W takim razie nawet nie próbuj nazywać się katolikiem, jeżeli doświadczysz zbliżenia z kobietą przed ślubem. W dzisiejszych czasach szczerze wątpię, że więcej niż 10% społeczeństwa tego przestrzega, więc wydaje mi się że Halloween to jeden z najmniejszych problemów Kościoła ale oczywiście innym to trzeba wypomnieć a na siebie to nikt już nie spojrzy. Oczywiście mówie ogólnie, nie konkretnie do Ciebie.
Czy ty w ogóle przeczytałeś to wszystko wyżej czy wylatujesz jak dzik z lasu żeby coś wtrącić? Zatem powiedz mi: czym różni się przebieranie się 31 października od przebierania się 31 grudnia i jedno jest zakazane a drugie nie? Zakładając że mam zamiar przebrać się za górnika z Wieliczki a nie kościotrupa
To że zarzuce na siebie prześcieradło z dziurami na oczy jest równoznaczne z tym że identyfikuje się z duchem? Nie dajmy się zwariować.
Tak na marginesie, jestem ciekaw czy ci wszyscy obrońcy Biblii i przykładnego katolicyzmu czekają że swoim pierwszym razem do ślubu, tak jak to nakazuje Biblia.
Obaj dobrze wiemy że Biblia jest napisana w taki sposób, że pozostawia ogromne pole do interpretacji. Jeżeli temu zaprzeczasz to sam przeczytaj ją jeszcze raz.
Jest tam coś napisane o tym, że jak przebiorę się za Jacka Sparrowa i pójdę się w tym przebraniu napić że znajomymi to opęta mnie zło? A skoro przebieranie się jest złe to czemu wszyscy czepiają się 31 października, a bale przebierańców w Sylwestra są już okej?
Jasne, ja nie zamierzam narzucać mojego punktu widzenia nikomu, tylko moim zdaniem to "święto" (mówię, błędem jest nazywanie tego świętem, to takie samo święto jak dzień pizzy :v) to po prostu okazja do zabawy jak chociażby Sylwester. Oczywiście mówię tu o przypadkach kiedy ktoś faktycznie traktuje to jako kostium a nie chodzi z głową kota po ulicy i przywołuje demony znakami krwi :v
Nie że chce być złośliwy tylko pytam z ciekawości. Co z ludźmi którzy pracują w "nawiedzonych domach" i codziennie do pracy idą przebrani za szkielety i zombie? Są już przeklęci i skazani na piekło?
A kto mówi o nazywaniu tego świętem? Jak jest międzynarodowy dzień czekolady to też nazywasz to świętem?
Nikt się przecież do tych szkieletów nie modli a przynajmniej ludzie mają okazję oderwać się od tego szarego życia idąc na "bal przebierańców" ;)
Dla Twojej wiadomości to pewnie chodzę do kościoła częściej niż Ty i Twój kolega od obrony tradycji chrześcijańskiej. Ale nie jestem ślepo zapatrzony w to co mi otyły ksiądz jeżdżący mercedesem za 400 tysięcy wmawia do głowy z ambony.
31
jakim prawem oceniasz go jako człowieka, znając go tylko ze szmatławców i wątpliwych internetowych źródeł?
19
No tak...o 13 w środku tygodnia, to ma sens :V
7
a znasz jakiegoś starego nastolatka? ^^
@Dobra, może poza Krzyśkiem Ibiszem.
0
Pato :(
0
Pytanie - kto będzie strzelał jeżeli nie Messi?
0
jako kto? ^^
11
2 LM z rzędu? Pff, parodia trenera :V
1
Jak Ty spamer chyba, ja przez 3 lata tyle komentarzy nie mam :D
0
Strzał w światło bramki - gol Ronaldo
1
Nie żeby coś, ale między innymi przez takich jak Ty strona leży :v
0
Strzał był w światło bramki więc dla Ronaldo raczej
3
Zawodnik meczu ^^
2
Ale nie ma pozytywki Ich Troje :/
0
Źródło? :V
Dobra znalazłem sam, nvm ^^
17
końcówka tego linku coś mi przypomina ;D
1
zjedź 20cm na dół kolego.
0
No może Benzema to nie jest najlepsza osoba do wygłaszania takich deklaracji ^^
1
https://x.com/cwiakala/status/925698088303497216
Sporo w tym racji ;)
0
A ile możesz wydać? :)
0
W takim razie nawet nie próbuj nazywać się katolikiem, jeżeli doświadczysz zbliżenia z kobietą przed ślubem. W dzisiejszych czasach szczerze wątpię, że więcej niż 10% społeczeństwa tego przestrzega, więc wydaje mi się że Halloween to jeden z najmniejszych problemów Kościoła ale oczywiście innym to trzeba wypomnieć a na siebie to nikt już nie spojrzy. Oczywiście mówie ogólnie, nie konkretnie do Ciebie.
1
Czy ty w ogóle przeczytałeś to wszystko wyżej czy wylatujesz jak dzik z lasu żeby coś wtrącić? Zatem powiedz mi: czym różni się przebieranie się 31 października od przebierania się 31 grudnia i jedno jest zakazane a drugie nie? Zakładając że mam zamiar przebrać się za górnika z Wieliczki a nie kościotrupa
1
Czyli jak na przedstawienie szkolne przebiorę się za dziewczynkę to powinni mi obciąć sprzęt bo identyfikuje się jako kobieta. No to ma sens
1
To że zarzuce na siebie prześcieradło z dziurami na oczy jest równoznaczne z tym że identyfikuje się z duchem? Nie dajmy się zwariować.
Tak na marginesie, jestem ciekaw czy ci wszyscy obrońcy Biblii i przykładnego katolicyzmu czekają że swoim pierwszym razem do ślubu, tak jak to nakazuje Biblia.
0
Obaj dobrze wiemy że Biblia jest napisana w taki sposób, że pozostawia ogromne pole do interpretacji. Jeżeli temu zaprzeczasz to sam przeczytaj ją jeszcze raz.
Jest tam coś napisane o tym, że jak przebiorę się za Jacka Sparrowa i pójdę się w tym przebraniu napić że znajomymi to opęta mnie zło? A skoro przebieranie się jest złe to czemu wszyscy czepiają się 31 października, a bale przebierańców w Sylwestra są już okej?
0
Jasne, ja nie zamierzam narzucać mojego punktu widzenia nikomu, tylko moim zdaniem to "święto" (mówię, błędem jest nazywanie tego świętem, to takie samo święto jak dzień pizzy :v) to po prostu okazja do zabawy jak chociażby Sylwester. Oczywiście mówię tu o przypadkach kiedy ktoś faktycznie traktuje to jako kostium a nie chodzi z głową kota po ulicy i przywołuje demony znakami krwi :v
2
Jedyne co można o nim pozytywnego powiedzieć to że zmniejsza regularnie zadłużenie klubu. Pytanie czy nie zbyt dużym kosztem ^^
0
Nie że chce być złośliwy tylko pytam z ciekawości. Co z ludźmi którzy pracują w "nawiedzonych domach" i codziennie do pracy idą przebrani za szkielety i zombie? Są już przeklęci i skazani na piekło?
1
A kto mówi o nazywaniu tego świętem? Jak jest międzynarodowy dzień czekolady to też nazywasz to świętem?
Nikt się przecież do tych szkieletów nie modli a przynajmniej ludzie mają okazję oderwać się od tego szarego życia idąc na "bal przebierańców" ;)
0
Dzięki za informację, dotychczas myślałem że wystarczy tam tylko wejść, postać godzinę i już się jest świętym :)
2
Dla Twojej wiadomości to pewnie chodzę do kościoła częściej niż Ty i Twój kolega od obrony tradycji chrześcijańskiej. Ale nie jestem ślepo zapatrzony w to co mi otyły ksiądz jeżdżący mercedesem za 400 tysięcy wmawia do głowy z ambony.