TheMefju
Dołączył/a: sierpień 2013
Gorzów Wielkopolski
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Teraz, gdy już wstałem, czuję się jeszcze gorzej w poranek po meczu na Parc de Princes.
Dlaczego? A no dlatego że wtedy była jedna wielka bezsilność, rozpacz, wręcz wstyd, a całe spotkanie było jednym wielką dewastacją.
Z kolei wczoraj było zupełnie co innego, nie rozumiem nagłówków na niektórych portalach w stylu "Blamaż Barcelony w Turynie", "Wielkie lanie Barcelony".
W mojej opinii nie graliśmy tak źle i ten mecz nie był na pewno na 3:0, już prędzej na jakieś 2:2, a przegraliśmy go przez własne błędy, a nie przez jakiś cudowny mecz Juventusu. Bianconeri tak naprawdę nie stworzyli sobie żadnej 100% sytuacji (może poza jedną Higuaina, ale tam kąt był dość ostry), i strzelili nam 3 bramki z pół-sytuacji. Jedynie przy drugim golu Dybali, Argentyńczyk miał tyle miejsca że spokojnie mógł oddać precyzyjny strzał, który i tak powinien zostać zatrzymany przez ter Stegena, każdy bramkarz ma obowiązek pilnować krótkiego słupka.
My z kolei stworzyliśmy sobie 2 KLAROWNE sytuacje na prawdopodobnie najlepszą obronę na świecie. W takim meczu, przynajmniej jedna z nich musi by wykorzystana. Akurat Iniesta strzelił tak jak należało, nie jest to napastnik z jakimś niesamowitym instynktem snajperskim, a Buffon po prostu pokazał klasę. Niestety Suarez, cóż... napastnik za 90 baniek musi w takim meczu to strzelić, po prostu musi. To jedynie potwierdza, że Luis jest ostatnio w przeciętnej formie.
To że Messi zagrał u nas najlepiej nie ulega chyba żadnej wątpliwości, poza nim wyróżniłbym jeszcze Roberto i Umtitiego. Reszta kaszana, łącznie z Enrique- w tym meczu nie graliśmy typowym 3-4-3, bardziej to wyglądało na 4-3-3, było to widoczne gdy Mathieu podłączał się do ataku w stylu Alby... no właśnie, dlaczego w takim razie nie zagrał Alba? Niezrozumiała dla mnie decyzja.
Straty będzie odrobić bardzo ciężko, wiadomo. Ale myślę, że skoro grając naprawdę średni mecz potrafiliśmy stworzyć sobie 2 świetne sytuacje na strzelenie gola, to spokojnie na CN możemy stworzyć sobie ich z 5, z czego trzy wykorzystać. Zrobić im piekło, szybka bramka i wszystko stanie się znów możliwe.
Poza tym, po rewanżu z PSG wiem jedno- niemożliwe NIE ISTNIEJE.
1
Messi ma ode mnie dychę za ten mecz.
Reszta nagana.
1
Paulo to świetny już piłkarz, z potencjałem na więcej i ma bardzo poukładane w głowie.
Myślę, iż transfer jego bądź Dembele do naszego klubu jest tylko i wyłącznie kwestią czasu.
1
Tak, ta trójka którą wymieniłeś zagrała chyba najlepiej. Śmieszył mnie komentarz na Eleven, gdzie komentatorzy mówili o tym, że "piłka nie słucha dziś Messiego".
Wolne rzeczywiście mu nie wchodziły, ale to on dał 2-3 kluczowe i magiczne piłki, po których powinny paść bramki, a nie padły.
2
Moim zdaniem głównymi winowajcami wczorajszej porażki są Mathieu i Suarez, oraz może w jakimś stopniu Enrique.
W każdym razie, to do Francuza i Luisa należy mieć pretensje, a nie do Neymara czy tradycyjnie już Gomesa (który wczoraj zagrał słabo, ale nie najgorzej z drużyny, na pewno jego występ był lepszy od Denisa).
Barca zagrała nie najgorsze spotkanie, kreując parę sytuacji podbramkowych, które na takim terenie jak La Rosaleda po prostu MUSZĄ być wykorzystane.
Zacznijmy od Mathieu: karygodny i szkolny błąd przy łapaniu na ofsajd Sandro, który tak naprawdę ustawił już mecz, potem Maladze zostało murowanie bramki, a Barca musiała wyjść wyżej i więcej ryzykować, co skutkowało groźnymi kontrami.
Suarez? Nie poznawałem wczoraj go, setka na początku niewykorzystana, która mogła ustawić już ten mecz na naszą korzyść. Potem w 2 połowie to przeskoczenie nad piłką... gdzie był ten strzelecki instynkt Luisa? 5 metrów do bramki a ten zamiast ładować się bawi, jakbyśmy wygrywali 3:0. No i jeszcze ta piłka od Messiego i to dziwne minięcie Kameniego, a potem rozpaczliwa wrzutka do Neymara.
Co do Enrique, może i popełnił błąd wystawiając środek Gomes-Denis i grając 4-3-3 zamiast 3-4-3, ale jak już powtarzam, Barca zagrała naprawdę niezły mecz, który został przegrany przez karygodny błąd Mathieu i niemoc strzelecką Suareza.
0
W tym sezonie Barcelona przypomina mi bardzo Liverpool (notabene trzymam za nich kciuki), ale we frajerstwie. Straty punktów z Alaves, Betisem, Deportivo i dwukrotnie z Malagą... Nie zasługujemy z takimi wynikami na mistrzostwo i wygramy je tylko jeśli Real przeskoczy nas w "tabeli frajerstwa".
0
Nie lubię City, ale jestem w tym meczu za nimi. Po prostu już mi zwyczajnie szkoda Arsenalu i chciałbym, żeby w końcu przejrzano tam na oczy i po sezonie pożegnano się z Wengerem.
W tym momencie nie ma tam żadnej atmosfery, Walcott po strzelonej bramce nawet się nie cieszył, a Ozil? Parodia piłkarza, gościu wygląda jakby go nie obchodziło co się w ogóle dzieje, poziom wywalenia się na drużynę u niego jest chyba na tak wysokim poziomie, że można go posądzać o to że nawet nie wie z kim grają. Szkoda mi tylko Alexisa, po raz kolejny robi całą grę...
Także, dawać City jeszcze z dwie brameczki.
0
Dziekuje baaaardzo :)
1
W dzień meczu z PSG, w okolicach 20:40 wywaliło mi korki i nie mogłem obejrzeć całej oprawy przed meczem, hymnu LM i tak dalej.
Wie ktoś, gdzie mógłbym to zobaczyć? :)
PS. Spokojnie, na bramkę Suareza na 1:0 zdążyłem włączyć :D
0
Dla mnie na obecnej scenie najlepiej wypada Eripe. Ten gość jest lirycznym Bogiem, to chyba najlepszy punchliner jakiego polski rap widział. Tym się wyróżnia spośród tej szarości.
Podobnie Guzior-bardzo charakterystyczny flow, nawija tak jakby leniwie, jakby od niechcenia, ale to sprawia że jest to coś nowego, innego, ma swój styl.
A tak to jeszcze Quebo oczywiście, klasa sama w sobie.
Ze starszych to się zgodzę z tobą, że OSTR to czysta legenda, często wracam do klasyków w jego wykonaniu.
Jakbym miał ustalać swój ranking, to:
1. Eripe
2. Guzior
3. Quebo
4. Arsenal ;)
5. OSTR
6. Żabson (mimo wszystko fajnie siada na głośnikach;) )
107
Jak Real trafi na Bayern, a my na Leicester, to się golę na łyso.
0
Mimo fajnej atmosfery dzisiaj na CN, to ci którzy gwizdali na trybunę dopingującą, gdy skandowała "Luis Enrique!" w meczu z Leganes, teraz powinni zapaść się pod ziemię. Żałosne pikniki, teraz to pewnie pierwsi na fb wstawiają posty typu "Visca el Barca!!
1
Oj przegrało, przegrało, mianowicie w sezonie 14/15 w ćwierćfinałowym rewanżu na Camp Nou, wygranym przez Barcę 2:0 po bramkach Neymara :)
Aczkolwiek z ogółem wypowiedzi się zgadzam, szanse są bardzo niewielkie a pomóc nam może jakaś głupia czerwona dla PSG czy karny z kapelusza.
12
Nie wiem jaką trzeba mieć wyobraźnię, co trzeba mieć we łbie żeby wybrać takie rozwiązanie akcji na 2:0 jak Neymar. Kosmos jakiś.
0
Tak! Najbardziej zapamiętałem bardzo ważne odbiór piłki Luisowi pod koniec.
Dobra zmiana, zrobił swoje. Tak samo jak Rakieta :)
1
MAMY TO!
Świetny duet Pique-Umtiti, kocur ter Stegen, skuteczny do bólu Rafa, bezlitosny Leo, ŚWIETNE (!) wejście Digne'a i przede wszystkim OGROMNIE WAŻNE 3 PUNKTY!
Na taki mecz czekałem, oby to był moment przełomowy dla całego sezonu :)
VAMOS!
0
Ale zabawne, hoho!
Zwłaszcza, że zdjęcie z Ronaldo jest z meczu z poprzedniego sezonu, 15/16 :)
0
Ludzie, nie nastawiajcie się na Sampaoliego. On ma swój projekt w Sevilli, zrobił z tej drużyny potwora, w La Liga i w LM jest na dobrej pozycji i jeszcze wiele może z nimi ugrać, nawet już w tym sezonie.
Także on nie ma żadnego powodu by odchodzić, a już na pewno władze Sevilli nie będą przychylnie spoglądać na rozwiązanie kontraktu.
Byle nie Unzue (z całym szacunkiem dla tego pana, ale lepiej niech pozostanie jako asystent, dobrze się w tej roli sprawuje), reszta jest do obmyślenia.
1
Kto wie, może to jest właśnie ten moment gdy drużyna się odbije od dna tak jak zrobiła to w sezonie 14/15. Teraz też pojawiają się różne plotki na twitterze, że piłkarze chcą odejścia Enrique, że w niego nie wierzą, i tak dalej.
Nadzieja umiera ostatnia ;)
33
Dajcie już spokój temu Enrique. Przegrał ten mecz taktycznie z Emerym, to fakt, ale to nie jego też wina że po prostu to był wybitnie słaby dzień naszych piłkarzy.
Nie z jego winy przecież Messiemu nie wychodziły żadne dryblingi a Inieście najprostsze zagrania. Nie z jego winy Gomes nie trafił setki.
Nie chce być źle zrozumiany, też myślę że Enrique powinien raczej odejść po sezonie, ale mieszanie go z błotem jest szczeniackie i jest po prostu wyrazem braku szacunku do człowieka, który dał nam przecież wiele radości, tworząc tak świetną drużynę.
Co do rewanżu, to cóż... rozum mówi nie, ale serce nakazuje mi wierzyć. W te walentynki otrzymaliśmy wszyscy ogromny cios od naszej drużyny, ale nadal ją kocham. Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce.
VeB.
2
Znalazłem chyba jeden pozytyw.
Nawet po takiej druzgocącej porażce, naszej strony nie wywala ;)
3
Serce się kraja w te walentynki... ale cóż. Boli jak cholera, ale trzeba wierzyć. Bądźmy z chłopakami w tym złym momencie.
Nie czytam komentarzy na dole bo sie boje zobaczyć coś w stylu "sprzedajemy Messiego" ;v a to już nawet zabawne by nie było.
Dobranoc wszystkim.
0
XDDDDDDDDD A potem się dziwią, że z polskich "kibiców" Barcelony jest taka beka :D
1
Ogólnie to ta FIFA jest beznadziejna, ale nie najgorsza. Najgorszą odsłoną jest 16stka, która nie miała chyba żadnych zalet.
Ta jest słaba, monotonna, ale mimo wszystko jest lepsza od poprzedniczki (choć to też żaden wyczyn).
2
To jest takie smutne, pamiętam jak jeszcze z godzinę przed tym faulem tak ekspresyjnie cieszył się z asysty... chłopak naprawdę się starał, walczył, harował, jego liczby są niesamowite, a tu coś takiego...
Życie jest niesprawiedliwe, wolałbym ten mecz przegrać 6:0 i mieć Aleixa do końca sezonu a nie na odwrót.
Mi jest przykro i czuję się bardzo smutno, a nie wyobrażam sobie co musi teraz czuć sam Vidal, to jest istna tragedia.
Mam nadzieję, że z PSG drużyna zagra dla niego.
Animo Aleix!
1
Życie to ch*j jednak...
Animo Aleix!
0
Eripe, absolutny top :)
1
Lacazette to niezły kocur, ale wątpię by chciał się kisić na ławce i pełnić rolę Paco, to zbyt dobry grajek. Lepiej dla niego by poszedł np. do Premier League i tam rozwijał swój nieprzeciętny talent, myślę że pasowałby do Arsenalu.
20
Muszę przyznać, że przy klasykach Serie A komentowanych przez Święcickiego zawsze mam ciary. Komentarz przy bramce Cuadrado- poezja ;)
23
Jeżeli nie uważasz Ronaldo za jednego z najlepszych piłkarzy w historii to chyba nie ma sensu z tobą dyskutować. Przypomnę tylko, że futbol nie zaczął się od sezonu 15/16 ;)