0

@sztrupcak E tam, nic nowego. Wiadomo od zawsze, że Real kupuje klasę zawodnika a nie jego umiejętności, całe Galaticos to był zlepek gwiazd o różnych profilach bez konkretnego planu na nich.

1

Według mnie Busquets odejść nie powinien, ale nie powinien także grać pierwszych skrzypiec, za bardzo czas go zjadł a piłkarz o jego profilu fizyczności nie wpasuje już się w obecny trend futbolu polegającej na wysokiej intensywności i sile, samą techniką nie nadrobi w defensywie tego, że każdy jest od niego szybszy i silniejszy. Chyba każdy pamięta z zeszłego sezonu jego popisowy numer utraty piłki po niezauważonym ataku od tyłu, jego coraz częstsza elektryczność związana z odstawaniem fizycznym od przeciwników też się nasila.
Powinni go odciążyć, zdjąć z boiska, traktować jako zawodnika drugiego wyboru, dla jego i naszego dobra. Może jeszcze dużo wnieść do drużyny chociażby doświadczenie i wiedzę, ale nie może grać każdego meczu.

1

@jedrek7000 Nawet nie wiesz w jak dobrym kierunku idziesz. Wzrost temperatury oznacza wzrost parowania, para wodna to także gaz cieplarniany. Jego uwalnianie spowoduje dalsze i szybsze podwyższanie temperatury.
Dodatkowo wyższa temperatura oceanów powoduje spadek natlenienia, oceany przestają przerabiać CO2 na tlen (co jak wiadomo znowu zwiększy temperaturę) i co gorsza, w środowisku beztlenowym zaczną się wytwarzać beztlenowce, których efektem przemiany materii jest metan, czyli kolejny gaz cieplarniany. Nazywa się to stężenie zwrotne dodatnie i prowadzi do efektu szklarni, czyli tego co spowodowało, że na Wenus temperatura przy ziemi przekracza 400 stopni (a kiedyś była planetą bliźniaczo podobną do ziemi). Ale możesz być spokojny, ani ty ani twoje dzieci nie doczekacie tych czasów, bo prędzej zdechniemy z głodu, tłocząc się na pozostałych skrawkach zdatnej do uprawy i nie zalanej ziemi.

0

@El dominatore Z jednej strony szklany ten Neymar, w PSG strasznie dołował i praktycznie nie było go w najważniejszych momentach sezonu, to ogromny minus. Jego sposób bycia oraz to jak potraktował klub to kolejne dwa minusy. Plusem jest to, że to świetny piłkarz i na pewno by nam się przydał a liga hiszpańska nie jest tak toporna i agresywna jak pastuchy z L1 więc i byłby lepiej traktowany przez przeciwników co zmniejszyłoby częstotliwość kontuzji.
Tyle, że gdzie go upchnąć? Jeżeli zakładamy odejście Coutinho żeby on mógł przyjść to i tak mamy Dembele, Suareza, Griezmanna i Messiego + dzieciaków z B składu, których także trzeba od czasu do czasu wpuścić. Gdzie ich ustawić wszystkich?

24

Logika ludzi mnie poraża. Malcom, przeciętniak który nie zaprezentował niczego więcej niż inni młodzi zdolni, którzy przechodzili przez klub i szybko odpadali. Gość błysnął w może 2-3 meczach resztę grał źle a do tego nie potrafił nawet jednej połowy rozegrać równo bo po 20 minutach stawał się niewidoczny.
Ale nie, teraz wielki płacz po nim a cała wina na Valverde bo to zły trener. Wywalić Rakitica bo słaby, radzi sobie lepiej niż Malcom i wnosi dużo więcej na boisko co prawda, ale już grać nie powinien.
Za to Malcom za wszelką cenę, co z tego że gra na pozycji Messiego i nie potrafi grać na innej a co tam, powinien grać kosztem Suareza. Bo rzeczywiście, gość który bez szału gra na swojej pozycji dajmy na inną, szkoda tylko że jak Griezmann miał przyjść to był wielki płacz, że po co on nam, przecież nie zastąpi Suareza bo grał głównie na innych pozycjach, podwójne standardy?
I gadanie, że słabo grał bo dostawał mało szans też można sobie wsadzić. Wbrew temu co niektórzy chcieliby, żeby było prawdą, to Valverde zna się na pracy z ludźmi, mówią to jego obecni i byli podopieczni, a jako trener wraz z asystentami widział Malcoma na boisku dużo lepiej czy to w meczach czy na treningach. Z resztą o czym tu gadać, Malcom był tak fenomenalny, że ludzie potrafią wymienić mecz z Interem, Realem i finał PK, czemu tak chętnie nie wypowiadają się o pozostałych 21 spotkaniach w których wziął udział? Czyżby nawet nie odnotowali, że był na boisku? Kilka razy nawet w podstawowym składzie wychodził, a wiele osób nawet tego nie odnotowało...
Powiedzmy sobie szczerze, chłopak ma jakieś umiejętności ale nie jest poziomem na Barcelonę i nie ma wytłumaczenia, dostał ponad 1000 minut czyli 1/4 sezonu, nie miał większej konkurencji bo jedynie Messi trzymał poziom a mimo to niczym szczególnym się nie wykazał (bo wspomniane wyżej wyczyny w 2 meczach nie są wyznacznikiem). Ile razy klub ma jeszcze popełnić ten sam błąd i na siłę ładować czas i pieniądze w zawodnika, który niczym się nie wyróżnia? Mało takich było? Teraz wszyscy po nim płaczą, za rok czy dwa byłby skowyt, po co go na boisko wpuszczają...

0

@Ghotti Anglia bardziej pasuje takim jeźdźcom bez głowy niż Hiszpania. Nawet Grosicki nie radził sobie najgorzej a przecież jego popisowa sztuczka to okiwanie samego siebie.

0

@Polski_Nick Oglądaj, analizuj, reaguj. Nie pobieraj taktyk z neta, tylko twórz własne. Na taktykach z neta może i będziesz wygrywał ale jak przestanie ci iść to nie będzie potrafił zareagować, bo jedna zmiana rozwali wszystko.
Najlepiej oglądaj całe mecze bez symulowania i zobacz, czemu twoim nie idzie a przeciwnik strzela bramki i staraj się to jakoś rozwiązać, ustawiaj drużyny do taktyki najbardziej odpowiedniej pod statystyki i nie próbuj grać taktykami z prawdziwego życia bo w grze one mało kiedy działają tak jak powinny.

0

@Fawrf Dlatego nie chcą sprzedać Vidala, każda drużyna w której gra zdobywa mistrzostwo

1

@Homeopata8989 Dokładnie tak samo uważam. Niektórzy mają większe osiągnięcia inni są żywymi legendami jak Buffon, ale to dopiero Neuer z bramkarza zrobił ostatniego obrońce z prawdziwego zdarzenia, który potrafi grać nogami, potrafi i nie boi się wyjść do piłki. Niby niewielka zmiana, ale przez to, że coraz więcej bramkarzy tak gra zupełnie zmienia się obraz meczu, bo przy tak grającym goalkeeperze nie działa taktyka na wrzutkę za linię obrony i wyścig z obrońcami.

0

@Pawlak1992 Nie jest. Po pierwsze to nie Polska, żeby stosować polskie przepisy, po drugie, to nie jest pracownik na umowę o pracę tylko kontraktowy a tam działają zupełnie inne zasady.
Po trzecie i najważniejsze, od samego początku mówiono, że Bale nie weźmie udziału w turnieju z powodu złego stanu psychicznego po zablokowaniu transferu przez Real a to nie oznacza, że ma siedzieć w domu bo jest "chory". To nie grypa.
@Jordi10 Real zrobił sobie taki bałagan, że są pośmiewiskiem na cały świat. Spalili sobie wszystkie mosty w kontaktach z piłkarzem, najpierw szczuli na niego szmatławce przed końcem sezonu, potem Zidane sam powiedział, że Bale jest na wylocie i na niego nie liczy (co potem prostował i dziwnym trafem zmieniła się wersja i to sam Gareth zrezygnował z pierwszego meczu sparingowego a jego agent zrobił niepotrzebną awanturę jakby o niczym nie wiedział...).
Teraz na końcu jak pojawiła się być może ostatnia szansa na transfer to grubas już na końcu negocjacji, dosłownie 3 dni przed zamknięciem okienka zablokował mu tą operację, nie odzywając się ani słowem przez tyle czasu co negocjowali.
A teraz wielkie zdziwienie i kolejne plucie na Walijczyka, że jak to, nie pojechał na Audi Cup 2 dni po tym jak znowu cały zarząd nasrał mu na głowę.

1

@kerouac Czy powstanie miało sens? Nie. Czy ludzie o tym wiedzieli? Nie. Ci co walczyli i ginęli w Warszawie nie mieli większego pojęcia w co się pakują, ale im należy się szacunek i hołd, bo oddali życie z kraj. Trzeba natomiast potępiać sam pomysł powstania oraz jego organizacje. O ile ludzie w kraju nie mieli pojęcia co się dzieje, tak rząd w Anglii już to wiedział, rząd wiedział, że Stalin nie pomoże tylko poczeka aż osłabimy Niemców i siebie. Oni dysponowali wszystkimi potrzebnymi informacjami, żeby zalecić opuszczenie miasta a nie walkę o nie, a mimo to nakazali walczyć, zdając sobie sprawę, że bez Armii Czerwonej większych szans nie mamy.
Oczywiście, można dywagować, że gdybyśmy czekali na odsiecz to Warszawa zniknęłaby jak Wrocław a Niemcy sami by się nie wycofali, więc powstanie było jedyną nadzieją, ale to tylko miasto, zbiór kamieni a przez głupią postawę decydentów za tą garść kamieni życie oddały dziesiątki tysięcy Polaków, głównie młodych, tych na barkach których powinna być odbudowa kraju a nie mogiła.
Nie można jednoznacznie potępić powstania ale nie można też jednoznacznie go poprzeć a tak się niestety buduje narracje w tym kraju, albo z nami albo przeciw nam, przez co teraz, równo 75 lat po tamtych wydarzeniach dalej się o to kłócimy.

0

@4drian0 Nie, wystarczy że dodałeś grę na subskrypcji i grasz do póki masz opłacony abonament.

0

@kuz 4-3 jak już

3

@shinthps Ja trenerem nie jestem a widziałem, że dobrze on się prezentował wchodząc z ławki a jak dostał cały mecz do gry, to po 20 minutach dobrej piłki nagle znikał z boiska. Niestety ludzie tutaj w dużej ilości przypadków mają papkę zamiast mózgu, nagle wszystko stało się winą Valverde, który niszczy piłkarzy, niszczy klub, pluje na barwy i ogólnie jest najgorszy. Jest bardzo pragmatyczny, brakuje mu polotu i finezji jak u Guardioli ale nie można powiedzieć, że jest złym trenerem i nie potrafi pracować z piłkarzami...

1

@jeonek Czy pamięć kibica czyści się po zakończeniu sezonu? Nie można powiedzieć, że na 100% przegrają wszystko, ale to, że przegrywają w TOWARZYSKICH spotkaniach mówi wiele, biorąc pod uwagę, że żaden z ich zawodników nie zaprezentował na boisku NICZEGO, grali dokładnie to samo co grali w trakcie poprzedniego sezonu który przegrali z kretesem i 2 sezonu temu, w którym też dostali po dupie. Jeżeli mamy 2 tygodnie do startu ligi a Real dostaje potężne wpier**le nawet wychodząc podstawowym składem i to w takim samym stylu w jakim dostawał oklep przez ostatnie 2 sezony, to co miałoby zmienić to, że to mecze towarzyskie? Nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszyscy zaczną chodzić jak w zegarku, obrona gubiąca się od dwóch lat nagle w 2 tygodnie przestanie się gubić?
Oczywiście, że są takie szanse, ale cholernie niewielkie.
Ponadto, wyniki w presezonie nie są zbyt istotne, ale to wynika z tego co się dzieje na boisku. My przegraliśmy z Chelsea, i owszem, tyle że przegraliśmy 2:1, grając na równym poziomie w eksperymentalnych ustawieniach i bez połowy kadry, która była na urlopie a z naszego meczu można wynieść jakieś wnioski, kto grał lepiej, kto gorzej. Z ich meczu można wynieść przepuklinę od śmiechu albo depresję jeżeli jesteś ich kibicem bo tam znowu nic nie działa, od bramkarza przez trenera po prezesa.

0

@Gaucho Prawidłowo że mu nie ufał. On nie jest obecnie na poziom Barcelony, bo gość o ile miał przebłyski wchodząc na boisko, to równie szybko znikał a praktycznie był aktywny przez może 20 minut. Młody chłopak potrzebuje gry a nie ma kompetencji, żeby w Barcy grał więcej niż jako wchodzący z ławki. Z resztą kierunek w jakim idzie sam o sobie świadczy, gdyby był tak świetny jak go fani widzą, to byłby rozchwytywany przez kluby z większych lig a tu nikt za bardzo go nie chce.

1

@olej3012 No i tak jest, nawet Zidane tak mówił wygrywając kolejną LM a przegrywając ligę. W LM masz te 13 spotkań na sezon, w lidze a szczególnie tak mocnej jak Hiszpania (o czym wile osób zapomina przez to, że mamy 3 potężne na skalę światową drużyny) do rozegrania jest prawie 40 spotkań i w każdym trzeba grać na 100%, bo nawet pewni spadkowicze potrafią wykorzystać chwilę nieuwagi. Liga wymaga regularności przez cały sezon, LM jest nieprzewidywalne i wiele zależy od szczęścia. Taki Liverpool cieszy się z tytułu gdzie tylko dzięki szczęściu w ogóle wyszli z grupy.

1

@Chwytliwy No, jeżeli wygrywasz z Juventusem po karnym bo sędzia nie odgwizdał ewidentnego karnego w poprzednim meczu, wygrywasz z Bayernem, który mimo połowy rezerwowego składu ciśnie cie cały mecz a dupe ratuje sędzia a potem wygrywasz finał po tym jak Liverpool traci na początku meczu głównego zawodnika a bramkarz doznaje wstrząsu mózgu po czym sam sobie dwa razy wsadza piłkę do bramki, to jak to nazwać? Real jakiś poziom umiejętności zaprezentował ostatni raz w pierwszym meczu z Juventusem gdy zdobywał 3 bramki, potem jako drużyna już nic nie prezentowali, jedynie indywidualne przebłyski a bardziej katastrofalne pomyłki przeciwników. Oczywiście można mówić, że tak nie było, cały zarząd Realu tak sobie mówił, tylu piłkarzy nominowanych do złotej piłki, wygrała lepsza drużyna no i dziś możemy oglądać tego efekty, skończyło się szczęście i nagle ci sami ludzie nie potrafią wygrać ze spadkowiczami z ligi.

2

@Chwytliwy Ale gdzie tu teoria? OP napisał wersję "sportowo poprawną" z której wynikaj, że Real miał farta i strzelał a realia był dużo brzydsze.
Po pierwsze, jak wspomniano, z PSG bramka po faulu na zawodniku, którego akcja zaczęła się od spalonego, potem było jeszcze kilka sędziowskich baboli ale powiedzmy, że tu frajerskie PSG nie dałoby rady nawet bez złego sędziowania (bo w sumie czemu się dziwić, skoro przy wyniku 1:1 trener zdejmuje napastnika i wprowadza jakiegoś słabego obrońce). Ale kolejny ważny moment to mecz z Juventusem, pierwsze spotkanie kończy się wynikiem 3:0 więc mało kto zwrócił uwagę na ostatnią akcję meczu w której Carvajal wykosił Cuadrado oddającego strzał w polu karnym. Oczywiście bez gwizdka, gdzie ewidentnie Carva nie trafił nawet w piłkę. W drugą stronę już zadziałało i przy 3:3 podyktowano rzut karny w ostatniej minucie meczu.
Mecz z Bayernem to był już kompletny odjazd i aż mnie dziw bierze, że przechodzi to tak po cichu. Bayern potrzebował jednej bramki do awansu, tym czasem w najmniejszym możliwym wymiarze kary, Real powinien dostać 2 karne a sytuacji z których bez problemu można byłoby podyktować 11 i nie byłoby kontrowersji było łącznie z 4 czy 5. Przypomnę te najbardziej oczywiste: Lewandowski uziemiony przy próbie skoku do główki w polu karnym, bezczelnie trzymany w taki sposób, że nawet wyskoczyć nie mógł i sprawa druga i najbardziej obrzydliwa, bo była czysta, klarowna, nikt nie zasłaniał. Marcelo blokuje dośrodkowanie ręką, która nie przylegała do ciała a powiększała obrys, więc nie ma żadnego punktu zaczepienia, żeby umotywować nieracjonalną decyzję arbitra.
Mecz z Liv to już był czysty fart, choć na pewno w popisowym występie bramkarza pomogło mu kolano Ramosa który wywołało wstrząs mózgu.

1

@LuisSalvano Lata świetności to ma już za sobą i prawdę mówiąc nie prezentuje już poziomu na pierwszy skład, ale jak ktoś podważa jego legendę, to najwyraźniej ogląda Barcę może od 2 sezonów.

1

@th@les Śmiesznie się ogląda, jak Ronaldo kładzie się po każdej stracie piłki i macha łapami. Ale to Albie będą wypominali symulkę sprzed dekady.

2

@cyron1 Zawsze jest na niego najazd a nikt nigdy nie zauważa jego wkładu. Nawet tego, że jako pomocnik musiał grać w obronie i szło mu lepiej niż naturalnemu obrońcy, czy zamknięcia wielkiej remontady z PSG w ostatniej minucie, albo takiej prozaicznej rzeczy, że broni barw klubowych, zawsze jest z nami, nie narzeka, że ciągle go przewalają po pozycjach i nie płacze, że dostaje mało minut.

5

I bardzo dobrze tak Realowi z tym Bale. Perez wyczuł hajs gdy Chińczycy zaczęli się przerzucać ofertami i zamiast się go pozbyć zwalniając budżet to postanowił na nim zarobić i "tanio skóry nie sprzedam", a to, że od 2 miesięcy nie znalazł się taki co chciałby go kupić? No i skończy się tak, że Walijczyk zostanie na kolejny sezon drenując kolejne 15 milionów i blokując miejsce w kadrze. Chiny to był jedyny rozsądny kierunek w którym sam zainteresowany chciałby przejść, ale przez nowe podatki nie chętnie będą chcieli go kupować za duże kwoty. USA odpada, bo tam rekord płacowy to 6.5 miliona dolarów, Europa raczej nie jest zainteresowana szklaną wypaloną gwiazdą za grubo ponad 100 milionów (transfer + cały kontrakt za nie mniej niż pewnie 15 milionów rocznie).
A pozostanie w Realu też jest śmieszne, bo ci idioci popalili mosty. Przed końcem sezonu madrycka prasa szczuła kibiców na niego, Zidane też go opluł kilkukrotnie (ostatnio waląc wałek, że Bale sam zrezygnował z pierwszego meczu towarzyskiego). Na pewno będą mieli z niego dużo pożytku, szczególnie, że jako jedyny schodził z boiska z uśmiechem po potężnej porażce czy uratowanym blamażu z Arsenalem, gdzie paradoksalnie był najlepszym zawodnikiem królewskich na boisku.

3

@krzychu1526 Z tym, że to prawda. Odrzucenie szczególnie w przypadku małych dzieci jest dość bolesnym i traumatycznym doznaniem i na etapie nauki wczesnoszkolnej nie powinno mieć miejsca, bo to uderza w jedną z potrzeb niższego rzędu piramidy Maslowa czyli potrzeby afiliacji. To nauczyciel powinien wybierać, bo małe dzieci nie posiadają jeszcze mechanizmów, żeby sobie radzić z odtrąceniem a taka trauma powtarzana notorycznie co lekcje WFu łatwo może doprowadzić do wystąpienia zaburzeń społecznych (oczywiście raczej nie samoistnie ale w połączeniu z innymi czynnikami będzie się niepotrzebnie nawarstwiać).
A jakby się zastanowić, to wybieranie przez uczniów nie ma żadnych pozytywnych wartości oprócz spokoju nauczyciela, który nie ma Rakitića co prawda, ale jest piłeczka i grają sobie.

0

@Barca25 Jest najważniejsza, dlatego musi latać bo hajs się musi zgodzić. Mamy rekordowy w skali świata kontrakt sponsorski z Rakutenem za który możemy chociażby płacić pensje naszym ulubieńcom ale to niesie zobowiązania.
USA podobnie, ważny rynek i dużo kasy dzięki czemu możemy funkcjonować bez zaciskania pasa. Nie pojechać na takie tourne to jakby nie kupić Griezmanna bo nie ma kasy, opłacalne? Nie bardzo.
@moronw A mi się wydaje, że granie 2 razy z jedną drużyną może być fajnym doświadczeniem dla kadry. Fajnie to wymusi konieczność dostosowania taktyki do przeciwnika, żeby móc zaskoczyć czymś dwa razy z rzędu.

0

@sebasek99 On się raczej nie przejmuje, że masz już chorwatów na jego miejsce
(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

0

@Copernicus Ja śpię po 5-6 godzin, to co bym nie zrobił i tak zasnę jak dziecko :P Tyle, że odbije się to na mnie w przyszłości.

1

@sebasek99 Urlop ma do początku sierpnia to może być gdzie chce.

0

@maleta009 Fajnie to się zasypia, ale jak kolega wyżej napisał, to niszczy sen ale nie w formie problemów z zaśnięciem. Po prostu sen jest mniej wydajny, organizm gorzej się regeneruje i nie odpoczywa. Typowe przetrawienie jednego piwa to 3 godziny, tyle czasu zdrowemu ogranizmowi zajmuje zwalczenie zatrucia, tyle że jak idziesz spać to organizm spowalnia funkcjonowanie przez co to już nie są 3 godziny ale 4, 5 może i więcej. W rezultacie wstaniesz rano, niby wyspanym a jednak nie do końca. Dłuższa kuracja problemów ze snem alkoholem szybko prowadzi do przemęczenia.

0

@puyol_presidend5 Postaraj się skrócić do 6 i funkcjonuj tak jakiś czas. Tylko musisz mieć stały rytm snu, każdego dnia chodzić i wstawać o tych samych godzinach, nie robić sobie drzemek w środku dnia nawet w weekendy.
Nie wykonuj też żadnych aktywności przed snem, nie czytaj, nie oglądaj i przede wszystkim, nie jedz przynajmniej 3 godziny przed snem, żeby nie iść spać gdy organizm pracuje na pełnych obrotach trawiąc.
Jeżeli mimo to dalej będziesz miał problemy, to najlepiej się nie bać i iść do lekarza, niekoniecznie muszą to być zewnętrzne problemy, równie dobrze możesz mieć jakieś zaburzenia z którymi sam sobie nie poradzisz.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?