TinkyWinky
Dołączył/a: czerwiec 2011
Olsztyn
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
challenger - specjalnie się zarejestrowałem,żeby ci odpisać, bo twoich kłamstw przesiąkniętych nienawiścią aż nie mogłem czytać. Gdzie ty słyszysz/wyczytujesz takie głupoty?? Przeczytałem cały jego wywiad i odniosłem całkowicie odmienne wrażenie niż ty. Gdzie on tutaj robi z siebie ofiarę i obraża, poniża Barcelonę??
Najważniejsze rzeczy jakie wyniosłem a artykułu:
1. [...] Barça zagrała wielki mecz. Trzeba im pogratulować [...]
2. [...] Messi to szybki piłkarz i po prostu się pomyliłem, ale nie chciałem zrobić mu krzywdy. Sądzę, że nikt nie wychodzi na boisko z takim zamiarem, czy to z mojej drużyny, czy z ekipy rywala. [...]
3. [...] Nie jestem dumny z moich akcji w tym meczu i chciałbym przeprosić za moje reakcje. Mimo wszystko nikt nawet nie mówi o tysiącach prowokacyjnych popchnięć, które miały miejsce. [...]
4. [...] Miałem tarcia z Puyolem i Xavim, i pierwsze, co zrobiłem dnia następnego, to do nich zadzwoniłem, ponieważ to moi przyjaciele z reprezentacji. [...]
5. Martwi mnie to, że do dzieci dociera obraz złego człowieka, chciałbym poprosić je o wybaczenie. Jednak jestem spokojny, ponieważ, jak powiedziałem, nikt przeze mnie nigdy nie był kontuzjowany.
6. Xavi to jeden z największych kandydatów do wygrania Złotej Piłki, na pewno na nią zasłużył, ale nie tylko grą w tym roku, ale przez wiele poprzednich sezonów. Mam nadzieję, że wygra Hiszpan, że wygra Xavi, do którego mam sentyment z reprezentacji - zakończył Sergio Ramos.
I wiecie co?? Przez takich właśnie jak ty, jest krzywy obraz kibiców Barcelony, którzy tylko potrafią obrażać innych. Na jako stronę nie wejdę, tam już wy z swoim "obiektywizmem".
Wstyd mi, że Barcelona w swym najpiękniejszym okresie posiada sporo takich sympatyków, którzy niszczą jej bardziej opinie niż zachowanie nie których piłkarzy.
Pozdro dla prawdziwych kibiców FCB.