Turio
Dołączył/a: lipiec 2019
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Pawel500 Jeżeli ktoś ogląda tylko jedną drużynę lub ligę i w dodatku nie pracuje wtedy gdy są te mecze, które chce oglądać, to faktycznie lepiej jest sb wykupić pakiet. Ale rzeczywistość jest inna, większość osób nie ogląda tylko jednej drużyny lub tylko jednych rozgrywek więc tu już się pojawia kwestia większych kosztów. Także dużo osób nie ma stałych godzin pracy, pracuje w godzinach popołudniowych lub nocach, więc w ich przypadkach wielu meczy po prostu nie obejrzą, a jednak za nie zapłacą. No i na koniec to czego w tym wszystkim nie lubię najbardziej - prawa do transmisji. Wykupujesz abonament w jakiejś telewizji z określonymi kanałami na 2-3 lata (bo tak zazwyczaj się najbardziej opłaca), a rok później się okazuje, że tych konkretnych rozgrywek w danym roku nie będą transmitować.
Dążę do tego, że potrzebne jest nowe, lepsze rozwiązanie. Legalna platforma na której będzie można oglądać wszystkie mecze z dowolnością korzystania. Subskrypcje na wybrane rozgrywki, wybrane drużyny lub po prostu możliwość oglądania konkretnych meczy bez zawyżania cen. Świat chce walczyć z piractwem meczowym, oto rozwiązanie.
1
Dużo osób zapewne się ze mną nie zgodzi, ale dał bym mu szansę po tak dobrym sezonie w Gironie. Ja wiem, że jest jednym z tych zawodników, których "moglibyśmy się pozbyć" a przy tym sporo zarobić (15-25 mln) jak na Barcę oczywiście. I choć w teorii mamy bardzo szeroką i dobrą linię środkowych obrońców, to po bliższym przyjrzeniu się nie jest już tak kolorowo. Aktualnie do dyspozycji mamy: Araujo, Kounde, Chriestensen'a, Inigo, Cubarasi'ego, Garcię, Lenglet'a i Faye.
Zacznę od oczywistości, Araujo to kompletna niewiadoma. Nie możemy mieć jakiejkolwiek pewności co do dyspozycji Urugwajczyka w tym sezonie, jak i formy jaką będzie prezentować. Z tego powodu kadra ŚO na ten sezon powinna być szersza niż tylko 4 nazwiska.
Kounde nie należy na ten moment brać pod uwagę jako środkowego obrońcy. Z uwagi na brak jakiegokolwiek prawego obrońcy, najbliższy sezon najprawdopodobniej spędzi w całości właśnie na tej pozycji. No chyba, że klub kogoś sprowadzi.
Chriestensen to kolejny zawodnik co do którego nie można być pewnym na jakiej pozycji będzie najczęściej występować. Może być wystawiany na ŚO jak i wyżej na ŚPD. Spośród wszystkich "nietypowych" zawodników testowanych w ostatnich latach na pozycji piwota spisywał się chyba najlepiej.
Garcia podobnie jak Duńczyk powyżej może grać na obu tych pozycjach i w dodatku jest po świetnym sezonie w Gironie. Jest jednak kompletnie innym typem zawodnika niż Chriestensen, więc nawet gdyby w klubie zostali obaj, to najprawdopodobniej otrzymywaliby inne zadania. Z drugiej strony na Hiszpanie można sporo zarobić.
Cubarasi wszedł do składu w minionym sezonie i zaimponował wszystkim. Jest on jednak nadal bardzo młody i do tej pory rozegrał tylko 1 sezon na najwyższym poziomie. Wciąż można się po nim z tego powodu spodziewać wahań formy.
Faye bardzo przypomina mi od pewnymi względami Moribę i Fati'ego, gdzie to zawodnik lub jego otoczenie mocno naciska klub na szybki awans zawodnika w jego hierarchii. Osobiście nie jestem tego zwolennikiem, choć Faye nie dostał faktycznej szansy na zaprezentowanie się w pierwszym zespole. Mimo wszystko z dwójki młodzików wypada gorzej, właśnie przez brak doświadczenia, a w dodatku można na nim trochę zarobić.
Inigo Martinez trafił do nas rok temu i najlepszego wrażenia nie zrobił, był w zasadzie ostatnim obrońcą w hierarchii, nawet za Cubarasim. Jednak ewidentnie Flic na niego stawiał w presezonie i pytanie zatem czy dlatego, że mu pasuje do układanki czy też może zarząd naciskał, aby zrobić reklamę kilku zawodnikom.
Sytuacja Lenglet'a wygląda niemal identycznie jak Inigo, w tym dodatkowo istnieje szansa na sprzedaż do Atleti o ile klub z Madrytu nie sprowadzi swojego pierwszego celu na obronę.
Podsumowując, na pewno zostają Kounde (jako PO), Araujo i Chriestensen. Dalej najprawdopodobniej zostanie Garcia i któryś z młodzików - Cubarasi moim zdaniem. Faye w takiej sytuacji do sprzedaży (a być może wypożyczenia). Inigo i Lenglet do sprzedaży (chyba, że Flic ich chce), a jeżeli któregoś z panów nie uda się pozbyć to należy sprzedać Garcię, tak by w efekcie finalnym nie robić za dużego tłoku i odciążyć budżet. Oczywiście możliwe jest, że Duńczyk (lub Garcia) zostanie definitywnie przesunięty do pomocy i wówczas należałoby zostawić jeszcze jednego obrońcę, no chyba, że klub sprowadzi kogoś na prawą obronę.
8
Czy redakcja planuje może jakiś zbiorczy artykuł podsumowując cały presezon wraz ze statystykami poszczególnych zawodników?
0
Nie wiem co myśleć o tym transferze. Patrząc na naszą kadrę wydawało mnie się, że dużo bardziej potrzebujemy skrzydłowego, lewego obrońcy czy defensywnego pomocnika. A biorąc pod uwagę, że trener preferował dotychczas 4-2-3-1 to aż dziw, że w pierwszej kolejności klub nie postawił na filary tej formacji czyli defensywnych pomocników. To by sugerowało, że w nadchodzącym sezonie te dwie pozycje będą zajmowane przez duet spośród następujących zawodników: Gundogan, de Jong, Chriestensen, Gavi i Bernal.
Obecna dostępność bocznych obrońców, których jest tylko dwóch, wskazuje natomiast na to, że trener będzie musiał korzystać z zawodników rezerw. Pod znakiem zapytania jest sprowadzenie Cancelo i nie można wykluczyć, że kadra bocznych defensorów zostanie poszerzona o Portugalczyka i/lub jakiegoś innego zawodnika. Najprawdopodobniej w najbliższym sezonie bok obrony będzie się składał z: Blade, Kounde, Fort'a, Valle + ewentualnego transferu.
Nieciekawie wygląda również niewielka obsada skrzydła. Mamy tu do dyspozycji jedynie 2+1 zawodników. Z drugiej natomiast strony bardzo możliwe wykorzystywanie formacji 4-2-3-1 może sugerować zmniejszenie liczby skrzydłowych w 11 lub nawet całkowitą rezygnację z nich na rzecz pomocników. Nierzadko w 4-2-3-1 boczni ofensywni pomocnicy pełnią rolę fałszywych skrzydłowych a w niej widywaliśmy w przeszłości Pedri'ego, Gavi'ego, Olmo, Fermin'a czy nawet Ferran'a. Jeśli jednak trener będzie chciał wystawić zawodników grających szerzej, bardziej typowych skrzydłowych, w takiej sytuacji do dyspozycji ma jedynie: Raphinha'e, Yamal'a i ewentualnie Pau Victora.
W teorii wygląda na to, że mamy wystarczająco obsadzony skład jednak na bogactwo też nie możemy narzekać. Do końca okienka transferowego pozostał jeszcze niemal miesiąc i kto wie co się jeszcze wydarzy. Pozostaje nam jedynie czekać i trzymać kciuki za decyzje klubu.
1
@19Macio93 O ile się nie mylę to chodzi o to, że jak sprzedamy zawodnika za np. 50 mln to tę kwotę klub może wykorzystać na transfery (oczywiście po odjęciu podatków). Te 50 mln nie musi być przeznaczone na jednego piłkarza, możemy za tę kwotę kupić "ile chcemy" zawodników lub ta kwota może stanowić część ceny tylko jednego piłkarza. Jeżeli się mylę to proszę o poprawienie moich słów.
0
@45 Zgadzam się z tym, aczkolwiek prawie nigdy nie jest tak, że da się zbudować zespół bez jakichkolwiek zmian w kadrze. Np. możesz mieć 9 zawodników w sam raz do takiego systemu, 7 w sam raz do takiego, 5 to nie wiadomo co wgl robią w klubie itd. No i nie zapominajmy o rezerwowych, którzy również powinni do systemu pasować. Szczerze wątpię aby Barca miała idealnie dobraną kadrę, bo nawet jeżeli ułoży się świetną 11, to trzeba mieć też odpowiednich rezerwowych - a chociażby Oriol dla nas takim nie jest.
0
A było już tak blisko, ehh... :(
3
Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta, ale de Jong w Ajaxie też grał jako jeden z dwóch pomocników w linii w 4-2-3-1. Przychodził do nas jako "następca Busquetsa", a skończyło się na tym, że nie był i nadal nie jest w stanie odpowiednio dobrze odgrywać roli piwota. Biorąc pod uwagę, że u nas jest mocny nacisk na formację 4-3-3 z defensywnym pomocnikiem, nie widzę sensu w sprowadzaniu defensywnych pomocników, którzy do tej pory grali w większości w parze piwotów lub gdzieś w wyższej części pomocy. Nam potrzeba zawodnika, który będzie w stanie samodzielnie wziąć na barki ciężar i odpowiedzialność przekazania piłki z defensywy wyżej. Czy należy zatem podejmować kolejny raz ryzyko w taką inwestycję jak np. Guerro?
0
@lambard Obawiam się, że jak Marquez przejmie pierwszą drużynę to skończy się "masowa produkcja talentów". A przynajmniej znacząco zwolni. Nie oszukujmy się, etap w Barcy Atleti jest dla młodych piłkarzy bardzo istotny, bo to takie pierwsze spotkanie z dorosłą piłką, gdzie nie gra się już tylko z rówieśnikami, ale i ze starszymi, zdecydowanie bardziej doświadczonymi piłkarzami. A drugą kwestią jest to kto by słuchał faktycznie go w pierwszej drużynie? Zapewne młodzież, którą szlifował, a co z gwiazdeczkami? No i brakuje mu też tego doświadczenia na najwyższym poziomie. Bardzo ryzykowne.
0
@Doony7 Sądzę, że to wyżej było napisane sarkastycznie, ale mogę się mylić
1
@bordowyKubson Nie rozumiem dlaczego uznajesz faul Araujo, a faulu na Gundoganie już nie. Rękoma dochodzi do "lekkiego" kontaktu, a nogami do kopnięcia w obu przypadkach. To czy zamierzał podać, czy strzelać, czy kiwać, czy być może chodziło o wywalczenie karnego - bez znaczenia. I tu nie chodzi nawet o to, że przegraliśmy, tylko o to że sędziowie są strasznie niekompetentni. Jest sędzia główny, dwóch sędziów liniowych, sędzia VAR'u, masa kamer VAR i przepisy pozwalające na cofnięcie nawet po jakimś czasie do tych sytuacji.
0
@B jak BARCA I co, dobrze im pokazaliśmy?
1
"Czepianie się kogoś z powodu jego koloru skóry jest nieskończenie poważniejsze niż inne obelgi, ponieważ czarnoskórzy ludzie każdego dnia, w każdym kraju i w każdej dziedzinie życia, są rasą, która jest powszechnie dyskryminowana." - no nie do końca mogę się zgodzić z tymi słowami. Bo dla każdej rasa w każdym kraju znajdzie się osoba je dyskryminująca. Nawet w takiej Polsce są osoby, które obrażają ludzi o białej karnacji. I być może przyjęło się, że to osoby czarnoskóre są symbolem męczenników rasizmu, to jednak nie jest tak, że tylko ich to dotyka. Ich częściej to spotyka, bo dużo więcej osób emigruje z takiej np. Afryki niż do Afryki. Przyczyn rasizmu jest dużo, jednak taka "czysta, bezpodstawna nienawiść" jest obecnie stosunkowo nieduża w porównaniu z tą w XX wieku.
Oczywiście rasizm to zło same w sobie i nie należy tego tolerować. W pełni się również zgadzam z tym, że Vini jest prawdopodobnie najgorszym celebrytą do bycia twarzą "walki z rasizmem".
0
@RosjaninBut Być może w przypadku innej drużyny byłoby to jeszcze wykonalne - choć bardzo trudne. To w przypadku gdy mamy do czynienia ze zdolnościami do sprzedaży Barcelony, skończyłoby się na sprzedaży za max połowę tej kwoty lub wypożyczeniu.
0
@Serducho No Ter Stegen. "Najlepszy bramkarz w historii Barcelony" - te słowa odnoszą się do niego, bo to o nim był ten artykuł - to logiczne. A "change my mind" to taka seria i również memy. Chodzi o to, że rzuca się tematem, co do którego jesteśmy skłonni zmienić zdanie jeśli ktoś poda sensowne argumenty. Myk polega na tym, że ten temat jest czymś takim, z czym ciężko się nie zgodzić. Więc otrzymywane argumenty są kompletnie bezsensowne. I o to właśnie chodziło. No bo kto niby miałby być najlepszym bramkarzem w historii Barcelony jak nie on? Valdes? Zubi?
0
Najlepszy bramkarz w historii Barcelony - change my mind.
7
@FCBMati10 Najlepszy bramkarz w historii Barcelony, ale to już wiadomo od dawna
0
Ja wiem, że mamy sporo pomocników, ale nie oszukujmy się brak wśród nich typowego defensywnego pomocnika (nie licząc Romeu ;) ). A w dodatku dwóch z nich niemal na pewno odejdzie (Roberto i wspomniany wcześniej Romeu). Sądzę , że warto sprowadzić w ich miejsce dwóch ŚPD i niech rywalizują ze sobą o skład. Mamy w klubie również dwóch pomocników box-to-box (de Jonga i Gundogana), dwóch ofensywnych (Firmina i Pedriego), a także Hulka (Gaviego). Mielibyśmy wtedy komplet w pomocy.
Z klubu odejdzie również Alonso, a to zostawi nas z 2-3 bocznymi obrońcami (Balde, Fort'em i być może Cancelo). Do tego grona również należy podpiąć Kounde, bo też często na boku gra. Przy założeniu, że nikt z bloku defensywnego nie odejdzie, to w zasadzie należałoby sprowadzić jeszcze jednego bocznego obrońcę i postarać się o zachowanie Cancelo. Środek ataku to niemal pewne - Lewandowski i Roque. Najwięcej wątpliwości mam odnośnie skrzydeł. Nie wiadomo co z Felix'em (czy zostanie), Raphincha również stracił na jakości w porównaniu z poprzednim sezonem, a mogą niepokoić również doniesienia o możliwym odejściu Yamala. Z technicznego punktu widzenia mamy tak naprawdę jedynie dwóch skrzydłowych, Ferran i Felix to trochę inny profil (coś pomiędzy mediapunta a cofniętym napastnikiem).
1
@Kamil689 Nico nie jest profilem ŚPD jakiego potrzeba w Barcelonie. Pomimo wzrost brakuje mu siły, ma również problem z byciem "przekaźnikiem". W Barcelonie przyjęło się, że należy szukać "drugiego Busquetsa" zamiast zmienić system - stąd moim zdaniem taka decyzja.
0
@dzbanke A być może jest trochę odwrotnie? Być może kontuzje wynikają z braku przystosowania młodych piłkarzy do dużej intensywności już na etapach młodzikowych? Nie jeden już piłkarz w naszej historii wskoczył jako młodzian do pierwszej drużyny (lub nawet składu) i grał praktycznie od deski do deski. A zmieniły się jedynie czasy
1
Ktoś wie jak to jest z legalnością transferów osób poniżej 18 roku życia? Często zdarza się, że jakiś klub z najwyższej klasy rozgrywkowej musi czekać aż zawodnik skończy 18 lat by przeprowadzić transfer. Czy w pewnych okolicznościach ta zasada nie obowiązuje?
A co do transferu, ja bym przetrzymał PSG w niepewności do końca sezonu, a w międzyczasie okazałoby się ile Yamal dałby nam jeszcze dobrego. Jeżeli jego rozwój przystopuje lub spowolni to rozważyłbym sprzedaż. Mamy mimo wszystko kryzys, a zawodnik jest bardzo młody, dopiero wchodzi w dorosłą piłkę. Jeżeli jednak zostanie, to oby nie wyszło jak z Fatim.
0
@KobeFR A czy ja gdzieś napisałem, że oni są spokrewnieni? Jedni mają lepsze predyspozycje genetyczne do grania w piłkę nożną, a inni gorsze. Nie można od tak zrzucić wszystkiego na sztab medyczny czy szkoleniowy. Taki Busquets, Pique czy Messi eksploatowani na boisku przez lata ze sporadycznymi przerwami od gry. A Fati, Pedri czy Dembele notorycznie odnoszą kontuzje, od chwili odniesienia pierwszego poważniejszego urazu w zasadzie non stop. Można rzec, że ich organizmy trwale pozostają osłabione. Po prostu trafia nam się generacja piłkarzy o słabszej genetyce do tego sportu. No chyba, że jednak winę za to ponosi juniorski sztab szkoleniowy. Organizmy nie były za młodości wystawione na wystarczająco duże obciążenie i stąd teraz te problemy.
0
Czytając ten i inne portale odnoszę wrażenie, że od czasów Valverde skład sztabu niemal co sezon ulega zmianie. Zatrudniani są profesjonaliści z doświadczeniem, a jednak problemy są nadal. Zmienia się trener i sztab trenerski, często przy tym myśl szkoleniowa, a jednak problemy są nadal. Zawodnicy mają specjalną dietę, panuje pewne rygorystyczne podejście, a jednak problemy są nadal. Zawodnicy nękani kontuzjami przechodzą odpowiednie rehabilitacje, ich ścieżka powrotu do zdrowia jest nadzorowana i odpowiednio prowadzona, a jednak problemy nadal występują. Nie wiem jak Wy, ale ja widzę tylko dwa możliwe powody tych nawracających problemów. Albo gdzieś w tym klubie od niemal 10 lat siedzi na stołku osoba, która już dawno temu powinna wylecieć, ale jakimś cudem się utrzymuje, albo problem tkwi w genetyce. To drugie nachodzi samo na myśl, tym bardziej, że problemy dotykają chyba jedynie młodą generację piłkarzy.
0
@swiergol2 Nie wiem czy w szkole u Ciebie były zajęcia z Przysposobienia Obronnego, ale właśnie jak dostaniesz palcem w szyję (nawet lekko) w odpowiednie miejsce to możesz mieć lekką odcinkę.
0
@dzbanke Proponuję poprawić na 6 błędów w pewnym okresie, bo 6 w ogóle to niemal wszystkich sędziów byśmy stracili. I jak należałoby interpretować sytuację w której sędzia główny np. uznaje bramkę, po czym po paru minutach okazuje się, że jednak bramki nie ma?
0
@dafik85 Barcelona grała bardzo dobrze i skutecznie, jednak często bywało to nudne dla oglądających. Nawet Coutinho wyglądał dobrze, dopóki zarząd się nie wtrącił i narzucił system 4-3-3.
0
@Gekon W nic nie próbuję cię wmanewrować. Uważam tylko, że jeżeli bierze się pod uwagę aspekty pozasportowe w tytułowaniu "legendą", to kilka dużych nazwisk z naszej listy należało by skreślić. Maradona, Ronaldinho, Neymar czy Suarez swoim zachowaniem na te tytuły nie zasługują, ale liczby sugerują coś przeciwnego. A skoro legenda ma być "wzorem" w obu światach, no to cóż... Z drugiej strony, informacja o wykluczeniu Alvesa nie dotrze do wszystkich, nie każdy śledzi media społecznościowe o Barcelonie. Znacząca część kibiców ogranicza się do oglądania meczów i po prostu kibicowania swojej drużynie, a plotki transferowe, wypowiedzi pomeczowe i inne newsy ich nie interesują. W necie jest mnóstwo kompilacji z Alvesem i nawet jak świat go wykluczy, to i tak zostanie zapamiętany, a nie większość nie będzie grzebać w necie w poszukiwaniu jakiś "dram" z nim związanych. To wykluczenie niewiele da i tyle.
0
@Gekon To "Mes que un club" nie ma już niestety tak dużej wartości jak niegdyś. To stopniowo traci znaczenie i powoli staje się reliktem tego czym nasz klub jeszcze niedawno był. A tak z ciekawości, twoim zdaniem taki Ronaldinho, Maradona czy Luis Suarez są legendami Barcy czy nie?
0
@oleoleole "... gość został skazany za gwałt i w tym momencie z automatu powinien być zapomniany" - tylko nie powinno się zapominać o takich sytuacjach. Jeżeli zapominasz o popełnionych błędach (cudzych lub własnych) to zwiększysz prawdopodobieństwo ich popełnienia w przyszłości. Jeżeli świat zapomni o pewnym Austriaku, to będzie bardziej podatny na uleganie wpływom podobnym jednostką w przyszłości. Dużo osób tu twierdzi, że nazwanie Alvesa legendą Barcy godzi w jej dobre imię. Ale o innych legendach Barcy, które chociażby nadmiernie imprezowały, były alkoholikami, ćpunami, byli skazani itd. to już nie powinno się zapomnieć? Czy te jednostki pod kątem życia prywatnego (w niektórych przypadkach też sportowego) stanowią dobre wzorce dla młodych i przyszłych sportowców, na tyle by nosić miano legend?
0
@Never Tu nie chodzi tylko o gwałt, a brak spójności w tym wszystkim. Bo albo wychodzi się z założenia, że wszelkie działania dające zły przykład młodym, godzące w dobre imię klubu itd. powinny skutkować uniemożliwieniem uzyskania statusu legendy, albo powinno rozdzielać się te kwestie i status ten uznawać tylko na podstawie dokonań sportowych. Ja rozumiem, że gwałt to bardzo poważne przestępstwo, ale w historii naszego klubu wielu zawodników dopuściło się działań, które jawnie godzą w to imię. Począwszy na częstym melanżowaniu, przez alkoholizm, zdradę współmałżonka, ćpanie i wiele innych, na gwałcie kończąc. Moim zdaniem zarówno stwierdzenie "nasze legendy gwałcą", a "nasze legendy są uzależnione od używek" znacząco ujmują Blaugranie. I tak z listy legend należałoby wykreślić m.in. ś.p. Maradonę, Ronaldinho, Luisa Suareza czy też Neymara (o ile ten ostatni takiego statusu się doczeka).