0

@PatrykBarca W taki właśnie sposób ta drużyna rozmienia się na drobne. Rezygnują z Suareza, a w niedalekiej przyszłości w jego miejsce ściągają Luuka De Jonga. Zaraz oddamy Pedriego, a w jego miejsce przyjdzie... (wpisz dowolnego piłkarza, siedzącego na ławce rezerwowych innego klubu). Nie możesz być top klubem, ściągając do siebie przeciętniaków, którzy z całym szacunkiem do takiego Sheriffa, nie mieli by w nim miejsca.

1

@Azi i co zrobisz, jak nic nie zrobisz... xD

4

@Cariones Był lepszy... i w tym dla Kumana był problem

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@tomek8756 Gdzieś w 20% chłop ma rację, ale dotyczy to raczej tylko tych sytuacji. Nic więcej nie może być brane pod uwagę, jako wymówka

0

@Granto Połowicznie się zgodzę, ale nie uważam, aby ta drużyna pod względem indywidualnym była słaba. Uważam, że akurat indywidualnie są mocni, ale gdy przychodzi pora na pracę zespołową, gdy rywal naprawdę ciśnie, wówczas panuje totalny brak zrozumienia. Jedni piłkarze wykazują minimalnie większą aktywność, oczekując ruchu swych kolegów, a ci stoją i patrzą, w nadziei, że poradzi sobie sam. Kiedy przeciwnik nie naciska, wówczas widać, że jakąś jakość ci nasi zawodnicy mają, ale należy zadać sobie pytanie, czy my w ogóle liczymy się z agresywnie grającymi przeciwnikami, których w lidze mistrzów jest cała chmara
Odpowiedź: NIE

1

@ZiX Nie dobijaj człowieka, a pomyśleć, że to się jeszcze może ciągnąć, bo nie wiadomo, czy Kuman zostanie zwolniony

2

Konferencja po meczu:
Dziennikarz: Panie Kuman, proszę powiedzieć, czemu ta drużyna gra taki piach?
Kuman: Nie wiem o czym mówisz...

1

@Batys Nie sądzę, aby on coś kumał

12

Zero pomysłu na grę, zero ruchu, zero jakiegokolwiek zaangażowania. Niestety, ale to tak właśnie wygląda już od dawna. Dopóki był Messi wszystko jakoś szło. Dopiero w fazie pucharowej dostawaliśmy lanie, ale z grupy wychodziliśmy. To tylko pokazuje klasę tego zawodnika. Nawet w najgorszym scenariuszu, nie wyobrażałem sobie, że nie będzie nas stać nawet na wyjście z grupy... Co z tego, że pokonujemy Levante, jak chwilę później zostajemy zweryfikowani przez Benficę, w meczu, który bądź co bądź każdy z nas wie, że MUSIMY wygrać, ale oczywiście jest inaczej... Jak mamy cokolwiek osiągnąć, jak nawet nie dajemy sobie na to szansy, tracąc gola w 3 minucie, wiedząc, że ze zdobywaniem bramek u nas jest różnie.
Spodziewałem się, że kolorowo nie będzie, ale oczekiwałem jakiejś reakcji, czegokolwiek na te szydzenie Europy z naszego zespołu. Niestety, ale oczekiwania jak zwykle przerodziły się w marzenia, które snuje gdzieś w głowie kibic. Wyobraża sobie jak będzie, po czym uświadamia sobie, gdy już będzie po wszystkim, że był naiwny i ponownie musi przełknąć smak porażki.
Smutnym jest, że nasz zespół klęczy na kolanach i mu samemu to odpowiada. Jak inaczej wyrazić sfrustrowanie na oglądanie tego samego przez ostatnie kilka sezonów.
Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrej nocy!

0

Benfica, Bayern, co za różnica?

1

To co bilans 0:6? xD

0

@Deathwing112 To tylko pokazuje, jak dobrym jest piłkarzem

1

Gdzie się podziała tamta Barcelona...

0

@maleta009 Czasem się zastanawiam, czy on sam nie śmieje się z siebie na końcu meczu, gdy znowu będziemy musieli się tłumaczyć

0

@Rewolucja123 Nie rozumiem tej decyzji Frenkiego, a szkoda, bo była to jak do tej pory najlepsza okazja na strzelenie gola

0

Szkoda szybko straconej bramki, ale ponownie zaczynamy nieskoncentrowani

0

Tu pomóc może tylko jeden piłkarz. Pytanie, w której minucie wejdzie?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?