@DIPENSE Ma drugie najwyższe GA w sezonie w historii po Messim. Gra tam jako napastnik, pomocnik, a i w obronie też nierzadko śmiga. Pomógł klubowi zdobyć pierwszy tryplet krajowy od 2020 roku. Do tego we wszystkich rozgrywkach czy to klubowych, czy reprezentacyjnych skończył sezon w TOP4. Wiadomo, że się umniejsza, bo Bayern w lidze stoi ponad wszystkimi o głowę, ale Bundesliga w Europie w tym sezonie całościowo źle nie wyglądała. Nie mówię, że musi wygrać balona, ale jak kogoś dziwi, że jest wymieniany jako potencjalny kandydat, to chyba dużą część sezonu przespał.
Ja tam nie chcę nic sugerować, ale w 2020 też zremisowaliśmy z Napoli 1:1 we Włoszech i wygraliśmy 3:1 u siebie. Życie chyba nie napisze tego samego scenariusza po raz drugi, prawda?
Wiem, że nikt nie pytał, ale jutro, a właściwie to już za około 14 godzin czeka mnie obrona pracy dyplomowej. Ogólnie wybrałem sobie fajny temat związany z pandemią i finansami, i po początkowych mękach potem pisało się to znośnie, choć jak to mam w zwyczaju dokończenie rozdziału i przesyłanie do ewentualnych poprawek zostawiałem na ostatnią chwilę, więc mogło się to ostatecznie trochę odbić na jakości samej pracy. Z reguły to strasznie stresuje się takimi rzeczami jak egzaminy, ale na razie odczuwam spory luz, choć znając życie, gorzej będzie pewnie jutro, jak już dotrę na miejsce. Jedynie żałuję, że pytania do obrony nie będą związane z moją pracą, a są tematyczne i są związane z kierunkiem studiów i specjalizacją, bo to nieco utrudnia zadanie, jako że ucząc się tych pytań, nie wchodziły mi one do głowy, tak łatwo jakbym chciał. Mimo że nigdy nie planowałem iść na studia, ale zrobiłem to głównie po to, żeby utrzymać rentę rodzinną po zmarłym tacie i mimo że nie studiuje na jakiejś prestiżowej uczelni, a od jednej takiej już się odbiłem, to obecnie studiuję na zwykłej lokalnej akademii i udało się przetrwać te 3 lata z niezłymi jak na mnie ocenami (zawsze byłem tym typem ucznia - zdolnym, ale leniwym, który więcej opuszczał, niż chodził), jakąś tam życiową wiedzą pozyskaną, do tego być może uda się zgarnąć papier, który może jakkolwiek podniesie moje kompetencje zawodowe. W związku, z czym jestem kurde dumny z tego, że może już jutro będę miał ten licencjat. Gorzej pod tym względem, że na razie nie mam na siebie żadnego dalszego pomysłu, ale kto wie, może przez te dwa miesiące coś się trafi albo wpadnie mi do głowy pomysł, w którą stronę iść dalej.
Komentarze
1
Żeby będąc dziennikarzem, złapać się na plotę z konta oznaczonego jako parodystyczne to już naprawdę trzeba być tęgim umysłem.
1
@blakkudium Nie żebym był pogromcą uśmiechów, ale od roku Barcole reprezentuje Sissoko więc BarcaTimes trochę przestrzelił.
4
Wiernie odwzorowane
4
@DIPENSE Ma drugie najwyższe GA w sezonie w historii po Messim. Gra tam jako napastnik, pomocnik, a i w obronie też nierzadko śmiga. Pomógł klubowi zdobyć pierwszy tryplet krajowy od 2020 roku. Do tego we wszystkich rozgrywkach czy to klubowych, czy reprezentacyjnych skończył sezon w TOP4. Wiadomo, że się umniejsza, bo Bayern w lidze stoi ponad wszystkimi o głowę, ale Bundesliga w Europie w tym sezonie całościowo źle nie wyglądała. Nie mówię, że musi wygrać balona, ale jak kogoś dziwi, że jest wymieniany jako potencjalny kandydat, to chyba dużą część sezonu przespał.
11
Tego głąba to już dawno powinni dożywotnio zawiesić, bo prócz nadmiernej agresji to nie wprowadza swoją osobą nic do meczów
34
@Kessie "Help Step Bro, I'm Stuck!"
19
@Cotutajsiedzieje Akcja 10/10, obsługa kamery 2/10
17
Ja tam nie chcę nic sugerować, ale w 2020 też zremisowaliśmy z Napoli 1:1 we Włoszech i wygraliśmy 3:1 u siebie. Życie chyba nie napisze tego samego scenariusza po raz drugi, prawda?
14
@Suzu O 21 gra Glentoran z Institute w pucharze ligi Irlandii północnej
12
Wiem, że nikt nie pytał, ale jutro, a właściwie to już za około 14 godzin czeka mnie obrona pracy dyplomowej. Ogólnie wybrałem sobie fajny temat związany z pandemią i finansami, i po początkowych mękach potem pisało się to znośnie, choć jak to mam w zwyczaju dokończenie rozdziału i przesyłanie do ewentualnych poprawek zostawiałem na ostatnią chwilę, więc mogło się to ostatecznie trochę odbić na jakości samej pracy. Z reguły to strasznie stresuje się takimi rzeczami jak egzaminy, ale na razie odczuwam spory luz, choć znając życie, gorzej będzie pewnie jutro, jak już dotrę na miejsce. Jedynie żałuję, że pytania do obrony nie będą związane z moją pracą, a są tematyczne i są związane z kierunkiem studiów i specjalizacją, bo to nieco utrudnia zadanie, jako że ucząc się tych pytań, nie wchodziły mi one do głowy, tak łatwo jakbym chciał. Mimo że nigdy nie planowałem iść na studia, ale zrobiłem to głównie po to, żeby utrzymać rentę rodzinną po zmarłym tacie i mimo że nie studiuje na jakiejś prestiżowej uczelni, a od jednej takiej już się odbiłem, to obecnie studiuję na zwykłej lokalnej akademii i udało się przetrwać te 3 lata z niezłymi jak na mnie ocenami (zawsze byłem tym typem ucznia - zdolnym, ale leniwym, który więcej opuszczał, niż chodził), jakąś tam życiową wiedzą pozyskaną, do tego być może uda się zgarnąć papier, który może jakkolwiek podniesie moje kompetencje zawodowe. W związku, z czym jestem kurde dumny z tego, że może już jutro będę miał ten licencjat. Gorzej pod tym względem, że na razie nie mam na siebie żadnego dalszego pomysłu, ale kto wie, może przez te dwa miesiące coś się trafi albo wpadnie mi do głowy pomysł, w którą stronę iść dalej.