Pawlak1992
Dołączył/a: maj 2013
Rzeszów
14 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
O ile Carlo ich nie zajedzie fizycznie, tak jak w poprzednim sezonie Real. :)
1
Tuchel? A co on takiego osiągnął? W dodatku jeszcze nigdy nie prowadził zespołu z takimi gwiazdami, presja by go zjadła, tak jak Martino.
1
Gdzie to znalazłeś?
7
Ja nadal uważam Atletico za największego faworyta, grają najlepiej spośród całej czwórki. W widowiskowy sposób nas pokonali. City i Bayern grają średnio, natomiast Real jest najsłabszy, dotarł do półfinału tylko dlatego, że miał słabych rywali, z Wolfsburgiem ledwo wygrał.
Jeśli jakimś cudem doszłoby do finału Real-Atletico to myślę, że Atletico zwycięży. Real gra gorzej niż w 2014 roku, Atletico lepiej. W dodatku w tamtym finale Rojiblancos grali bez Costy i Turana, a i tak prawie wygrali. Teraz Atletico prawdopodobnie zagra w najsilniejszym składzie.
3
Nie ma szans. Tutaj też trochę przyznają za nazwisko. Spójrz na 2013 rok, taki Ribery zdobył z Bayernem 5 trofeów, a Ronaldo 0, słownie ZERO i jakimś cudem to on zdobył ZP.
0
A myślisz, że Benfica jest taka słaba? W grupie wygrali z Atletico i do ostatniej kolejki walczyli z nimi o pierwsze miejsce.
4
Spójrzcie na to z innej strony: od dwóch lat Ligę Mistrzów wygrywa zespół, który w półfinale grał z Bayernem i pierwszy mecz u siebie. A jak wygląda terminarz? :)
4
Real jak zwykle po najmniejszej linii oporu, do tego jeszcze drugi mecz u siebie. Przypadek?
2
Rafał Wolski > każdy polski komentator
2
To dobrze, bo tak sobie myślałem co bym wolał oglądać w następnym sezonie LM: City Guardioli czy Liverpool Kloppa. Ale na szczęście jedno nie będzie wykluczać drugiego jeśli Liverpool wygra Ligę Europy. :)
0
Jeśli Liverpool wygra LE to w następnej edycji Ligi Mistrzów zagra 5 angielskich drużyn?
0
To już było w poprzednim sezonie LM, wolę takie pary:
Bayern - Real
Atletico - City
0
Już to widzę jak Aduriz gra w jednej drużynie z Neymarem, rozumieliby się bez słów. :D
0
OMG! Nie oglądałem meczu Liverpool-BVB tylko sprawdzałem wynik na flashscore, było 3:1 dla Borussii. Wchodzę potem znów na flascore zastanawiając się czy Liverpool chociaż zdołał wyrównać a tu 4:3! Remontada niczym w pamiętnym finale LM z 2005 roku. :)
1
No i co z tego? Twoja kasa, że tak ci żal? Jeśli zapewni nam sukcesy to niech sobie odchodzi za darmo.
0
Myślę, że trener wie lepiej od Ciebie. Skoro nie zdecydował się na niego postawić to na pewno miał jakiś powód.
0
Dwójkę poproszę. :)
1
A mi się marzy taki:
Bayern - Atletico
Bez względu na to kto wygra będę zadowolony gdyż chciałbym żeby wygrało Atletico, a jeśli im się nie uda to przynajmniej Lewandowski wygra LM.
0
Za to w Copa del Rey odpadliśmy wtedy w 1/8 finału, teraz jesteśmy w finale. ;)
1
W tym momencie niemal wszystkie drużyny z półfinału grają lipę.
Bayern ledwo przeszedł Benfikę i Juventus (który sprzedał swe największe gwiazdy i gra dużo gorzej niż w poprzednim sezonie), w lidze najczęściej wygrywają tylko jednym golem różnicy, przegrali z Mainz na własnym stadionie.
City to niewiadoma, w lidze grają przeciętnie, co prawda przeszli PSG w ćwierćfinale LM, ale ci też jakiegoś wybitnego poziomu nie prezentują.
Tylko Atletico prezentuje wspaniałą formę, wygrywają mecz za meczem (tylko z Gijon wpadka), jeśli utrzymają ją do końca to zdziwię się jeśli nie wygrają Ligi Mistrzów, w tym momencie mają największe szanse.
0
I wrócą gdy Barca znów wygra LM.
0
Jemu chodziło chyba o to kogo byśmy chcieli na zwycięzcę tegorocznej LM spośród pozostałej czwórki zespółów.
3
Atletico. Simeone stworzył coś z niczego i chciałbym aby osiągnął wielki sukces. Jednak zawsze dla mnie najważniejsza była Barcelona, ale skoro już odpadła to nic nie stoi na przeszkodzie.
0
A może zostawisz takie analizy trenerowi? On chyba lepiej wie kto mu jest potrzebny, kogo kupić a kogo sprzedać.
0
Musisz mieć chyba wyjątkowo nudne życie skoro tak poważnie to traktujesz.
0
Nie interesują mnie rekordy, nie widzę w nich nic fascynującego.
0
Byleby tylko Real nie wygrał LM bo to by mnie wkurzyło na maksa. W innych przypadkach byłbym zadowolony:
Atletico - bo zasługują na to już od trzech lat
Bayern - bo kolejny Polak wygrałby LM, a poza tym ucieszy mnie zdobycie tego pucharu przez jednego z moich ulubionych trenerów - Guardiolę
City - to mnie w sumie nie obchodzi, ta drużyna jest mi obojętna więc ich zwycięstwo nie cieszyło by mnie ani nie smuciło, nie obchodziło by mnie po prostu
0
Mi też to nie przeszkadza. Gorzej by było gdybyśmy rok temu nie wygrali LM, to dzisiaj byłbym poirytowany i zawiedziony, bo byłby to już 5 sezon bez wygranej LM. A tak czym się tu przejmować? Raz na wozie, raz pod wozem. Wydaje mi się, że nawet gdybyśmy wygrali w tym roku LM to nie byłoby to już dla mnie takie niesamowite jak w poprzednim sezonie. Widzieć swoją drużynę sięgającą po wymarzone trofeum po 4 latach to coś wspaniałego, natomiast widzieć swoją drużynę sięgającą po ten puchar drugi rok z rzędu to już nic specjalnego. Wolę aby Barca wygrywała LM co drugi rok, bo co roku to by było nudne.
1
Cieszyłbym się jak dziecko gdybyśmy wygrali CdR i La Liga, a Atletico wygrałoby LM. Byłem przygotowany na to, że Barca może nie wygrać w tym roku LM (chociaż szkoda, że nie awansowaliśmy chociaż do półfinału), bo nie można być cały czas najlepszym. A jeśli ktoś myśli inaczej to niech idzie czytać bajki, bo takie rzeczy tylko tam się zdarzają, lub poprzestanie na graniu w Fifę.
3
Myślę, że w letnim oknie transferowym trzeba zrobić małą rewolucję w kadrze. I nie, nie zaliczam się do tych ludzi, którzy po kilku słabych meczach wymieniają połowę składu. Po prostu patrzę na to jak to wyglądało w przeszłości. Przypomnijcie sobie dwa pierwsze sezony Guardioli w Barcelonie: w pierwszym potrójna korona, w drugim przegrana LM, tylko jedno trofeum. Sytuacja niemal taka sama jak teraz. I co zrobił Guardiola? Posprzedawał kilku zawodników, kupił nowych i w następnym sezonie już kolejna wygrana LM, a graliśmy nawet lepiej niż w sezonie 2008/09. Dlatego uważam, że trzeba pójść tą ścieżką, sprzedać kilku zawodników, przede wszystkim Alvesa, bo z niego już nic nie będzie, kupić nowych, głodnych gry i trofeów.