Giewont to ogólnie jakiś dramat - tłumy ludzi w tym bardzo dużo kompletnie nieprzygotowanych. To nie Gubałówka, żeby w klapakach czy sandałach iść. No i permanentny tłum i korki - tam się opłaca tylko iść wcześnie rano i poza sezonem.
Zwiedzanie w Tatrach należy zacząć od przejścia Zachodnich, a dopiero potem brać się za szlaki z łańcuchami i Tatry Wysokie.
Ogólnie Orlą Perć uznaje się za najtrudniejszy znakowany szlak w Tatrach, no i też chyba statystycznie najbardziej śmiertelny - tylko, że taternicy raczej nie idą szlakiem (jak Ja), tylko wspinają się po niemal pionowych ścianach (co miałem wczoraj okazję zaobserwować - kilku gości na linach, we mgle, po prawie pionowej ścianie pięło się w górę - to jest dopiero coś niesamowitego).
Z mojego skromnego doświadczenia mogę natomiast powiedzieć, że Tatry są piękne i nie ma tłumów, tylko trzeba wiedzieć gdzie i kiedy pójść ;)
Kwestia odpowiedniego przygotowania. Gdybym jakieś 3-4 lata temu się tam wybrał, miałbym pełne gacie. A wczoraj była bardzo wymagająca, ale jednak przede wszystkim przyjemność.
Dziękuję bardzo, również gratuluję i łączę się w radości i spełnieniu :D Naprawdę coś niesamowitego!
Trasa zdecydowanie dla doświadczonych. Ja na to, żeby się tam przejść wpadłem ponad rok temu. Od tego czasu kilkanaście wyjść w Tatry, bieganie i ćwiczenia (żeby np. nie mieć problemu z utrzymaniem ciężaru własnego ciała na samych rękach).
Przez ten czas widziałem już wielu ludzi na szlakach, którzy po prostu nie powinni się tam znaleźć. Góry to jednak góry, na trudniejszych szlakach w Tatrach trzeba być ogarniętym, doświadczonym i przede wszystkim mieć pokorę wobec przyrody i własnych sił. A nie, że sobie idziesz tak z d*py i jakoś to będzie.
Mają na dniach, bo w tym roku TPN planuje powymieniać wszystkie sztuczne ułatwienia w Tatrach. Jak ja szedłem, to całą Orlą Perć można było normalnie przejść, tylko szlak z Krzyżne do Doliny Pięciu Stawów w obie strony był zamknięty,
A pochwalę się na La Rambli: przeszedłem wczoraj po raz pierwszy w życiu całą Orlą Perć.
Kuźnice-->Zawrat-->Krzyżne-->Kuźnice. Około 12,5h; sama Orla Perć ok. 4,5h.
Niesamowite przeżycie (mimo ciągłej mgły i kompletnego braku widoczków - ale lubię takie klimaty), świetna zabawa i baaardzo męcząca wędrówka, ale w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Absolutnie coś niesamowitego, już się nie mogę doczekać, kiedy ponownie tam wrócę.
Nie wiedziałem, że jeszcze do niedawna chyba niemal wszystkie kluby piłkarskie były faszystowskie, rasistowskie, homofobiczne, seksistowskie, i pewnie jakieś jeszcze -wskie.
Ależ mi okropnie zależy na wygranej Albicelestes dzisiaj. No nie może być, żeby Leo przerypał 4 finał wielkiego turnieju z reprezentacją, zwłaszcza przy tak nienaturalnych liczbach jakie tam wykręca.
Nawet podpisałbym pakt z Mefistofelesem (jak niegdyś Zidane) - Argentyna gromi Brazylię, a Anglicy Włochów. To pokazuje, jak bardzo mi zależy.
A przepraszam, pisałem szybko i nieumyślnie wprowadziłem Cię w pewien błąd - nie wiem, czy akurat w sklepie Nike da się to zrobić, aczkolwiek ogólnie nie polecam takiej procedury.
To ogólnie ja też z Krakowa szukałem i sprawa wygląda tak: przez internet nie da się kupić, a podawane tam ceny są tylko szacunkami. Trzeba się udać osobiście na dworzec i podejść do okienka. Tam też się nie da sprawdzić ceny w danym dniu, trzeba bilet wydrukować i dopiero wtedy widać (dlatego Pani się pytała czy jestem zdecydowany, żeby jechać). Mówiła, że w ciągu dnia ceny wahają się od 50 do 450 złotych. I nie wiadomo, na którą cenę akurat trafisz :D No dramat jakiś. Udało mi się ogarnąć jakieś te bilety w sumie za około 300 złotych (w obie strony), więc nie najtaniej, ale i nie najdrożej. W sumie większej różnicy mi to nie zrobiło, bo uczelnia i tak mi za to zwróci, więc luz. Ale nie miałem pojęcia, że to jest aż tak bardzo skomplikowane.
Tak, ale nie polecam tego robić. Jak już się da w jakimś sklepie to rezerwować. Już kilka razy miałem w kilku sklepach taką sytuację, że na stronie pisało, iż towar w danym miejscu dostępny, a po moich przyjściu okazywało się, że jednak nie, bo "błąd w systemie", "ktoś źle kliknął", "musiało się zapodziać gdzieś na magazynie i nie mogę znaleźć, bardzo mi przykro".
Ogólnie to jadę pociągiem (są fatalne i bardzo drogie połączenia z Polski) i w Wiedniu zatrzymuję się na kilka godzin w niedzielę. Tak więc myślę, że główne punkty obskoczę :)
1
@Tomo1989
Giewont to ogólnie jakiś dramat - tłumy ludzi w tym bardzo dużo kompletnie nieprzygotowanych. To nie Gubałówka, żeby w klapakach czy sandałach iść. No i permanentny tłum i korki - tam się opłaca tylko iść wcześnie rano i poza sezonem.
Zwiedzanie w Tatrach należy zacząć od przejścia Zachodnich, a dopiero potem brać się za szlaki z łańcuchami i Tatry Wysokie.
1
@jeyx77x
Ogólnie Orlą Perć uznaje się za najtrudniejszy znakowany szlak w Tatrach, no i też chyba statystycznie najbardziej śmiertelny - tylko, że taternicy raczej nie idą szlakiem (jak Ja), tylko wspinają się po niemal pionowych ścianach (co miałem wczoraj okazję zaobserwować - kilku gości na linach, we mgle, po prawie pionowej ścianie pięło się w górę - to jest dopiero coś niesamowitego).
Z mojego skromnego doświadczenia mogę natomiast powiedzieć, że Tatry są piękne i nie ma tłumów, tylko trzeba wiedzieć gdzie i kiedy pójść ;)
1
@Tomo1989
Kwestia odpowiedniego przygotowania. Gdybym jakieś 3-4 lata temu się tam wybrał, miałbym pełne gacie. A wczoraj była bardzo wymagająca, ale jednak przede wszystkim przyjemność.
3
@SuperGamon
Dziękuję bardzo, również gratuluję i łączę się w radości i spełnieniu :D Naprawdę coś niesamowitego!
Trasa zdecydowanie dla doświadczonych. Ja na to, żeby się tam przejść wpadłem ponad rok temu. Od tego czasu kilkanaście wyjść w Tatry, bieganie i ćwiczenia (żeby np. nie mieć problemu z utrzymaniem ciężaru własnego ciała na samych rękach).
Przez ten czas widziałem już wielu ludzi na szlakach, którzy po prostu nie powinni się tam znaleźć. Góry to jednak góry, na trudniejszych szlakach w Tatrach trzeba być ogarniętym, doświadczonym i przede wszystkim mieć pokorę wobec przyrody i własnych sił. A nie, że sobie idziesz tak z d*py i jakoś to będzie.
4
@aldewir
Mają na dniach, bo w tym roku TPN planuje powymieniać wszystkie sztuczne ułatwienia w Tatrach. Jak ja szedłem, to całą Orlą Perć można było normalnie przejść, tylko szlak z Krzyżne do Doliny Pięciu Stawów w obie strony był zamknięty,
3
@ranger3120
Około 23km, ale ponad 2km przewyższenia no i praktycznie cała Orla to albo łańcuchy, albo wspinaczka, więc bardzo męczące (zwłaszcza jak jest ślisko)
34
A pochwalę się na La Rambli: przeszedłem wczoraj po raz pierwszy w życiu całą Orlą Perć.
Kuźnice-->Zawrat-->Krzyżne-->Kuźnice. Około 12,5h; sama Orla Perć ok. 4,5h.
Niesamowite przeżycie (mimo ciągłej mgły i kompletnego braku widoczków - ale lubię takie klimaty), świetna zabawa i baaardzo męcząca wędrówka, ale w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Absolutnie coś niesamowitego, już się nie mogę doczekać, kiedy ponownie tam wrócę.
Bo, że wrócę, to pewne :D
0
@Pawel13sz
No oby, ale to taki rekord trochę z dupy, nie uważasz?
17
Ciekawych czasów doczekaliśmy - najlepsi piłkarze świata są +30. Jeszcze z dekadę temu to było nie do pomyślenia.
A dzisiaj?
Do 34-letniego Messiego nikt nie ma podjazdu. Ba, do 36-letniego rzadko kogo można porównać.
Coś niesamowitego.
0
@sergio5
To jest dla mnie podobna sytuacja co z Hazardem - od najlepszych graczy PL do pacjentów w hiszpańskich szpitalach. Dramat!
8
@JohnnyBarca
Aha, no to ja jestem antymordercą, antypedofilem, antygwałcicielem, etc. Gdzie mój medal?
0
@marcin000019
Tak szczerze to zareagowałem na ten post o tym, że Barcelona już nie jest klubem xyz. W necie w sumie nic o tym nie widziałem
28
Nie wiedziałem, że jeszcze do niedawna chyba niemal wszystkie kluby piłkarskie były faszystowskie, rasistowskie, homofobiczne, seksistowskie, i pewnie jakieś jeszcze -wskie.
Człowiek się caaaaałe życie uczy, ot co.
62
Czyli rozumiem, że do tej pory FC Barcelona była klubem faszystowskim, rasistowskim, homofobicznym i seksistowskim?
0
@Jasieex
Big Lebowski
0
@Evrile
Och, marzenie
4
Ależ mi okropnie zależy na wygranej Albicelestes dzisiaj. No nie może być, żeby Leo przerypał 4 finał wielkiego turnieju z reprezentacją, zwłaszcza przy tak nienaturalnych liczbach jakie tam wykręca.
Nawet podpisałbym pakt z Mefistofelesem (jak niegdyś Zidane) - Argentyna gromi Brazylię, a Anglicy Włochów. To pokazuje, jak bardzo mi zależy.
0
@kubix05
Ach, i te słynne tatuaże na udzie :D
5
@Kettger
Myślę, że nie tylko w stanie Vermont nie można gwizdać pod wodą
7
@Criss18Barca
Zdejmijmy bramkarzy to dopiero będą się sypać gole
0
Dlaczego Big Show sędziuje mecz Hurkacza?
2
@tristan87
Dziękujemy za Aldejwerdejrela
1
@macio_944
Tak trochę w stylu JuEsEj, ale trochę (nawet trochę bardzo) boli, że pewnie na ten projekt poszło x milionów z naszych podatków oczywiście
1
@Rust_Cohle
Oni by tam się chyba pozabijali o karne i wolne :D
0
@IbrahimAfellay
Z Angelem di Marią jest trochę jak z kotem Schroedingera - jednocześnie go kocham (jak gra w kadrze) i nienawidzę (jak gra w klubie).
0
@VeB 1899
A przepraszam, pisałem szybko i nieumyślnie wprowadziłem Cię w pewien błąd - nie wiem, czy akurat w sklepie Nike da się to zrobić, aczkolwiek ogólnie nie polecam takiej procedury.
1
@Triv44
To ogólnie ja też z Krakowa szukałem i sprawa wygląda tak: przez internet nie da się kupić, a podawane tam ceny są tylko szacunkami. Trzeba się udać osobiście na dworzec i podejść do okienka. Tam też się nie da sprawdzić ceny w danym dniu, trzeba bilet wydrukować i dopiero wtedy widać (dlatego Pani się pytała czy jestem zdecydowany, żeby jechać). Mówiła, że w ciągu dnia ceny wahają się od 50 do 450 złotych. I nie wiadomo, na którą cenę akurat trafisz :D No dramat jakiś. Udało mi się ogarnąć jakieś te bilety w sumie za około 300 złotych (w obie strony), więc nie najtaniej, ale i nie najdrożej. W sumie większej różnicy mi to nie zrobiło, bo uczelnia i tak mi za to zwróci, więc luz. Ale nie miałem pojęcia, że to jest aż tak bardzo skomplikowane.
1
@VeB 1899
Tak, ale nie polecam tego robić. Jak już się da w jakimś sklepie to rezerwować. Już kilka razy miałem w kilku sklepach taką sytuację, że na stronie pisało, iż towar w danym miejscu dostępny, a po moich przyjściu okazywało się, że jednak nie, bo "błąd w systemie", "ktoś źle kliknął", "musiało się zapodziać gdzieś na magazynie i nie mogę znaleźć, bardzo mi przykro".
1
@Triv44
Ogólnie to jadę pociągiem (są fatalne i bardzo drogie połączenia z Polski) i w Wiedniu zatrzymuję się na kilka godzin w niedzielę. Tak więc myślę, że główne punkty obskoczę :)
0
@Darkfin
Studia :D