0

Skrzydłowych brakuje, tym powinni się zająć po pierwsze.

4

@fcbarcafan19 Brak argumentów, więc idą w populizm.

4

Kobosko albo jest sam głupi jako polityk, albo uważa Polaków za takich.
Temat CPK jako lotniska militarnego jest znany od dawna, a poza tym obywateli raczej interesuje funkcja cywilna tego projektu. Dodatkowo nazywanie gigantomanią czegokolwiek wokół sprawy CPK, to objaw pogardy dla funkcji intelektualnych przeciętnego Polaka. Ludzie nie są tak głupi w kwestii budowy tego lotniska.

0

@macio_944 Forma programu z góry zakłada mocny wycisk na politykach, co im się w sumie należy, bo są beznadziejni. To nie rozmowa u Rymanowskiego, tylko trepowanie przez Mazurka. Nie chcesz - nie idziesz. Utożsamianie poziomu dziennikarza z jego programem, który ma taką czy inną formę, jest bez sensu. Mazurek to nie osoba, która musi przerywać, bo nie wytrzyma. Tak samo Wojewódzki to nie oszołom ze swojego show w TVN. Motyw wywiadów Mazurka w Kanale Zero będzie inny, choćby po to, żeby się nie powtarzać.

7

@FCMulti Byle nie Wojewódzki.

0

No ciekawe kogo tam jeszcze wpasują. Pewnie będzie wycie jednej z dwóch połówek naszego małego imperium.
https://x.com/wina_Mazurka/status/1752023925653914075

0

@Kgorecki2500 Pomysł Bidena na sztuczne utrzymywanie umierającego Pax Americana przy życiu, jest niebezpieczny dla nas i całej Europy Wschodniej.
Liczą się realne zdolności, a nie deklaracje. A zdolności na kilka konfliktów USA nie mają. Jeśli utrzymujesz prymat, będąc nie wystarczająco silnym, to natychmiast będziesz sprawdzany. Amerykanie są znani z umiejętności udawania gotowości do obrony swoich sojuszników.

11

Lewy i Raphinha to dwie kule u nogi w drużynie. Pozbyć się obu i kupić skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia za ten hajc.

0

@hayek Pewnie i tak wygra, bo tam trzeba posprzątać bałagan.

2

Ciężki żywot w tej Francji, nie zazdroszczę.
https://x.com/RadioGenoa/status/1748960294527742173

11

Czarnek nie bez racji, przynajmniej nie owija w bawełnę.

0

@Danqoo Gundo gra w kratkę, ale trzyma poziom, niestety to nie Iniesta i czasem spowalnia.

5

Jak to możliwe, że nasz kraj produkuje takich debili jak Wojtkowski z PL2050?


0

@RosjaninBut Obecnie byłoby nie na rękę przedstawienie światu ukraińskiego nacjonalizmu w takim obliczu, nie w czasie wojny. Powinni podpisać zgodę na ekshumację na później.

19

Wydaje się, że Leszek Miller może mieć rację.

4

Typa nie trawię, ale pewnie by był lepszy niż praktykant. Za bardzo bruździł Barcelonie, kiedy trenował Real - nikt go tu nie zatrudni nawet na pół roku.

8

Ciekawe co to za zagrywka i co z tym zrobią Ukraińcy.



1

Ciekawa historia na sobotę.
https://x.com/Shayor19/status/1748418071876813125

Kevin Hines:
"Ostatnio wydaje się, że toczy się spora debata na temat tego, czy lew morski uratował mi życie po tym, jak skoczyłem z mostu Golden Gate, próbując odebrać sobie życie. Żeby było jasne, jest wielu reporterów i spekulantów, którzy twierdzą, że to naprawdę była foka… a nawet tacy, którzy twierdzą, że w tej wodzie nie było nic oprócz mnie i że jakimś cudem udało mi się ocalić. Wiem jednak, że był to lew morski i nie jest to anomalia statystyczna. Zwierzęta morskie (delfiny, lwy morskie) i inne stworzenia pomogły ocalić ludzi i inne zwierzęta przed niebezpiecznymi sytuacjami na całym świecie."

0

@Hellrider @barcelonaLM
Grafika mierna, bez pomysłu.
PiS nie umiał w kampanii sprzedać swoich dobrych pomysłów, prawda.

14

Trzeba wywierać presję na rząd, choć PiS pewnie wolałby, żeby utrącili ten projekt.
Wtedy obecna strona opozycyjna miałaby paliwo wyborcze - Tusk nie chce CPK.
Świadomość społeczna w tej sprawie jest duża, nie da się zanegować budowy portu jako megalomani pisowskiej. Jeśli oni mają tam rozum, to przejmą od PiSu cały projekt, zrobią zmiany i się pod nim podpiszą. Inaczej strzelą sobie w stopę.

2

@BorzyKrzys W Polsce nie ma i nie ma i nie będzie sensowne reformy edukacji. To co zrobi jedna czy druga ekipa, to pudrowanie trupa pod publiczkę.

19

Kolejna po CPK i porcie kontenerowym inwestycja, która drażni Niemców.

1

Długa nitka na temat geopolityki morskiej w kontekście kluczowych zatok i budowy portów. To jest mało znany temat, nie jesteśmy samodzielni w tym obszarze inwestycji i łatwo można nam przeszkadzać w tego typu projektach .

2

Eko-zbrodnia w Szwecji, zgaśnie słońce i będzie koniec świata.
https://x.com/totylkoja_g/status/1747876896791036398

0

@negreanu Kobiet i wag poniżej lekkiej nie oglądam, ale Gaethie, Prohazka i Arman jak najbardziej do obejrzenia.

2

Rasmussen głupi albo naiwny, ewentualnie z jakiegoś powodu specjalnie
zakłamuje rzeczywistość.


0

Dogo konkretnie przestraszył się Vadera z TV.

2

Garneksports o walce Roya z Tygrysem.


2

W latach 60 tych zaczęło się powolne przenoszenie części kompetencji z parlamentów do sądów, a w latach 90tych doszło do ekspansji różnego rodzaju trybunałów i komisji.
Instytucje te stały się skorumpowanym przez siły polityczne narzędziem, do realizacji
wszelkich celów wybranych przez grupy interesu np. w UE.
Wąż powoli zjada własny ogon i już nie wiadomo, kto tu najbardziej kłamie.
Rokity warto posłuchać, mądrze gada, choć w tym wypadku dość skomplikowanym językiem. Przydatne info szczególnie dla tych, którzy interesują się zmianami politycznymi na świecie, ale patrzą trochę szerzej na całą sprawę i z dystansem do
walki między frakcjami.

Bardzo ciekawy artykuł Jana Marii Rokity, na temat niewidzialnych na pozór zmian w świecie politycznym i prawnym:
https://teologiapolityczna.pl/jan-rokita-proceduralizm-i-przemoc

„Nie ma dwóch zdań co do tego, że w życiu narodów są takie wartości, dla ochrony których warto i należy zawieszać moc ustaw. Rzecz jednak w tym, że w dzisiejszej Polsce koncept ten znalazł swoje nowatorskie i specyficzne zastosowanie” – pisze Jan Rokita w najnowszym felietonie z cyklu „Z podbieszczadzkiej wsi”.



"Dwa lata temu, kiedy na Węgrzech zjednoczyła się lewicowo-liberalna opozycja, i nie było jasne kto wygra następne wybory, pisałem na tych łamach o arcyciekawym i obrazoburczym eksperymencie prawnym, jaki zapowiadali naonczas tamtejsi politycy i prawnicy. Węgierska centrolewica szybko zresztą skłóciła się wewnętrznie na tle tamtego planowanego eksperymentu, co przyczyniło się do jej późniejszego fiaska wyborczego. Eksperyment miał polegać na tym, iżby bez wymaganej konstytucyjnie większości ogłosić uchylenie węgierskiej konstytucji i całego szeregu ustaw organicznych, uchwalonych w latach rządów prawicy.

Rzecz jasna, kolejny sukces wyborczy Orbana sprawił, iż cała rzecz pozostała w sferze polityczno-prawniczych fantazji. Można by teraz zgryźliwie rzec: „a szkoda!”; no bo gdyby sprawy potoczyły się inaczej, to ów europejski eksperyment z uchylaniem mocy prawa, poza wymaganymi ustrojowo procedurami, przeprowadzony by został w Budapeszcie, a nie w Warszawie, jak to się dzieje obecnie

. Przy czym na Węgrzech cała rzecz musiałaby pewnie pójść głębiej, niźli to, co obecnie widzimy w Polsce, a to z tego powodu, że w przeciwieństwie do PiS, które rządząc przez osiem lat trzymało się dość rygorystycznie procedur ustrojowych z konstytucji kwietniowej 1997 roku, co najwyżej wykorzystując ich luki, to Fidesz zmienił cały ustrój państwa, nie kryjąc się z tym, że czyni to tak, aby – jak mówił wówczas Orban – „związać ręce nie jednemu, ale dziesięciu następnym rządom”. Węgierski eksperyment in potentia 2022 nie byłby więc całkiem adekwatny do polskiego in actu 2024. Ale samo obrazoburcze zlekceważenie świętej – jak się dotąd zdawało – w Unii Europejskiej zasady praworządności proceduralnej, musiałoby łączyć oba przypadki."

Szersze omówienie tez zawartych w powyższym artykule - Klub Jagielloński.
"Jan Rokita: jesteśmy świadkami rewolucji i zmierzchu prawicy, jaką znamy"



26

W 1945r wycofujący się Niemcy spalili żywcem 1,5 tyś więźniów.
Odpowiedzialny za ten mord Wilhelm Koppe nigdy nie odpowiedział za swoje czyny.



"W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 r., po północy Niemcy wtargnęli do cel na parterze i rozpoczęli rzeź przy użyciu bagnetów i strzałów z pistoletów. Po wymordowaniu wszystkich na parterze przenieśli się na III piętro. Tu zarządzili zbiórkę więźniów, którym kazano zbiegać w dół na dziedziniec. Na schodach ustawiono gotowy do strzału karabin maszynowy, który rozpoczął ogień, gdy ukazali się pierwsi więźniowie. Część z nich zawróciła i wtedy natrafiła na ogień strażników. Następnie Niemcy pobiegli na II i I piętro, by tam jak najszybciej dokonać egzekucji. Na trzecim piętrze pozostała grupa więźniów ocalałych z masakry, która widząc zbliżających się oprawców rzuciła się na nich z cegłami w ręku i kawałkami desek. Zaskoczeni Niemcy uciekli na dół[4].

Wobec oporu więźniów, przede wszystkim na sali na II piętrze, oprawcy postanowili dokończyć masakry poprzez spalenie budynku głównego więzienia. W tym momencie prawdopodobnie około połowy więźniów jeszcze żyła, chociaż część z nich była mniej lub bardziej ranna. Podpalenia dokonano we wczesnych godzinach porannych 18 stycznia. Budynek więzienia szybko cały stanął w ogniu. Na więźniów próbujących wydostać się z niego czekały kule oprawców. Niektórzy starali się wydostać się na dach i skakali na sąsiednie dachy, kilku schroniło się w rezerwuarze z wodą na ostatnim piętrze klatki schodowej[4]. Spośród blisko 1500 więźniów ocalało około 30 osób[3].

Ofiarami masakry zostało również kilkunastu chłopców z obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi, dla których pobyt w więzieniu stanowił punkt etapowy do wysyłki w inne miejsce. Znajdowali się w sali na III piętrze. Wszyscy zginęli jako pierwsi, gdy rozpoczęło się mordowanie więźniów na tej sali[5].

Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Łodzi 19 stycznia 1945 r. mało kto z mieszkańców Łodzi nie był w Radogoszczu i nie oglądał skutków zbrodni[3]. Jedni z prostej ciekawości, inni szukali swoich bliskich."

Przybyliśmy na miejsce, gdy ciała zamordowanych nie przestały jeszcze dymić. Ogień już ustał, a czerwona cegła ruin straszyła z daleka. Setki zwłok ludzkich zalegały teren. Twarze ofiar zbrodni wykrzywione były okropnym bólem i zamarłym krzykiem grozy, a tych oczu nie zapomni nikt, kto patrzył wtedy na to piekło na ziemi[

Po 1945 Wilhelm Koppe został dyrektorem jednej z fabryk czekolady[1] w RFN pod fałszywym nazwiskiem Lohmann[1]. Został także oskarżony przez władze polskie o zbrodnie wojenne popełnione w okupowanej Polsce. Po zakończeniu wojny, mimo powtarzających się próśb o ekstradycję (także w okresie PRL), Koppe nie został wydany przez władze RFN i uniknął odpowiedzialności karnej za zbrodnie przeciwko ludzkości[12]. W 1960 został aresztowany, ale 19 kwietnia 1962 zwolniony za kaucją w wysokości 30 tysięcy marek. W 1964 prokuratura w Bonn wszczęła przeciw niemu postępowanie, oskarżając m.in. o współudział w zamordowaniu 145000 osób. W 1966 postępowanie zostało oddalone przez sąd krajowy w Bonn, z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego. Wilhelm Koppe nigdy nie poniósł kary za zbrodnie dokonane podczas II wojny światowej[13]. Zmarł w 1975 w Bonn."

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?