mierzy się ze słabiakiem.
Bądź obiektywny, bo gówno wiesz za przeproszeniem o Premier League i tyle. Ja akurat oglądam La Ligę i Premier League i mam porównanie.
Potrafię docenić siłę La Ligi w Europie, ale też widzę, która liga jest ciekawsza do oglądania dla kibica.
Zresztą, do jasnej ciasnej. Po co wypisywać takie bzdury?? Premier League i La Liga są zajebiste i tyle. Można oglądać 2 ligi i się zachwycać, po co idiotycznie się sprzeczać? Nie ma lepszego poziomu od tych dwóch lig i tyle. Parę lat temu dominowała Premier League w Europie, teraz La Liga i spoko. Za trochę znowu Premier League, potem może Bundesliga i
12
Ohohoh, jakie lamenty tutaj. Może odrobinę ochłońcie ludzie? Faktycznie, porażka w sparingu to koniec świata, na pewno sezonu już nie uratujecie...
To tylko mecz towarzyski. Trzeba też pamiętać, że graliście nie z byle kim, tylko bardzo klasowym rywalem. W dodatku bez najlepszego piłkarza na świecie i świetnego Neymara. A tu już jakaś panika.
Z takim podejściem to w Lyonie który dostał w czapę 6:0 pewnie dzisiaj byłaby fala samobójstw, nie mówiąc o City które od Realu dostało 1:4.
Ludzie, to tylko sparingi, a sezon wszystko zweryfikuje.
I mówi wam to kibic Arsenalu.
0
Ostatnimi czasy widzę nie śledzisz tego co się dzieje w innych klubach. Oczywiśćie nie musisz tego robić, ale jeżeli już piszesz komentarz, to wypadałoby nie wypisywać głupot i się nie ośmieszać. Ozil, Sanchez, Cech, to są piłkarze prezentujacy dużo wyższy poziom niż Samper, więc nie trafiłeś, a teraz polowanie na dobrego napastnika. Arsenal 2 razy z rzędu wygrał FA Cup i wygrał Tarcze Wspólnoty. Wy chyba się jaracie Pucharem Króla, to Fa Cup to jest to samo, w Anglii może nawet bardziej prestiżowo to traktują. Oczywiście to malutko jak na taki klub jak Arsenal, a skład ma wystarczająco dobry by wygrać ligę, brakuje tylko napastnika klasy światowej.
A co do Sampera, my go nie chcemy. Zabierajcie sobie te młodziki i ogrywajcie sobie, byle nie w Londynie. Nam nie potrzebne opery mydlane jak z Fabregasem. Wam chyba zresztą też.
Deprocjonowanie zdobywanego FA Cup przez Arsenal świadczy tylko o hipokryzji. Wy wygrywacie ligę lub LM, ale jak wygrywacie Puchar Króla to się jaracie, bo w końcu jest to poważne trofeum a nie puchar myszki miki. Więc skończcie z biadoleniem że Arsenal nic nie wygrywa, bo się tylko ośmieszacie.
0
"Srry ze sie unioslem ale niektorzy az porazaja swoja glupotom. "
Głupotom? A co to jest?
Jak na razie to ty zrobiłeś z siebie największego durnia tego tematu Roberciku. Ale pewnie już tak masz.
Słuchaj co mówi Bobo, do szkoły pójdziesz to tak nie podskakuj bo dostaniesz od starszego.
0
O siema Pitbull golowiczu :>
katallonczyk16--> jaki tytuł? Nie ośmieszaj się z takimi.
Wybierz coś z tych:
Fabregas uwolniony!
Niewolnik Fabregas wyrwany z rąk Wengera!
Wenger- łowca niewolników pokonany! Mamy Cesca!
DNA wraca do Katalonii
Cesc- witamy w domu przyjacielu!! Przywitaj się z ławką...
Misja ratunkowa dla Cesca zakończona sukcesem!
Mógłbym wymyślić jeszcze z 20, ale nie chce mi się ;)
0
Jakie to przykre, że większość tutaj komentujących to głupie dzieci neo, pseudofani barcelony, nastoletnie bydło które nie ma pojęcia o czym mówi i nie myśli.
Przyjdą dni słabości barcelony, a ja wam się będę w twarz śmiał, haha.
A ciekawe komu, bo przecież połowy z was nie będzie tutaj, gdy barcelona zacznie przegrywać, głupie sezonowe trolle.
0
Nie jestem pewien, czy dobrze jest tu przetłumaczone.
Chyba lekko redaktor zmienił wypowiedź, by była bardziej pro-katalońska.
Tak mi się tylko wydaje, bo na stronie Arsenalu jest nieco inaczej przetłumaczone. Więc może to u nas bardziej pro-arsenalowo przetłumaczyli.
Kij wie.
Mówiłem, żebyście zabierali Cesca, ale po takiej wypowiedzi to już sam nie wiem. Widać, że się waha i sam nie wie co chce. To jest najgorsze. Kocha przecież oba kluby, tylko debil może powiedzieć, że nie. Z tym że jeden jest w jego ojczystym kraju i blisko rodziny.
0
"No ale nie ma co porównywać go z Puyolem, Del Piero czy Casillasem. Arsenal to taki klub który nie ma i w najbliższych latach raczej mieć nie będzie oddanego piłkarza."
Wierutna bzdura koleś. Van Persie, Wilshere, Ramsey, Clichy(od 2003 roku, najdłużej z obecnego składu), Walcott. Są to piłkarze którzy z całą pewnością będą tu grali bardzo, bardzo długo, lub grają, Clichy może odejść, bo kontrakt mu się kończy, ale swoje już tu zrobił.
".My go kochamy( cules) , a on lova Barce "
Kolejna bzdura. Może i on kocha Barcelonę, ale nie wydaje mi się, by kibice go kochali.
"Dać 35 mln reszta na napastnika i mamy skład "
Chyba kpisz sobie z taką śmieszną kwotą. Negocjacje się zaczną od 45 mln w górę. A tak do tematu nie będzie, jak rok temu.
Ale bierzcie go już sobie, nie chcemy go w Arsenalu już, niewolnika takiego, przybranego kapitana. Van Persie powinien mieć opaskę, a nie ktoś, kto od lat marzy o innym klubie.
Fabregas wiele dobrego zrobił dla Arsenalu, a teraz papa.
Dawajcie dobrą kwotę i go zabierajcie, tylko potem nie marudźcie jak z Hlebikiem, ok? No.
0
Lol, ja byłem pewien, że Francja wystawi skład C, a tu takie zaskoczenie.
Takie gwiazdy jak Evra, Nasri, Benzema, Abidal, Ribery, Sagna czy Malouda... WOW.
Ale to nie wróży naszej kadrze dobrze :D
U nas na europejskim poziome jest zaledwie paru graczy, no, powiedzmy że paru.
Piszczek to z pewnością, Błaszczykowski, ale gdy ma formę, Dudka ostatnio grał świetnie w Auxerre, Szczęsny, i Obraniak.
Reszta to przebłyski od czasu do czasu i nic poza tym, na siłę może Lewandowskiego wcisnąć. Jeleń oczywiście kontuzjowany, jak zwykle.
A co do Gameiro. Interesuje się nim Arsenal, i mam nadzieję, że tam trafi. To świetny napastnik i w Arsenalu z pewnością mógłby zostać gwiazdą znaną na całym świecie. Arsenal ma bardzo dobre kontakty z Lorient, bo na wypożyczenie jest tam nasz zawodnik, a poza tym już Koscielnego stamtąd wyciągnęliśmy.
A widzieliście zdjęcie Pique i Puyola?
http://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/01317/BARCA_682x500_1317727a.jpg
To doprawdy nie jest śmieszne. Arsenal użycza własnego ośrodka, by wasi piłkarze mieli gdzie potrenować przed meczem(jedno z najlepszych w Anglii i w Europie) a proszę, jak się te pajace odwdzięczają. Żałosny poziom. Szkoda, że do niczego szacunku nie mają, tylko do siebie chyba.
0
devil--> nie podniecaj się już tak bo każdy widzi jaką formę ma Barcelona i nie musisz nikomu tłumaczyć, że ma najsilniejszy skład na świecie. Iniesta, Xavi, Villa, Messi, Pique, Puyol, Pedro itd. Tych piłkarzy chciałby mieć każdy trener świata.
Każdy fan futbolu wie, że zgrany zespół, nawet składający się z przeciętnych graczy(Lech, czasem reprezentacja Polski), może być naprawdę silny.
A Barcelona to zgrany zespół gwiazd. Dlatego jest nie do zatrzymania.
Real ma niemal tak samo mocny skład jak Barcelona, ale co z tego, skoro nie są tak zgrani. Na nic im ogromny potencjał Ronaldo, wiecznie kontuzjowanego Kaki, Di Marii, Benzemy, Ozila, Ramosa, Diarry, Alonso i innych świetnych piłkarzy. Barca niszczy grą zespołową i świetną skutecznością.
Ale w Barcelonie nie grają robocopy, nie grają ufoludki z Marsa, tylko zwykli ludzie, dlatego można liczyć, że po prostu spadnie im forma, lub będą mieli gorszy dzień. Barcelona przecież i w aktualnym sezonie nie wystrzegła się wpadek, np. z Herculesem...
Barca jest świetną drużyną, ale do pokonania.
Arsenal ma również świetnych piłkarzy. Wiadomo, że Fabregas to jeszcze nie Xavi, czy Iniesta, Chamakh to absolutnie nie Villa, no ale bez przesady.
Arsenal może zostać pokonany wysoko, to prawda, ale równie dobrze, Barcelona może bardzo się napocić, by wygrać.
Forma dnia zadecyduje. A nie to, czy Barca klepie ogórasów w lidze, La Manita, czy nie. Sugerowanie się tym, że Barcelona zniszczyła żałosny Real, jest nie do końca dobre. Arsenal, to nie Real. Przede wszystkim jest bardziej zgrany team z Londynu od madryckiego. No i Jose się przeliczył. Gdyby ustawił zespół tak jak grając Interem, Barcelona miałaby spore kłopoty, choć w sumie obrona Realu to też sito. Marcelo to udaje tylko lewego obrońcę, błędy popełnia karygodne.
Zobaczymy. Oby do lutego :>
0
Myślę racjonalnie, i jestem niezadowolony z tego losowania, bo odpaść w 1/8 LM dla Arsenalu to porażka.
Ale piłka nożna to piękny i nieprzewidywalny sport. Barca jest faworytem, ale Arsenal też może wygrać. Tylko że ma mniejsze szanse. Ale wierzę się uda, choć jak mówiłem w poprzednim poście, będzie BARDZO trudno.
Przede wszystkim liczę na to, że Wenger jednak zmieni taktykę.
Ofensywnie można grać przeciw wszystkim. Ale przeciw Barcelonie trzeba zagrać umiejętnie na tyłach i wyprowadzać zabójcze kontry.
To jedyny sposób na dzień dzisiejszy, Wenger musi to zrozumieć.
No chyba, że Barcelona będzie w kryzysie formy, no ale głupio by było na to liczyć.
0
Do bani to losowanie. Piszę to jaki fan Arsenalu. Nie znoszę Barcelony, ale i tak to najlepszy klub świata w tym momencie, i będzie bardzo trudno was pokonać.
Arsenal ma świetną pomoc i dobry atak, ale nie ma obrony.
Przecież Messi będzie wjeżdżał jak w masło w pole karne. Squillaci jest słaby jak przeciętny kopacz z polskiej ligi. Clichy daje się ruchać(przepraszam za wyrażenie) prawie każdemu skrzydłowemu w lidze i popełnia proste błędy. Poza tym Arsenal nie potrafi grać z wielkimi. Od lat dostaje od United, Chelsea, co prawda pokonał przed 3 laty Milan w LM, wtedy gdy był w znakomitej formie, no ale to trochę za mało jak na taki klub.
Znowu trofea się oddalają dla Arsenalu.
Ja oceniam szanse tak:
80% do 20% dla Barcelony. Niestety. Taka smutna dla fana Arsenalu prawda.
Oczywiście spisywanie na straty Arsenalu jest głupotą. Przecież to jeden z najlepszych klubów na świecie ciągle... Ale na Barcę trzeba mieć super obronę, a Arsenal takiej nie ma, i pewnie znowu skończy się klęską jak przed rokiem.
Pociesza mnie jedynie fakt, iż w osłabionym składzie Arsenal zdołał strzelić 3 bramki rok temu. Może tym razem będzie lepiej, choć Wenger nie wyciąga wniosków. Znowu zagra ofensywnie, a to uwielbia Barcelona, bo będzie jej się łatwiej grało.
Wenger pewnie nie ustawi zespołu bardziej defensywnie, tylko znowu każe grać im ofensywnie. I nawet jeżeli Arsenal osiągnie na własnym stadionie przewagę, to jedna kontra Messiego i Villi i po ptakach. O. Tak to mi się widzi.
Marzę o wyrównanym meczu ale zobaczymy, jak to się skończy :<