Wojcio
Dołączył/a: marzec 2014
23 obserwujących
49 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Bo zaden zespol o zdrowych zmyslach nie zaatakuje Barcy pelna sila. No chyba ze ma nazwe Rayo Vallecano.
5
Kontuzja. Nie wiem kto Cie uczyl czytac.
0
Bravo Alves Mascherano Mathieu Adriano Busi Roberto Iniesta Messi Sandro Neymar. Nu, zobacze czy trafilem.
0
Jak sie meczow nie oglada to mozna rozne rzeczy mowic.
1
Tylko coś za coś. Jeśli piłkarze trenują tiki takę do perfekcji, to nie będą mieli czasu, aby nauczyć się gry takiej jak Real. Czy da się pogodzić jedno z drugim? No właśnie, ja wątpię. Ja z Malagą doliczyłem się chyba 3 dobrych sytuacji na kontrę, a to i tak nie dużo przez 90min. Tata też próbował grać z kontry i czasem wychodziło, czasem nie. Jeśli Lucho wyciśnie maxa z tej drużyny, to możemy mieć powtórkę z wygranej LM. Do tego nie da się powiedzieć, że Real ma lepszą taktykę. Wyniki tiki taki mówią same za siebie. To Barca w ostatnich latach dominuje w lidze, nie Real, Barca w LM przegrywała tylko z drużynami, które doszły do finału (a najczęściej go wygrywały), a autobusy nawet w LM miały z Barcą ciężkie życie. Oglądałeś mecz Atletico - Chelsea? Atletico nic nie pomogło, mimo że grają z kontry, przeciwko autobusowi Chelsea byli bezsilni, nawet dobre warunki fizyczne nie pomogły. Nie wiedzieć czemu w rewanżu przy korzystnym wyniku Mou nie murował bramki tak jak ma to w zwyczaju.
1
Nie wiem, nie oglądam ligi chorwackiej. Za to wiem jak mecze wyglądają w La Liga. Wielkie zasieki, kopanina przy jakiejkolwiek próbie dryblingu. Halilović ma przecież czas, można go oglądać w Barcy B. Niech tylko potem nikt się nie dziwi, że z dużej chmury mały descz.
1
4 lata? Może jeszcze 8 lat? Nieprawda, że nic nie pokazał, obejrzyj presezonowe mecze tamtego sezonu. W tym presezonie grał jako DM, czyli "starszy kolega, który ma trochę pomóc". Przy Martino rezerwa właściwie nie istniała, także ciężko oczekiwać czegoś wielkiego od Roberto, jeśli gra jeden pełny mecz na pół roku, zresztą pomoc była obsadzona aż za bardzo.
2
Tak się nim jaracie, a moim zdaniem dorośli piłkarze w Primera skopaliby go i tyle by o nim słyszano, to młody, wątły chłopiec. Tak naprawdę Roberto nikogo nie blokuje, Halilović mógłby dostawać powołania tak czy siak jak Munir, Sandro. Nie rozumiem, czym się tak podniecać, paroma zagraniami w presezonie? No tak, ładnie grał, wyróżnia się, ale nie ma to porównaniu do normalnego meczu. Roberto też ładnie czarował, a teraz ludzie mają pretensje, że w ostatnich 20 minutach meczu nie zalicza asyst, pomijając pracę jaką wykonuje na boisku.
1
Popatrz też na to. Real wygrywający LM przegrywa obydwa GD z Barcą "najsłabszą od lat". Dlaczego przegrali? Nie murowali, poszli na wymianę ciosów. Czy taka słaba? Nie sądzę, gdy tylko są mecze z większą ilością przestrzeni to piłkarze czarują jak za dawnych lat, a tak to się męczymy.
1
Właśnie odniosłem się, ale mało. Ja też widziałem sytuacje, gdzie czas na kontrę był, ale też mnie nie dziwi, że piłkarze grając 80min na minimalnym ryzyku też potrafią przespać takie sytuacje. Do tego dochodzi gorszy dzień piłkarz/forma i mamy remis 0:0. I to właśnie zadanie Lucho - czy Barca będzie takie sytuacje wykorzystywała? A może znajdzie jeszcze inne metody, aby stwarzać zagrożenie (wątpię)? Niby to Barca dominuje w meczu i to jest fakt, ale prawdą jest też, że to przeciwnik kontroluje mecz i zagrania piłkarzy Barcelony. Łatwiej się gra takim drużynom, bo dla nich remis nawet, gdy nie stworzyli sobie sytuacji jest sukcesem, zaś dla Barcy porażką i od razu lecą hejty, zwątpienie i obwinianie każdego kogo się da za taki stan rzeczy. Futbol taki jaki prezentuje Malaga potrafi zrobić 80% drużyn La Liga, a Barcy? Żadna, a szansa na choćby jeden punkt jest tylko wtedy, kiedy się murują, przykra prawda, reszta dostaje baty jak Rayo (1:4,7:0), czy Celta (3:0,0:3).
0
Jak czytam takie komentarze to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Polecam oglądać mecze Barcy, naprawdę.
1
Właśnie grał do przodu. O to w tym chodzi. Podjął niewielkie ryzyko, które zakończyło się 100% sytuacją. Już wiesz do czego zmierzam? Osamotnieni stoperzy w Barcelonie to normalne, nie ma bocznych obrońców często. A czemu nie ma? Bo są w ataku. A czemu są w ataku? Bo Barca potrzebuje tam przewagi liczebnej, aby troszkę rozszerzyć szyki. Też wiem o co Ci chodzi, gorsze dni piłkarzy się zdarzają, nie zawsze będą grali dobrze, to już Lucho musi coś wymyślić. Ale nie wymyślił Tata, Guardiola, czy Lucho się uda? Wątpię. Będziemy wiele takich nudnych meczów oglądać, bez pomysłu. Dlatego ja La Ligi w sumie nie oglądam, tylko Barcelonę, czasem Real, rzadko jakąś Celtę czy Rayo, bo mecze są po prostu nudne. Wolę sobie włączyć mecz Bayer Leverkusen - Augsburg lub coś z PL i mam ucztę dla oka, mnóstwo przestrzeni, bramek, akcji.
1
Roberto, kibice Barcy w Ciebie wierzą. Ostatnio wszedł 2 udane dryblingi (drugi w drużynie, za Neymarem), pociągnięcie akcji przez pół boiska. Do tego świetny w rozgrywaniu, godnie zastąpi Xaviego. Szkoda, że Tata nie dał pograć nikomu z młodych, nie można było oglądać Roberto za często.
2
Co przynosi strata piłki? Zobacz Rakitić traci piłkę ostatnio z Levante - autmatycznie leci kontra na skrzydło, skrzydeł nie ma, bo są ofensywne, Mathieu próbuje zdąrzyć i brakuje centymetrów, piłkarz Levante 100% sytuacja i ledwo ten sam Rakitić, który raz popełnił błąd zdąrza ratować przed golem. Tak właśnie kończy się strata nawet na połowie rywala.
2
No właśnie, ale zauważ, z Bilbao gra nabierała tempa, można było zobaczyć kontry. tyle tylko, że tam nie było autobusu, myślę że piłkarze też mają prawo na podjęcie złych decyzji, jeśli mają np 3 sytuacje w meczu, gdzie na chwilę obrona rywali rozluźnia szyki to zmęczenie i brak koncentracji dają o sobie znać, piłkarze mogą przeoczyć takie sytuacje. Real może i robi kontry, ale na autobusy jest gorzej bezbronny jak Barca - przypomina mi się tu zawsze mecz z poprzedniego sezonu Sevilla - Real, gdzie dostali 2:1, Ronaldo skakał po boisku z wściekłości, a piłkę posyłali w kosmos strzelając z dystansu, naprawdę nieporadnie wtedy wyglądali, a poszła jedna kontra Sevilli i mecz był pozamiatany. To tylko kwestia czasu aż na Real też wszyscy będą szykowali pazurki i stawiali autobus. Tyle tylko, że przy Barcy otwarta gra to gwóźdź do trumny, zaś Real gra w ten sposób, że jednak można ich jakoś zaatakować, Barcę trudniej.
1
W sumie dobrze piszesz, martwić może tylko to, że Barca coraz gorzej wychodzi spod pressingu (choć rywal nie jest głupi i rzadko go stosuje), ale tu też daje o sobie znać brak Xaviego. Co najlepsze, z autobusami nie potrafi grać ŻADNA drużyna na świecie, a Barca trafia na taki co drugi mecz, w sumie nawet częściej.
0
Roberto , nowy Xavi. Ale za 2 lata bedzie przepych w pomocy, masakrencja.
0
Ja wlasnie czekam na troche minut dla Adamy, zobaczymy jak taki potwor zaprezentuje sie w Barcy. Segunda to nie jego miejsce.
0
Roberto jeszcze was zaskoczy, zobaczycie.
0
Nie miał zbytnio roboty, a strzał z rzutu wolnego to sam sobie utrudnił życie.
1
Dziękuję za garść statystyk, mi wystarczy jak zobaczę co on wyczynia czasami na boisku. Cwaniaczek z niego niezły, ale czasami nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
1
W Barcelonie nie ma pozycji dla takiego piłkarza! W Chelsea niech nawet strzela hattrick co mecz i 4 śmiesznie liczone asysty, ale Barca nie będzie zmieniała ustawienia dla jednego piłkarza. W końcówce zeszłego sezonu był Fabregas, tylko pytanie, gdzie zniknęła jego magia? A, no tak... 8 miesięczna przepuklina. I nie mów tu, że powinien grać za Xaviego, bo to nie ten typ piłkarza, sam dobrze o tym wiedział, od Iniesty nie będzie lepszy, a ławka to nie miejsce na piłkarza tego kalibru.
1
Nic dziwnego, że ma odbiory, w końcu gra na pozycji defensywnego pomocnika. No... i tyle na temat jego gry, tym razem jakoś nie udało mu się znaleźć w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, aby podać do Messiego.
6
Choć Sandro powinien zasłużyć na uznanie, to on w końcówce w pojedynkę ciągnął ofensywę Barcy.
3
Sergio Busquets gra świetnie w powietrzu. Jeśli nie daj Boże przeciwnik wyskoczy do piłki to ten ochrania głowę jakby przed bombą atomową. No trudno, słaby mecz w wykonaniu Barcy, ale też dobrze zagrała Malaga.
1
A nie orientujesz się czasami kim jest ten pan Lima jest? Czy możliwym jest, aby tak samo porzucił klub po roku? Bo ja nie jestem obeznany w sytuacji Valencii. Może to rzeczywiście nie jest kolejny szejk, który chce zrobić z drużyny zabaweczkę i pograć sobie w reality managera? Do tego dochodzą zespoły niemieckie, które długów właściwie nie mają, dobre stadiony zawsze wypełnione po brzegi, a wzmacniają się za grosze. Robią się takim PL2, tyle że nie aż tak atrakcyjne i mniej bogate, choć wszystko zmierza w dobrym kierunku (najwięcej goli, najwyższa frekwencja kibiców). Jeśli tamtejsze kluby się wzmocnią to i Bayern może nie mieć łatwo, a BVB potrafi dostać wciry od każdego. Może to i wina Guardioli, ale widać, że od około pół roku Bayernowi coraz ciężej się gra, wymęczone zwycięstwa z Wolfsburgiem, Mainz, przegrana z Augsburgiem. Co prawda, wtedy liga już była rozstrzygnięta na korzyść Bayernu, ale nie zmienia to faktu, że teraz od początku sezonu drużyna Guardioli męczy się prawie co mecz.
1
No niestety, stara się, ale te jego holowanie piłki nic nie daje, próbuje swoich dryblingów, ale kończy się na łapankach i kosach rywala. Czyżby czarł Iniesty znikał? A może to rywale wiedzą jakie zagrożenie ze sobą niesie i nie dają mu spokoju? Prawda jest taka - podwoją i potroją Iniestę, Messiego, a jak się nie da to sfaulują i nie ma już nikogo, kto by potrafił posłać świetną piłkę za linię obrońców. Czy w następnym meczu wyjdzie Rakitić? Może Luis zacznie zastępować geniuszy Rafinhą, Roberto? Ciężki ma orzech do zgryzienia, zobaczymy co będzie w następnym meczu.
1
Zobaczymy jak to będzie. Kluby w Hiszpanii są zadłużone (choć Valencia zyskała bogatego właściciela). Możliwe, że Anglia zacznie podbierać kluczowych piłkarzy każdego z zespołów. Można tutaj dodać historię Malagi, która była o krok od wyeliminowania BVB z ligi mistrzów, a w następnym sezonie pieniądze zniknęły, a najlepsi piłkarze zostali sprzedani. Ogółem to jest mit, że w La Liga nie ma rywalizacji, wygląda na to, że ta liga robi się coraz równiejsza, a już rok temu lider wcale tak dużo punktów nie uzbierał. Sezon 100pkt Barcelony może już się nie powtórzyć. Po prostu Real i Barcelona DOMINUJĄ, ponieważ markę wyrobili sobie przez lata, tak jak i Bayern, Juve. Nie można opowiedzieć tego o Anglii, bo lider poprzednich lat - MU przechodzi kryzys, a lukę po nim przejęli Abramowicze i Szejki, natomiast Arsenal miał tylko jeden epizod, gdy wygrali ligę nie przegrywając żadnego meczu.
1
Oddanie piłki przeciwnikowi to dla Barcelony wielkie ryzyko, takie kontry zawsze przynoszą zagrożenie.
1
Piłka nożna też ma wady, fizyki nie oszukasz. Po prostu nie ma takich zasad. Są np spalone, żeby nikt nie stał "na sępa", ale nie ma takich że drużyna nie może stać w 8 20m od bramki, a tam jest już tak ciasno, że świetnej piłki po prostu NIE DA SIĘ zagrać, lub można liczyć na szczęście, że przeciwnika się zdekoncentruje i zostawi jakieś luki.