Ludziki, to naprawdę nie jest powód do paniki ani obaw o bankructwo. Dwie kwestie: 1. Skoro banki dają pożyczki, to oznacza, że dobrze oceniają Barcelonę jako przedsiębiorstwo. Uwierzcie mi, żadnej bank nie dałby pożyczki potencjalnemu bankrutowi.. 2. Porównam Wam to do najprostszej sytuacji, a mianowicie do sytuacji małżeństwa biorącego kredyty i pożyczki. Z małżonką zarabiamy około 20tys pln miesięcznie. Daje to około 250tys rocznie. Kredytów i pożyczek mamy na ponad 750tys. Uwierzcie mi, nie jesteśmy potencjalnymi bankrutami, nie mamy problemów ze spłacaniem tych zobowiązań i do tego prowadzenia przyzwoitego życia.
"można policzyć w skali sezonu na palcach jednej ręki (co najwyżej)"...skoro to jest co najwyżej, to ile to jest mniej niż na palcach jednej ręki? ????
No chyba trzeba być ślepym, żeby nie zorientować się, że to było specjalne wykartkowanie. Oczywiście nie wiedział, że Pedri wypadnie ale lepiej odpuścić u siebie z Kopenhagą i z czystą kartoteką podejść do poważnej rywalizacji. Nawet nie krył się z uśmieszkiem pod nosem po tej kartce wczoraj.
@Borneo chłopie, nie masz pojęcia o czym piszesz. Pozwól że Ci wytłumaczę. Są różne profile obrońców i są różne modele gry. Dla Ciebie wszystko jest takie same. Jakie znaczenie ma ile kiedyś traciliśmy bramek? I wtedy i teraz wygrywamy ligę, a to jest najważniejsze. Obecnego stylu Barcy nijak nie można porównywać do żadnego poprzedniego. Nigdy nie graliśmy takiej otwartej piłki jak teraz i następstwem tego są tracone bramki. Trenerowi potrzeba zawodników, którzy pasują do jego sposobu gry. Ok jest Van de Ven, który biega 37,5km/h ale nieprzypadkowo gra w Tottenhamie, który jest na 14 miejscu w lidze i ma o wiele więcej straconych bramek niż 'tragiczna' obrona Barcy z Cubarsim. Jakby w piłce chodziło tylko o bieganie, to bierzmy sprinterów na 100m z olimpiady. Przestań też pisać o tym Sorlothu bo jakie ma znaczenie jego gra skoro i tak ich lejemy. Także dzięki temu jak gra Cubarsi i Martin. Naprawdę nie chce mi się już tłumaczyć Ci takich błahych kwestii. Tak tylko pod przemyślenie dam Ci tylko to, że w tych czasach, o których wspomniałeś mieliśmy takich obrońców jak Mascherano 174cm (który szybkościowcem też nie był) czy Puyol 178cm, który pierwszy mecz w pierwszej drużynie zaliczył w wieku 21 lat... Podpowiem Ci...szybkości i wzrost to nie wszystko. Bez odbioru. Zamykam temat. Jeśli wciąż nie zrozumiesz, to ja już na to nie poradzę. Marudź dalej ale nie mi..
Paradoksalne jest to, że jak byśmy go nie mieli to by dominowała opinia, że może warto się nim zainteresować. Jak go mamy to dominuje opinia, że fajnie że gra taki turniej, lepiej będzie można go sprzedać. Wg mnie Xavi powinien pójść mocno w jego stronę i we wszystkich meczach, dopóki okienko jest otwarte, wystawiać go w pierwszym kosztem Ferrana. Może to by zdeterminowało go do odejścia..
I przestańcie narzekać na grę Barcy. To był po prostu wyrównany mecz, w którym Real dostał karnego, a Barca nie. To zauważyło. Mogli się cofnąć, okopać i od czasu do czasu kontrować. Jakbyśmy to my dostali karnego to najpewniej wynik byłby odwrotny i wszyscy bylibyśmy zadowoleni...
Wynika to z prostej rzeczy (swoją drogą po raz kolejny pokazujący, że statystyka to najlepsze narzędzie manipulacyjne). Mecze realu średnio 29568, mecze Barcelony 29276. Różnica to 292 osoby na mecz x 19 meczów wyjazdowych to 5548 w sumie w całym sezonie. El Clasico na SB 78819 widzów (to się liczy do puli Barcelony w tej statystyce), na CN 93265 (to dla Realu). Różnica 14446 na korzyść Realu. Po odjęciu obu klasyków to Barca jest na plus 8898 widzów w meczach wyjazdowych w poprzednim sezonie. Róznica wynika po prostu z tego, że CN ma większą pojemność od SB. Dziękuję za uwage;)
Mam prośbę do szefów strony. Jako że został miesiąc do pierwszego meczu domowego, może by wprowadzić codzienny raport z postępów prac. Coś na kształt 'kwestii godzin'. Proponuję roboczy tytuł 'Panuje optymizm'
Komentarze
0
Ludziki, to naprawdę nie jest powód do paniki ani obaw o bankructwo. Dwie kwestie:
1. Skoro banki dają pożyczki, to oznacza, że dobrze oceniają Barcelonę jako przedsiębiorstwo. Uwierzcie mi, żadnej bank nie dałby pożyczki potencjalnemu bankrutowi..
2. Porównam Wam to do najprostszej sytuacji, a mianowicie do sytuacji małżeństwa biorącego kredyty i pożyczki. Z małżonką zarabiamy około 20tys pln miesięcznie. Daje to około 250tys rocznie. Kredytów i pożyczek mamy na ponad 750tys. Uwierzcie mi, nie jesteśmy potencjalnymi bankrutami, nie mamy problemów ze spłacaniem tych zobowiązań i do tego prowadzenia przyzwoitego życia.
5
@Oskar28 Stary zgadzam się z Tobą w 100%. Też uważam, że Osimhen byłby idealny.
0
"można policzyć w skali sezonu na palcach jednej ręki (co najwyżej)"...skoro to jest co najwyżej, to ile to jest mniej niż na palcach jednej ręki? ????
2
No chyba trzeba być ślepym, żeby nie zorientować się, że to było specjalne wykartkowanie. Oczywiście nie wiedział, że Pedri wypadnie ale lepiej odpuścić u siebie z Kopenhagą i z czystą kartoteką podejść do poważnej rywalizacji.
Nawet nie krył się z uśmieszkiem pod nosem po tej kartce wczoraj.
0
@Borneo chłopie, nie masz pojęcia o czym piszesz. Pozwól że Ci wytłumaczę.
Są różne profile obrońców i są różne modele gry. Dla Ciebie wszystko jest takie same. Jakie znaczenie ma ile kiedyś traciliśmy bramek? I wtedy i teraz wygrywamy ligę, a to jest najważniejsze. Obecnego stylu Barcy nijak nie można porównywać do żadnego poprzedniego. Nigdy nie graliśmy takiej otwartej piłki jak teraz i następstwem tego są tracone bramki. Trenerowi potrzeba zawodników, którzy pasują do jego sposobu gry. Ok jest Van de Ven, który biega 37,5km/h ale nieprzypadkowo gra w Tottenhamie, który jest na 14 miejscu w lidze i ma o wiele więcej straconych bramek niż 'tragiczna' obrona Barcy z Cubarsim. Jakby w piłce chodziło tylko o bieganie, to bierzmy sprinterów na 100m z olimpiady.
Przestań też pisać o tym Sorlothu bo jakie ma znaczenie jego gra skoro i tak ich lejemy. Także dzięki temu jak gra Cubarsi i Martin.
Naprawdę nie chce mi się już tłumaczyć Ci takich błahych kwestii. Tak tylko pod przemyślenie dam Ci tylko to, że w tych czasach, o których wspomniałeś mieliśmy takich obrońców jak Mascherano 174cm (który szybkościowcem też nie był) czy Puyol 178cm, który pierwszy mecz w pierwszej drużynie zaliczył w wieku 21 lat... Podpowiem Ci...szybkości i wzrost to nie wszystko.
Bez odbioru. Zamykam temat. Jeśli wciąż nie zrozumiesz, to ja już na to nie poradzę. Marudź dalej ale nie mi..
26
Paradoksalne jest to, że jak byśmy go nie mieli to by dominowała opinia, że może warto się nim zainteresować. Jak go mamy to dominuje opinia, że fajnie że gra taki turniej, lepiej będzie można go sprzedać. Wg mnie Xavi powinien pójść mocno w jego stronę i we wszystkich meczach, dopóki okienko jest otwarte, wystawiać go w pierwszym kosztem Ferrana. Może to by zdeterminowało go do odejścia..
14
I przestańcie narzekać na grę Barcy. To był po prostu wyrównany mecz, w którym Real dostał karnego, a Barca nie. To zauważyło. Mogli się cofnąć, okopać i od czasu do czasu kontrować. Jakbyśmy to my dostali karnego to najpewniej wynik byłby odwrotny i wszyscy bylibyśmy zadowoleni...
12
Wynika to z prostej rzeczy (swoją drogą po raz kolejny pokazujący, że statystyka to najlepsze narzędzie manipulacyjne). Mecze realu średnio 29568, mecze Barcelony 29276. Różnica to 292 osoby na mecz x 19 meczów wyjazdowych to 5548 w sumie w całym sezonie. El Clasico na SB 78819 widzów (to się liczy do puli Barcelony w tej statystyce), na CN 93265 (to dla Realu). Różnica 14446 na korzyść Realu. Po odjęciu obu klasyków to Barca jest na plus 8898 widzów w meczach wyjazdowych w poprzednim sezonie. Róznica wynika po prostu z tego, że CN ma większą pojemność od SB. Dziękuję za uwage;)
10
@Fake69 niewielka różnica...
9
Mam prośbę do szefów strony. Jako że został miesiąc do pierwszego meczu domowego, może by wprowadzić codzienny raport z postępów prac. Coś na kształt 'kwestii godzin'. Proponuję roboczy tytuł 'Panuje optymizm'