1

@Bykunn Ale nikt nie mówi, że to losowe lokaty, nawet w oryginalnym poście gość napisał, że to nie jest przekręt tylko fundacja działająca i pomagająca.
Chodzi o to, żeby Łatwogang wywarł presję na fundacje, by nie próbowali sobie zwiększyć własnych zysków - apel słuszny i zasadniczo już fundacja zapewniła, że powoła komisje by nie było wątpliwości co do wydania środków.
A no i nikt nie mówi o środkach administracyjnych w formalnym rozumieniu tylko o środkach wydanych pozastatutowo a tych właśnie za 2024 (ostatnie sprawozdanie) było 30%. W to wchodzą koszty administracyjne, pensje, koszty finansowe, jakieś pozostałe koszty, reklamy fundacji.

0

@Bykunn Co jest fake? Typ wrzucił sprawozdanie w czatek AI i mu wypluło cokolwiek czym obala coś, co jest widoczne w sprawozdaniu.
Z ostatniego dostępnego po zsumowaniu kosztów pozastatutowych (4.1 punkty c-f) wychodzi 3799742,58 czyli 30%
Nie ma nic napisane o lokatach i owszem, za to w bilansie wprost są inwestycje krótkoterminowe którymi są między innymi lokaty (i to jest najsłuszniejsza droga, bo nikt nie mówi, że fundacja tą kasę przejada tylko że ma rezerwę z nadwyżki po zrealizowaniu kosztów bieżących a lokata jest najlepszą opcją do trzymania pieniędzy bo nie zżera ich inflacja).

0

@Starrk Fundacja działa legalnie i prawidłowo, choć mało wydajnie przynajmniej w skali jakiej działała do tej pory.
Ogólnie koło 23% środków wydają na pomoc doraźną, 44% jest mrożona na lokatach a 33% idzie na administracje.
I zasadniczo jedynie duże koszty administracyjnej tutaj są nie teges, prezes tej fundacji zarabia blisko tego co zarabia Owsiak mimo niepomiernie mniejszych funduszy.
Realizacja 23% budżetu na cele statutowe wygląda źle, ale aż tak zła nie jest bo po prostu tyle mogą mieć kosztów bieżących w danym okresie a reszta z lokat jest przekładana na przyszłe budżety.
No więc jedyny problem to to, że jak np. WOŚP czy CARITAS mają efektywność celów na ponad 90% tak tutaj na około 70% ale też inna skala gdy ich standardowe budżety to było koło 12%. Jak mają stałe koszty i dostaną 150 milionów to nagle im się zrobi w realizacja na poziomie 95% (przy założeniu, że nie zwiększą kosztów np. zwiększając zakres działania co rozbuduje administrację).
Realnie kręcić aferę będziemy w przyszłym sprawozdaniu, jak zobaczymy jak to rozliczą.

1

Ogólnie popierałem tego całego Łatwogang ale od kiedy zaczął promować na streamie terroryzm pokazując dwóch zamachowców na Wolt Centertel to czuję niesmak.

1

@Kozinho. Kto to jest Jerry O.

0

@Gall Ale to jest margines przy brakach. Pokazałem wyżej skalę, Niemcy mają 8x wyższy budżet przy jedynie 2x wyższej populacji.
Czechy per capita też mają o około 30% wyższy budżet, żeby nie było że posluguje się tylko bogatym krajem.
Powtarzam, od średniej krajowej składka jest niższa niż na zachodzie od minimalnej. Sobie likwiduj patologie i kradzieże, na pewno to pomoże w kwestii tego, że w systemie nie ma kasy.
I nie, nie można uznać, że coś dokładamy. To jest wrzucanie 2 kamieni do rzeki i twierdzenie, że już powinno się dać nią przejechać.
Nie będę wchodził w idiotyczną polemikę zakładania, że czegoś nie sprawdziłem, bo ty nie sprawdziłeś i ci się wydaje, więc to pomińmy, nie przekonasz mnie a ja ciebie.
A nawiązując do tematu, budżet służby zdrowia wzrósł o 160% od 2018 roku, inflacja w tym czasie wzrosła o około 50%. A to i tak niewiele mówi, bo inflacja oparta jest o koszyk który w większości nie dotyczy przedsiębiorstw w tym i szpitali.
A tu masz choćby na samych mediach wzrost o 90% na wodę i ścieki (a masz jeszcze utylizację opadów medycznych która również mocno wzrosła ale nie znalazłem o ile dokładnie.
Wzrost ciepła sieciowego o średnio 120%, chyba że sami grzeją to o około 140%, wzrost prądu o przeciętnie 140% ale były przypadki gdzie mówimy nawet i o ponad 200% ze skrajnościami jak 300 czy 400.
Do tego wzrost minimalnej krajowej o ponad 120% który przesunął widełki w na rynku względem pracowników etatowych co również przełożyło się na koszty obsługi placówek.
A to tylko część kosztów. Wzrost cen leków, niedobory na rynku helu do aparatur MRI ktore to sięgały nawet i 400%.
Wiele tego jest, sumarycznie rok rocznie budżet służby zdrowia musi rosnąć o ponad 13% żeby utrzymać status quo co miałoby sens gdybyśmy miał służbę zdrowia na zero a nie na olbrzymim minusie od dekad.

0

@Gall No właśnie i wracasz do punktu wyjścia.
Wyceny są patologią bo jest żonglowanie bo nie ma kasy na wszystko tylko są targety i promocje konkretnych zabiegów.
Możemy zacząć od sprawdzenia jak wydawane są pieniądze, i co? Bedziesz na to patrzył jak sroka w gnat i co zrobisz?
To jest właśnie to o czym mówię, nie stać cię na Passata B6 to jak zatrudnisz doradcę finansowego, to będzie cię stać na Portofino?
Nie.
Reformy NFZ są potrzebne ale nie jako lekarstwo tylko suplement, bez kasy sobie możesz reformować ile wlezie, nawet nie będziesz wiedział czy reformy działają a skutek jaki przyniosą? Pacjent onkologiczny na konsultacje poczeka 563 zamiast 570 dni? I tak nie dożyje.
Tak, od lat się wmawia, że jak dołożymy to będzie lepiej, tyle że realnie nikt niczego znaczącego tam nie dołożył. PiS się chwalił jak wiele dołożył do służby zdrowia w ostatnich latach, i fajnie, jak to miało zadziałać jak dołożyli mniej niż wynosiła inflacja?

0

@ProMILs Nie, przeciętny etatowiec oddaje koło 35%. Reszta to mogą być podatki konsumpcyjne ale to nieistotne bo tkwisz w błędnej logice.
Polska ma stosunkowo niskie obciążenia finansowe na tle reszty krajów zachodnich, podatki które płacisz służą opłacaniu funkcjonowania kraju. Jak zamiast policji i straży pożarnej musiałbyś z własnej kieszeni zapłacić za ochronę, to by ci się bardziej opłaciło? Gdybyś nie płacił w podatkach na edukację musiałbyś płacić z własnej kieszeni, sądzisz że byłoby taniej?
Jakbyś musiał płacić myto właścicielowi chodnika po którym spacerujesz, opłaciłoby ci się bardziej niż zapłacić za to w podatkach?
To jest najczęściej pomijana kwestia, prozaiczne rzeczy które cie otaczają kosztują pieniądze.

0

@Geble I tu dobry argument. Wizyta u laryngologa prywatnie kosztowała mnie 250 zł, zwykły internista to 180 zł.
Tymczasem ubezpieczenie zdrowotne w ZUS to 400 zł za leczenie, refundacje, utrzymanie gotowości ratownictwa medycznego, utrzymanie szpitala ktory czeka na tą nieszczęśliwość.
Jak to się ma kalkulować?

0

@Krzysztof1987 Ale to jest wtórne. Polska tylko formalnie ma państwową służbę zdrowia, realnie ma system mieszany gdzie właśnie masz usługi prywatne jako uzupełnienie systemu (zwłaszcza w kwestii stomatologii którą jest prawie całkowicie sprywatyzowana).
Ale musisz iść prywatnie do lekarza dlatego, że w państwowej służbie zdrowia nie idzie się dostać.
A nie idzie się dostać, bo nie ma kasy na zabiegi/wizyty.
I tu jest pętla dziwnego zachowania Polaków, że mogą wpłacić masę kasy na różne zbiórki na leczenie, mogą płacić ogromne kwoty za prywatną opiekę zdrowotną, ale powiedz im, że zwiększysz o 50 zł składkę zdrowotną, to będą drzeć mordy.

1

Przy okazji tego wielkiego streamu często wraca temat tego, po co w ogóle robić zbiórki zamiast rozwiązania systemowego ochrony zdrowia.
I to jest dobry temat na który odpowiedź jest zawsze bardzo prosta i bardzo niepopularna: Rozwiązaniem systemowym jest podniesienie składek zdrowotnych do cywilizowanego poziomu.
Owszem, NFZ trzeba reformować, ale to jest działanie poboczne, podstawowym problemem naszej służby zdrowia jest to, że po prostu nie ma kasy.
W idealnych warunkach państwo nie powinno grosza dopłacać do SZ, wszystko powinno być opłacane przez ubezpieczonych.
Tymczasem państwo dokłada miliardy do interesu a dalej brakuje setek miliardów, żebyśmy mogli w ogóle myśleć o cywilizwanym poziomie opieki zdrowotnej.

Umówmy się, zawsze łatwo jest powiedzieć, że trzeba coś zreformować. To polityczne makao i po makale. Partie przerzucają się pomysłami, jedne bezsensowne, inne po prostu idiotyczny (patrze na ciebie Konfederacjo) a żadna nie zrobi niczego.
Bo prosta matematyka, leczenie przeciętnego Polaka kosztuje tyle samo co leczenie przeciętnego Niemca.
Przeciętny Niemiec zarabiający MINIMALNĄ płaci koło 200 EUR składki. To może Holender? On od minimalnej płaci 160 EUR.
A w Polsce? Od ŚREDNIEJ krajowej czyli od 9003 zł składka zdrowotna to 430 zł czyli 100 EUR.
Najlepiej to widać na przykładzie ogólnego budżetu służby zdrowia.
Niemcy mają około 500 mld a Polska 250 mld.
A, zapomniałem dodać, że Niemcy w Euro a Polska w PLN czyli 8x mniej.

Gdyby to jakoś zobrazować, wyobraźmy sobie, że mamy 10 zł na koncie.
Pytanie: Jak przeżyć miesiąc?
A) Zreformować sposób zarządzania majątkiem
B) Zarobić więcej pieniędzy
Większość twierdzi, że wystarczy punkt A) a są tacy (patrzę na ciebie konfederacjo), że jak zrobimy A) to miesiąc przeżyjemy nawet i za 8 złotych.

17

Czaicie to? Cristiano Ronaldo określany przez wielu najlepszym piłkarzem w historii, w swoim prime przez 9 lat zdobył 2 mistrzostwa La Liga grając w wielkim Realu Madryt.
Tymczasem jakiś podstarzały imigrant z Polski który trafił do bankrutującego klubu w 4 lata zdobędzie 3 mistrzostwa?

1

@damian16161212 To o niczym nie świadczy. My całą drużyną chlaliśmy do 5 rano a o 9 mieliśmy mecz. To był dzień gdzie oddałem najpiękniejszy strzał w całej karierze.
Choć niecelny

1

@Dari0G O czym ty gadasz xD Jak cię ciągnę w prawą stronę to przewracasz się w lewą i to dopiero jak cie puszcze a nie jak Mendy, który przewrócił się do tyłu i to zanim Antony go przestał dotykać.
I druga sprawa, wiele razy pisałem, że Archivo VAR od dłuższego czasu nie traktuje poważnie bo zaczęli wypisywać bzdury, jak uznanie za czystą bramkę sytuacji w której Inaki Pena wykonał prawidłową interwencje a Vinicius nie trafiając piłkę kopnął go w łeb po czym Mbappe dobił gdy Inaki leżał zakrwawiony i oni uznali, że to Pena zaatakował głową nogę Viniciusa a nie odwrotnie.
Albo po prostu wypisywanie kłamstw, jak właśnie w tej sytaucji która wygląda inaczej niż w opisie, czy sytuacji z karnym na Viniciusie z pierwszego klasyku, gdzie oni uznali, że Yamal nie postawił nogi na ziemi i przeszkodził Viniciusowi mimo, że Yamal stał na ziemi gdy Vinicius go kopnął a z kamery zza pleców widać było, że to Vini robi ruch w stronę Yamala, czyli zupełnie odwrotnie niż oni to opsiali.
Nie raz o tym pisałem.

6



Perez posmarował Archivo żeby wybielić swoją kompromitującą drużynę xD
Literalnie nie wydarzyło się nic z tego opisu, to Mendy złapał Antonego i próbował blokować dostep do piłki ale się przeliczył bo Antony go ominął. Złapał za rękę która wcześniej trzymała jego ale nie uniemożliwił walki o piłkę a nawet więcej, ciągnął go w zupełnie inną stronę, niż Mendy chciał się przewrócić wymuszając faul xD

2

@Pedri16Future Też tak podejrzewałem, ale w ostatnim sezonie to on robił za rezerwowego a mimo to Real grał znacznie lepiej nawet gdy nie było go na boisku.
Dodatkową poszlaką jest to, że nawet w tym sezonie Real grał najlepiej akurat w trakcie, gdy Mbappe nie grał.

0

Powiedziałbym, że wystarczy 7 punktów do mistrzostwa, ale naszym jedynym rywalem jest Real, więc jak tak pójdzie to jeszcze przed klasykiem skończą sezon.

0

@michal26 Ale ty się kręcisz w swojej bańce, znasz kilka milionów osób? Nie znasz elektoratu Konfederacji tylko swój krąg znajomych bliższych czy dalszych.
Ileś set wyborców Konfederacji to po prostu ludzie szukający przystani a dla których PiS okazał się zły. A to nie oznacza, że Konfederacja jest dla nich dobra. Nie mieli alterantywy, to poszli do Konfy, pojawi się alternatywny Morawiecki to pójdą do Morawieckiego.

1

@Safrani Dla mnie to świetna informacja. Nawet jakby ostatecznie weszli w koalicje (co jest zadziwiające jak to, że jutro będzie sobota) to dużym plusem jest d'Hondt który po prostu ich skarci za rozbicie dzielnicowe.
Chyba, że standardem, stworzą wspólną listę i tym razem wystartują jako Zjednoczeńśniejsza prawica czy coś w tym stylu.

1

@michal26 Jak znasz najlepiej? Mówisz o typowych kucach a oni nie stanowią 100% elektoratu konfy. Duża część to są ci co chcą głosować na prawice ale nie na PiS, stąd też zmaterializował się jakiś dziwny elektorat Brauna.

2

@zadafcb Nie chodzi o mierzenie milimetrowego spalonego tylko o dysproporcję.
Wszyscy skupiają się na linii kompletnie olewając moment zagrania a to tam powstaje wałek bo jak wspomniałem, z jednej strony mierzysz milimetry a z drugiej wolna amerykanka względem nawet i 1/4 metra, bo tak w przypadku gola Ferrana było gdzie na stopklatce z momentu podania widać już stopę zawodnika podającego czyli piłka już znacznie się oddaliła od zagrywającego a na drugim końcu sznurka sędzia wyłapał na SAOT pojedynczy atom rękawka Ferrana.
Nie może to tak działać a są technologie które to redukują.
Przecież już 4 lata temu miałeś cały turniej z czujnikiem w piłce który drastycznie redukuje szanse na błąd sędziowski.
Nawet uwzględniając opóźnienia fizyczne, to już masz obiektywny moment w którym możesz wyznaczyć zagranie a nie na oko sędziego VARu który sobie dowolnie wybierze klatkę.

19

@MesQueUnClub_87 A ja nie. Widząc statystykę że Real jest najbardziej "poszkodowany" na działaniu VARu a Barcelona najwięcej zyskuje, nie chce wrócić do czasów gdy tylko patałach z boiska decyduje.
VAR ma swoją osobną patologię i często się myli, ale wolę że ktoś się myli rzadziej niż częściej.

30

Anulowany gol Ferrana pokazuje, jaką patologią jest stosowanie milimetrowych spalonych weryfikowanych na VAR.
CTA twierdzi, że prawidłowa decyzja bo to po prostu ich wizualizacja ma za grubą kreskę i nie widać, że tam był pixel różnicy.
Problem w tym, że do wyznaczania spalonego potrzebne są dwie części składowe:
1. Pozycja względem linii spalonego
2. Moment podania
To są dwie równoważne składowe, żadna nie jest ważniejsza od drugiej.
Więc skoro tak, to czemu jedną z nich mierzymy co do milimetra a drugą na oko z różnicami rzędu kilkunastu centymetrów?
Trochę nauki: Jak zapewne wszyscy wiedzą, nagrania z kamer to nie są obrazy ciągłe tak jak widzi to oko, to są pojedyncze zdjęcia rejestrowane w bardzo krótkich odstępach czasu.
Potem przy wyświetlaniu z dużą prędkością, mózg tworzy z nieruchomych obrazów wrażenie płynnego ruchu.
Nagrania dla VAR są w 50 Hz czyli 50 klatkach na sekundę.
To oznacza, że kamera robi "zdjęcia" co 0,02 sekundy (20 milisekund).
Niby to bardzo szybko, daleko poza percepcją człowieka ALE rzeczywistość nie zatrzymuje się w ogóle co oznacza, że to co się dzieje przez te 0,02s jest niewidoczne dla człowieka.
A co się dzieje? Dużo, bo piłka kopnięta z prędkością 30 km/h (czyli zwykłe lekkie podanie) w tym czasie przebędzie około 17 cm.
Tak, dobrze rozumiecie, co każdą klatkę piłka przemieszcza się o 17 cm czego nie widzimy.
Dla widza to jest smuga związana z czasem naświetlania, ale jak chcesz wybrać konkretny punkt na osi czasu, nie zrobisz tego precyzyjnie.

I właśnie na tej precyzji wywala się całe założenie sprawdzania milietrowych spalonych.
Według przepisów moment zagrania to pierwszy kontakt piłki z nogą.
W tym czasie od momentu kontaktu w ułamkach sekund dzieje się wiele rzeczy.
Piłka najpierw się odkształca "wciągając" nogę do środka, potem się rozprężą i dopiero odlatuje. To proces błyskawiczny w skali ludzkiej, ale w skali kamery która robi zdjęcie co 20 milisekund, jest to już istotne do wyznaczenia pierwszego kontaktu.
Tymczasem sędzia musi wybrać klatkę pierwszego kontaktu i w teorii może się zdarzyć, że akurat w tym konkretnym momencie kamera zrobi zapis, ale szansa na to jest mikroskopijna, zwłaszcza bez czujnika przeciążenia, bo realnie pierwszy kontakt jest wtedy, gdy piłka jeszcze się nie ruszy, więc sędzia nie wie, czy została kopnięta.
Dlatego standardem jest, że sędziowie wybierają tą klatkę, na której widać ruch piłki.
ALE TO JUŻ JEST ZA PÓŹNO, KONTAKT ZOSTAŁ WYKONANY DUŻO WCZEŚNIEJ.
I tak jak piłka kopnięta z prędkością 30 km/h przebędzie 17 cm tak i piłkarz wobec którego rysowana jest linia spalonego pokona kilkanaście centymetrów w tym czasie.
Weźcie sobie siura do ręki i zobaczcie że te kilka centymetrów to całkiem sporo a tymczasem sędzia mierzy linię co do pixela na ekranie.
To nie ma po prostu sensu bez marginesu błędu a do tego jest bardzo podatne na manipulacje sędziów, którzy wybiorą klatkę o 0,02s późniejszą i mamy spalonego na kilkanaście centymetrów.
Półautomatyczny spalony bez czujnika ruchu w piłce po prostu nie ma prawa działać na takiej zasadzie na jakiej działa.

6

@Roobo Wyszło całkiem porządnie. Dalej to AI slop ale wysokiej klasy.
Gorzej z merytoryką, gdybym był wyborcą Konfederacji bym się trochę niepokoił co chcieli przekazać tym filmem.

0

@KichuBlaugrana No właśnie, tylko gdzie jest droga dla AI które pisze AI?
To jest problem że utkniesz w bańce technologicznej jak pozbędziesz się ludzi z procesu, bo jak wchodzą nowe technologie to AI ich nie będzie potrafiło użyć bez nakarmienia kodem od ludzi a mniej programistów = mniej kodu do nauki i tu jest właśnie ten Uroboros.
Jak dojdziemy do momentu gdy AI będzie się uczyć na halucynacjach AI to biznes się wycofa.

2

@KichuBlaugrana No to masz problem przynajmniej tymczasowy. W programowaniu rzeczywiście AI jest problemem choć to bardziej problem korporacyjny, bo na logikę AI powinno zwiększać produktywność istniejących zespołów ale w logice korpo można utrzymać produktywność redukując etaty.
W innych dziedzinach IT tak jak w mojej (czyli w sumie żadnej, jestem człowiekiem orkiestrą xD) AI boostuje moją robotę ale nie jest w stanie jej zastąpić.
Na szczęście ludzie pozostaną ludźmi a zdolność obsługi komputerów to jest jakiś magiczny atrybut pokolenia milenijnego, bo mam w pracy młodych którzy od urodzenia obcują z kompami a wiedzą o nich mniej niż ja jak miałem 9 lat (serio, szwagierka wiek 12 lat nie wiedziała, że do laptopa można podłączyć myszkę i klawiaturę gdzie ja w wieku 12 lat tworzyłem mody do Morrowinda xD).
Ty możesz się przebranżowić i pójść w dziedzinę w której AI nie pomoże albo iść w inżynierię modeli.
Bo na samym programowaniu to niestety daleko się z AI nie zajedzie, jak ta już teraz potrafi mi po jednym prompcie wypluć w pełni funkcjonalną wtyczkę do WordPressa którą ja był tworzył pewnie ze 2 dni xD

Ale ja widzę dla was światełko w tunelu czyli pęknięcie bańki. Zastępowanie ludzi za pomocą AI to ślepa uliczka, bo w niedługim czasie dojdziemy do momentu, w którym AI będzie karmiona treściami wygenerowanymi przez AI i się po prostu wysra. Ludzie są immamentnym elementem rozwoju AI bo AI jest tylko z nazwy inteligentne, ale do prawdziwej sztucznej inteligencji cokolwiek co posiadamy się nawet nie zbliżyło, więc dopóki nie wymyślą sztucznego mózgu, AI musi być karmione ludźmi a wywalanie ludzi i zastępowani ich AI nie ma racji bytu.

0

@KichuBlaugrana Co w tym it robisz?

14

Carvajal wjeżdża na pełnej wślizgiem w nogi - czysto, CTA nawet nie analizuje
Rudiger wjeżdża wślizgiem w nogi - czysto, CTA pewnie nawet tego nie przenalizuje
Maritn nadeptuje na gościa po wybiciu piłki - o jezus maria jaki błąd, zawiesić sędziów i gotować tapas dla Pereza bo się rozsierdzi

9

Co ten Ołowski pieprzy xD Camavinga zawinił mniej w sprawie czerwonej kartki.
Wszedł na boisko, szybko złapał pierwszą żółtą, potem po kilku faulach zespołu które uszły płazem znów sam faulował po czym zabrał i wybił piłkę. Sędzia zrobił coś czego nie powinien, wywalił zawodnika Realu po zasłużonej żółtej kartce xD

12

Oglądając coraz to kolejne analizy gry Mbappe utwierdzam się w tym, że mam świętą rację. Typ może i by był wybitnym piłkarzem, gdyby nie zmarnował życia w PSG, teraz jest za stary by nauczyć się nowych sztuczek a przy jego poziomie boiskowego IQ to 4-5 sezonów i witaj MLS.
Bo gość - nie obrażam - jest po prostu głupi na boisku. Myślałem, że ten pamiętny klasyk w którym 8 razy się złapał na spalonego to mógł być przypadek, otóż nie, to jest objaw tego, że on nie rozumie gry, nie potrafi się ustawiać, nie ma wizji, predykcji.
Ma szybkość i wysokie przyspieszenie, ma świetne strzały i to jest jego jedyna broń dopóki jest przestrzeń. Wtedy kręci liczby i to bardzo dobre, ale kosztem tego, że pod niego trzeba układać grę a on nie potrafi się odwdzięczyć zespołowi i w większości przypadków działa to tak, że jak dasz mu piłkę to albo strzeli albo straci, nie rozegra.
Dobrze to widać w statystykach zarówno w Realu jak i PSG - czym więcej bramek Mbappe tym mniej bramek całego zespołu a to właśnie bramki zespołu przekładają się na sukces drużyny a nie indywidualne rekordy jednego piłkarza.
Fajnie, że Mbappe sobie wygra króla strzelców La Ligi gdy Real ma 19 bramek strzelonych mniej niż Barcelona, która w zasadzie nie ma żadnego egzekutora ani lidera ofensywy.
Szkoda, że zgubiłem rolkę, ale mocno się uśmiałem z analizy Henrego po meczu z Bayernem, jak załamał ręcę patrząc co wyprawia Mbappe w ataku pozycyjnym.
Typ jako nominalny napastnik po prostu stanął na przedpolu i się patrzył, jak pomocnicy próbują uciułać akcję aż w końcu Vinicius podał w idealny punkt w polu karnym, wolny od obrońców, czysta przestrzeń w okolicy 10 metra. Małpa wykminiłaby żeby tam wbiec, a co zrobił Mbappe? Stał i się patrzył xD

Także się powtórzę, daje mu kilka sezonów jak motoryka zacznie wysiadać (bo i nie ma dowodów, żeby jakoś wybitnie o siebie dbał) i to będzie koniec kariery Mbappe.
Messi jak się zestrzał i nie dawał rady już robić rajdów przez pół boiska to zmienił profil gry bardziej w stronę playmakera a w ofensywie ustawiał się bliżej pola karnego. Ronaldo gdy wysiadła mu motoryka i nie był w stanie już robić swoich klasycznych sprintów, to przedłużył sobie karierę tym, że świetnie się ustawiał, to samo Lewandowski który również wydłużył sobie karierę zmysłem napastnika. Mbappe nie ma żadnej z tych cech i wątpię, żeby się ich nauczył mając 27 lat i takie braki.
Gdy nie ma pola do spirntu, trzeba grać pozycyjnie, nie da się wbiec za obronę to z Kyliana zostaje takie moce 30%.
Viniciusowi też długiej kariery nie wróżyłem, bo to też piłkarz oparty prawie całkowicie na motoryce którą z wiekiem zacznie tracić, ale z bólem muszę stwierdzić oglądając wyczyny Mbappe w La Lidze, że mam nieodparte wrażenie, iż Vinicius jest o klasę wyżej względem inteligencji boiskowej niż Żółw.
Nie ma przypadku w tym, że najlepszy okres Realu w tym sezonie przypadał na mecze w których Mbappe nie grał a od jego powrotu na boisko Real wygrał tylko 1 z 5 meczów, ten z Atletico w którym Kylian zagrał tylko 30 minut.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?