Pilka_jest_okragla
Dołączył/a: październik 2019
12 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
[Opta] | FC Barcelona have lost just one of their last 55 home UEFA Champions League matches (W46 D8 L1), and their current home unbeaten run of 33 games (W30 D3 L0) is the longest in the competition’s history. Historic.
Dziś oprócz przedłużenia historycznej passy, chciałbym zobaczyć przyjemną, zwycięską grę Barcy.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Zieliniak Masz rację, ale to, że Leo lubi Marcelo, nie oznacza, że byłby on złym trenerem dla Barcy i grali by wciąż ci, co nie mają formy.
0
Lionel Messi likes River Plate manager Marcelo Gallardo. [jugones]
Moim zdaniem jest to lepszy trener niż Ronald Koeman. Holender czywiście byłby zmianą na plus w kontekście tego co teraz się dzieje pod wodzą Ernesto, ale raczej na krótką metę, ale w dłuższej perspektywie nie jestem już tego taki pewien. Widziałby innych choćby właśnie Marcelo, który jest w stanie wprowadzić grę Barcy na właściwe tory.
7
Firpo, Wagué, Puig - nietrudno sobie wyobrazić jak bardzo ci piłkarze czekają na zmianę trenera, który da im prawdziwą szansę w pierwszym zespole. Każdego sytuacji jest trochę inna, lecz zarazem podobna albo lądują na trybunach albo mogą jedynie uczestniczyć w treningach pierwszego zespołu i tyle tego dobrego. Nie ma na co liczyć, że sytuacja ich diametralnie się zmieni, kiedy na ławce wciąż pozostaje Pan Ernesto człowiek, który przydusza nie tylko tą trójkę, ale i całą pierwszą drużynę, której ewidentnie brakuje tlenu oraz pomysłu na grę. Widzieliśmy główny motyw i hasło Barcelony "Kolorujemy piłkę nożną", jednak obecnie raczej to hasło powinno brzmieć 'Poszarzamy piłkę nożną'. Pan Valverde jest obecnie jak piasek dla trybów Barcelony, dlatego to tak źle działa. Czekamy więc na trenera, który otworzy okna, i wpuści świeże powietrze w życie młodych zawodników oraz naoliwi wciąż jakże mocną maszynę barcelońską, która zadzerwiała pod wodzą Pana Ernesto.
10
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
46
FCB-VLL ‚Messi geniuszem, Messi brak słów’
LEV-FCB ’Problemem Barcy jest Messi, bez Messiego lepiej graliśmy’
Każdy może mieć swoje zdanie, ale pisanie, że dziś problemem Barcy jest Leo, jest po prostu, delikatnie mówią nieprawdą. Główny problem siedzi na ławce trenerskiej, a właściwie przykuca. To on nie potrafi ani drużyny odpowiednio ustawić, ani przypisać zawodników do właściwych miejsc na boisku, ani ich zmotywować. Jeśli Leo faktycznie jest już takim dziadem, który stał się problemem dla Barcy, to może zapytajcie Pepa czy może nie chciałby Messiego w drużynie? Wziąłby go z pocałowaniem ręki, bo on marzy pewnie, aby taki problem mieć w swej drużynie.
7
@BarcaInfo U nas chyba szybciej nastąpi rozwolnienie niż zwolnienie
66
Bardzo mi szkoda tych, którzy naprawdę chcą, którym naprawdę zależy, a którzy otoczeni tymi, którym już się nie za bardzo chce oraz trenera, który nie wie jak, musza przeżywać gorycz i rozczarowanie jak De Jong...
0
@Chaoss dobrze, że oczy Twe tego nie widziały, chłopaki biegali jakby mieli worek kartofli na plecach, a po meczu jeszcze do tego skopać ogródek. Zero pomysłu, ambicji, determinacji, a na dodatek Ernesto na ławce.
4
Tej drużynie potrzebny jest świeży powiew? Nie! Tej drużynie to nie pomoże, jej potrzebny jest huragan, który wyrwie z korzeniami z zarządu prezesa, później z ławki Ernesto a na końcu zakorzenione w drużynie tzw. święte krowy! Oni są przesyceni, najedzeni i nie zawsze chce im się już biegać, bo miliony i tak wpadną na konto. Ta drużyna i ten trener przypominają mi ognisko, które powoli, ale systematycznie dogasa, jeszcze się tli, ale nikt już nie ma radości z siedzenia przy nim. Katusza - to słowo jest adekwatne do dzisiejszego dnia...
0
@Mario96w Ja zdaję sobie sprawę z tego faktu, bo ja sam czy moja żona przed nawróceniem różnych rzeczy próbowaliśmy, ale tylko Bóg Biblii jest osobowy i tylko w Nim mamy zbawienie i przebaczenie. Siła, energia to tylko bezosobowa funkcja, która może nas uspokoić na chwilę, kiedy zajmujesz się jogą czy medytacją (pamiętaj, że w nich każda pozycja jest na cześć hinduskiego boga i tak im właśnie oddajesz cześć). Poza tym wszystko opiera się na naszym 'ja', które staje się bogiem, centrum, a czy diabeł właśnie nie powiedział 'ja wtąpię na tron i zrównam się z Najwyższym'? Tu nie chodzi o negatywne bodźce, o szczęście czy nawet pełnię zdrowa, ale o zbawienie i przebaczenie grzechów, bo co Ci po tym, że cały świat pozyskasz jak na swej duszy stracisz? Nie możesz być przyjacielem z energią czy świadomością, a z Jezusem już tak. Nie dał byś sobie odebrać życia z energię, za świadomość czy jakąś moc, a ludzie, którzy prawdziwie poznali Chrystusa, tracą życie dla Niego w prześladowaniach (podobno co 5 min. ginie chrześcijanin za wiarę). Czy myślisz, że to jacyś nawiedzeni ludzie, czy raczej dzieci Boże, które poznawsze realnie Pana 'nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć'. Oni wiedzą, że nasze życie tu nie kończy się, ale po śmierci idą na spotkanie z Bogiem, dlatego tak trzymają się tej nadzei. Nikt i nic tego nie daje oprócz wiary w Żywego Boga Jezusa Chrystusa. Zagłębiając się w świadomość, medytację czy jogę nigdy nie dojdziesz do pełni, będziesz potrzebował kolejnego życia, kolejnego wtajemniczenia, kolejnego poziomu wiedzy, a w Chrystusie mamy pełnię tu i teraz.
"Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości i macie pełnię w nim" List do Kolosan 2:810
Szukasz prawdy wiem to, dlatego zachęcam Cię do sięgnięcia do Pisma Świętego. Prezczytałeś wiele rzeczy, zbadaj tym razem Słowo Boże i przekonaj się, że tam znajdziesz to, czego całe życie szukałeś :)
"Rzekł do niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie." Ew. Jana 14:6
0
@Persyfl Jansne, że możesz swe włosy uczynić rudymi czy czarnymi przez zafarbowanie, ale bez użycia środków zewnętrznych, ze swojej własnej siły czy mocy nie jesteś w stanie tego zrobić, nie jesteś w stanie stworzyć czarnego czy rudego włosa na swej głowie, którego budowa jest skomplikowana i wieloaspektowa, a Bóg już tak. To wszystko co napisałeś odnośnie Pana Boga, jest najczęstrzym zarzutem w stronę Boga Biblii i było nie raz podnoszone przez takich znanych ateistów jak
Hitchens, Dawkins czy Harris. Jednak wynikają one z wyrywkowego traktowania Pisma i wybiórczego pokazywanie pewnych jego fragmentów. Bóg Biblii jest Bogiem miłości, gdyż On jest miłością. To, że dziś możesz takie ostre rzeczy o Nim pisać, tylko to potwierdza. Widzisz, gdybyś uważnie studiował Boże Słowo wiedziałbyś, że rzczey które podałeś nie wyglądają dokładnie jak je przedstawiłeś. Ta kwestia dotyczy głównie Starego Testamentu, a w Nowym mamy tego samego Boga, Jezusa Chrystusa, i nie ma żadnej takiej sytuacji jak ze Starego przytoczyłeś. Ten sam Bóg przyszedł na ziemię, aby zbawić grzeszników i oddać za nich swoje życie, więc czy On się zmienił? Nie, tak samo jak był miłosierny wtedy, tak jest i teraz. Jednak za czasów Mojżesz i proroków, była inna sytuacja. Bóg wykonywał sprawiedliwość na narodach, które Go odrzuciły, które swymi niegodziwymi czynami, absolutnie zbeszcześciły ziemię. Popatrz na Amolekitów, którzy nie mieli listości dla dzieci, kobiet czy starców, wielbili demony i bożki, a swym niegodziwym życiem zatruwały inne narody. Bóg dał im szansę nawrócenia, ale one nie chciały, ale ich własna droga ich interesowała, dlatego spotkała ich zagłada. Popatrz na Sodomoę i Gomorę. Grzech ich bardzo cieżki, tak źli byli to ludzie, że kiedy Bóg wysłał tam aniołów, a ci weszli do domu Lota, to oni chcieli uprawiać z nimi seks: 'Zanim się położyli, mieszkańcy miasta, mężowie Sodomy, od najmłodszego do najstarszego, otoczyli dom, cała ludność z najdalszych stron, wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie są ci mężowie, którzy przyszli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy z nimi poigrali.' Nie tylko starzy, ale i młodzi byli już przesiąknięci grzechem, czy było to tylko parę osób? Nie, bo gdy Abraham wstawiał się u Boga za tymi miastami, aby ich Pan nie zniszczył jeśli znajdzie tam sprawiedliwych, to nawet 10! się takich tam nie znalazło, dlatego za ten ciężki grzech Bóg zesłał na nich karę. Bóg dawał tym pogańskim czasami pokolenia, czas na pokutę, ale nie chcieli tego robić i tak samo jak ci grzesznicy z Sodomy, swym grzechem napełniali świat, dlatego też Stwórca zesał np. potop, bo 'Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe', i tylko 'Noe był mężem sprawiedliwym, nieskazitelnym wśród swojego pokolenia. Noe chodził z Bogiem.' reszta miała gdzieś Boga, jak Ty dziś i uważali się za dobrych i bezgrzsznych, kiedy w tym samym czasie czynili zło. To temat bardzo obszerny i wymaga znacznie dłuższej rozmowy, ale nie jest tak jak piszesz, że Bóg to krwawy dyktator, ludobójca, Nie! Popatrz na cały kontekst, na Jego cierpliwość, wołanie o pokutę, nawrócenie, ofiarowaną łaskę, ostrzeżenie jakie wysyłał, które móiwło, że odrzucanie Go i życie w grzechu doprowadzi do ich upadku. Co do historii Elizeusz,a niedziwdzi oraz dzieci. Ponownie, przedstawienie przez Ciebie tego wydarzenia jest płykie, pozbawione kontekstu i pokazuje w ogóle tego co się tam stało i dlaczego. Po pierwsze to nie były malutkie dzieci, ale młodzież w wieku od 12 do 30 lat, i ich zachowanie przpominało zachownie dzisiejszych gangów młodzieżowych. Oni tak samo jak dorośli w tamtym czasie, odeszli od Boga, nie słuchali Jego napomnień, ale chodzili drogą nieprawość i mimo, że Bóg przez swoich ludzi ich napominał i ostrzegał, że ich zachowanie sprowadzi na nich klęskę, nie słuchali. Samo ich zachowanie do Bożego proroka nie było najgorsze, ale odzwierciedlało ich stosunek do Boga, którym pogardzali. Bóg zeslał więc niedziwdzie, które były poprzedzały większy sąd jeśli Izreal się nie opamięta. Nie jest powiedziane, że zwierzęta ich zabiły, mogły ich okaleczyć, a to miało przynieść społeczność Izraela do nawrócenia i powrotu do Boga, bo ich postawa była taka: 'Lecz oni drwili z posłańców Bożych, pogardzali jego słowami i wyszydzali jego proroków, aż gniew Pana na jego własny lud wzmógł się tak, iż nie było już ratunku.' Ta historia była dla nich ostrzeżeniem, jednak nie słuchali Bożego napomnienia i spadła na nich sąd Boży, a ich niesprawiedliwość. I tak jest w większości przypadków w Biblii, które są pokazywane przez ateistów jako dowody na okrutność Boga, kiedy tak naprawdę są tylko ich brakiem zrozumienia czy niechęcią do poznania prawdy i całego kontekstu Słowa. Skąd wiesz, że Boga nie można poznać osobiście? Starałeś się to uczynić wedle Biblii? Jeśli nie, to nie możesz mówić, że nie można. Jezus nie na darmo umarł na krzyżu, bo są ludzie choćby ja, którzy doświadczyli mocy krzyża w swoim życiu i dziś naśladują Chrystusa i głoszą innym Jego dobroć i łaskę. Mam nadzieję, że i taki dzień nadejdzie w Twoim życiu, kiedy tego doświadczysz. Npisałem sporo, w kilku komentarzach do Ciebie i myślę, że to wystarczy. Ja wiem, że dziś dla Ciebie Boga nie ma i On nie istnieje, jednak proszę zapamiętaj poniższe słowa z Biblii, być może nadejdzie dzień kiedy Ci się one przypomną i przydadzą:
"Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz" Rzym 10:9
Jezus Chrystus ma wciąż wyciągniętą rękę do Ciebie, On Cię kocha, ale nienawidzi grzechu, dlatego umarł na krzyżu za Ciebie, aby pojednać Cię z Ojcem w niebie, jeśli tylko przyjmiesz Jego łaskę, pokutując ze swoich grzechów i zwracając się w pokorze do Niego uznając Go Panem i Bogiem. Niech Duch Święty otworzy Ci oczy na parwdę, którą miałem przywilej Ci głośić. Niech imię Pańskie będzie uwielbione. Amen.
'Jeśli wierzę w Boga i życie po śmierci, a Ty nie, i jeśli nie ma Boga, oboje przegrywamy.
Jeśli jednak istnieje Bóg, Ty nadal przegrywasz, a ja zyskuję wszystko'
Blaise Pacal
0
@Mario96w Bardzo szanuję to co napisałeś, dzięki za szczerość. Ja nikogo na siłę nie zmuszam, ale głoszę świadectwo, które jest żywe w moim życiu i mojej rodziny. Gdyby ktoś stał na torach i nie słyszał i widział, że nadjeżdża pociąg, czy stałbyś spokojnie patrząc jak biedak traci życie, czy raczej krzyczałbyś i wołał 'Uciekaj, ratuj swoje życie!'? Tak samo ja teraz, kiedy widzę, że ludzi żyją w śmiertelnym zgrożeniu bycia potępionym przez odrzucenie łaski Bożej, krzyczę 'Ratujcie swoje życie w ramionach Chrystusa!'. Nie masz czego zazdrościć, gdyż możesz tego samego doświadczyć zbiliżając się do Chrystusa. Weź Słowo Boże i czytaj, a Bóg sam przez swego Ducha otworzy Ci oczy i będziesz wiedział, że to nie sen, nie świadomość, nie fale mózgowe, ale sam Bóg przemawia, bo to zmieni Twoje życie, jak zmieniło moje. Ta religia, a raczej wiara, nie została wymyślona, bo Jezus żył, tak samo jak apostołowie, i nie ma innego tak dobrze udokumentowanego i bliskiego opisanym wydarzeniom źródła jak Biblia. Żadna inna księgą nie zawiera proroctw, które się sprawdzają jedno po drugim, a ich przypdakowość jest obliczana na wiele zer po przecinku, czyli właściwie nie możliwe aby to był fake news. Poza tym to Słowo jest żywe, ona działa w życiu tych, którzy nim się karmią. Popatrz na świadectwa ludzi nawróconych, którzy starali się znaleźć odpowiedź w alkoholu, narkotykach, sexie, medytacji, jodze itp. i nigdy nie zasypali pustki w sobie oraz pewności, ani nie byli w stanie znaleźć pokoju ani wolności, czy uleczenia ran, dopiero kiedy spotkali żywego Boga, Jezusa Chrystusa, ich życie uległo zmianie. Zostali znalezieni przez Boga i uleczeni, zostało im przebaczone, bo stali się przyjaciółmi Pana przez wiarę. Reinkarnacja? 'Postanowione ludziom raz umrzeć, a później sąd' - ile razy trzeba się odradzać, aby znaleźć coś na wzór zbawienia, spełnienia? A Bóg daje pewność, 100% pewność zbawienia już w tym życiu i tylko w tym życiu, bo po śmierci już jest zbyt późno i każdy otrzymała to na co zasłużył. "Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz." Uczyniłem to i jestem zbawiony i nie muszę bać się, że jak nie bedę wystarczająco dobry, to bedę musiał się odradzać jeszcze 10, a może 100 razy, bo moja sparwiedliwość nie jest moją, ale Chrystusa i w Nim jestem pojednany z Bogiem i mam pokój, którego w świecie nie ma. Bóg dał nam łaskę zbawienia, to zależy do Ciebie co z nią zrobisz. Widać, że chciałbyś znaleźć pokój w sobie, ale nigdy go nie znjadziesz szukając tam gdzie go nie ma. Tylko Chrystus, przjdź do Niego, a zrozumiesz, że to fale, nie wizja, nie sen, ale Żywy Bóg działa i zmienia życie tych, którzy Go szukają i pragną w pokorze. 'Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.' Posłuchaj Jezusa i przjdź do Niego, a zbawi Cię i uwolni z obaw, które masz w sobie, a o których nikomu nie mówisz. :) Masz więcej pytań, to napisz do mnie: unizonysluga@wp.pl
0
@Persyfl Ja rozumię, że jesteś bogiem dla siebie, ale jakimż to stwórcą jesteś kiedy nawet 'nie możesz uczynić nawet jednego włosa białym lub czarnym'? Napisałeś, że poznałeś Boga Biblii. Gdyby tak było, to dziś opowiadałbyś całej swej rodzinie i bliskim o Jego dobroci, miłości i cudowności. Nie można poznać osobiście Boga i go nie lubić, bo nikt kto Go faktycznie poznał, nie jest już nigdy taki sam, ale staje się dzieckiem Boży i głosi o dobroci Ojca. Żaden ateizm, ani żadna inna religia nie ma społeczności z Bogiem jako Ojcem, a chrześcjiaństwo to daje. Kiedy rodzisz się na nowo w Duchu, Bóg staje się naszym Ojcem, to jest wspaniałe. Czy to nie wspaniałe, że Bóg dał nam pojednanie w swoim Synu Jezusie za darmo, tylko przez wiarę? Zbawienie jest darem, nie łaska, które otrzymujesz właśnie przez wiarę z łaski, nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Bóg absolutnie się nie narzuca, ale dał nam wolność decyzji, i Ty dziś wybrałeś życie bez Boga, a ja np. uwierzyłem Panu co właśnie to potwierdza. To my potrzebujemy Boga, nie On nas. Bóg każdemu da to na co zasłużył. Wybierasz życie bez Niego, Bóg to szanuje, bo nie przyszedł i nie spalił Cię ogniem za to, ale pozwala Ci każdego dnia żyć tutaj, daje Ci czas, abyś doszedł do poznania Prawdy i oddał Mu należną chwałę. Co do procentu wierzących, to dobrze wiesz, że nie chodzenie do kościoła czyni cię wierzącym w Boga, ale czynna wiara. Inaczej Jezus nie powiedziałby, że niewielu będzie zbawionych i tylko nieliczni wchodzą przez ciasną bramę do nieba. W Polsce jest ponad 90% ludzi, ale tak naprawdę może tylko 10% lub mniej zostałoby zabranych do nieba, kiedy Jezus przyszedłby po swoich. Jeśli przez nasze uczynki można być zbawionym, to Jezus na darmo umarł na krzyżu, a Kościół katolicki wtedy jest prawdziwym biblijnym kościołem. Nie ważne jak bardzo starsz się zapracować na zbawienie to wciąż jesteś tylko upadłym grzesznikiem, i nigdy w pełni nie zasłużymy na niebo, gdyż nasze ciało postępuje przeciw duchowi, i tylko w Jezusie jesteśmy doskonali i sprawiedliwi, gdyż w Nim nie ma grzechu. Zgadzam się z Tobą, że tak ważne jest tu i teraz, bo tylko dopóki oddychamy może uwierzyć w Boga, pokutować ze swoich grzechów i stać się dziećmi Bożymi, po śmierci już nikt nie zmieni naszego położenia, ale sprawiedliwość zostanie każdedmu oddana mi, Tobie, Stalinowi, Hitlerowi, Dawkinsowi, papieżowi Franciszkowi i każdemu innemu człowiekowi. Tam wszystko jest zapisane, i nikt zamiast nas przed Bogiem nie stanie, ani prawnik, ani mama czy tato, ale każdy z nas sam zda sprawę Panu ze swego życia, ten list oskrarżający nas i nasze złe czyny zostanie rozwinięty, i jeśli jesteśmy w Chrystusie to będzie czysty i pusty, bo zmyty Jezusa krwią, bez winy zostaniemy przyjęci na ucztę Baranka gdzie nie bedzie bólu ani łez, ale bez Chrystusa ten list zostanie odczytany przeciwko każdemu, kto Go odrzucił jako wyrok skazujący, bo podeptał łaskę Syna Bożego, i cały zapalczywy gniew Boga spadnia takich ludzi i tak zwycięży. Bóg ofiaruje Ci dziś miłość, ale nie taką jak daje świat, ale kompletną, uwlaniającą i zbawiającą, miłośc Ojca. Skorzystaj z niej dziś.
"I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża; rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi." List do Kolosan 2:13-16
0
@Ziomix Fajny przykład. Ale jaki dowód wymagałbyś od każdego z tych wierzących, aby Cię przekonał, że jego właśnie religia jest prawdziwa? Wydaje mi się, że zrobiłbyś test. Każdy znich powiedziałby ci co zrobić i jak postępować, aby wedle jego wiary poznać Boga i być zbawionym. Dałbyś sobie na każdą osobę wyznaczony czas i później wydałbyś werdykt, prawda? Jestem przekonany, że gdyby był między nimi ewangeliczny wierzący chrześcijanin, a Ty szczerze szukałbyś Boga i chciał Go poznać i oddać Mu swoje życie, to wskazałbyś na wiarę biblijną, bo zostałbyś przemieniony przez Bożego Ducha i poznałbyś prawdę, która pzryniosłaby Ci wolność. Widzisz, jeśli doprawdy szukasz Boga, to Go znajdziesz, bo On to zapowiedział, mówiąć: "A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem, objawię się wam" Jer. 29:13 Zrób test, zacznij czytać Biblię z modlitwą proszą Ducha Bożego o mądrość w zrozumieniu Słowa, a przekonasz się, że Bóg zacznie owić do Ciebie i otwierać Ci oczy na parwdę. Tylko ostrzegam, to może zmienić Twoje życie, tak jak zmieniło moje ;)
0
@JacekM To jest zakon Mojżeszowy, a Jezus wypełnił go w całości, także będąc w Chrystusie jestem nie z przestrzegania zakonu zbawiony, ale z łaski. Poza tym : "Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy." Ewangelia Mateusza 22:37-40 Przestrzegając tych dwóch przykazań przestrzegam cały zakon :)
0
@Mario96w Obudziłem się 20 lat temu, kiedy Pan przemówił do mnie przez swe Słowo: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się? Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego." Ew. Jan 3:3-5 Widzisz religia to trochę złe słowo, bo kojarzy się z martwym obrzędem, jak choćby katolicyzm, a biblijne chrześcjijaństwo to żywa wiara w Żywego Boga. Ojciec zadbał żebyśmy doszli do prawdy dlatego posał na świat Ducha Prawdy i On dziś jest tu i porusza się między nami, przekonują o grzechu, sprawiedliwości i sądzie każdego człowieka, również Ciebie, ale my zazwyczaj Mu nie wierzymy, bo mamy swoje wymówkim jak Ty dziś mówiąc, że ludzie rodzą się w różnych miejscach, w różnych kulturach i każdy powinien mieć przekonanie, że przykazanie właśnie Boga Biblii są prawdziwe. Widzisz Bóg i oto zadbał: "Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności." Rzym 1:19-21 Jesteśmy stworzeni na obraz Boga, więc mamy Jego tchnienie w nas, co zawsze powinno nasze oczy kierować na Niego, poza tym Jego stowrzenie i istota, mogą być oglądane i poznane czy to w Korei Północnej, czy to w Iranie czy nawet gdzieś głęboko w Amazonii. Może to wyglądać inaczej niż na zachodzie, jeśli jednak ktoś szuka Boga z całego serca to Go znajdzie. Poza tym, różnica między biblijną wiarą, a każdą inną jest taka, że prznosi dobre owoce, stary grzeszny człowiek zmienia się pod wpwem mocy Ducha Świętego w nowe stworzenie, które ma pewność zbawienia i przebaczenia grzechów oraz bezpośrednią i osobistą relację z Bogiem. Żadna inna religia czy wierzenie tego nie daje. Jezus żyje i to każdy Ci powie, kto tego doświadczył, składając świadectwo Jego działania w swym życiu, czego i ja jestem dowodem. Oczywiście powiesz, że dla Ciebie to żaden dowód, no tak, ale wiara na tym się opiera. Byłem grzesznikiem, bałwochwalcą, kłamcą itp. a Bóg w swej łasce z wszystkiego tego mnie uwolnił. Mam żywe świadectwo Jego działania w swym życiu. Zapytam jednak, ile razy w swym życiu szukałeś Boga ze wszystkich sił i z całej swej duszy, wołając do Niego o łaskę? Ile razy wziąłeś Biblię i zacząłeś ją czytać z pragnieniem poznania Prawdy? Jeśli nigdy tego nie uczyniłeś, to nie możesz mówić, że Boga nie ma albo, że chrześcijaństwo nie jest prawdziwe. Bóg nie jest kłamcą, jeśli powiedział, że każdy kto Go szuka znajdzie, to tak jest. Jeśli Go nigdy nie szukałeś, to zachęcam Cię do tego, bo dziś jeszcze jest na to szansa, będzie czas kiedy już Go nie bedzie można znaleźć. Nie spóźnij się...
0
@Persyfl Nie jesteś grzesznikiem? To znaczy, że musisz być Jezusem Chrystusem, bo inaczej 'Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej' Poza tym jeśli nie masz grzechów to znaczy, że nie jeteś stworzeniem, ale Stwórcą. Wystarczyłoby, nagrać Twoje zachowanie choć przez tydzień, Twoje słowa, Twoje myśli, pragnnienia i itp. a później zaprośić Twoich bliskich na seans gdzie zostało by im to wszystko pokazane na ekranie. Uciekł byś ze wstydu z tego miejsca szybciej niż Struś Pędziwiatr, bo Twoje grzechy świadczyłyby przeciwko Tobie. Zbawienie jest łaską, a bez wiary nie możesz podobać się Bogu. To przykro, że nie lubisz Boga, który w swej miłości do Ciebie umarł, a później zmartwychwstał, aby dać Ci szansę na zbawienie i przebaczenie grzechów. Nie proponuję Ci takiego świata o jakim napisałeś, ale większość ludzi taka jest, bo żyją bez Boga. Nie ma ani jednego sprawiedliwego i tylko w Chrystusie tacy się stajemy, nie przez nasze uczynki, ale przez Jego sparwiedliwość. Mam nadzieję, że kiedyś poznasz Boga Biblii i zrozumiesz jak wielki dar jest do wzięcia, nie strać tej szansy póki żyjesz, bo po śmierci nikt Ci już nie pomoże.
1
@Mario96w Nie masz racji, bo wtedy wiara nie była by wiarą, ale zaprogranowanym efektem. Nie jesteśmy robotami, ale stworzeni na obraz Boży, mamy wolę wyboru. Bóg istnieje i daję się poznać tym, którzy Go gorliwie szukają przez swoje Słowo. Bóg Biblii jest Stwórcą nie stworzeniem, i gdybyś Go szukał to byś wiedział, że jest realny, a nie wymyślony jak ci których wymieniłeś. Poza tym przykład podany przez Ciebie jest często używany przez Dawkinsa, ale jest chybiony, bo nawet w Północnej Korei są chrześcijanie, a w Iranie kościół rośnie najszybciej na świecie, a meczety są puste. Co kwestiiwyboru,jJa może nie mogę, ale Bóg już tak, bo wystaczy przyłożyć Biblię do naszego życia i już wszystko o nas wiadomo. Na pewno w życiu skłamałeś wieć jesteś kłamcą, na pewno choć raz pożądliwie patrzyłeś na kobietę, więc już popełniłeś cudzołóstwo i tak można dalej. Nasze własne zasady nie są Bożymi, i czy to Ci się podoba czy nie, nie będziesz sądzony wobec swoich, ale Bożych zasad. Bóg jest wspaniały, zachęcam Cię do szukania Jezusa, a przekonasz się jak zmienia nasze życie. Zmienił moje to może i Twoje :)
1
@Persyfl To prawda, że ciężko w to uwierzyć, a jeszcze ciężej kiedy pomyślimy jakimi wielkimi jesteśmy grzesznikami i jak bardzo nasze życie jest nikczemne, a mimo to Ojciec posłał swego Syna, żeby umarł za Ciebie i za mnie. 'Bez przelania krwi nie ma przebaczenia grzechów' a Jezus przelał nie krew zwierząt, ale swoją własną, zapłacił najwyszą cenę, co oznacza, że nikt z nas odrzucając Bożą łaskę nie będzie miał wymówek przed Bogiem, że nie chciał uwierzyć ewangelii, bo to wydawało mu się głupie czy dziwne. Jezus umarł za Ciebie, więc skorzystaj z szansy dopóki ją masz, jutro może być za późne. Tysiące ludzi, którzy leżą dziś pod płytami grobowymi też tak myśleli i nie zdążyli uwierzyć, a dziś jest dla nich zbyt późno na ratunek.
0
@koksik2700 To nie jest tak. Panu Bogu przynosi chwałę tylko to, co jest zgodne z Jego wolą. Nie możesz uwielbić Pana przez nieposłuszeństwo, a takim jest zabawa w Halloween. Bóg jest mądrzejszy od nas, i jeśli On mówi 'nie dotykaj' to znaczy 'nie dotykaj', nawet jeśli nam się wiadaj to dobre. Bóg powiedział do Ewy i Adama, żeby NIE jedli z owoców z drzewa poznania dobra i zła, jednak kiedy posłuchała diabła, a jej oczy ujrzały, że to drzewo ma dobre owoce, to mimo wyraźnego zakazu Stwórcy zerwała i jadła z niego owoc, dając je również swemu mężowi, który też się nim poczęstował i dalej wiemy co nastąpiło. Ich niby drobne nieposłuszeństwo skończyło się tragicznie dla nich, a i my ponosimy tego konsekwencję. Tak samo jest z wieloma rzeczami, choćby Halloween. Bóg wie dlaczego coś jest dobre, albo nie dla nas. Kiedy Go słuchamy żyjemy, kiedy jednak słuchamy diabła mówiącego 'Czy na pewno' Halloween jest zły, 'Czy na pewno' modlitwa do Maryi jest zła, to wtedy popadamy w kłopoty i w grzech, który może zaprowadzić nas do upadku i śmierci wiecznej. Wolę słuchać Boga, bo On jest prawdą, a świat kłamie.
1
@Ziomix To nie jest moja wiara, to jest wiara, którą przekazał ludziom Jezus w Słowie Bożym. Moja wiara opiera się na fundamencie ludzkim, ale Bożym, którym jest Chrystus, który zmienił moje życie. Pan w swej łasce poprzez swoje Słowo spisane w Biblii, zbawił mnie i stało się to nie z uczynków, ale z wiary. Żadna inna religia czy wierzenie, nie ma żywego Boga, który obcuje tak bezpośrednio ze swoimi wyznawcami. Mało tego, On nie tylko jest dla nich Bogiem i Zbawicielem, ale też Ojcem i przyjacielem. Przez wiarę w Jezusa stajesz się dzieckiem Bożym, które ma pewność zbawienia, odkupienia oraz przebaczenia grzechów. Ani buddyzm, ani hinduizm czy islam, nie mają w sobie tego co biblijne chrześcijaństwo, łaskę i przebaczenie w krzyżu Chrystusa. Nigdzie Bóg nie umarł za grzeszników przynosząc im przez ich wiarę zbawienie i zmazanie grzechów. Chrystus ma moc uzdrawiać nas, wspomagać i prowadzić do Ojca. Przekonaj się sam jak dobrym Bogiem jest Chrystus i jaką wolność niesie. Weź Biblię do ręki, tam jest klucz do wiary, żywej wiary.
0
@Persyfl Zależy co świętujesz i w jaki sposób. Nie jestem katolikiem, więc to zły kierunek.
0
@Mario96w To, że Celtowie od których to święto bierze swoje pochodzenie, nie wołali bezpośrednio 'Sztanie czcimy cię', nie oznacza, że go nie czcili. Byli poganami, którzy poprzez swoje olutystyczne praktyki przynosili chwałe nie Panu Bogu, ale właśnie diabłu. Nie ważne jaką formę przybiera religia, czy jest to buddyzm czy hinduzim, jeśli w centrum nie stoi wiara w Jezusa Chrystusa, a np. budda czy posąg Maryi to tak naprawę chwałę odbiera sobie przeciwnik Boga szatan. Jezus powiedział, że jeśli ktoś nie jest z Nim jest przeciwko Niemu, proste.
0
@mesqueunbarca Martwa religia oparta na ludzkich wierzeniach może być opium, ale nie prawdziwa wiara w Boga - biblijna wiara nigdy, jest żywa i zmienia życie ludzi w tym moje, tak samo jak biblijny Bóg Jezus Chrystus, który jest jedyną drogą do Boga oraz prawdą i życiem, nigdy nie jest opium, ale zbawieniem.
5
W Polsce podobno jest 90% ludzie wierzących w Boga, więc pewnie dla kilku tu osób można to napisać...
Odnośnie Halloween:
„Cieszę się, że chrześcijańscy rodzice pozwalają swoim dzieciom czcić diabła przynajmniej przez jedną noc w roku” - Anton Szandor LaVey założyciel i najwyższy kapłan Kościoła Szatana
Czy Halloween, to tylko fajny zwyczaj oraz niewinna i wesoła zabawa szczególnie dla dzieci, ale i dorosłych?
Anton Szandor LaVey nie myślał tak, nie bagatelizował tego, ale jednoznacznie rozpoznawał Halloween jako pogańską praktykę, mając swoje korzenie w okultyzmie, przez którą to czci się diabła. I możesz powiedzieć, że to widocznie jakiś niedouczony prostak był, albo nawiedzony chrześcijanin, jednak jako założyciel i najwyższy kapłan Kościoła Szatana, raczej wiedział co mówił. Poza tym, kiedy spojrzysz uczciwie choćby na kostiumy jakie zakładają nie tylko dzieci, ale i dorośli w te dni, to nie jesteś w stanie przekonać mnie, że one są powiązane z dobrem, światłem czy z Panem Bogiem. Czarownice, kościotrupy, wampiry, zombie, kostuchy plus do tego akcesoria takie jak noże, kosy, siekiery, trupie czaszki itp. to jednoznacznie wskazuje jakie jest źródło Halloween i gdzie są jego inspiracje i komu to przynosi chwałę.
Ja wiem, że i tak większość będzie się upierać, że to tylko niewinna zabawa, jednak ze złem nie powinno być flirtu, nawet przez zabawę. Tak jak nie bierzesz trucizny i nie igrasz z nią mówiąc, że 'to tak dla zabawy', bo wiesz, że nawet przypadkowy kontakt z nią może skończyć się dla ciebie bardzo źle, tak samo powinieneś podchodzić do Halloween. Jasne, pewnie nie padniesz martwy zakładając kostium halloweenowy, ale czy to przynosi chwałę Bogu? Czy warto podobać się światu i na swej duszy stracić?
Pan Bóg jednoznacznie wypowiedział się w tej kwestii mówiąc, że nie ma społeczności między światłością, a ciemnością, a my sami mamy nie mieć 'nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności'.
Świętując więc Halloween, stajesz w opozycji i nieposłuszeństwie wobec Boga i Jego Słowa i tym samym, postępujesz jak ten, który zbuntował i wykazał nieposłuszeństwo jako pierwszy, i za co został zrzucony z nieba i który w Halloween odbiera sobie chwałę przez twoje uczestnictwo w nim, a którego czcił Anton Szandor LaVey oraz Celtowie przez wyznawanie kult zmarłych, kultu przodków, kult Wielkiej Bogini Matki Ziemi czy kult ognia, od właśnie których pogańskiego święta Samhain Halloween się wywodzi.
"nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie" List do Efezjan 5:11
1
Komentarz usunięty przez użytkownika